pandada
31.10.06, 19:00
dziwnie się składa, ale równocześnie zauważa to wiele osób: polityce zatracili
się w swoich brzydkich zabawach. A życie sobie:
Jan Nowicki, Marek Kęskrawiec opisują nonsens dzisiejszej polityki i jej
bezwartościowość. Ja też od dłuższego czasu uważam, że polityka stała się
dziedziną autonomiczną - a jej uczestnicy mają taki wpływ na moje życie jak
Gulczas czy Manuela z Big Brothera. Kęskrawiec raczej porónuje te
medialno-polityczne występy z latynoską telenowelą - marny poziom i niczego
nie tracimy, gdy robimy sobie pauzę w jej oglądaniu.
Ja z kolei dopatrywałem się w naszej polityce karykaturalnych nawiązań do
Czystej Formy Witkacego.
Tekst o tym, że słowa w polityce nic nie znaczą napisał też Urban
www.nie.com.pl/art8133.htm
PS. Oczywiście tego typu poglądy to ciecz na młyn w pisuarze. Trudno - prawda
sprzyja niekiedy kłamcom.