omik13
05.10.06, 11:23
"Człowiek, którego współpracownicy – zawodowi dziennikarze, jak on sam od
wielu lat – wynoszą tajne informacje do zaprzyjaźnionych mediów. Przecieki,
intrygi, insynuacje, afery. To poważny cios w powagę Państwa i podważenie
zaufania obywateli do nowych służb" - pisze poseł Wierzejski.
"Kto normalny dziś w Polsce pójdzie i złoży deklarację współpracy do
kontrwywiadu, gdy jego szefem jest Macierewicz? Kto będzie chciał być »tajnym«
agentem? »Tajnym«? – to słowo od wczoraj w kontrwywiadzie polskim jest czystą
kpiną. Tak kończy się powierzanie tak odpowiedzialnych funkcji osobom
kompletnie nieodpowiedzialnym" - czytamy w blogu Wierzejskiego.
jak nigdy prawie ale teraz się z nim zgadzam.