capitalissimus
09.10.06, 08:22
Wielu parafian przestało chodzić do kościoła, bo ksiądz z ambony mówi coraz
bardziej kontrowersyjne rzeczy, np., że niepokornych będzie tępić do
dziesiątego pokolenia. Swoich parafian często określa jako "komunistów, capów
i prostaków, którym śmierdzi z gęby". Proboszcz otrzymał od biskupa kopię
listu, w którym parafianie skarżyli się na niego i potem szantażował ludzi,
którzy się pod nim podpisali. Wyzywał ich od komunistów i debili po szkole
specjalnej. Przeciwnicy podkreślają, że nie chodzi tylko o wulgarne słowa.
Ksiądz zapowiedział, że pieniądze z zasiłku pogrzebowego są dla niego. Oprócz
kosztów pogrzebu trzeba oddać 10 proc. otrzymanej sumy. Ksiądz Wołoszyn nie
chciał rozmawiać z dziennikarzami "Dziennika". Gdy zobaczył, że fotoreporter
robi mu zdjęcie, z okrzykiem "oddawaj te zdjęcia, sk..." ruszył w pościg.
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/komunisci-cepy-i-prostaki-ksiadz-obraza-parafian,799358,2943
Tan ksiądz-patriota daje innym, zahukanym przez lewactwo łże-kapłanom,
właściwy przykład jak postępować z ZOMOwcami.