Dodaj do ulubionych

Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą

01.04.03, 09:29
Pani minister się dobrze przygotowała ale wygląda dziś na mniej
pewną siebie, może hipoteza Rokity ją zbiła z pantałyku, może
ten wywiad Rokity dla Życia Warszawy nie był do końca
niewypałem i wybieg się udał, udało się świadka wyprowadzić z
równowagi.

Mnie zaciekawił wątek rządowych stenogramów z posiedzenia w
sprawie ustawy. Czy posłowie, którzy tak długo wałkowali temat
słowa "rozważa się" z protokołów Rady Nadzorczej Agory i
rozwodzili się nad ich wiarygodnością, z równą determinacją
będą dochodzić dlaczego w stenogramach rządowych nawet osoby
się nie zgadzają i wypowiedzi Jakubowskiej figurują jako
Bochniarz, której zresztą tam nie było.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nu! Zły adres transmisji z parlamentu! IP: *.gce.gliwice.pl 01.04.03, 09:37
      Jest:


      www1.gazeta.pl/wyborcza/www.sejm.gov.pl/real.htm

      Powinno być:


      www.sejm.gov.pl/real.htm
    • Gość: w* Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.acn.pl 01.04.03, 10:21
      rokita! nie dłub w nosie jak występujesz w telewizji
      • Gość: z Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.04.03, 16:42
        Gość portalu: w* napisał(a):

        > rokita! nie dłub w nosie jak występujesz w telewizji

        Musiał sobie pogłaskać mózg. Przecież przez łysinę nie da rady
    • Gość: w* rokita! nie dłub w nosie IP: *.acn.pl 01.04.03, 10:24
      • Gość: Piotruś Re: rokita! nie dłub w nosie IP: 149.156.52.* 01.04.03, 14:44
        Jan! I tak Cię złapali!
      • Gość: Rokita A co ? Nie wolno ? IP: 167.178.112.* 01.04.03, 17:02
      • Gość: adam Re: rokita! nie dłub w nosie IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 06:59
        Kto z nas tego nie robi? Zajmij sie powaga sprawy. Obecne 20%
        bezrobocia to dzialalnosc takich osobnikow jak
        przesluchiwani.Zadaj sobie pytanie skad milionowe pieniadze
        Rywina na produkcje filmowe? Przecierz byl pracownikiem
        panstwowej instytucji.Zarabial rzadowo ustalona pensje ,podobnie
        jak reszta obywateli w tamtym okresie i wiemy na ile to
        wystarczalo.Bez emocji,a tak moze poznawczo przesledzmy jak to
        sie interesy robilo.
    • Gość: Klara Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 01.04.03, 10:53
      Mam takie same skojarzenia; szkoda, ze nie mam tyle czasu, aby brac udzial w
      polemikach. Czytuje jednak Twoje komentarze i zwykle je popieram.

      Pozdrawiam
    • Gość: Terry Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 167.178.112.* 01.04.03, 11:17
      Na golasa ?
      • Gość: Ordynacka Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 149.156.52.* 01.04.03, 14:49
        Terry - ale od przodu?
        • Gość: )) Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.04.03, 16:50
          Gość portalu: Ordynacka napisał(a):

          > Terry - ale od przodu?

          Od przodu w tył, czy od tyłu w przód oraz inne propozycje (pozycje)
          • Gość: MLODY Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 01.04.03, 21:12
            Gość portalu: )) napisał(a):

            > Gość portalu: Ordynacka napisał(a):
            >
            > > Terry - ale od przodu?
            >
            > Od przodu w tył, czy od tyłu w przód oraz inne propozycje
            (pozycje)
    • Gość: Klara Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 01.04.03, 11:51
      Powoli Jakubowska staje sie opryskliwa, co swiadczy, ze nie
      wszystko przebiega po jej mysli.
    • Gość: Klara Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.sup.waw.pl / 10.0.1.* 01.04.03, 12:21
      Czy pan Nalecz nie wyglada dzisiaj na niedysponowanego? Musi
      chyba bardzo cierpiec, nie przerywajac p. Ziobrze. Mysle, ze
      przemyslal wreszcie powszechne odniesienia opinii publicznej,
      moze tez zazyl cos na uspokojenie, ale chyba jest mu i tak
      trudno i ciekawa jestem, czy wraszcie nie peknie.
      • Gość: Piotruś Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 149.156.52.* 01.04.03, 14:52
        Bez obaw! ONI tak szybko się nie poddadzą! I choć Ziobro dźga
        Rokitą, a Rokita - Ziobrą - Jakubowska-Millerowska trwa!
    • Gość: mediamatador Jakubowska musi odejść! IP: waprx* / 172.24.102.* 01.04.03, 13:23
      • Gość: Matador Re: Jakubowska musi odejść! IP: 149.156.52.* 01.04.03, 14:46
        Oczywiście! z Millerem pod pachą!!!!
    • Gość: vivid Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.crowley.pl 01.04.03, 13:43
      zawszemyslalem czulem ze ta spikerka za tym stala. Ale pytanie
      teraz jest takie- czy za spikerka ktos stal ?
      • m.m.s Spikerka - dobre ! 01.04.03, 13:55
        Nigdy w życiu nie byłam spikerką - byłam prezenterem Wiadomości.
        Super kobieta - mogłaby być dobrą woźną w podstawówce.
        • Gość: Ordynacka Re: Spikerka - dobre ! IP: 149.156.52.* 01.04.03, 14:42
          W TVP nauczli ich kłamać bez "zmużenia oka".
          Tylko przez przypadek mówią prawdę. Taki osobnik jak np.
          Jakubowska mówi o sobie: jaku BOSKA! BOSKA Millerowska/taki MEN/
        • ada1 Re: Spikerka - dobre ! 01.04.03, 14:44
          Czyj to był cytat z tą "spikerką"???
          • Gość: ORDYNACKA Re: Spikerka - dobre ! IP: 149.156.52.* 01.04.03, 15:00
            dla Ada@ - to z zeznania p. Minister: W życie NIE BYŁAM
            SPIKERKĄ!!!
            • ada1 Re: Spikerka - dobre ! 01.04.03, 15:04
              Gość portalu: ORDYNACKA napisał(a):

              > dla Ada@ - to z zeznania p. Minister: W życie NIE BYŁAM
              > SPIKERKĄ!!!

              Wiem, słucham od godz. 9.00 jednak kiedy był fragment ze "spikerką" rozmawiałam
              przez telefon i niedosłyszałam który z posłów zadał to pytanie i kogo cytował,
              stąd moje pytanie :-)
              • ada1 Re: Spikerka - dobre ! 01.04.03, 15:24
                ada1 napisała:

                > Gość portalu: ORDYNACKA napisał(a):
                >
                > > dla Ada@ - to z zeznania p. Minister: W życie NIE BYŁAM
                > > SPIKERKĄ!!!
                >
                > Wiem, słucham od godz. 9.00 jednak kiedy był fragment ze "spikerką"
                rozmawiałam
                >
                > przez telefon i niedosłyszałam który z posłów zadał to pytanie i kogo
                cytował,
                > stąd moje pytanie :-)

                Już mam!!! znalazłam!!! Pytanie zadał poseł Lewandowski, który cytował list
                który przysłał do prokuratury niejaki pan Krupiński w liście zacytował
                wypowiedź Lwa Rywina: "Wrobiła mnie w ten bajzel ta k... spikerka i po co mi to
                było..."
      • Gość: Ordynacka Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 149.156.52.* 01.04.03, 15:02
        Nie tylko za, ale nad ViVidzie - Nad! i to wielu
      • Gość: stary Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 01.04.03, 16:48
        Gość portalu: vivid napisał(a):

        > zawszemyslalem czulem ze ta spikerka za tym stala. Ale pytanie
        > teraz jest takie- czy za spikerka ktos stal ?
        A jak!Tyle ze teraz sie troszkę cafnął
        • Gość: uwazny Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 02:03
          Gość portalu: stary napisał(a):

          > Gość portalu: vivid napisał(a):
          >
          > > zawszemyslalem czulem ze ta spikerka za tym stala. Ale
          pytanie
          > > teraz jest takie- czy za spikerka ktos stal ?
          > A jak!Tyle ze teraz sie troszkę cafnął kiedys stal ale teraz
          nie bo mu juz przy tej starej klempie nie stoi
    • romek948 Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą 01.04.03, 15:53
      No prosze taka byla pewna siebie a jak troche przycisnac to juz
      nie jest pewna, Tak jak cale SLD. Banda socjalistow.
    • Gość: Polak Jakubowska do wiezienia IP: 162.108.22.* 01.04.03, 18:19
      To sie jej i jej bandzie juz dawno nalezy
    • Gość: Prawnik Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 162.108.22.* 01.04.03, 18:22
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pani minister się dobrze przygotowała ale wygląda dziś na
      mniej
      > pewną siebie, widac dreczy ja pytanie: CZY ONA MOZE ODPOWIADAC
      Z WIEZIENIA?
    • Gość: Prawnik Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: 162.108.22.* 01.04.03, 18:22
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pani minister się dobrze przygotowała ale wygląda dziś na
      mniej
      > pewną siebie, widac dreczy ja pytanie: CZY ONA MOZE ODPOWIADAC
      Z WIEZIENIA?
    • Gość: Cycki pani Aleksandry Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.telia.com 01.04.03, 18:28
      Pani Aleksandra zawsze elegancka ,na pierwszym planie przypomina
      ta wloska Ciciline(poslanka na sejm wloski)Cicilina pokazywala
      cycki a pani Aleksandra zwawym krokiem na pokazie mody tylko
      cyckami podrzucala ale wrazenie na premierze i SLD to ona
      robi.Nic dziwnego ze tyle stanowisk juz piastowala w rzadzie.Ale
      teraz to ta postkomunistyczna wybranka chyba sie
      potknela.Pozyjemy- zobaczymy.
      • Gość: wścibuś Re.NATKA BEGER IST THE BEST ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 18:44
        Śliczności nasze samoobronne! Pogmerała w bilingach i
        wykryła "uzgodnienia międzyresortowe": Włodzio do Oli, Ola do
        Robcia, Robcio do Lowy, Lowa... A właśnie, że nie! Bo Lowka i
        Ola się nie znali. buuaaa... Pytanie za 5 punktów: z kim teraz
        Ola uzgadnia ten kit, co go wciska śledziowej komisji ?
        • Gość: marle Re: Re.NATKA BEGER IST THE BEST ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 18:57
          Gość portalu: wścibuś napisał(a):

          > Śliczności nasze samoobronne! Pogmerała w bilingach i
          > wykryła "uzgodnienia międzyresortowe": Włodzio do Oli, Ola do
          > Robcia, Robcio do Lowy, Lowa... A właśnie, że nie! Bo Lowka i
          > Ola się nie znali. buuaaa...

          To Ola mówi, że nie znała Lwa Rywina. On ją musiał znać jak zły
          szeląg, jeśli nie ma wątpliwości, że: "Wrobiła mnie w ten bajzel
          ta k... spikerka i po co mi to było..."

          Pytanie za 5 punktów: z kim teraz
          > Ola uzgadnia ten kit, co go wciska śledziowej komisji ?

          A kto ją u siebie zatrudnił?
        • Gość: widz JAK Z KIM??...Z CZOCHRATYM I FLOWERMAN'EM IP: *.toya.net.pl 01.04.03, 22:51
          NIKOLSKI I JANIK CHYBA PANICZNIE BOJĄ SIĘ OBECNIE JEJ TOWARZYSTWA - STRACH
          ŚMIERDZI
    • Gość: Infidel A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pióra? IP: *.crowley.pl 01.04.03, 18:35
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pani minister się dobrze przygotowała ale wygląda dziś na mniej
      > pewną siebie, może hipoteza Rokity ją zbiła z pantałyku, może
      > ten wywiad Rokity dla Życia Warszawy nie był do końca
      > niewypałem i wybieg się udał, udało się świadka wyprowadzić z
      > równowagi.
      >
      > Mnie zaciekawił wątek rządowych stenogramów z posiedzenia w
      > sprawie ustawy. Czy posłowie, którzy tak długo wałkowali temat
      > słowa "rozważa się" z protokołów Rady Nadzorczej Agory i
      > rozwodzili się nad ich wiarygodnością, z równą determinacją
      > będą dochodzić dlaczego w stenogramach rządowych nawet osoby
      > się nie zgadzają i wypowiedzi Jakubowskiej figurują jako
      > Bochniarz, której zresztą tam nie było.

      Szanowna Kataryno,

      Twoje teksty są całkiem zręcznie pisane. Nie zgadzam się co prawda z ich
      przekazem z kilku powodów. Głównie, bo odbieram je jako stronnicze i nie
      uważam, że jest to wina mojego subiektywnego spojrzenia.
      Nie jestem zwolennikiem lewicy, raczej ich przeciwnikiem, ale z reguły reaguję
      na "nie", jeżeli w wypowiedzi czuję zbyt dużą dawkę zaangażowania emocjonalnego
      lub w skrajnym przypadku zaślepienia czy fanatyzmu; sądze, że moja reakcja jest
      naturalna i wiele osób tak właśnie reaguje na ładunek emocjonalny zawarty w
      poście. Pisząc właśnie w taki sposób, niejako automatycznie ustawiasz ludzi
      takich jak ja po drugiej stronie barykady, co nie uważam, aby było Twoim
      zamierzonym celem ... chyba że się mylę.

      pozdrawiam,

      Infidel
      • kataryna.kataryna Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió 01.04.03, 19:49
        Gość portalu: Infidel napisał(a):

        > Szanowna Kataryno,
        >
        > Twoje teksty są całkiem zręcznie pisane. Nie zgadzam się co prawda z ich
        > przekazem z kilku powodów. Głównie, bo odbieram je jako stronnicze i nie
        > uważam, że jest to wina mojego subiektywnego spojrzenia.


        Znowu będzie, że się czepiam ale niech tam. Piszesz "nie zgadzam się z ich
        przekazem" bo "odbieram je jako stronnicze" - niepotrzebnie łączysz przekaz
        (czyli to co czarno na białym) z moimi intencjami (czyli to co mi
        przypisujesz), bardzo utrudnia to naszą dyskusję (by nie powiedzieć, że czyni
        ją bezcelową), o ile bowiem jestem w stanie bronić tego co mówię, nie jestem w
        stanie nijak dyskutować z Twoją interpretacją moich intencji. Jeśli uważasz, że
        wszystko co piszę należy z góry odrzucić jako stronnicze to to po prostu
        odrzuć, nie chcę zaczynać kolejnej dyskusji na temat tego jaka jestem i
        dlaczego, masz na mój temat tak wyrobione zdanie, że nie jestem w stanie go
        zmienić, Ty też chyba nie sądzisz, że ja pod wpływem Twojej krytyki mojej osoby
        nagle zacznę myśleć inaczej. Nie lubisz mnie, uważasz, że piszę głupoty i niech
        tak zostanie. Nie jestem w stanie walczyć z Twoim wyobrażeniem mojej skromnej
        osoby.


        > Nie jestem zwolennikiem lewicy, raczej ich przeciwnikiem, ale z reguły > >
        reaguję na "nie", jeżeli w wypowiedzi czuję zbyt dużą dawkę zaangażowania
        emocjonalnego lub w skrajnym przypadku zaślepienia czy fanatyzmu; sądze, że
        moja reakcja jest naturalna i wiele osób tak właśnie reaguje na ładunek
        emocjonalny zawarty w poście.


        Muszę powtórzyć to co wcześniej pisałam. Jeśli Ty z moich wypowiedzi jesteś w
        stanie odczytać tylko ładunki emocjonalne i intencje to ja nie bardzo mogę z
        tym dyskutować bo niby jak? Nie jestem też w stanie dyskutować z zarzutem
        fanatyzmu czy zaślepienia, chyba, że ukonkretnisz zarzuty - ale nie na
        podstawie tego co wydaje Ci się, że o mnie wiesz tylko tego co rzeczywiście
        powiedziałam. Nie wspomnę już o tym, że ze sposobu w jaki reagujesz na moje
        posty mogę wnioskować, że sam w stosunku do mnie nie jesteś bezstronny, by nie
        powiedzieć więcej.


        > Pisząc właśnie w taki sposób, niejako automatycznie ustawiasz ludzi takich
        jak ja po drugiej stronie barykady, co nie uważam, aby było Twoim zamierzonym
        celem ... chyba że się mylę.


        A może to Ty odczytując moje posty w taki właśnie sposób sam ustawiasz się po
        drugiej stronie barykady, nigdy o tym nie pomyślałeś? Nie mówiąc już o tym, że
        sam te barykady budujesz, przecież rozmawiamy o sprawie Rywina, nie mojej i nie
        Twojej, skąd więc te barykady ja się pytam? Ja tu przychodzę wymieniać poglądy,
        nie walczyć. I dlatego łatwo przyszło mi wywieszenie białej flagi w naszej
        poprzedniej dyskusji.

        > pozdrawiam,
        >
        > Infidel

        Ja też pozdrawiam

        kataryna


        PS. Znowu mi przyłożyłeś, na jakiej podstawie tym razem? Co takiego teraz
        napisałam, żeby mi zarzucić fanatyzm?
        • Gość: Infidel Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió IP: *.crowley.pl 01.04.03, 20:45
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: Infidel napisał(a):
          >
          > > Szanowna Kataryno,
          > >
          > > Twoje teksty są całkiem zręcznie pisane. Nie zgadzam się co prawda z ich
          > > przekazem z kilku powodów. Głównie, bo odbieram je jako stronnicze i nie
          > > uważam, że jest to wina mojego subiektywnego spojrzenia.
          >
          >
          > Znowu będzie, że się czepiam ale niech tam. Piszesz "nie zgadzam się z ich
          > przekazem" bo "odbieram je jako stronnicze" - niepotrzebnie łączysz przekaz
          > (czyli to co czarno na białym) z moimi intencjami (czyli to co mi
          > przypisujesz), bardzo utrudnia to naszą dyskusję (by nie powiedzieć, że czyni
          > ją bezcelową), o ile bowiem jestem w stanie bronić tego co mówię, nie jestem
          w
          > stanie nijak dyskutować z Twoją interpretacją moich intencji. Jeśli uważasz,
          że
          >
          > wszystko co piszę należy z góry odrzucić jako stronnicze to to po prostu
          > odrzuć, nie chcę zaczynać kolejnej dyskusji na temat tego jaka jestem i
          > dlaczego, masz na mój temat tak wyrobione zdanie, że nie jestem w stanie go
          > zmienić, Ty też chyba nie sądzisz, że ja pod wpływem Twojej krytyki mojej
          osoby
          >
          > nagle zacznę myśleć inaczej. Nie lubisz mnie, uważasz, że piszę głupoty i
          niech
          >
          > tak zostanie. Nie jestem w stanie walczyć z Twoim wyobrażeniem mojej skromnej
          > osoby.
          >
          >
          > > Nie jestem zwolennikiem lewicy, raczej ich przeciwnikiem, ale z reguły 
          > 2 >
          > reaguję na "nie", jeżeli w wypowiedzi czuję zbyt dużą dawkę zaangażowania
          > emocjonalnego lub w skrajnym przypadku zaślepienia czy fanatyzmu; sądze, że
          > moja reakcja jest naturalna i wiele osób tak właśnie reaguje na ładunek
          > emocjonalny zawarty w poście.
          >
          >
          > Muszę powtórzyć to co wcześniej pisałam. Jeśli Ty z moich wypowiedzi jesteś w
          > stanie odczytać tylko ładunki emocjonalne i intencje to ja nie bardzo mogę z
          > tym dyskutować bo niby jak? Nie jestem też w stanie dyskutować z zarzutem
          > fanatyzmu czy zaślepienia, chyba, że ukonkretnisz zarzuty - ale nie na
          > podstawie tego co wydaje Ci się, że o mnie wiesz tylko tego co rzeczywiście
          > powiedziałam. Nie wspomnę już o tym, że ze sposobu w jaki reagujesz na moje
          > posty mogę wnioskować, że sam w stosunku do mnie nie jesteś bezstronny, by
          nie
          > powiedzieć więcej.
          >
          >
          > > Pisząc właśnie w taki sposób, niejako automatycznie ustawiasz ludzi takich
          >
          > jak ja po drugiej stronie barykady, co nie uważam, aby było Twoim zamierzonym
          > celem ... chyba że się mylę.
          >
          >
          > A może to Ty odczytując moje posty w taki właśnie sposób sam ustawiasz się po
          > drugiej stronie barykady, nigdy o tym nie pomyślałeś? Nie mówiąc już o tym,
          że
          > sam te barykady budujesz, przecież rozmawiamy o sprawie Rywina, nie mojej i
          nie
          >
          > Twojej, skąd więc te barykady ja się pytam? Ja tu przychodzę wymieniać
          poglądy,
          >
          > nie walczyć. I dlatego łatwo przyszło mi wywieszenie białej flagi w naszej
          > poprzedniej dyskusji.
          >
          > > pozdrawiam,
          > >
          > > Infidel
          >
          > Ja też pozdrawiam
          >
          > kataryna
          >
          >
          > PS. Znowu mi przyłożyłeś, na jakiej podstawie tym razem? Co takiego teraz
          > napisałam, żeby mi zarzucić fanatyzm?


          Kataryna witaj :-)

          zapewne się mylę, ale chyba patrzysz na mój dzisiejszy post przez pryzmat
          naszej ostatniej wymiany "poglądów". A ja chciałem tym razem tak pozytywnie ...
          hm, widocznie nie umiem. To prawda, że użyłem słowa "fanatyzm" i "zaślepienie",
          jednakże użyłem ich w znaczeniu ogólnym, określającym mój stosunek do świata i
          niepokojących mnie zjawisk. Twoja reakcja jest według mnie "nadinterpretacją
          autora", którym stwierdzeniem, spieszę wyjaśnić, że nie mam zamiaru Cię
          obrazić. Jeżeli poczułaś się urażona użyciem samego słowa "fanatyzm" w poście
          do Ciebie, szczerze przepraszam, ale nie przyświecały mi intencje, które
          przypisujesz mi w post scriptum. Tak samo nie mam zamiaru pisać do Ciebie z
          tzw. "przekąsem", choć uważam (pomimo, że słusznie pewnie mi wytkniesz błędne
          wrażenia), że odpisałaś właśnie z takim przekąsem.
          Mnie osobiście nie rani, jeżeli ktoś mi mówi, że nie jestem obiektywny:
          analizuję wtedy sytuację i wyciągam naukę. Nie twierdzę jednakże, że Ty nie
          działasz w podobny sposób, ale po lekturze Twojego postu nie jestem przekonany,
          że właśnie tak czynisz.

          Na temat "przekazu i intencji" nie będę z Tobą polemizował, ponieważ wierzę
          w "związki przyczynowo-skutkowe".


          p.s.

          czytając odpowiedź na mój post przez umysł przebiegły mi pojęcia z semiotyki,
          dotyczące tzw. "language competence" i "language performance"

          Acha, to "ps" nie zawiera podtekstów, tak jak i cały mój post.

          pozdrawiam,

          w
          • kataryna.kataryna Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió 01.04.03, 21:39
            Gość portalu: Infidel napisał(a):

            > Kataryna witaj :-)
            >
            > zapewne się mylę, ale chyba patrzysz na mój dzisiejszy post przez pryzmat
            > naszej ostatniej wymiany "poglądów". A ja chciałem tym razem tak
            pozytywnie ...
            >
            > hm, widocznie nie umiem. To prawda, że użyłem słowa "fanatyzm"
            i "zaślepienie",
            >
            > jednakże użyłem ich w znaczeniu ogólnym, określającym mój stosunek do świata
            i
            > niepokojących mnie zjawisk. Twoja reakcja jest według mnie "nadinterpretacją
            > autora", którym stwierdzeniem, spieszę wyjaśnić, że nie mam zamiaru Cię
            > obrazić. Jeżeli poczułaś się urażona użyciem samego słowa "fanatyzm" w poście
            > do Ciebie, szczerze przepraszam, ale nie przyświecały mi intencje, które
            > przypisujesz mi w post scriptum. Tak samo nie mam zamiaru pisać do Ciebie z
            > tzw. "przekąsem", choć uważam (pomimo, że słusznie pewnie mi wytkniesz błędne
            > wrażenia), że odpisałaś właśnie z takim przekąsem.
            > Mnie osobiście nie rani, jeżeli ktoś mi mówi, że nie jestem obiektywny:
            > analizuję wtedy sytuację i wyciągam naukę. Nie twierdzę jednakże, że Ty nie
            > działasz w podobny sposób, ale po lekturze Twojego postu nie jestem
            przekonany,
            >
            > że właśnie tak czynisz.
            >
            > Na temat "przekazu i intencji" nie będę z Tobą polemizował, ponieważ wierzę
            > w "związki przyczynowo-skutkowe".
            >
            >
            > p.s.
            >
            > czytając odpowiedź na mój post przez umysł przebiegły mi pojęcia z semiotyki,
            > dotyczące tzw. "language competence" i "language performance"
            >
            > Acha, to "ps" nie zawiera podtekstów, tak jak i cały mój post.
            >
            > pozdrawiam,
            >
            > w


            Przyznaję, na Twój post patrzyłam przez pryzmat naszej poprzedniej dyskusji, bo
            też i Ty odnosiłeś się ogólnie do moich wypowiedzi a nie do tej jednej jaką
            przedstawiłam w tym wątku. Oczywiście wytknę Ci "nadinterpretację autora" bo
            wcale nie pisałam z przekąsem, pisałam śmiertelnie poważnie (chociaż mogę
            przyjąć, że jako zodiakalny skorpion jestem skazana na opinię straszliwego
            złośliwca, bez względu na to czy chcę być złośliwa czy nie, wierz mi, tutaj nie
            chciałam). Twoje zarzuty mnie nie ranią tylko zniechęcają, jako zbyt ogólne a
            więc niemożliwe do odparcia. Jeśli przypisujesz mi fanatyzm czy zaślepienie to
            ja naprawdę mam duży problem, żeby z tym polemizować bo to jest ewidentnie
            przypisanie intencji i bardzo nieciekawych cech charakteru a nie uważam, że
            znasz mnie na tyle, żeby mieć ku temu podstawy a Ty mi dyskusji nie ułatwiasz
            bo nie powołujesz się na nic konkretnego, ot, taka ogólna recenzja. Dlatego tak
            bardzo dopraszam się o konkrety bo jak zaczniemy sobie przypisywać intencje to
            daleko nie zajdziemy. Niewielu rzeczy się w życiu nauczyłam, jedną z nich jest
            jednak na pewno to, że jeśli ktoś coś mówi, lepiej skupić się na "literze" a
            nie doszukiwać "ducha" bo wtedy obie strony mają przynajmniej wspólny
            mianownik. Zwróć też uwagę, że na mój post o Jakubowskiej Ty odpowiedziałeś
            postem wyłącznie mi poświęconym. Ja naprawdę nie uważam się za wojownika
            (przynajmniej w sprawach tego niewartych) więc jeśli chcesz ze mną (a nie z
            moimi opiniami - opiniami, nie intencjami) wojować to nie jestem dobrym
            rywalem bo ja się zawsze poddam. Bo dyskutować to sobie możemy o aferze Rywina,
            jeśli chcesz dyskutować o mnie to ja pasuję, z całym szacunkiem, nie sądzę,
            żebyś na podstawie moich kilku postów mógł powiedzieć mi coś czego o sobie nie
            wiem.

            PS. Poproszę o rozwinięcie wątku "language competence" i "language performance".

            PS 2. W pierwszej chwili chciałam spełnić Twój postulat o neutralny post, po
            pierwszej próbie zrezygnowałam, musiałby on bowiem brzmieć jakoś
            tak "Jakubowska mnie dzisiaj przekonała albo i nie, po mądrych albo głupich
            pytaniach Rokity odpowiadała przekonująco bądź bzdurnie, sama już nie wiem, w
            każdym razie ktoś kogoś próbował korumpować albo i nie, poczekajmy co ustali
            komisja i niezawisły sąd".


            Pozdrawiam

            kataryna
            • Gość: Infidel Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió IP: *.crowley.pl 01.04.03, 22:13
              kataryna.kataryna napisała:

              > Gość portalu: Infidel napisał(a):
              >
              > > Kataryna witaj :-)
              > >
              > > zapewne się mylę, ale chyba patrzysz na mój dzisiejszy post przez pryzmat
              > > naszej ostatniej wymiany "poglądów". A ja chciałem tym razem tak
              > pozytywnie ...
              > >
              > > hm, widocznie nie umiem. To prawda, że użyłem słowa "fanatyzm"
              > i "zaślepienie",
              > >
              > > jednakże użyłem ich w znaczeniu ogólnym, określającym mój stosunek do świa
              > ta
              > i
              > > niepokojących mnie zjawisk. Twoja reakcja jest według mnie "nadinterpretac
              > ją
              > > autora", którym stwierdzeniem, spieszę wyjaśnić, że nie mam zamiaru Cię
              > > obrazić. Jeżeli poczułaś się urażona użyciem samego słowa "fanatyzm" w poś
              > cie
              > > do Ciebie, szczerze przepraszam, ale nie przyświecały mi intencje, które
              > > przypisujesz mi w post scriptum. Tak samo nie mam zamiaru pisać do Ciebie
              > z
              > > tzw. "przekąsem", choć uważam (pomimo, że słusznie pewnie mi wytkniesz błę
              > dne
              > > wrażenia), że odpisałaś właśnie z takim przekąsem.
              > > Mnie osobiście nie rani, jeżeli ktoś mi mówi, że nie jestem obiektywny:
              > > analizuję wtedy sytuację i wyciągam naukę. Nie twierdzę jednakże, że Ty ni
              > e
              > > działasz w podobny sposób, ale po lekturze Twojego postu nie jestem
              > przekonany,
              > >
              > > że właśnie tak czynisz.
              > >
              > > Na temat "przekazu i intencji" nie będę z Tobą polemizował, ponieważ wierz
              > ę
              > > w "związki przyczynowo-skutkowe".
              > >
              > >
              > > p.s.
              > >
              > > czytając odpowiedź na mój post przez umysł przebiegły mi pojęcia z semioty
              > ki,
              > > dotyczące tzw. "language competence" i "language performance"
              > >
              > > Acha, to "ps" nie zawiera podtekstów, tak jak i cały mój post.
              > >
              > > pozdrawiam,
              > >
              > > w
              >
              >
              > Przyznaję, na Twój post patrzyłam przez pryzmat naszej poprzedniej dyskusji,
              bo
              >
              > też i Ty odnosiłeś się ogólnie do moich wypowiedzi a nie do tej jednej jaką
              > przedstawiłam w tym wątku. Oczywiście wytknę Ci "nadinterpretację autora" bo
              > wcale nie pisałam z przekąsem, pisałam śmiertelnie poważnie (chociaż mogę
              > przyjąć, że jako zodiakalny skorpion jestem skazana na opinię straszliwego
              > złośliwca, bez względu na to czy chcę być złośliwa czy nie, wierz mi, tutaj
              nie
              >
              > chciałam). Twoje zarzuty mnie nie ranią tylko zniechęcają, jako zbyt ogólne a
              > więc niemożliwe do odparcia. Jeśli przypisujesz mi fanatyzm czy zaślepienie
              to
              > ja naprawdę mam duży problem, żeby z tym polemizować bo to jest ewidentnie
              > przypisanie intencji i bardzo nieciekawych cech charakteru a nie uważam, że
              > znasz mnie na tyle, żeby mieć ku temu podstawy a Ty mi dyskusji nie ułatwiasz
              > bo nie powołujesz się na nic konkretnego, ot, taka ogólna recenzja. Dlatego
              tak
              >
              > bardzo dopraszam się o konkrety bo jak zaczniemy sobie przypisywać intencje
              to
              > daleko nie zajdziemy. Niewielu rzeczy się w życiu nauczyłam, jedną z nich
              jest
              > jednak na pewno to, że jeśli ktoś coś mówi, lepiej skupić się na "literze" a
              > nie doszukiwać "ducha" bo wtedy obie strony mają przynajmniej wspólny
              > mianownik. Zwróć też uwagę, że na mój post o Jakubowskiej Ty odpowiedziałeś
              > postem wyłącznie mi poświęconym. Ja naprawdę nie uważam się za wojownika
              > (przynajmniej w sprawach tego niewartych) więc jeśli chcesz ze mną (a nie z
              > moimi opiniami - opiniami, nie intencjami) wojować to nie jestem dobrym
              > rywalem bo ja się zawsze poddam. Bo dyskutować to sobie możemy o aferze
              Rywina,
              >
              > jeśli chcesz dyskutować o mnie to ja pasuję, z całym szacunkiem, nie sądzę,
              > żebyś na podstawie moich kilku postów mógł powiedzieć mi coś czego o sobie
              nie
              > wiem.
              >
              > PS. Poproszę o rozwinięcie wątku "language competence" i "language
              performance"
              > .
              >
              > PS 2. W pierwszej chwili chciałam spełnić Twój postulat o neutralny post, po
              > pierwszej próbie zrezygnowałam, musiałby on bowiem brzmieć jakoś
              > tak "Jakubowska mnie dzisiaj przekonała albo i nie, po mądrych albo głupich
              > pytaniach Rokity odpowiadała przekonująco bądź bzdurnie, sama już nie wiem, w
              > każdym razie ktoś kogoś próbował korumpować albo i nie, poczekajmy co ustali
              > komisja i niezawisły sąd".
              >
              >
              > Pozdrawiam
              >
              > kataryna

              Kataryna,

              Dziękuję za posta.
              Rozpocznę od końca. Czy aby ps 2 nie jest ironiczne?
              Przykro mi, tak to odbieram i nic na to nie poradzę :-(( Nie wiem czy mam tu
              rację czy nie, chętnie wysłucham opinii eksperta w sprawie semantyki /
              semiotyki.

              "language competence" w teorii języka każda osoba, dla której jakiś język jest
              językiem ojczystym ma taką samą "kompetencję" językową, w którą wyposażyła ją
              natura (przy założeniu, że nie wystepują defekty neurologiczne, w szczególności
              uszkodzenie mózgu), jednakże wykonanie "performance" jest zależne od wielu
              czynników, takich jak wykształcenie, pochodzenie społeczne, czy nawet czynniki
              zewnętrzne jak np. stres, alkohol (niczego nie insynuuje!!)

              Powtarzam drukowanymi literami: NIE ZARZUCIŁEM CI ANI FANATYZMU, ANI
              ZAŚLEPIENIA, więc, z całym należnym szacunkiem, proszę nie trzymaj się tego
              wątku "jak pijany płota".

              Nie dyskutuję o Tobie, odnoszę się do Twoich poglądów, sposobu wyrażania mysli,
              argumentacji, logiki rozumowania i formułowania wypowiedzi. Nie wiń mnie za to,
              że zauważam, że dla mnie coś CZASAMI "nie trzyma się kupy" w Twoich
              wypowiedziach - jeżeli zażądasz konkretów, dałem im wyraz w naszej ostatniej
              rozmowie; jak możesz sprawdzić w archiwum, nie odpowiedziałaś.

              Proszę podejmij jednoznaczną decyzję czy moje wypowiedzi Cie obrażają, czy nie.
              Jestem w przekonaniu po lekturze tego posta, że zniechęcają. Wcześniej
              poczytywałem, że obrażają. Mam mętlik w głowie - przecież jesteś spod znaku
              Skorpiona, którego cenię za zdecydowanie - nie spod znaku Ryb ... i ich
              ulubionego środowiska mętnej wody.

              Gorąco pozdrawiam,

              w
              • Gość: kukuryku Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 22:45
                Nie przejmuj sie katarynko - facio sie w Tobie zakochal i tak dziwnie to okazuje - jako skorpion powinnas to wyczuc
                • Gość: gośka Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió IP: 80.51.57.* 01.04.03, 22:53
                  Kukuryku..:-)) racja..sympatie czuje sie na odległość..:-)) co
                  najmniej sympatię ..;-)) a miała być to rzeczowa wymiana zdń..na
                  forum ..gdzie tyle indywidualności..co każdy to ..inny..:-))
                  ech...just must be love..:-)i tym optymistycznym
                  akcentem ..pozegnam się ..:-)
                  pozdrawiam
              • gabrielacasey SEMANTYKA TO NIE SEMIOTYKA 01.04.03, 23:57
                Ale na ten temat badz prywatnie, badz innym razem. Z twa wizja "kompetencji
                jezykowej" tez bym polemizowala. Podejrzewam wiedze humanistyczna na
                przyzwoitym pozomie, ale bardzo ogolna z zakresu lingwistyki. Czy nie mam,
                Infidel, racji?
              • kataryna.kataryna Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió 02.04.03, 00:01
                Gość portalu: Infidel napisał(a):

                > Dziękuję za posta.
                > Rozpocznę od końca. Czy aby ps 2 nie jest ironiczne?
                > Przykro mi, tak to odbieram i nic na to nie poradzę :-(( Nie wiem czy mam tu
                > rację czy nie, chętnie wysłucham opinii eksperta w sprawie semantyki /
                > semiotyki.


                To miało być serio, zastanawiałam się jak mógłby wyglądać mój post po okrojeniu
                go ze wszystkich odczuć i subiektywizmu, do których się bez bicia przyznaję,
                wyszło mi, że wyglądałby mniej więcej tak, w związku z tym przeniosłam to do
                PSa uznając, że odpowiadanie Ci w ten sposób uznasz za obraźliwe. A wspomniałam
                o tym w PSie, żeby Ci uświadomić, że chyba lepiej, że piszę tak jak piszę bo
                jak zacznę neutralnie to już będzie kompletne dno. Nie umiem inaczej, albo
                piszę to co myślę i wtedy można się czepiać albo napiszę tak, żeby się nie
                można było do niczego przyczepić ale ani mnie to żadnej przyjemności nie sprawi
                ani porozmawiać nie będzie o czym.


                > "language competence" w teorii języka każda osoba, dla której jakiś język
                jest językiem ojczystym ma taką samą "kompetencję" językową, w którą wyposażyła
                ją natura (przy założeniu, że nie wystepują defekty neurologiczne, w
                szczególności uszkodzenie mózgu), jednakże wykonanie "performance" jest zależne
                od wielu czynników, takich jak wykształcenie, pochodzenie społeczne, czy nawet
                czynniki zewnętrzne jak np. stres, alkohol (niczego nie insynuuje!!)


                Poprosiłam o rozwinięcie wątku bo same terminy są mi znane, chciałam wiedzieć
                jak mnie w tym wszystkim sytuujesz. Nie sądzę, żebyś chciał mi powiedzieć, że
                podpadam pod defekty mózgu bądź alkohol :)


                > Powtarzam drukowanymi literami: NIE ZARZUCIŁEM CI ANI FANATYZMU, ANI
                > ZAŚLEPIENIA, więc, z całym należnym szacunkiem, proszę nie trzymaj się tego
                > wątku "jak pijany płota".


                Nie zarzuciłeś mi bezpośrednio ale wyraźnie to zasugerowałeś bo chyba pisząc do
                mnie o tym nie miałeś na myśli jakichś innych, bliżej nieokreślonych,
                forumowiczów. Nie zamierzam się jednak tego trzymać jak pijany płota, może na
                chwilę się chwyciłam, po prostu zwykłam słowa adresowane do mnie uznawać za
                komentarze do mnie i do moich wypowiedzi, nie jestem dzisiaj w nastroju
                wojowniczym więc na tym poprzestanę.


                > Nie dyskutuję o Tobie, odnoszę się do Twoich poglądów, sposobu wyrażania
                mysli, argumentacji, logiki rozumowania i formułowania wypowiedzi. Nie wiń mnie
                za to, że zauważam, że dla mnie coś CZASAMI "nie trzyma się kupy" w Twoich
                > wypowiedziach - jeżeli zażądasz konkretów, dałem im wyraz w naszej ostatniej
                > rozmowie; jak możesz sprawdzić w archiwum, nie odpowiedziałaś.


                Bo się z Tobą nie zgodziłam, uważam, że wtedy przyczepiłeś się do mnie. Jeśli
                moje wypowiedzi uznałeś za pozbawione logiki - oczekuję dyskusji na gruncie
                logiki, jeśli mój sposób rozumowania Cie nie przekonuje, przedstaw swój. Bo ja
                Cię za nic nie winiłam dopóki nie zacząłeś mnie atakować w sposób
                niewspółmierny - moim zdaniem - do moich przewin. Nie uważam, że wszystko co
                mówię trzyma się kupy, możliwe, że nic się tej kupy nie trzyma ale rozmawiajmy
                o tym co, dlaczego i jakiej kupy się nie trzyma. Bo jeśli jedynym "dlaczego" ma
                być to, że ja zawsze jestem stronnicza, to przepraszam, argumenty "bo ty
                zawsze", "bo ty nigdy" zupełnie do mnie nie trafiają.


                > Proszę podejmij jednoznaczną decyzję czy moje wypowiedzi Cie obrażają, czy
                nie. Jestem w przekonaniu po lekturze tego posta, że zniechęcają. Wcześniej
                > poczytywałem, że obrażają. Mam mętlik w głowie - przecież jesteś spod znaku
                > Skorpiona, którego cenię za zdecydowanie - nie spod znaku Ryb ... i ich
                > ulubionego środowiska mętnej wody.


                Twoje wypowiedzi mnie zniechęcały bo dopatrywałam się w nich próby obrażenia
                mnie a to źle wróży próbom poszukiwania punktu zaczepienia. Jeśli rozmówca
                próbuje mnie obrazić (co Ci, jak pamiętasz, zarzucałam onegdaj) to ja uznaję,
                że nie chodzi mu o wymianę poglądów tylko o obrażenie właśnie i to mnie
                skutecznie zniechęca bo generalnie rozmowa z kimś kto szuka sposobów na
                obrażenie rozmówcy jest z założenia pozbawiona sensu chyba, że się ma ochotę na
                przepychanki. Ja zazwyczaj nie mam, dlatego nie reaguję też na liczne wątki w
                stylu "Kataryna to garkotłuk" i tym podobne. Każdy z nas istnieje tu jako zbiór
                swoich postów, nie uważam, żeby to była wystarczająca podstawa do wystawiania
                sobie ocen innych niż oceny sensowności - bądź nie - tego co piszemy, wszelkie
                uogólnienia na temat charakteru czy moralności autorów uważam za nieuprawnione.


                > Gorąco pozdrawiam,
                >
                > w

                Pozdrawiam

                kataryna
      • Gość: jan45 Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió IP: *.net.autocom.pl 01.04.03, 20:16
        Mam tylko jedno pytanie. Dlaczego akurat Kataryna ma pisać neutralne posty? Znakomita większość postów na tym forum jest aż nazbyt naładowana emocjami, ale Infidel kolejny raz -( z zainteresowaniem śledziłem poprzednia wymianę zdań)- chciałby aby Kataryna pisała tak jak jemu się podoba. Trochę to dziwne.
        • Gość: Infidel Re: A może kiedyś neutralny post wyjdzie spod pió IP: *.crowley.pl 01.04.03, 21:04
          Gość portalu: jan45 napisał(a):

          > Mam tylko jedno pytanie. Dlaczego akurat Kataryna ma pisać neutralne posty?
          Zna
          > komita większość postów na tym forum jest aż nazbyt naładowana emocjami, ale
          I
          > nfidel kolejny raz -( z zainteresowaniem śledziłem poprzednia wymianę zdań)-
          ch
          > ciałby aby Kataryna pisała tak jak jemu się podoba. Trochę to dziwne.

          Jan,

          zadałeś pytanie, więc odpowiem: posty o jednostronnym podejściu do jakiejś
          sprawy stają się monotonne. Lubie rzeczywiste rozważania a nie markowane.

          pozdrawiam,

          Infidel
          • Gość: in-castro In-fidel MUSI JAKOŚ ZARABIAĆ NA ŻYCIE - IP: *.toya.net.pl 01.04.03, 23:02
            A SZERMIERKA NA NECIE JEST CIEPŁA, MIŁA I PRZYJEMNA. WIERSZÓWKI SAME LECĄ, A
            ŻE MERITUM DO BANI... CI CO PŁACĄ I TAK SIĘ NIE POZNAJĄ NA TYM !!!
            • Gość: Infidel Forum Romanum IP: *.crowley.pl 01.04.03, 23:21
              Gość portalu: in-castro napisał(a):

              > A SZERMIERKA NA NECIE JEST CIEPŁA, MIŁA I PRZYJEMNA. WIERSZÓWKI SAME LECĄ, A
              > ŻE MERITUM DO BANI... CI CO PŁACĄ I TAK SIĘ NIE POZNAJĄ NA TYM !!!

              In-Castro, jestem pod wrażeniem, że postanowiłeś wynagrodznie wypłacać. Prosze
              podaje dane do faktury.

              P.S.

              Skojarzenia ... hm, ciekawe czy czytałeś "imię róży"? ...."infidel" oznacza
              niewierny w języku angielskim; tak Arabowie nazywają takich jak ja. Sprawdza
              się powiedzenie: "czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał".
              • Gość: jaś/In-Castro JAŚ SIĘ NAUCZYŁ IZOLOWAĆ OD PŁATNYCH SOFIZMATÓW IP: *.toya.net.pl 01.04.03, 23:56
                A SKOJARZENIA WYNIKAJĄ Z TEŚCI DYRDYMAŁÓW, A NIE Z BIEDNYM ECO
              • gabrielacasey Infidel, humanistyka..UW lub UJ, moze i antropolog 02.04.03, 00:06
                Kulturowy. Eco i "Imie Rozy" . Dzielo zakladu semiotykow/semiologow na
                konferencji w Bolonii. Problem struktury tekstu literackiego i rekonstrukcji
                tekstu (pamietasz te kawalki Arystotelesa? Ciag dalszy u Eco tez nastapil).
                Recepta na bestseller... Zadzialala!!!

                A wracajac do in-fidela. Ciekawy zabieg i ciekawa gra semantyka przy pomocy
                transformacji nosnika. Ja bym Twego oponenta nie potepiala - problem ciekawy,
                nie warto sprowadzac go do parteru. Giaurze.
              • gabrielacasey I kawalek wierszyka... Na dobranoc. 02.04.03, 00:44
                ...The hour is past, the Giaour is gone;
                And did he fly or fall alone?
                Woe to that hour he came or went!
                The curse for Hassan’s sin was sent
                To turn a palace to a tomb:
                He came, he went, like the Simoom,
                That harbinger of fate and gloom,
                Beneath whose widely - wasting breath
                The very cypress droops to death -
                Dark tree, still sad when others’ grief is fled,
                The only constant mourner o’er the dead!...
                • Gość: Infidel Re: I kawalek wierszyka... Na dobranoc. IP: *.crowley.pl 02.04.03, 08:45
                  gabrielacasey napisała:

                  > ...The hour is past, the Giaour is gone;
                  > And did he fly or fall alone?
                  > Woe to that hour he came or went!
                  > The curse for Hassan’s sin was sent
                  > To turn a palace to a tomb:
                  > He came, he went, like the Simoom,
                  > That harbinger of fate and gloom,
                  > Beneath whose widely - wasting breath
                  > The very cypress droops to death -
                  > Dark tree, still sad when others’ grief is fled,
                  > The only constant mourner o’er the dead!...


                  Gabriela,

                  Przegrupowania i koncentracji, choć nie wojsk dokonam w jednym miejscu.

                  UW, Wydział Neofilologii, Instytut ... :-)

                  Na temat semiotyki i semantyki nie bedę dyskutował, ponieważ użyłem / , co u
                  mnie oznacza and/or.

                  Wieczorem powinienem się był zrewanżować, ale mogę teraz - dwa wersy, mi jakoś
                  się tu nasunęły ... ach, te moje asocjacje:

                  Once upon a midnight dreary, while I pondered, weak and weary,
                  Over many a quaint and curious volume of forgotten lore,
                  While I nodded, nearly napping, suddenly there came a tapping,
                  As of some one gently rapping, rapping at my chamber door.
                  "'Tis some visiter," I muttered, "tapping at my chamber door —
                  Only this, and nothing more."
                  ...........
                  ...........
                  ...........
                  "Prophet!" said I, "thing of evil! — prophet still, if bird or devil! —
                  Whether Tempter sent, or whether tempest tossed thee here ashore,
                  Desolate yet all undaunted, on this desert land enchanted —
                  On this home by Horror haunted — tell me truly, I implore —
                  Is there — is there balm in Gilead? — tell me — tell me, I implore!"
                  Quoth the raven "Nevermore."
                  ...........
                  ...........
                  ...........

                  pozdrawiam,

                  w
      • zbychooo Re: Od kiedy Infidel pisze neutralne posty???? 02.04.03, 12:54
        Rozbawiłeś mnie Infidel swoim apelem do Kataryny o nieutralne i nie pro-agorowe
        posty, szczególnie po tym gdy poczyta się twoje wypowiedzi na forum, może
        zacytuję kilka tych "najbardziej neutralnych" i "bez zbytniego zaangażowania
        emocjonalnego":

        "Najpierw Rapaczyńska wysłuchała, potem Michnik nagrał i poszedł
        do premiera - chyba, aby się targować o "fee" - $17.5 mln za
        Polsat to chyba była stawka wywoławcza. Żydzi zawsze chcą robić
        dobre interesy".

        "Tak już mamy do czynienia z państwem Agora i państwem Gazeta
        Wyborcza. Takie święte krowy z monopolem na prawdę - Agora
        powinna się wprowadzić do Centrum Bankowo-Finansowego".

        "Już się pogubiłem w tych wszystkich zeznaniach, tyle wątków,
        sprzecznych zeznań. Jedno pamietam, że niejaki Michnik Wybiórczo
        jakiegoś innego Żyda nagrał. Zwyczaj rodem z Gazety Wybiórczej,
        ale o co właściwie chodzi tej Komisji?"

        itd. itd.......

        Faktycznie ty jesteś baaardzo obiektywny, prezentujesz niezwykle rozważne
        twierdzenia, które nie są w żaden sposób stronnicze......
        Chłopcze puknij się w czółko zanim innym forumowiczom zaczniesz wytyczać
        ścieżki dyskusji, dziwię się że Kataryna dała ci się wciągnąć w twoje śmieszne
        gierki...

        P.S. Czy teraz też warkniesz "...moje komentarze ZOSTAW w spokoju bo jak nie
        to...."

        • Gość: Infidel ogary agory IP: *.crowley.pl 02.04.03, 17:08
          zbychooo napisał:

          > Rozbawiłeś mnie Infidel swoim apelem do Kataryny o nieutralne i nie pro-
          agorowe
          >
          > posty, szczególnie po tym gdy poczyta się twoje wypowiedzi na forum, może
          > zacytuję kilka tych "najbardziej neutralnych" i "bez zbytniego zaangażowania
          > emocjonalnego":
          >
          > "Najpierw Rapaczyńska wysłuchała, potem Michnik nagrał i poszedł
          > do premiera - chyba, aby się targować o "fee" - $17.5 mln za
          > Polsat to chyba była stawka wywoławcza. Żydzi zawsze chcą robić
          > dobre interesy".
          >
          > "Tak już mamy do czynienia z państwem Agora i państwem Gazeta
          > Wyborcza. Takie święte krowy z monopolem na prawdę - Agora
          > powinna się wprowadzić do Centrum Bankowo-Finansowego".
          >
          > "Już się pogubiłem w tych wszystkich zeznaniach, tyle wątków,
          > sprzecznych zeznań. Jedno pamietam, że niejaki Michnik Wybiórczo
          > jakiegoś innego Żyda nagrał. Zwyczaj rodem z Gazety Wybiórczej,
          > ale o co właściwie chodzi tej Komisji?"
          >
          > itd. itd.......
          >
          > Faktycznie ty jesteś baaardzo obiektywny, prezentujesz niezwykle rozważne
          > twierdzenia, które nie są w żaden sposób stronnicze......
          > Chłopcze puknij się w czółko zanim innym forumowiczom zaczniesz wytyczać
          > ścieżki dyskusji, dziwię się że Kataryna dała ci się wciągnąć w twoje
          śmieszne
          > gierki...
          >
          > P.S. Czy teraz też warkniesz "...moje komentarze ZOSTAW w spokoju bo jak nie
          > to...."


          zbychoo

          cytujesz wybiórczo.
          • zbychooo Re: ogary agory 03.04.03, 08:36
            Gość portalu: Infidel napisał(a):

            > zbychooo napisał:
            >
            > > Rozbawiłeś mnie Infidel swoim apelem do Kataryny o nieutralne i nie pro-
            > agorowe
            > >
            > > posty, szczególnie po tym gdy poczyta się twoje wypowiedzi na forum, może
            > > zacytuję kilka tych "najbardziej neutralnych" i "bez zbytniego zaangażowan
            > ia
            > > emocjonalnego":
            > >
            > > "Najpierw Rapaczyńska wysłuchała, potem Michnik nagrał i poszedł
            > > do premiera - chyba, aby się targować o "fee" - $17.5 mln za
            > > Polsat to chyba była stawka wywoławcza. Żydzi zawsze chcą robić
            > > dobre interesy".
            > >
            > > "Tak już mamy do czynienia z państwem Agora i państwem Gazeta
            > > Wyborcza. Takie święte krowy z monopolem na prawdę - Agora
            > > powinna się wprowadzić do Centrum Bankowo-Finansowego".
            > >
            > > "Już się pogubiłem w tych wszystkich zeznaniach, tyle wątków,
            > > sprzecznych zeznań. Jedno pamietam, że niejaki Michnik Wybiórczo
            > > jakiegoś innego Żyda nagrał. Zwyczaj rodem z Gazety Wybiórczej,
            > > ale o co właściwie chodzi tej Komisji?"
            > >
            > > itd. itd.......
            > >
            > > Faktycznie ty jesteś baaardzo obiektywny, prezentujesz niezwykle rozważne
            > > twierdzenia, które nie są w żaden sposób stronnicze......
            > > Chłopcze puknij się w czółko zanim innym forumowiczom zaczniesz wytyczać
            > > ścieżki dyskusji, dziwię się że Kataryna dała ci się wciągnąć w twoje
            > śmieszne
            > > gierki...
            > >
            > > P.S. Czy teraz też warkniesz "...moje komentarze ZOSTAW w spokoju bo jak n
            > ie
            > > to...."
            >
            >
            > zbychoo
            >
            > cytujesz wybiórczo.


            No tak, zapomniałem, że KTO MA INNE ZDANIE NIŻ TY TO NA PEWNO SZPIEG AGORY!
            stary to już jakaś fobia!!! wyjedź gdzieś za miasto aby się wyciszyć i ukoić
            skołatane nerwy, a jak nie pomoże to chyba czas na męską decyzję - wystarczy
            jeden telefon do psychiatry.....

            P.S. Nawet te wybiórcze cytaty wiele mówią o cytowanym....
    • Gość: lawa Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.limanowa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 20:11
      Niech sie te żydy razem z komunistami wyniosą do Iraku, będzie
      spokój.
      • Gość: sic Spikerka?! Wiedzialem, ze Ja skads znam! IP: *.bio.uni-bayreuth.de 01.04.03, 20:16
      • Gość: malve Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.net.autocom.pl 01.04.03, 20:22
        Gość portalu: lawa napisał(a):

        > Niech sie te żydy razem z komunistami wyniosą do Iraku, będzie
        > spokój.

        Coś nowego. Juz było " Żydzi na Madagaskar" " Syjoniści do Syjamu (!!!)"
        Tylko "prawdziwych Polaków" nie ma gdzie wysłać. Może do Twardowskiego na Księżyc?
      • Gość: heheheh Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 02:17
        Gość portalu: lawa napisał(a):

        > Niech sie te żydy razem z komunistami wyniosą do Iraku, będzie
        > spokój. razem z jakubowska moze tam bedzie mata hari u boku
        saddama
    • Gość: alibaba Do Katarynki i Infidela IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 01.04.03, 20:18
      przeczytajcie kolejny post - ręce opadają.
      a Infidel niech sie nie czepia Katarynki, bo bez Jej postów
      forum byłoby potwornie nudne, albo byłyby na min takie
      wypowiedzi jak w kolejnym poście
      • Gość: alibaba Re: Do Katarynki i Infidela IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 01.04.03, 20:21
        chodzi mi o post gościa "lawa"
        • Gość: fanny Re: No dobra, ale o co w tym chodzi? IP: *.chello.pl 01.04.03, 22:26
          Chyba juz nikt nie ma sil i ochoty, aby w merytoryczny sposob komentowac
          przesluchania. Mnie samej tez nie bardzo sie chce, przyznaje, ale po
          dzisiejszym dniu, jedna z rzeczy szczegolnie nie daje mi spokoju.

          Co oni wszyscy robili w gabinecie premiera 22 lipca???
          Wszyscy dotychczas przesluchiwani strasznie kreca.
          Michnik sie nie zajaknal o tej rozmowie.
          Luczywo byla mocno zaklopotana w trakcie pytan dotyczacych konfrontacji i jak
          to sie stalo, ze w jej trakcie czekala w saloniku. Twierdzila, ze byla tam
          umowiona z Jakubowska, czemu ta dzisiaj zaprzeczyla. Ciekawe...
          Jakubowska w swoim obszernym oswiadczeniu zgrabnie pominela wieczor 22 lipca,
          przyciskana przez Rokite puscila troche farby, ale wyraznie nie powiedziala
          wszystkiego.

          No i rzeczywiscie, spotkanie robocze wieczorem w gabinecie premiera, w jego
          obecnosci, zlozone z ministrow urzedujacego rzadu i przedstawicieli redakcji i
          Zarzadu gazety, w przeddzien staniecia autopoprawki na rzadzie...

          Jesliby sie nie wietrzylo zadnego spisku, mozna przyjac, ze dzien wygladal tak:
          1.Rywin przychodzi do Michnika.
          2.Premier, umowiony na 20 z Dabrowskim, prosi w bibliotece Jakubowska, zeby
          wpadla kolo 8, bo beda z Dabrowskim rozmawiac o tantiemach.
          3.Michnik dzwoni do Millera i mowi mu o Rywinie.
          4.Miller, wiedzac, ze i tak bedzie mial gosci o 20 (Jakubowska z Dabrowskim),
          na 19:30 organizuje konfrontacje z Michnikiem i Millerem.
          5.Konfrontacja odbywa sie, Rywin wychodzi, na premiera czekaja wspolpracownicy
          (Nikolski, Jakubowska, Dabrowski). Poniewaz rozmowa ma sie toczyc na temat
          autopoprawki, ktora tez dotyczy wczesniejszego goscia premiera (Michnika), to
          premier nie widzi powodow, zeby go wypraszac, tylko rozmawiaja przy nim.

          I mozna uznac, ze wszystko jest dosc zwyczajne.
          Jakis wariat (Rywin) chcial wyludzic 17.5 mln dolarow, ale odbyla sie
          konfrontacja, premier nie jest w to zamieszany. Wszystko OK. Cale to
          towarzystwo w gabinecie znalazlo sie przypadkowo.
          Ale byla tam tez Luczywo, ktorej nikt nie zapraszal, albo zaprosily ja
          krasnoludki.

          To mi nie daje spokoju. Cos tu nie gra.

          Czyzby hipoteza Rokity nie byla taka bez sensu?
          Pofantazjujmy:
          Moze Miller chcial dac Agorze ustawe za warunki niematerialne, o ktorych mowil
          Rywin, czyli za wspieranie na lamach Gazety swojego gabinetu przez Michnika.
          To dobrzy kumple, mogli sie tak dogadac na boku. Nie taka straszna cena za
          korzystna ustawe, wiadomo, ze przyszlego rzadu uklad by juz nie obejmowal, wiec
          kaganiec na ustach do konca kadencji, za mozliwosc ekspansji na rynku mediow
          elekronicznych, to niewiele.
          Wszystko szlo gladko, ale ktos sprawe wyniuchal. Kwiatkowski? Czazasty? Rywin?
          I postanowil na tym porozumieniu zbic troche forsy dla wlasnych celow.
          Postanowil do warunkow Millera dodac od siebie skromne 17.5 mln $. I tu
          przesadzil. Bo po pierwsze Gazeta lapowek nie daje, a po drugie o tym dodatku
          nie bylo mowy. Zarzad Agory sie wsciekl i postanowil sprawe wyjasnic u premiera.
          Poszedl Michnik, dowiedzial sie, ze to samowolka Rywina i wszystko byloby cacy
          gdyby nie inne okolicznosci. Ci, co chcieli dla siebie pieniedzy, ktorych nie
          dostali, mieli rzeczywiscie mozliwosc "uwalenia" ustawy w sejmie, mimo woli
          Millera, zeby ustawa weszla w zycie w formie korzystnej dla Agory. To byl szok
          zarowno dla Millera jak i dla Michnika i Agory. Obydwie strony jeszcze przez
          czas jakis usilowaly przepchnac ustawe, ale w koncu Michnik (Agora) sie
          wkurzyl, uznal, ze i tak Miller juz mu tego nie zalatwi i postanowil sprawe
          upublicznic, pokazujac jej tylko jedno, rywinowe oblicze.

          Mozliwe to?
          • Gość: Infidel Za to Nobel się należy ... IP: *.crowley.pl 01.04.03, 22:39
            Gość portalu: fanny napisał(a):

            > Chyba juz nikt nie ma sil i ochoty, aby w merytoryczny sposob komentowac
            > przesluchania. Mnie samej tez nie bardzo sie chce, przyznaje, ale po
            > dzisiejszym dniu, jedna z rzeczy szczegolnie nie daje mi spokoju.
            >
            > Co oni wszyscy robili w gabinecie premiera 22 lipca???
            > Wszyscy dotychczas przesluchiwani strasznie kreca.
            > Michnik sie nie zajaknal o tej rozmowie.
            > Luczywo byla mocno zaklopotana w trakcie pytan dotyczacych konfrontacji i jak
            > to sie stalo, ze w jej trakcie czekala w saloniku. Twierdzila, ze byla tam
            > umowiona z Jakubowska, czemu ta dzisiaj zaprzeczyla. Ciekawe...
            > Jakubowska w swoim obszernym oswiadczeniu zgrabnie pominela wieczor 22 lipca,
            > przyciskana przez Rokite puscila troche farby, ale wyraznie nie powiedziala
            > wszystkiego.
            >
            > No i rzeczywiscie, spotkanie robocze wieczorem w gabinecie premiera, w jego
            > obecnosci, zlozone z ministrow urzedujacego rzadu i przedstawicieli redakcji
            i
            > Zarzadu gazety, w przeddzien staniecia autopoprawki na rzadzie...
            >
            > Jesliby sie nie wietrzylo zadnego spisku, mozna przyjac, ze dzien wygladal
            tak:
            > 1.Rywin przychodzi do Michnika.
            > 2.Premier, umowiony na 20 z Dabrowskim, prosi w bibliotece Jakubowska, zeby
            > wpadla kolo 8, bo beda z Dabrowskim rozmawiac o tantiemach.
            > 3.Michnik dzwoni do Millera i mowi mu o Rywinie.
            > 4.Miller, wiedzac, ze i tak bedzie mial gosci o 20 (Jakubowska z Dabrowskim),
            > na 19:30 organizuje konfrontacje z Michnikiem i Millerem.
            > 5.Konfrontacja odbywa sie, Rywin wychodzi, na premiera czekaja
            wspolpracownicy
            > (Nikolski, Jakubowska, Dabrowski). Poniewaz rozmowa ma sie toczyc na temat
            > autopoprawki, ktora tez dotyczy wczesniejszego goscia premiera (Michnika), to
            > premier nie widzi powodow, zeby go wypraszac, tylko rozmawiaja przy nim.
            >
            > I mozna uznac, ze wszystko jest dosc zwyczajne.
            > Jakis wariat (Rywin) chcial wyludzic 17.5 mln dolarow, ale odbyla sie
            > konfrontacja, premier nie jest w to zamieszany. Wszystko OK. Cale to
            > towarzystwo w gabinecie znalazlo sie przypadkowo.
            > Ale byla tam tez Luczywo, ktorej nikt nie zapraszal, albo zaprosily ja
            > krasnoludki.
            >
            > To mi nie daje spokoju. Cos tu nie gra.
            >
            > Czyzby hipoteza Rokity nie byla taka bez sensu?
            > Pofantazjujmy:
            > Moze Miller chcial dac Agorze ustawe za warunki niematerialne, o ktorych
            mowil
            > Rywin, czyli za wspieranie na lamach Gazety swojego gabinetu przez Michnika.
            > To dobrzy kumple, mogli sie tak dogadac na boku. Nie taka straszna cena za
            > korzystna ustawe, wiadomo, ze przyszlego rzadu uklad by juz nie obejmowal,
            wiec
            >
            > kaganiec na ustach do konca kadencji, za mozliwosc ekspansji na rynku mediow
            > elekronicznych, to niewiele.
            > Wszystko szlo gladko, ale ktos sprawe wyniuchal. Kwiatkowski? Czazasty?
            Rywin?
            > I postanowil na tym porozumieniu zbic troche forsy dla wlasnych celow.
            > Postanowil do warunkow Millera dodac od siebie skromne 17.5 mln $. I tu
            > przesadzil. Bo po pierwsze Gazeta lapowek nie daje, a po drugie o tym dodatku
            > nie bylo mowy. Zarzad Agory sie wsciekl i postanowil sprawe wyjasnic u
            premiera
            > .
            > Poszedl Michnik, dowiedzial sie, ze to samowolka Rywina i wszystko byloby
            cacy
            > gdyby nie inne okolicznosci. Ci, co chcieli dla siebie pieniedzy, ktorych nie
            > dostali, mieli rzeczywiscie mozliwosc "uwalenia" ustawy w sejmie, mimo woli
            > Millera, zeby ustawa weszla w zycie w formie korzystnej dla Agory. To byl
            szok
            > zarowno dla Millera jak i dla Michnika i Agory. Obydwie strony jeszcze przez
            > czas jakis usilowaly przepchnac ustawe, ale w koncu Michnik (Agora) sie
            > wkurzyl, uznal, ze i tak Miller juz mu tego nie zalatwi i postanowil sprawe
            > upublicznic, pokazujac jej tylko jedno, rywinowe oblicze.
            >
            > Mozliwe to?


            Fanny,

            Ja nie wiem o co chodzi, ale wiem, że się nie dowiemy. Jak nie wiadomo o co
            chodzi, mówią, że chodzi o kasę.
            Nie traktuj tego, jako wyraz ksenofobii, bo w moim przypadku nie ma podstaw,
            ale Nobel w dziedzinie chyba fizyki dla tego, komu udało się Żyda na Żyda
            napuścić.

            pozdrawiam

            Infidel
            • Gość: ab Re: Za to Nobel się należy ... IP: *.clubnet.pl 01.04.03, 23:14
              Gość portalu: Infidel napisał(a):

              >
              > Ja nie wiem o co chodzi, ale wiem, że się nie dowiemy. Jak nie wiadomo o co
              > chodzi, mówią, że chodzi o kasę.
              > Nie traktuj tego, jako wyraz ksenofobii, bo w moim przypadku nie ma podstaw,
              > ale Nobel w dziedzinie chyba fizyki dla tego, komu udało się Żyda na Żyda
              > napuścić.
              >
              > pozdrawiam
              >
              > Infidel


              Infidel jak zwykle odżegnuje się od ksenofobii, ale nie omieszkał zajrzeć do
              rozporków. Człowieku! To są dwaj Polacy!
              • Gość: Infidel Re: Za to Nobel się należy ... IP: *.crowley.pl 01.04.03, 23:33
                Gość portalu: ab napisał(a):

                > Gość portalu: Infidel napisał(a):
                >
                > >
                > > Ja nie wiem o co chodzi, ale wiem, że się nie dowiemy. Jak nie wiadomo o c
                > o
                > > chodzi, mówią, że chodzi o kasę.
                > > Nie traktuj tego, jako wyraz ksenofobii, bo w moim przypadku nie ma podsta
                > w,
                > > ale Nobel w dziedzinie chyba fizyki dla tego, komu udało się Żyda na Żyda
                > > napuścić.
                > >
                > > pozdrawiam
                > >
                > > Infidel
                >
                >
                > Infidel jak zwykle odżegnuje się od ksenofobii, ale nie omieszkał zajrzeć do
                > rozporków. Człowieku! To są dwaj Polacy!


                AB,

                Nie zaglądam do rozporków i nie bedę tego robił. Nie znajdziemy wspólnego
                języka, bo Ty musisz tego dokonać, aby sprawdzić, że ktoś należy do Narodu
                Wybranego. Dziwne, że nie rozróżniasz pojęć: obywatelstwo i narodowość.

                Infidel
                • gabrielacasey To nie afera rozporkowa, Panowie. A w BBC tak to 02.04.03, 00:51
                  ujmuja. MKozna sob8ie poczytac - wesole.

                  news.bbc.co.uk/2/hi/europe/2907087.stm
          • kataryna.kataryna Do Fanny 01.04.03, 23:02
            Nie mogłam dzisiaj wysłuchać całych zeznać pani Jakubowskiej, śledziłam na żywo
            niewiele ponad godzinę, resztę znam z relacji i powiem Ci, że z Twoja wersją
            mam pewien problem. Problem ten polega mianowicie na tym, że trzyma się ona
            kupy. Chyba muszę poczekać na stenogramy z dzisiejszej Jakubowskiej i
            przypomnieć sobie dokładnie co mówili inni bo rzeczywiście to co napisałaś jest
            jakoś tam logiczne (nie pamiętam dokładnie szczegółów zeznań innych ale
            zakładam, że wiesz co piszesz) chociaż - Bóg mi świadkiem - bardzo bym chciała
            od ręki móc Twoją teorię obalić, niestety, z głowy nie potrafię.
          • Gość: Ayran Re: No dobra, ale o co w tym chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 09:25
            Gość portalu: fanny napisał(a):

            > Co oni wszyscy robili w gabinecie premiera 22 lipca???
            > Wszyscy dotychczas przesluchiwani strasznie kreca.

            Mówiąc szczerze, nie wszyscy. Dość dobrze kupy się trzymały ze sobą wersje
            Rapaczyńskiej i Niemczyckiego. Jesli jest prawdą, że interesy Agory i Gazety są
            dobrze oddzielone, mogli oni nie wiedzieć o politycznych okolicznościach
            sprawy. Michnik mógł im zresztą obiecać, że załatwi sprawę ustawy z Leszkiem,
            co oni z kolei mogli akceptować bez wdawania się w szczegóły jak miałoby
            wyglądac owo załatwianie. Ew. życzliwość Gazety dla rządu to - przy takim
            podziale kompetencji - sprawa Gazety a nie Agory.

            > Michnik sie nie zajaknal o tej rozmowie.

            Powiedzenie, że Michnik ani się nie zająknął trudno mi traktować poważnie.

            > Twierdzila, ze byla tam
            > umowiona z Jakubowska, czemu ta dzisiaj zaprzeczyla. Ciekawe...
            > Jakubowska w swoim obszernym oswiadczeniu zgrabnie pominela wieczor 22 lipca,
            > przyciskana przez Rokite puscila troche farby, ale wyraznie nie powiedziala
            > wszystkiego.

            Jakubowska miała ze sobą wydruk projektu ustawy. Przypadek? Przekazała go
            Helenie Łuczywo. Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że wiceminister rządu idący do
            premiera na spotkanie w innej sprawie zabiera ze sobą aktualizowany na dany
            dzień projekt ustawy a następnie przekazuje go do rąk osoby spoza rządu, której
            przybycia się nie spodziewał. Choć oczywiście nie można wykluczyć tak
            nadzwyczajnego splotu okoliczności.


            > Ale byla tam tez Luczywo, ktorej nikt nie zapraszal, albo zaprosily ja
            > krasnoludki.

            Z całym szacunkiem, nie wydaje mi się, by pani Łuczywo była osobą aż tak
            powszechnie znaną, by mogła wejść wieczorem do kancelarii premiera bez
            zaproszenia, tylko informując ochronę, że proszono ją o przyjście. Czyli - była
            zaproszona przez kogoś z kancelarii premiera.



            > Czyzby hipoteza Rokity nie byla taka bez sensu?

            Bez sensu było pojawienie się w niej pieniędzy. Po co rząd, mający wpływ na
            spólki skarbu państwa, w tym spółki bardzo rentowne, miałby potrzebowac
            pieniędzy od prywatnego podmiotu?

            > Kwiatkowski? Czazasty? Rywin?
            > I postanowil na tym porozumieniu zbic troche forsy dla wlasnych celow.
            > Postanowil do warunkow Millera dodac od siebie skromne 17.5 mln $. I tu
            > przesadzil. Bo po pierwsze Gazeta lapowek nie daje, a po drugie o tym dodatku
            > nie bylo mowy. Zarzad Agory sie wsciekl i postanowil sprawe wyjasnic u
            premiera

            Moim zdaniem komuś (Czarzasty, Kwiatkowski, może jeszcze ktoś?) zależało na
            skompromitowaniu Agory, dlatego Rywinowi mniej zależało na szybkiej płatności a
            bardziej na pisemnym zawarciu "ugody". Po ujawnieniu takiego papieru Agora nie
            mogłaby być wiarygodna w walce o dogodny dla siebie kształt ustawy.

            .
            > Ci, co chcieli dla siebie pieniedzy, ktorych nie
            > dostali, mieli rzeczywiscie mozliwosc "uwalenia" ustawy w sejmie, mimo woli
            > Millera, zeby ustawa weszla w zycie w formie korzystnej dla Agory. To byl
            szok
            > zarowno dla Millera jak i dla Michnika i Agory.

            Albo grali na to, by skompromitowac Agorę, która nie mogłaby juz skutecznie
            lobbowac za dogodnym dla siebie kształtem ustawy.


            > Obydwie strony jeszcze przez
            > czas jakis usilowaly przepchnac ustawe, ale w koncu Michnik (Agora) sie
            > wkurzyl, uznal, ze i tak Miller juz mu tego nie zalatwi i postanowil sprawe
            > upublicznic, pokazujac jej tylko jedno, rywinowe oblicze.
            > Mozliwe to?

            Biorąc pod uwagę kompromitujący dla tak sprawnej gazety przebieg śledztwa
            dziennikarskiego i mizerię jego dokumentacji - możliwe.

            Ay.
          • Gość: deedee Re: No dobra, ale o co w tym chodzi? IP: duprx* / 172.25.151.* 02.04.03, 11:31
            Mozliwe to.....?
            Zapewne tak. Ale zostaje jeszcze prezydent i jego rola w tej calej sprawie. Byc
            moze to wlasnie prezydent, po konfrontacji u Millera gwarantowal "nietykalnosc"
            Rywina. (???) Za zelazny list prezydent nadal moze cala sprawe rozgrywac
            politycznie miedzy soba i (oslabionym) Millerem i SLD.....
            Tylko kto na tym wszystkim wygra politycznie? Odchodzacy prezydent???
            poniewaz straci na tym zapewne SLD.....lub....obecna sila stojaca u wladzy
            SLD....



    • Gość: piotrek Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.03, 22:27
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pani minister się dobrze przygotowała ale....


      Bzdury kochanie piszesz. Chodzi o to, czy ta pani mowi prawde i
      czy czegos swiadomie nie ukrywa przed szanowna Komisja. Tylko o
      to chodzi w tym "teatrze" i o nic wiecej.

      Wedlug mnie wszyscy do tej pory klamali, mniej albo wiecej.
      Teatr, a prokuratura to dramat, jesli chodzi o tego typu sprawy.
      Po co te z filozofie? Szkoda czasu.
      Pomalujcie plot, albo zrobcie cos w ogrodku. Naturalnie precz z
      klamczuchami. Czyt. E SLD UP.
    • Gość: IrMa Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.elartnet.pl 01.04.03, 22:50
      K ataryna, powtarzasz swoja melodyjke jakby Cie ktos korbka
      nakrecal. Jakubowska temu p......wi Rokicie to dzisiaj niezle
      pogonila kota i nie dala wzorem Brauna wcisnac sobie jego
      chorych pokreconych teoryjek. Jego krzywa buzka nie lsnila
      dzisiaj samouwielbieniem.
      • Gość: wotek Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 22:55
        Warto przyjrzec sie tym momentom w ktorych jakubowską ponosilo - to bardzo ciekawe
        • Gość: IrMa Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.elartnet.pl 01.04.03, 23:02
          Jak sie sluchalo pytan tych pozal sie Boze komisarzy, to
          Jakubowska mozna podziwiac za wytrwanie w cierpliwosci.
      • Gość: Adam Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 08:51
        P.Jakubowska,elokwencja- piatka,szczerosc-dwa z minusem.Tupet
        piec razy wiecej niz bardzo dobry,moze nawet wiecej bo pod tym
        wzgledem przerosla Pana Czarzastego ponad trz razy.Gzie tu w
        Waszych wypowiedziach jest Rywin i jego koledzy?Polska,20%
        bezrobocie dzisiaj.Rywin i ludzie podobnego dzialania dyktuja
        warunki Polsce,a wczoraj pracowali na tych samych rzadowych
        posadach co my lub nasze rodziny.Ile zarabiali? wiemy,dzisiaj
        dysponuja milionami i nikt nie pyta skad to wzieli? Badzmy
        cierpliwi,sluchajmy,bo te przesluchania normalizuja(na pewno
        oczyszczajoco zadzialaja)polskie zycie.Rokita,niezaleznie jakiej
        orientacji politycznej jest,nie zadaje pytan dla pytan,kontynuje
        profesjonalna forme dochodzenia.Pozwolmy dzialac
        poslowi.Rywin,dysponuje milionami i nikt nie pyta o ich
        pochodzenie.Nikt na przesluchaniach jeszcze nie zapytal Pana
        Rywina w jaki sposob zdobyl miliony ktore daly mu wielka
    • Gość: kuba Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 23:00
      Miller słusznie kazał Jakubowskiej zgłaszać sobie wszelkie próby
      przekupstwa. Po prostu było juz dogadane za ile i co dostanie
      Agora i jakby sie znalazł jakis inny złodziej to nalezałoby go
      posadzic. Rokita ma niestety rację. Szacuję ze afera będzie
      kosztowac GW ca 100 tys egzemplarzy dziennie tudziez ostateczny
      koniec autorytetu. Ginie sie zazwyczaj od broni którą sie
      wojuje. Trzeba było Michnik nie chadzac po archiwach...
    • Gość: R# Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.smlw.pl / 10.0.6.* 01.04.03, 23:27
      Panowie z Gazety
      przez przypadek /w czasie podróży/ słuchałem pytań
      Rokity i pierwszy raz z obrzydzeniem stwierdzam
      to co piszecie powyżej nijak się ma do prawdy,
      a raczej kontekstu przesłuchania i odpowiedzi.
      Co to znaczy konfrontacja o 20:00 w nocy .
      Smiech na sali albo chcecie ze mnie zrobić idiotę.
    • Gość: Kat Re: Wsadzić dupę Jakubowskiej na Rakowiecką IP: *.acn.pl 01.04.03, 23:38
      A jakby tak wsadzić dupę Jakubowskiej na Rakowiecką to by sobie
      wszystko szybko przypomniała i zmiękła by jej PZPR-owska
      hardość.
      Miler, Kwiatkowski, Nikolski, Wagner, Czarzasty, Jakubowska,
      Rywin - za korupcyjne konszachty za kraty.
      SLD - jako spadkobierczynię partii PZPR jak to określił
      Moczulski zdelegalizować.
      • Gość: heheheh Re: Wsadzić dupę Jakubowskiej na Rakowiecką IP: *.proxy.aol.com 02.04.03, 02:26
        Gość portalu: Kat napisał(a):

        > A jakby tak wsadzić dupę Jakubowskiej na Rakowiecką to by
        sobie
        > wszystko szybko przypomniała i zmiękła by jej PZPR-owska
        > hardość.
        > Miler, Kwiatkowski, Nikolski, Wagner, Czarzasty, Jakubowska,
        > Rywin - za korupcyjne konszachty za kraty. albo lepiej
        wsadzic ja na pol metrowego czlonka ona juz by tego nie
        wytrzymala ta stara klempa
        > SLD - jako spadkobierczynię partii PZPR jak to określił
        > Moczulski zdelegalizować.
    • Gość: alk Olejnik i Lis nie potrafią przeprosić IP: *.tychy.ec.pl, 02.04.03, 08:39
      Gazeta przeprosiła TVP za informację o sposobie relacjinowania
      obrad komisji Śledczej. Monika Olejnik i Tomasz Lis nie
      potrafili przeprosić za uporczywe powtarzanie tej informacji ,
      widocznie pask Angory jest mocniejszy niż uczciwość i
      wiarygodność
    • Gość: 8880 Re: Aleksandra Jakubowska przed komisją śledczą IP: *.inteko.com.pl 02.04.03, 08:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka