Dodaj do ulubionych

Jaka jest różnica

10.10.06, 00:53
Co zrobiłby amerykański polityk, gdyby z dachu jego domu spadł robotnik?

Przede wszystkim wyraziłby z tego powodu swoje głębokie ubolewanie, następnie
odwiedził rannego w szpitalu, oferując pomoc rodzinie, potem wynająłby
adwokata i ogłosił komunikat, biorąc winę na siebie. Gdyby okazało się, że
robotnik był na dachu nielegalnie, minister najprawdopodobniej podałby się do
dymisji.

Co robi w takiej sytuacji polski minister? Milczy, udaje że nic się nie
stało, przy pomocy instytucji rządowych szuka winnych i sposobów wykręcenia
się od odpowiedzialności.

Przypomnijmy, że prokuratura i inspektorat pracy w Krakowie ustaliły
wstępnie, że robotnik, który 3 października b.r. spadł z dachu podczas
remontu domu ministra, Zbigniewa Wassermanna, był tam zatrudniony
nielegalnie. Zdaniem ministra – zleceniodawcy, sprawcą nielegalnego
zatrudnienia był „właściciel jednej z firm, wykonujących te prace”. Ten
ostatni się jednak wypiera, twierdząc, że, co prawda, ofiara jest jego
rodzonym bratem, ale z firmą nie miała nic wspólnego. Trudno uwierzyć,
jeszcze trudniej zakwestionować.

Nielegalne zatrudnianie pracownika, zwłaszcza przy drobnych sprawach
remontowych, do opieki nad dzieckiem, czy przy pracach ogrodniczo-rolnych,
jest w Stanach Zjednoczonych dość popularne. Pokusa zaoszczędzenia na płacy,
a zwłaszcza na składce ubezpieczenia socjalnego (odpowiednik polskiego ZUS)
bywa silna. O ile jednak przyłapanie Wal-Mart, czy dużego farmera na
zatrudnianiu nielegalnych emigrantów z Meksyku kończy się na stosunkowo
niewielkiej karze grzywny, o tyle w przypadku polityka, a więc kogoś, kto
daje przykład, jest końcem kariery.

Więcej na:
www.fijor.com
Obserwuj wątek
    • sw.wesoly Re: Jaka jest różnica 10.10.06, 00:57
      a skad ty znasz cala prawde w tej sprawie ????

      jak dwonie do firmy jakiejs , zeby mi np.
      przeczyscili komin i przysylaja ci kominiarza
      to sprawdzasz czy ma ubezpieczenie i legalnie pracuje ???
      • sw.wesoly Re: Jaka jest różnica 10.10.06, 00:58
        a jak sie kominiarz z dachu spieroli to twoja wina ?
      • james_bond007 Re: Jaka jest różnica 10.10.06, 01:03
        A ty nie sprawdzasz, to ci "czyści komin"? Zrób se lepiej test na HIV...
        • sw.wesoly Re: Jaka jest różnica 10.10.06, 01:10
          james_bond007 napisał:

          > A ty nie sprawdzasz, to ci "czyści komin"? Zrób se lepiej test na HIV...


          szur szur ???
    • sw.wesoly Re: Jaka jest różnica 10.10.06, 01:01
      szukacie POlanty juz dziury w calym

      a to ze kaczka za gruby

      a to ze Dorn mial za krotkie spodnie i skarpetki
      mu bylo widac
      a to ze gosiewski niewyraznie mowi

      tak jakby qrwa hienna hospicjanka
      rakieta
      i donek wyraznie mowili

      PO - DNO !
      • kum.z.antalowki Minister zatrudniając na czarno okrada państwo... 10.10.06, 01:38

        Ex premier, kandydat na prezydenta Warszawy, wyłudził z państwowej kasy 14
        tysięcy zł, a przyłapany przez dziennikarzy - przez kilka godzin kręcił, zanim
        obiecał, że tę forsę zwróci do kasy...

        • mgr.imprezio Minister zatrudnił fimę, Działajacą legalnie, 10.10.06, 01:50
          placacą podatki TO na jakich zasadach zatrudnia właściciel i czy w ogóle
          zatrudnia swego brata usługobiorcę nie interesuje.
          • kum.z.antalowki Wyglada że choć firma firmą - ten robił na czarno 10.10.06, 03:33
            A jesli na czarno - to musiał ktoś go wpuścić i musiał mieć umowę wprost z
            właścicielem. Jak ktoś prywatny ma domek na uboczu i najmie pracownika do
            poprawek na dachu płacąc z ręki do ręki - jest szansa,że wszystko pójdzie
            gładko i ciut grosza się przyoszczędzi. Ale na obiekcie takiego VIPa,
            obserwowanym i pilnowanym - niczego sie nie da ukryć. A juz zwłaszcza - gdy
            dojdzie do poważnego wypadku przy pracy pzyjeżdza karetka, do sprawy włącza się
            Państwowa Inspekcja Pracy, firma ubezpieczeniowa, policja, prokuratura. I
            wszystko wyłazi na jaw. Albo się - wykorzystując pozycję - sprawie łeb ukręca,
            ale na krótko, bo zaraz i tak wszyscy wszystko wiedzą i jeszcze wyłazi na
            wierzch wykorzystywanie możliwości wynikających z zajmowanego stanowiska
            do "ukręcanie łba". I robi się jeszcze gorsza sprawa i zaczyna śmierdzieć.
            Po prostu - jesli się zajmuje wysokie stanowisko - trzeba przestrzegać, nawet
            drobnych przepisów szczególnie skrupulatnie, wykupywać ubezpieczenie itp.
            Bycie ViPem oprócz splendorów, ma jedną wadę - im wyżej wlazłeś, tym bardziej
            widać ci tyłek. I ludzie gadają, i oburzają się. A zwłaszcza na bezczelnych
            stróżów prawa i sprawiedliwości, którzy nie przestrzegają prawa... i kantuja
            własne państwo, które przysięgali strzec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka