petroniusz0015
16.11.06, 17:30
Wokół pełno jest głosów triumfu wieszczących przygniatające zwycięstwo PO,
która wraz z SLD może odsunąć PiS od władzy w samorządach. Przykładem
wzorcowym jest tu Warszawa. Media donoszą: klęska PiSu! Czy aby na pewno?
Fakt nr 1: Wybory przyniosły całkowite pochłonięcie LPR przez PiS. Partia
Giertycha już nie istnieje. Tym samym po prawej stronie PiS już nie ma
konkurenta. Samoobrona dogorywa - PiS przejął jej elektorat na wsi.
Fakt nr 2: sytuacja wyborcza WYMUSZA na PO dogadanie się z SLD. Przecież
właśnie o to chodziło! Kaczyńscy są gotowi na taktyczne poświęcenie władzy
np. w Warszawie w zamian za strategiczną korzyść: wepchnięcie PO w ramiona
SLD. W ten sposób PO już nigdy więcej nie będzie mogła twierdzić, że stanowi
partię prawicową. Ten przekaz trafi do wyborców.
Efekt - PiS stanie się jedyną poważną formacją prawicową, nawet gdyby
przejściowo miał się znaleźć w opozycji. Może to także oznaczać rozłam w PO.
O to właśnie zawsze Kaczyńskiemu chodziło.