goniacy.pielegniarz
21.10.06, 13:46
Nikt chyba nie jest w stanie powiedzieć, ile nie tak dalekich od PiSu osób
odstrasza PiSowszczyzna i cała ta rewolucyjna atmosfera, która się z tym
łączy. Pisząc o PiSowszczyźnie, mam na myśli wszystko, co się z tym łączy, a
forum jest po prostu jej najbardziej ekstremalną i zradykalizowaną wersją.
Otóż w PiSowszczyźnie każde wystąpienie przeciwko niej nie może być
motywowane własnymi racjami czy przekonaniami, bo z definicji motywowane jest
jakimiś powiązaniami i interesami, najczęściej ciemnymi i skrywanymi przed
opinią publiczną. Nawet jeśli trafią się jacyś uczciwi przeciwnicy, to są to
wyjątki i raczej dotyczą jednostek, a nie grup czy całych środowisk.
PiSowszczyzna prawie nigdy nie uznaje, że jej przeciwnicy mają własne racje i
przekonania, choćby i takie które PiSowszczyzna uznałaby w swej łaskawości za
głupie i szkodliwe. Takiego zaszczytu dostępuje mało kto. Ponadto każdy
przykład niegodnego zachowania u przeciwników PiSowszczyzny jest argumentem
potwierdzającym tezę o nieczystości środowiska przeciwników jako całości.
Inaczej jest, jeśli chodzi i PiSowszczyznę i jej zwolenników. W ich przypadku
pojęcie interesu nie istnieje, chyba że chodzi o interes publiczny. Ich
działania motywowane są wyłącznie własnymi racjami i przekonaniami, które z
definicji są jedynymi słusznymi. Zwolennicy PiSowszczyzny są także z
definicji bardziej uczciwi od jej przeciwników, a niegodne zachowanie w
przypadku jej zwolenników jest tylko wyjątkiem potwierdzającym tezę o
czystości tego środowiska jako całości.