Dodaj do ulubionych

Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski

23.10.06, 20:47
akt pod dyktando ZSRR! Tak przynajmniej twierdzi kaczystowski zarządca
komisaryczny (błędnie nazywany prezydentem) miasta stołecznego Warszawy i jego
przydupasy.
"Odbudowa Warszawy ze zniszczeń wojennych BUDZI GROZĘ należy do SPRAW
KONTROWENSYJNYCH jako działanie pod dyktando Związku Radzieckiego mające
charakter ANTYPAŃSTWOWY"
Takim właśnie stwierdzeniem, godnym jakiegoś ziomkostwa byłych SSmanów,
warszawscy kaczyści skwitowali nadludzki wysiłek podniesienia stolicy ze
zniszczeń wojennych.
Odbudowa stolicy jest więc, według kaczystowskich szmat, czymś ocerającym się
o tzw. zbrodnię komunistyczną, a jak wiemy powstanie które doprowadziło do
tego że 80% miasta legło w gruzach czymś wspaniałym i godnym wielkich obchodów
rocznicowych.
Ja nie wiem czy ci ludzie sami z siebie są takimi ćwierćinteligentami, czy
poprostu skrajnie fanatyczny antykomunizm tak wypalił im mózgi.
Obserwuj wątek
    • ezomir a co sie dalo wtedy zrobic? 25.10.06, 09:25
      a tu akurat ich troche rozumiem...

      nienawidze komunizmu za zbrodnie na architekturze

      natomiast odbudowe nalezalo podjac
      i podjeto sie jej tak jak warunki pozwalaly
      sprawa jest owszem kontrowersyjna ale i historyczna
      nic nie poradzimy na to w jaki sposob stolyce odbudowano
      • neandertaldczyk co mozna zrobić 25.10.06, 10:39

        > sprawa jest owszem kontrowersyjna ale i historyczna
        > nic nie poradzimy na to w jaki sposob stolyce odbudowano

        zawsze mozna przebudować, technicznie to żaden problem
        • ezomir Re: co mozna zrobić 25.10.06, 10:45
          za to z finansowego owszem
        • humbak Re: co mozna zrobić 25.10.06, 11:43
          No... nie byłbym taki pewien. W sytuacji gdy masz fragmenty starej zabudowy wymieszane z blokami i budynkami z okresu socraelizmu mógłby być problem.. zwłaszcza ze względu na skalę przedsięwzięcia. Warszawa jest zasadniczo stracona. W tej chwili jedyna szansa to zrobić zeń nowoczesne miast, pozostawiając to ze starówki co zostało odbudowane w całości.
      • indris Re: a co sie dalo wtedy zrobic? 25.10.06, 11:01
        Odbudowano Nowy Świat (1951). Odbudowano Starówkę (rok 1953, apogeum epoki
        stalinowskiej, jakby ktoś nie pamiętał). Gdyby nie ustrój socjalistyczny nie
        dokonano by tego nigdy. MDM może budzić kontrowersje, ale kamienice z
        podwórkami-studniami nie były specjalnie lepsze.
        Antykomunizm odbiera niektórym rozum. Zresztą sam Marcinkiewicz od tych
        kretyństw się odciął.
        • wikul Re: a co sie dalo wtedy zrobic? 26.10.06, 00:24
          indris napisał:

          > Odbudowano Nowy Świat (1951). Odbudowano Starówkę (rok 1953, apogeum epoki
          > stalinowskiej, jakby ktoś nie pamiętał). Gdyby nie ustrój socjalistyczny nie
          > dokonano by tego nigdy. MDM może budzić kontrowersje, ale kamienice z
          > podwórkami-studniami nie były specjalnie lepsze.
          > Antykomunizm odbiera niektórym rozum. Zresztą sam Marcinkiewicz od tych
          > kretyństw się odciął


          A może byś wyliczył czego nie odbudowano ?
          Utrzymujesz że tylko za socjalizmu można odbudowywać zabytki ? Znasz Wrocław,
          Gdańsk, Kołobrzeg i inne historyczne miasta ? Zapoznaj sie kiedy tam mozna było
          odbudowywać zabytki. Zobacz ich zdjęcia sprzed 1989 r. A słyszałeś może ile
          zabytków materialnych: cmentarzy, zamków, pałaców, dworów itp.obiektów, często
          odebranych właścicielom, świetnie zachowanych po wojnie a zniszczonych,
          zdewastowanych i unicestwionych za tzw.komuny po przejęciu na własność przez
          państwo ? Nie słyszałeś czy rżniesz głupa ?
          P.S. W jednym masz rację, wybudowanie MDM-u w Warszawie, KDM-u we Wrocławiu
          itp.socrelistycznych budowli możliwe było tylko za komuny.
          Świetnym przykładem jest tutaj Kołobrzeg. Co wybudowano za komuny i co po niej.
      • tornson Wolę nowoczesne blokowiska od starych 25.10.06, 11:31
        cuchnących stęchlizną kamienic, z masą robactwa w ścianach.
        • tornson I te okna parterowe na wysokości wzroku człowieka 25.10.06, 11:32
          spacerującego ulicą, typowe dla starego budownictwa. Siłą by mnie to takiej
          rudery nie przeprowadzili.
          • humbak Re: I te okna parterowe na wysokości wzroku człow 25.10.06, 11:39
            Niewiele wiesz o kamiennicach, co?:) A poza tym nowoczesność nie jest żadną zaletą. Budynek ma być estetyczny i funkcjonalny. Bloki z wielkiej płyty i wielkiego bloku nie spełniały(ją) raczej tych wyamgań.
            • tornson Re: I te okna parterowe na wysokości wzroku człow 25.10.06, 11:43
              humbak napisał:

              > Niewiele wiesz o kamiennicach, co?:) A poza tym nowoczesność nie jest żadną zal
              > etą. Budynek ma być estetyczny i funkcjonalny.
              I takie są właśnie mieszkania w blokach. Zatęchłe kamienice raczej niewiele mają
              wspólnego z estetyką.

              > Bloki z wielkiej płyty i wielkie go bloku nie spełniały(ją) raczej tych wyamgań.
              Antykomunistyczna propaganda. Niby dlaczego nie spełniają? Tanie budownictwo
              zapewniające mieszkania ogromnej licznie ludzi, najlepsze co może być w
              budownictwie.
              • humbak Re: I te okna parterowe na wysokości wzroku człow 25.10.06, 11:51
                1. niska izolacyjność dźwiękowa,
                2. niska izoalcyjność termiczna (wielki blok był pod tym względem nienajgorszy jeśli zastosowano jego własne docieplenia), a więc koniecznośc docieplania.
                3. niska jakość wykonania w przypadku wielkiego bloku- monolityczne połączenia płyt wykonane fatalnie wielu przypadkach.
                4. częste problemy z klawiszowaniem płyt
                5. jeśli do betonu dodawano odpadów hutniczych pojawiają się problemy z używaniem np. tel. komórkowego w mieszkaniu:)

                Budownictwo wielkoblokowe i wielkopłytowe nie ma w subie ni grama estetyki z samego założenia. Jedyne co można zrobić to ładnie utynkować. Jeśli chcesz zobaczyć fajnie zaprojektowane osiedla z płyty musisz wybrać się na osiedla na których eksperymetnowano z projektami- ja wiem o czymś takim w Zamościu- realizowano projekty polibudy z Krk. Tyle że to jest rzadkość.

                A co do kamiennic- Ty nie mówisz o wadach ich samych tylko o ich zaniedbaniu.
                • tornson Re: I te okna parterowe na wysokości wzroku człow 25.10.06, 11:56
                  humbak napisał:

                  > 1. niska izolacyjność dźwiękowa,
                  Przesadzasz, moi kumple mieli stancję w bloku i robili ostre imprezki, nikt się
                  nie skarżył na hałas. Za to inni którzy mieszkali w jakiejś kamienicy w Sopocie
                  nawet muzyki nie mogli głośniej suchać.

                  > 2. niska izoalcyjność termiczna (wielki blok był pod tym względem nienajgorszy
                  > jeśli zastosowano jego własne docieplenia), a więc koniecznośc docieplania.
                  No i docieplano bloki, jaki to problem?

                  > 3. niska jakość wykonania w przypadku wielkiego bloku- monolityczne połączenia
                  > płyt wykonane fatalnie wielu przypadkach.
                  Jakoś żaden blok się jeszcze nie zawalił.

                  > 4. częste problemy z klawiszowaniem płyt
                  > 5. jeśli do betonu dodawano odpadów hutniczych pojawiają się problemy z używani
                  > em np. tel. komórkowego w mieszkaniu:)
                  Nigdy nie spotkałem czegoś takiego ani nie słyszałem by ktoś miał z tym problem.
                  • humbak Re: I te okna parterowe na wysokości wzroku człow 25.10.06, 12:03
                    > Przesadzasz, moi kumple mieli stancję w bloku i robili ostre imprezki, nikt się
                    > nie skarżył na hałas. Za to inni którzy mieszkali w jakiejś kamienicy w Sopocie
                    > nawet muzyki nie mogli głośniej suchać.

                    Nie, nie przesadzam. To jest czysta fizyka. Płyta żelbetowa cinko izoluje dźwięk i już. Twoi znajomi milei po prostu mniej, lub bardziej wyrozumiałych sąsiadów.

                    > No i docieplano bloki, jaki to problem?

                    Kilka razy w latach dziewiędziesiątych;)

                    > Jakoś żaden blok się jeszcze nie zawalił.

                    Zdaje się że nie, ale są jeszcze innego rodzaju problemy- odpadające tynki, mostki termiczne itd.

                    > Nigdy nie spotkałem czegoś takiego ani nie słyszałem by ktoś miał z tym problem

                    Ja natomiast tak. Ze szlaką w ścianach sam miałem problem podczas pobytu w Krk.
            • indris Niewiele tu chyba wiedzą... 25.10.06, 17:00
              ...o historii odbudowy Warszawy. Pierwszy etap, to Nowy Świat, Starówka,
              Krakowskie, Muranów, Mirów, MDM, Krucza. Blokowiska to średni i późny Gomułka i
              potem Gierek.
              • katrina_bush Warszawa bez "komunistycznego" Starego Miasta... 25.10.06, 17:53
                Warszawa bez "komunistycznego" Starego Miasta, Krakowskiego Przedmiescia i Nowego Swiatu - to
                bylby dopiero "Paryz Wschodu" !!!

                • humbak Re: Warszawa bez "komunistycznego" Starego Miasta 25.10.06, 18:07
                  Tylko że zasadniczo nie o tym mowa. Problem w tym że oprócz fragmencików odbudowanych takimi jakimi były, oraz fragmentów stanowiących jakąś calość jak MDM, całość to jeden wielki chaos.
        • kkkaczory_biss_brothers Re: Wolę nowoczesne blokowiska od starych 25.10.06, 16:45
          No to jedz do bylego cccp, twojej duchowej ojczyzny. Tam maja mnostwo
          nowoczesnych blokowisk jeszcze piekniejszych od naszych. I lepiej ocieplonych,
          bo zamiast szyb maja dykte albo sklejke, a jako firanki gazety.
    • krystian71 bo budzi groze.Nie sama odbudowa,co tu glupio 25.10.06, 09:28
      insynuujesz, ale jej sposob .
      PS Powstanie Warszawskie nie zrujnowalo miasta w 80% , zrobila to metodyczna
      akcja Niemcow po upadku tego Powstania
      • tornson Re: bo budzi groze.Nie sama odbudowa,co tu glupio 25.10.06, 11:34
        krystian71 napisała:

        > insynuujesz, ale jej sposob .
        > PS Powstanie Warszawskie nie zrujnowalo miasta w 80% , zrobila to metodyczna
        > akcja Niemcow po upadku tego Powstania
        Gdyby nie było powstania, nie byłoby burzenia stolicy. Lub gdyby powstanie
        zakończyło się zwycięstwe, ale to drugie mogło się ziścić tylko i wyłącznie
        gdyby powstanie zostało skoordynowane z działaniami Armii Czerwonej.
        • krystian71 Re: bo budzi groze.Nie sama odbudowa,co tu glupio 25.10.06, 11:39
          gdyby nie bylo tej szmatlawej armii czerwonej , co wpychala sie wszedzie a
          potem wszedzie, w Afganistanie chociazby dostala by w doope, zadne powstanie
          przeciwko niej i szwagom nie byloby potrzebne.
          Zwlaszcza ,jak wezmie sie pod uwage , ze sie z hitlerowcami sprzysiezyla w 39 ,
          a w 44 nasi chlopcy w Warszawie nie musieli o zmianie frontu wiedziec.
          Jak sie raz ktos zeszmacil sojuszem z Zsrr i Hitlerowcami , to juz brudny
          pozostal.
          Co nie , Tomson?>
          • tornson Re: bo budzi groze.Nie sama odbudowa,co tu glupio 25.10.06, 11:52
            krystian71 napisała:

            > Jak sie raz ktos zeszmacil sojuszem z Zsrr , to juz brudny
            > pozostal.
            > Co nie , Tomson?
            Czyli Churchil, Roosvelt i cała sprzymierzona z ZSRR koalicja antyhitlerowska to
            według ciebie brudne szmaty?
    • citisus Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 09:35
      Jesteś zwolennikiem architektury pałacu im. Józefa Stalina ??
      Podoba ci się socrealizm ?
      Wolisz blokowiska z wielkiej płyty zamiast secesyjnych kamienic,
      uliczek i uroczych zakątków ?

      Tak ???
      • grzegorzlubomirski Tak urocze zakatki w Warszawie przed wojna 25.10.06, 10:35
        70% to byly rudery smierdzace budy gdzie zyla biedota. Praga nie zostala
        zburzona i moze na nieszczescie dla niej.
      • obraza.uczuc.religijnych Gdyby nie ten pałac 25.10.06, 10:36
        to Marionetkiewicz nie mógłby się oblizywać na Miss World.
        • neandertaldczyk Re: Gdyby nie ten pałac 25.10.06, 10:43
          przebudowywano wielowiekowe zamki i pajaca można przebudować

          tylko dać szansę architektom napewno coś wymyślą
      • tornson Wolę pałac Stalina od tych nowych biurowców. 25.10.06, 11:35
        Przynajmniej ma jakiś swój niepowtarzalny styl.
        • humbak Re: Wolę pałac Stalina od tych nowych biurowców. 25.10.06, 13:00
          Na przykład od tego:
          www.pilkington.com/applications/case+studies/poland/metropolitan+warsaw+project+reference.htm
          ?:)
          A PKiN polega między innymi na tym że ma w sobie elementy lokalne więc w zamyśle nie miał być niepowtarzalny. A poza tym w Moskwie jest takich syfów z pięć.
      • snajper55 Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 11:36
        citisus napisał:

        > Wolisz blokowiska z wielkiej płyty zamiast secesyjnych kamienic,
        > uliczek i uroczych zakątków ?

        Blokowisk w czasie odbudowy Warszawy nie budowano. Budowano właśnie urocze
        zakątki i kamieniczki.

        S.
        • wikul Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 26.10.06, 00:32
          snajper55 napisał:

          > citisus napisał:
          >
          > > Wolisz blokowiska z wielkiej płyty zamiast secesyjnych kamienic,
          > > uliczek i uroczych zakątków ?
          >
          > Blokowisk w czasie odbudowy Warszawy nie budowano. Budowano właśnie urocze
          > zakątki i kamieniczki.
          >
          > S.


          Zależy jaki okres przyjmiemy za "Odbudowę". Czy np. Osiedle za Żelazna Bramą
          to jeszcze odbudowa czy już nie. Lub inaczej, czy rządy Gomułki z jego
          superoszczędnosciowym, tandetnym budownictwem zaliczymy do odbudowy czy nie.
      • tornson A co do blokowisk. 25.10.06, 11:36
        To policz ilu ludzi może mieszkać w piętrowej kamienniczce, a ilu w 10 piętrowym
        wieżowcu. Do tego kamieniczki cuchną stęchlizną i mogą się tam grzyby zalęgnąć.
        • humbak Re: A co do blokowisk. 25.10.06, 13:07
          Aleś się uwziął:) Twoja wizja budownictwa jest widzę taka: kamienica z definicji jest zimna brudna i zawilgocona a najważniejsze jest by upadkować jak najwięcej ludzi na jak najmniejszej powierzchni.
    • neandertaldczyk Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 10:38
      tornson napisał:


      > Takim właśnie stwierdzeniem, godnym jakiegoś ziomkostwa byłych SSmanów,

      raczej się to nazywało żydokomuna

      • mmikki Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 10:49
        >
        > raczej się to nazywało żydokomuna

        że PiS to komuna lub dzieci komuny, to wiadomo, ale co ty z tymi Żydami? to
        Marcinkiewicz też?
        • krystian71 Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 10:52
          PiS to komuna lub dzieci komuny, to wiadomo, ale co ty z tymi Żydami? to
          > Marcinkiewicz

          chcialbys, ale w to juz tylko wierzy twoja tesciowa
          • mmikki Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 10:53
            że w co wierzy moja teściowa i czego bym chciał?
    • rydzyk_fizyk Może jakieś źródło? 25.10.06, 10:54
      skąd wziałeś takie kosmiczne stwierdzenie?
      • p.smerf Re: Może jakieś źródło? 25.10.06, 11:00
        Nie wiem, czy to idoiotyczne stwierdzenie jest prawdziwe czy nie. Ale może mieć
        jakieś podłoże. Półtora roku temu, w reportażu pokazano, że na Muranowie
        (osiedlu zbudowanym na hałdzie gruzu) pękają śmietniki.
        Zapytany co z tym zrobić, ówczesny prezydent Warszawy, pan Lech Kaczyński
        powiedział (sam słyszałem). "No coś trzeba będzie z tym zrobić, ale to przecież
        nie MY budowaliśmy". A więc stary Warszawiak, syn powstańca, powiada: "NIe my".
        A kto? Une?
      • indris Źródło 25.10.06, 16:00
        Jest np. tutaj

        "Trybuna" pisze o tej sprawie od kilku dni
    • kruder76 Odbudowa Warszawy to była dziejowa konieczność 25.10.06, 11:01
      Inna sprawa, że została wykorzystana przez komunistów do legitymizacji swojej
      władzy.
      • p.smerf Re: Odbudowa Warszawy to była dziejowa koniecznoś 25.10.06, 11:17
        A czy znasz taką władzę na świecie, która by nie wykorzystała?
        Przypominam, że zachodni eksperci orzekli, że Warszawy nie opłaca się
        odbudowywać. Należy zostawić jak jest, niech zarośnie i wybudować coś obok.
      • tornson I prawidłowo, bo tylko oni byli to w stanie zrobić 25.10.06, 11:41
        Kapitaliści szukaliby wszędzie korzystnego rachunku ekonomicznego i stolicę
        najpewniej przenieśli do Łodzi, a Warszawę odbudowywanoby pewnie do dzisiaj.
    • indris Rekord skretynienia 25.10.06, 11:16
      Wg tego barana aktem propaństwowym byłoby więc nieodbudowywanie Warszawy...
      Mam jednak wrażenie, ze ci paranoicy zdążą swój rekord jeszcze pobić.
    • humbak Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 11:33
      A co było w tym nadludzkiego jeśli wolno spytać?
      • tornson Wyobraź sobie że dzisiejsza Polska w której 25.10.06, 11:45
        za sukces uznaje się z budowanie w rok kilku kilometrów autostrad, odbudowuje
        Warszawę. W sto lat by nie odbudowano stolicy. Postawionoby kilka biurowców i
        centrów handlowych, a większość miasta i tak leżałaby w gruzach.
        • humbak Re: Wyobraź sobie że dzisiejsza Polska w której 25.10.06, 11:57
          Hę? Budowanie autostrad to błędy organizacyjne i problemy z finansowaniem- za które odpowiadają politycy. Więc nie ma tu wogóle o czym gadać. Wywiezienie gruzu i budowa sporej części miasta to nie jest rzadne nadludzki wysiłek. Przedsiewzięcia związane z budową całego miasta miały miejsce już wielokrotnie i nie ma w tym nic niezwykłego. Odbudowa jest oczywiście bardziej problematyczna, ale jeśli pieniądze na to organizuje 40 milionowy (nawet zniszczony) kraj, nie widzę problemu. Praca mieszkańców miasta to rzecz miła, zasługująca na podkreślenie, ale nie ma w tym nic nadludzkiego.
          • tornson W zaściankowym kapitalistycznym kraju, 25.10.06, 13:49
            jakim byłaby Polska gdyby nie komuna, ludzie pracowaliby na oligarchów i na
            odbudowę Zachodniej Europy a nie na swój kraj.
            • humbak Re: W zaściankowym kapitalistycznym kraju, 25.10.06, 15:41
              Tomson, weźże z tą swoją utopią przestań. Gdyby nie komunizm w Polsce przez te 50 lat powstawałby powoli normalny kapitał prywatny i nie byłoby problemu z jego brakiem w momencie otwierania rynku. Nawet jeśli ktoś pracuje w większym koncernie jego majętność stopniowo rośni i jeśli ma dość czasu może się z czasem uniezależnić. Nie jest to reguła co widzimy na podstawie rynku samochodów chociażby, ale to jest rynek specyficzny, gdie duże znaczenie ma marka i potrzebny jest duży kapitał.
    • ja.wars skad ten cytat kaczystow? 25.10.06, 11:43
      "Odbudowa Warszawy ze zniszczeń wojennych BUDZI GROZĘ należy do SPRAW
      KONTROWENSYJNYCH jako działanie pod dyktando Związku Radzieckiego mające
      charakter ANTYPAŃSTWOWY"

      podaj linka, bo to niewiarygodne.
      • tornson A skąd ja ci link wytrzasnę? 25.10.06, 11:50
        To głośna sprawa, w której chodziło o tablicę upamiętniającą pracę Ochotniczych
        Batalionów Odbudowy Warszawy na stadionie Polonii. Komisarz Warszawy i jego
        świta takimi właśnie "argumentami" wyrazili swój sprzeciw.
        • ja.wars Re: A skąd ja ci link wytrzasnę? 25.10.06, 11:54
          Jesli to prawda, to te kanalie powinny byc natychmiast zdymisjonowane i
          wypedzone z Wawy odbudowanej przez komune.
    • haen1950 Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 11:55
      Ten głupek naoglądał się albumu projektowego lewobrzeżnej Warszawy. W dobrej
      pracowni architektonicznej przygotowanym. Była tam wizja miasta ciekawego,
      rzymskiego, imperialnego. W skrócie: solidność, kamień, przestrzeń. Usiana
      bohaterami pracy socjalistycznej. Zostały z tego PKiN i ciąg do placu
      Konstytucji. No i solidne budownictwo na obrzeżach Warszawy.
      Było też kompletne metro. I to było najwazniejsze. Dziękujmy Jaruzelskiemu, że
      rozpaprał tę robotę, nikt o tym nie pamieta. Natomiast każdy playboy, nawet
      wyleniały, chetnie się do tego podłącza.
      • verbaveritatis Pisowskie brednie 25.10.06, 12:45
        Mówienie takich bredni o odbudowie, a własciwie niemal budowie od podstaw
        miasta, jak to czynią pisowcy, zasługuje na publiczne lanie. Na Placu
        Konstytucji na przykład. Wątpie, czy ewentualna powojenna władza prawicowa
        odbudowałaby w takim kształcie Stare Miasto. W tym nieszczęsciu mielismy i
        yrochę szczęścia, choc odbudowa Warszawy kosztowała nas krocie. A gdzie mowa o
        odbudowie Gdanska czy Wroclawia? Albo Szczecina? Na kolana, gó..arstwo!
        • antoni.goczal Re: Pisowskie brednie 25.10.06, 13:24
          To święta prawda, a nie brednie. Jak tylko wojska NATO opuściły gościnną
          `7.01.1945 stolicę to natychmiast rozpoczęło się niszczenie Miasta. I trwało to
          2005 - do czasu gdy odzyskalismy wolność !!!!
          • joannabarska Re: Pisowskie brednie 25.10.06, 14:03
            Goczal, dowcopnie to ująłeś, ale w sumie to bardzo smutne.
    • pink.freud Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 14:46
      Warszawiacy wiele by dali by nie uszczęśliwiać ich tą odbudową!!!!!!!!!!!!!!!
      Na miejsce ich zburzonych domów budowano to co komuchom pasowało i oddawano przyjezdnym. Warszawiakom zabrano ich własność i zabroniono powrotu do własnego miasta. Klimat i architektura Warszawy zostały bezpowrotnie zniszczone przez komusze bydło.
      Gdyby Polska odzyskała w 1945 niepodległość i odbudową zajmował się rząd prawicowy taki jak PIS czy LPR a nie lewactwo w rodzaju PO-SLD odbudowa przebiegła by w sposób cywilizowany i trwała 3x krócej, jak to miało miejsce w Niemczech zachodnich.
      • atak.spawacza Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 15:56
        pink.freud !

        Gdyby głupota umiała fruwać to Twoi rodzice karmili by Cię z procy.
        • p.smerf Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 17:00
          > Gdyby głupota umiała fruwać to Twoi rodzice karmili by Cię z procy.

          I pewnie to robią. Tak kretyńskiego listu już dawno nie czytałem.
      • indris Spróbuj to powiedzieć... 25.10.06, 16:24
        ...na Rynku Starego Miasta w Warszawie (odbudowany w 1953). Ale przedtem się
        ubezpiecz.
        • alistair-p Zapraszam na Szmulki....... 25.10.06, 17:46
          Pink freud- zapraszam na Szmulki albo Targówek,pogadamy o architektórze :-)))
          • alistair-p Errata 25.10.06, 17:46
            architekturze - oczywiście.
    • bartoszcze Re: Odbudowa Warszawy po IIWŚ to antypolski 25.10.06, 23:44
      tornson napisał:

      > Odbudowa stolicy jest więc, według kaczystowskich szmat, czymś ocerającym się
      > o tzw. zbrodnię komunistyczną,

      Jak się tak zastanowić, to biorąc pod uwagę, że odbudowa Warszawy następowała
      m.in. poprzez przymusowe dostawy materiałów budowlanych z innych regionów,
      zwłaszcza Dolnego i Górnego Śląska, to jakąś ciekawą kwalifikację prawną dałoby
      sie znaleźć:)

      > a jak wiemy powstanie które doprowadziło do
      > tego że 80% miasta legło w gruzach czymś wspaniałym i godnym wielkich obchodów
      > rocznicowych.

      Może im się podobał klimat ruin?:) zwłaszcza że ich rodzinny domek zdaje się
      przetrwał..
    • ja.wars Gdyby nie komuna, Wawy by NIE bylo 25.10.06, 23:59
      zwyczajnie, bo kapitalizm nastawiony tylko na zyski na pewno nie obudowalby
      czesci miasta w oryginalnym stylu. Raczej Wawa wygladalaby jak powojenne
      miasteczka amerykanskie, czyli domki z blachy i tektury - tanie i bylejakie. A
      PEKIN do dzis jest najwspanialszym budynkiem Wawy, bo miesci w sobie kilka
      tetrow, kin, PAN, pogromne sale wystawowe, basen, etc. Kapitakizm nie zbudowal
      zadnego obiektu uzytecznosci publicznej poza komercyjnymi swiatyniami
      konsumpcji.
      • humbak Re: Gdyby nie komuna, Wawy by NIE bylo 26.10.06, 00:01
        A
        > PEKIN do dzis jest najwspanialszym budynkiem Wawy, bo miesci w sobie kilka
        > tetrow, kin, PAN, pogromne sale wystawowe, basen, etc

        Mylisz wspaniałość z wielkością.

        Kapitakizm nie zbudowal
        > zadnego obiektu uzytecznosci publicznej poza komercyjnymi swiatyniami
        > konsumpcji.

        Ale za to stworzył parę ładnych budynków:P
        • ja.wars Re: Gdyby nie komuna, Wawy by NIE bylo 26.10.06, 00:07
          dla mnie wspanialosc to uzytecznosc publiczna. Brzydza mnie natomiast
          wszystkie galerie handlowe i caly ten bazar badziewia. Palac kultury jest
          ladniejszy niz wiele z nowych wiezowcow warszawskuch, ktore strasza swa
          szpetota. Ma urok klasycznej symetrii. A rzezby ludzi pracy okolo PKIinu sa
          cudowne w porownaniu z ohyda reklam, ktore strasza na wiekszosci budynkow w
          Wawie. komercja to ohyda.
          • humbak Re: Gdyby nie komuna, Wawy by NIE bylo 26.10.06, 00:14
            Chopie, o czym Ty gadasz? PKiN ma zrąbane proporcje, do tego kompletnie nie pasuje do niczego wokoło (to akurat częste w naszym kraju).
            Rzeźb nie wykonują ludzie pracy tylko artyści. Taka jest zasada.
            A jeśli wspaniałość chcesz mierzyć tym ile rzeczy można było zmieścić w budynku, to powinni byli postawić zwykły prostopadłościan i dodać tam co się da.
            Reklamy nie są integralną częścią obiektów. Powiesić reklamę można na wszystkim zasadniczo i zawsze będzie to wyglądało fatalnie (czasem jest to jednak korzystne bo daje kasę na remont).
            A budynek jest ładny jesli inwestor czuje potrzebę postawienia czegoś ładnego. A to się poprawia.
            • ja.wars Re: Gdyby nie komuna, Wawy by NIE bylo 26.10.06, 00:51
              pisze o rzezbach przedstawiajacych ludzi pracy, a nie zrobionych przez ludzi
              pracy, choc artysci tez nimi sa. Wiekszosc wspolczesnych wiezowcow w Wawie jest
              ohydna, nie pasuje do siebie, wystepuje w zatloczeniu i jest zbudowana
              chaotycznie, bez planu. Pekin tak samo pasuje do Wawy jak te wiezowce. On jest
              czescia naszej historii i dzis wzbudza sentyment, podobnie jak wieza Eifla.
              Najwazaniejsze, on SLUZY zwyklym LUDZIOM, a nie korporacyjnym mafiozom i
              praczom kradzionej kasy.
              • humbak Re: Gdyby nie komuna, Wawy by NIE bylo 26.10.06, 00:59
                pisze o rzezbach przedstawiajacych ludzi pracy, a nie zrobionych przez ludzi
                > pracy

                Heheh... faktycznie. Nie dość że źle zrozumiałem to jeszcze wykazałem się sklerozą:) Nie przepadam za socrealizmem w rzeźbiarstwie. To jednak może być kwestia gustu.

                Wiekszosc wspolczesnych wiezowcow w Wawie jest
                >
                > ohydna, nie pasuje do siebie, wystepuje w zatloczeniu i jest zbudowana
                > chaotycznie, bez planu.

                Większość wierzowców w Wawie nie jest ohydna, tylko przeciętna i nijaka. To jednak wynika z tego że do niedawna nikomu nie chciało się dać kasy na porządnego architekta co na szczęście się zmienia. Chaos i brak planu to już wina władz miasta i innych takich.

                On jest
                > czescia naszej historii i dzis wzbudza sentyment,

                Ta... i wiąże się z nienajprzyjemniejszym jej okresem. Wartość sentymentalna ma racze małe znaczenie i zniknie gdy odejdą ludzie mający we wspomnieniach PRL.
      • wikul Gdyby nie komuna, Wawa byłaby ładniejsza 26.10.06, 00:41
        ja.wars napisał:

        > zwyczajnie, bo kapitalizm nastawiony tylko na zyski na pewno nie obudowalby
        > czesci miasta w oryginalnym stylu. Raczej Wawa wygladalaby jak powojenne
        > miasteczka amerykanskie, czyli domki z blachy i tektury - tanie i bylejakie.
        > A PEKIN do dzis jest najwspanialszym budynkiem Wawy,bo miesci w sobie kilka
        > tetrow, kin, PAN, pogromne sale wystawowe, basen, etc.Kapitakizm nie zbudowal
        > zadnego obiektu uzytecznosci publicznej poza komercyjnymi swiatyniami
        > konsumpcji.


        Jak bym czytał Trybunę Ludu. Gdzieś ty się uchował. Całe miasta po trzęsieniach
        ziemi czy innych kataklizmach odbudowywano bez socjalizmu.
        Ale najlepiej porównaj dwie Koree, moze to do ciebie w koncu przemówi.
        • tornson Re: Gdyby nie komuna, Wawa byłaby ładniejsza 26.10.06, 00:46
          wikul napisał:

          > Jak bym czytał Trybunę Ludu. Gdzieś ty się uchował. Całe miasta po trzęsieniach
          >
          > ziemi czy innych kataklizmach odbudowywano bez socjalizmu.
          Trzęsienia ziemii w Polsce??? Puknij się w czółko.
          Największe notowane trzęsienie ziemii w Polsce spowodowało co najwyżej pęknięcie
          tynku w pojedynczych blokach.

          > Ale najlepiej porównaj dwie Koree, moze to do ciebie w koncu przemówi.
          Porównując obie Koree to masz jedynie wyższość socjalizmu nad stalinizmem. Bo
          trzeba mieć zero wiedzy by twierdzić że Korea Południowa była rzowijana metodami
          kapitalistycznymi.
          • wikul Re: Gdyby nie komuna, Wawa byłaby ładniejsza 26.10.06, 01:33
            tornson napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > Jak bym czytał Trybunę Ludu.Gdzieś ty się uchował.Całe miasta po trzęsienia
            > > ziemi czy innych kataklizmach odbudowywano bez socjalizmu.

            > Trzęsienia ziemii w Polsce??? Puknij się w czółko.
            > Najwięks notowane trzęsienie ziemii w Polsce spowodowało co najwyżej pęknięcie
            > tynku w pojedynczych blokach.
            >
            > > Ale najlepiej porównaj dwie Koree, moze to do ciebie w koncu przemówi.

            > Porównując obie Koree to masz jedynie wyższość socjalizmu nad stalinizmem. Bo
            > trzeba mieć zero wiedzy by twierdzić że Korea Płd. była rzowijana metodami
            > kapitalistycznymi.


            A gdzie ja napisałem że trzęsienie w Polsce. Puknij sie w potylice. Czy tylko
            w Polsce odbudowywano miasta ? Tylko w socjalizmie ? Wiesz w ogóle o czym
            dyskutujesz czy rżniesz głupa.
            Wiem lepiej od ciebie jak sie rozwijała jedna i druga Korea. I nie dyskutujemy
            o metodach. Tacy jak ty najchętniej stosują wypróbowany wybieg i jak socjalizm
            pokazuje swoje prawdziwe oblicze to wtedy nie jest już socjalizmen tylko
            stalinizmem, maoizmem, fidelizmam czy innym izmem. A jak Korea Płd. wygrywa
            cywilizacyjnie z jej socjalistyczną skamieliną, to oczywiscie nie jest
            kapitalistyczna. Tylko jaka ?
      • tornson Niechcący wyszło tobie ciekawe słówko ;o) 26.10.06, 00:42
        ja.wars napisał:

        > Kapitakizm
        KAPITAKLIZM bardzo celne określenie na to co nawiedziło Polskę po 1989 roku.
        • ja.wars Re: Niechcący wyszło tobie ciekawe słówko ;o) 26.10.06, 00:53
          Tak, kapitalizm to kaPItaklizm.;)
    • wikul Odbudowa Warszawy po IIWŚ to autentyczny 26.10.06, 00:06
      ...zryw warszawiaków ale również mieszkańców całej Polski. Zwłaszcza pierwsze
      trzy lata gdy ludowa władza nie przeszkadzała prywatnej inicjatywie. Niestety,
      niektóre ówczesne decyzje polityczne dotyczące tej odbudowy doprowadziły do
      nieodwracalnych i niekorzystnych zmian w infrastrukturze miasta.
      I dlatego m.in. Warszawa wyglada jak wyglada.
      • joannabarska Kto "toto" wychował? 26.10.06, 00:54
        Czytam niektóre posty i tak sobie myslę: kto te dziwne istoty wychował?
        Komuna? Polska szkoła? Rodzice? Pierwszy raz byłam w Warszawie w czerwcu 1945
        roku. Stałam obok hotelu "Polonii" (ten akurat ocalał) i spoglądałam przed
        siebie. Jedno wielkie morze ruin... Potem szłam Nowym Swiatem. Zgarnięto już
        gruz i Nowy Swiat to był jeden wielki wąwóz. Dosłownie - maszerowało się
        środkiem, po bruku czy asfalcie (tego juz nie pomnę), a po obu stronach
        piętrzyły się stosy gruzów. Kto tego nie widział, moze dzisiaj pleść wszystkie
        bzdury. Czy jednak cały naród to "przypadkowe społeczeństwo" - jak mawiała po
        którychś tam wyborach posłanka Konopczyna z prawicy? Rzecz jasna, ze Warszawa
        mogłaby byc odbudowana lepiej, ale komu zależałoby na tym, by ludzie gnieżdzili
        się pod mostem Poniatowskiego a nie w wieżowcach - nawet tych z wielkiej
        płyty? Obecnych władców Warszawy albo nie było wówczas na świecie, albo bawili
        sie w piaskownicach, przeważnie poza stolicą. I teraz co? Puszczają słowne
        bąki? Ja mam dośc tego smrodu!
        • wikul Joanna B .- kto "toto" wychował ? 26.10.06, 01:14
          joannabarska napisała:

          > Czytam niektóre posty i tak sobie myslę: kto te dziwne istoty wychował?
          > Komuna? Polska szkoła? Rodzice? Pierwszy raz byłam w Warszawie w czerwcu 1945
          > roku. Stałam obok hotelu "Polonii" (ten akurat ocalał) i spoglądałam przed
          > siebie. Jedno wielkie morze ruin... Potem szłam Nowym Swiatem. Zgarnięto już
          > gruz i Nowy Swiat to był jeden wielki wąwóz. Dosłownie - maszerowało się
          > środkiem, po bruku czy asfalcie (tego juz nie pomnę), a po obu stronach
          > piętrzyły się stosy gruzów. Kto tego nie widział,moze dzisiaj pleść wszystkie
          > bzdury. Czy jednak cały naród to "przypadkowe społeczeństwo" - jak mawiała po
          > którychś tam wyborach posłanka Konopczyna z prawicy? Rzecz jasna, ze Warszawa
          > mogłaby byc odbudowana lepiej,ale komu zależałoby na tym,by ludzie gnieżdzili
          > się pod mostem Poniatowskiego a nie w wieżowcach - nawet tych z wielkiej
          > płyty? Obecnych władców Warszawy albo nie było wówczas na świecie,albo bawili
          > sie w piaskownicach, przeważnie poza stolicą. I teraz co? Puszczają słowne
          > bąki? Ja mam dośc tego smrodu!


          Gratuluję długowiecznosci. Myślę że do takich samotynych damskich spacerów po
          zrujnowanej Warszawie w 1945 r. trzeba było mić co najmniej ze 25 lat. Aż
          strach liczyć. Mimo wszystko gratuluję... wyobraźni.
          A odbudowy nie mają politycznych zabarwień. Ludzkie dążenie do przetrwania
          nie zwraca uwagi na ustrój. Kiedy jednak w grę wchodzi ustrój totalitarny,
          następstwa moga byc opłakane.
          • joannabarska Oj,vikul,vikul... 26.10.06, 01:35
            Vikul, poniewaz za mało moich postów, jak widac, czytałes, to informuję Ciebie,
            że mam lat 77 ,a w Warszawie przez te ruiny szłam z ojcem. Ile miałam lat w
            czerwcu 1945 r. chyba obliczyc już sam potrafisz.
            • wikul Re: Oj,vikul,vikul... 26.10.06, 01:46
              joannabarska napisała:

              > Vikul, poniewaz za mało moich postów, jak widac, czytałes,to informuję Ciebie,
              > że mam lat 77 ,a w Warszawie przez te ruiny szłam z ojcem. Ile miałam lat w
              > czerwcu 1945 r. chyba obliczyc już sam potrafisz.


              Pierwszy raz słyszę że z ojcem. To oczywiście zmienia optykę. Z ojcem można
              nawet mając 16 lat. Tak czy tak, gratuluję.
              P.S. We Wrocławiu takich wąwozów z ruin też było pełno.
              • joannabarska Re: Oj,vikul,vikul... 26.10.06, 01:52
                Mało jestes domyslny, a w danym przypadku nie musiałam pisac z kim byłam, bo
                nie o to przeciez mi chodziło. Nie mniej chcę Ci powiedziec, ze wówczas
                bezpieczniej było niz dzisiaj.
                • indris "Kup pan cegłę" 26.10.06, 11:50
                  Z bezpieczeństwem to bywało róznie. Popularny chwytem ówczesnych bandziorów
                  było "sprzedawanie cegły" samotnym przechodniom w pustych ulicach.
                  Reminiscencje tego można zobaczyć w najlepszym filmie PRL "Ewa chce spać",
                  jeszcze teraz wznawianym w telewizji, kto nie widział, polecam.
                  • joannabarska Re: "Kup pan cegłę" 26.10.06, 12:44
                    Dzis i bandziory są inne - i inna jest skala złodziejstwa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka