Dodaj do ulubionych

"gdyby nie pojechali, to dopiero bylby wrzask ..."

23.11.06, 01:20
W wielu miejscach w internecie pojawia sie kometarze odnosnie tego, ze ktos
ma czelnosc wyrazic zniesmaczenie tym, jak sobie poradzili premier, pRezydent
i ministrowie w roli przywodcow niosacych wiazacych limuzynami niezbedne
wsparcie dla gornikow. I glownym argumentem jest teza, ze gdyby nie
pojechali, to by dopiero bylo. Siegaja po nia nie tylko zwykli internauci,
ale tez znani blogujacy publicysci.
Jakie sa dowody na to, ze ma ona jakikolwiek sens? Kiedy w przeszlosci wladza
zachowala sie z umiarem, taktownie, dyskretnie, okazala w obliczu tragedii
to, co trzeba okazac, nie epatowala hipokryzja i zostala za to zjechana?
Obserwuj wątek
    • bryt.bryt no i ...? 23.11.06, 10:55
      Nikt nie zna przyczyn, temat jest bez sensu albo nudny, czy moze z szacunku dla
      ofiar nie wypada w tym grzebac?
      • sierzant_nowak co ty... pytanie z sensem do pisowczykow?? 23.11.06, 10:58

      • woda.woda Wiesz, 23.11.06, 11:01
        jest wiele sytuacji, które budzą niesmak. Czy zawsze trzeba je w nieskończonośc
        roztrządać? Po to, aby pogłebiać niesmak?
        • bryt.bryt Re: Wiesz, 23.11.06, 11:03
          woda.woda napisała:

          > jest wiele sytuacji, które budzą niesmak. Czy zawsze trzeba je w nieskończonośc
          > roztrządać? Po to, aby pogłebiać niesmak?

          Chodzi o to, by zenada, cynizm i hipokryzja nie staly sie standardem.
          • woda.woda Re: Wiesz, 23.11.06, 11:07
            > Chodzi o to, by zenada, cynizm i hipokryzja nie staly sie standardem.

            Tak. Nie wydaje mi się jednak, aby lekarstwem na nie było ciągłe ich
            opisywanie. Bardziej wierzę w akcentowanie i promowanie zachowań nie budzących
            niesmaku. Poprzez nieustanne ich opisywanie mozna doprowadzić do tego, że w
            ludzkiej świadomości staną się one normą - na takiej zasadzie, że to, o czym
            się mówi, ma obowiązywać. to tak w skrócie.
      • uzdek98 Re: no i ...? 23.11.06, 16:01
        no i nie wiadomo, czy taka sytuacja by wystapila... bo to tylko gdybanie... za
        to faktem jest, ze kartofle natychmiast wykorzystaly to do pr... pokazania sie
        jako wladcow wszystkowiedzacych...

        przyklad: wypowiedz kartofla o akcji /wzial ja w nadzor :)/ - uwazam, ze ...
        grozi to ... powinnismy tamto... itp. mowil to w taki sposob zeby stworzyc
        wrazenie, ze cokolwiek kojarzy... czyli sremier jest ratownikiem gorniczym...
        jak stalin.. ten sie tez znal na wszystkim...
    • omik13 Re: "gdyby nie pojechali, to dopiero bylby wrzask 23.11.06, 10:59
      nie wypada w tym grzebac zdecydowanie

      oni i tak beda musieli sami poradzić sobie z kacem moralnym
    • obraza.uczuc.religijnych Jak ginęli licealiści pod Rysami 23.11.06, 11:01
      nikt nie leciał śmigłowcem pobawić się w śniegu. Żałoba była, ale tylko w woj.
      śląskim. Tak samo powinno być teraz.
    • silesius.monachijski22 Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 11:09
      i wiem, jak zachowywali sie "idole" obecnego forumowego lewactwa "za komuny",
      te wszystkie Gierki, Jaruzele i inne bydelko: zadnej specjalnej pomocy dla
      rodzin, i udawany zal; w zachowaniu Kaczynskich widze to, co chcialbym widziec
      u rzadzacych krajem: zadnej propagandy, zal chec pomocy (i konkretna pomoc) ora
      modlitwa za zmarlych (inaczej im juz pomoc nie mozna); czytalem komentarze
      Kutza, tego chama, ktora kiedys Gierkowi i Zientkowi do tylka wlazil: po prostu
      zenujace; jest tak chamski, ze jego chamstwo nie miesci sie na zadnej skali;
      jestem Slazakiem, zas Kutz stal sie elementem warszawskich salonnow i
      salonikow; zenada

      bryt.bryt napisał:

      > W wielu miejscach w internecie pojawia sie kometarze odnosnie tego, ze ktos
      > ma czelnosc wyrazic zniesmaczenie tym, jak sobie poradzili premier, pRezydent
      > i ministrowie w roli przywodcow niosacych wiazacych limuzynami niezbedne
      > wsparcie dla gornikow. I glownym argumentem jest teza, ze gdyby nie
      > pojechali, to by dopiero bylo. Siegaja po nia nie tylko zwykli internauci,
      > ale tez znani blogujacy publicysci.
      > Jakie sa dowody na to, ze ma ona jakikolwiek sens? Kiedy w przeszlosci wladza
      > zachowala sie z umiarem, taktownie, dyskretnie, okazala w obliczu tragedii
      > to, co trzeba okazac, nie epatowala hipokryzja i zostala za to zjechana?
      • scoutek Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 11:13
        gdyby prez..ent NIE przyjechal, a tylko z wysokosci swego palacu w Warszawie
        powiedzial o zalobie, o calej tej tragedii i powiedzialby, ze nie chce robic
        show w Rudzie i dlatego nie jedzie na Slask, wtedy poczylabym, ze to nie jest
        propaganda....
      • joannabarska Na marginesie... 23.11.06, 11:14
        Jakis nienormalny facet obraża Kutza, twórcy znakomitych filmow o Sląsku. I
        nic? Dobrze, ze Kaczynscy byli na miejscu tragedii, ale po co prezydent znow
        tam leci? Załobe mozna oglosic w Warszawie, a kondolencje rodzinom złozyc
        pozniej.
        • silesius.monachijski22 Re: Na marginesie... 23.11.06, 11:24
          Nienormalny? Obraza Kutza? Bo co? bo kutz lizal tylek Zientkowi czy Gierkowi i
          mogl te swoje "wybitne" filmy krecic; a terza siedzi stary zgred w Warszawie,
          przy - o 30 chyba lat mlodszej - polowicy, nic konkretnego dla Slaska nie robi,
          a tylko bluzga na Kaczynskich? glupi, stary zgred; ja sie dze w Monachium, i
          wspieram pare projektow na Slasku: m.in. ochrona srodowiska i opieka nad
          ofiarami wypadkow na kopalni (sam tam pracowalem); kiedys moi przyjaciele
          poprosili Kutza o male wsparcie; odpowiedzial, ze go "nie tsac", ale moze c"cos
          o nich napisze"; tak pomaga Slaskowi; niech spada na drzewo!!!

          joannabarska napisała:

          > Jakis nienormalny facet obraża Kutza, twórcy znakomitych filmow o Sląsku. I
          > nic? Dobrze, ze Kaczynscy byli na miejscu tragedii, ale po co prezydent znow
          > tam leci? Załobe mozna oglosic w Warszawie, a kondolencje rodzinom złozyc
          > pozniej.
          • woda.woda Re: Na marginesie... 23.11.06, 11:25
            Tak to jest na tym świecie. Ja uwielbiam Kutza :)
            • silesius.monachijski22 Re: Na marginesie... 23.11.06, 11:51
              powiem Ci szczerze: kiedys zachwycalem sie i "Sola ziemi czernej" i "Perla w
              koronie" i "Paciorkami jednego rozanca", i sklonny bylem Kutzowi wybaczyc
              jego "milosc do pzpr-u zientkowskiego i gierkowskiego"; ale to jego chamskie
              wyzywanie Kaczynskiech od "hitlerow" mocno mnie wq.....; nikt nie wymag od
              niego, zeby ich popieral; ale bez chamstwa; taki komuszymi wlazid...... jak on,
              to Kaczynscy nie byli

              woda.woda napisała:

              > Tak to jest na tym świecie. Ja uwielbiam Kutza :)
              • woda.woda Re: Na marginesie... 23.11.06, 11:54
                Nie czytałam rozmowy z Kutzem. Jeśli naprawdę użył takiego sformułowania, to
                źle. Widzę jednak, że i Tobie zdarza się naduzywać epitetów nie mających nic
                wspólnego z prawdą - może więc zrozumiesz Kutza? :)
                • silesius.monachijski22 Re: Na marginesie... 23.11.06, 12:27
                  chyba cos nas - niestety - z Kutzem "laczy": jestesmy Slazakami, i nie owijamy
                  w bawelne; zas on tego okreslenia "hitler" w stosunku do J. Kaczynskiego uzyl w
                  programie Lisa "Co z ta Polska"; przyznam, ze wtedy zdebialem;

                  woda.woda napisała:

                  > Nie czytałam rozmowy z Kutzem. Jeśli naprawdę użył takiego sformułowania, to
                  > źle. Widzę jednak, że i Tobie zdarza się naduzywać epitetów nie mających nic
                  > wspólnego z prawdą - może więc zrozumiesz Kutza? :)
              • scoutek Re: Na marginesie... 23.11.06, 12:05
                silesius.monachijski22 napisał:

                > powiem Ci szczerze: kiedys zachwycalem sie i "Sola ziemi czernej" i "Perla w
                > koronie" i "Paciorkami jednego rozanca

                o dobrze,ze wspomniales Paciorki
                to dzieki Kutzowi i temu filmowi NIE wyburzono do konca pieknej dzielnicy
                Giszowiec i NIE dokonczono budowy blokowiska w tym miejscu
                i byly to slodkie lata 70, w czasie ktorych jak twierdzisz Kutz wychwalal Gierka
                • silesius.monachijski22 Re: Na marginesie... 23.11.06, 12:33
                  widzisz, to cie pewnie rozbaiw: kiedys bylem nawet dosc blisko Kutza; co wiecej
                  wystapilem nawetw "Paciorkach.."; chachacha; al nie smieszy mnie to jego
                  awanturnictwo, i wyzywanie Kaczynskich od "hitlerow"; nie jestem czlonkie PiS-
                  u, i nie mam - poza dwoma przyjaciolmi - zadnego dostepu do nich, ale wydaje mi
                  sie, ze oni choc troche zdaja sie rozumiec problem Slaska; i cieszy mnie -
                  przez lzy -, ze jednak tam pojechali przeciez i to jest wazne: zeby ludzie
                  czuli, ze ONI tam sa; wczoraj wyslalem nasza Aske samolotem do Katowic, bo Tata
                  byl "zagrozony"; dzis wiemy, ze Tata nie zyje; i wszyscy powinnismy sie
                  wyciszyc; a "Kazek" znow pyskuje; po co, do jasnej cholery!!!

                  scoutek napisała:

                  > silesius.monachijski22 napisał:
                  >
                  > > powiem Ci szczerze: kiedys zachwycalem sie i "Sola ziemi czernej" i "Perl
                  > a w
                  > > koronie" i "Paciorkami jednego rozanca
                  >
                  > o dobrze,ze wspomniales Paciorki
                  > to dzieki Kutzowi i temu filmowi NIE wyburzono do konca pieknej dzielnicy
                  > Giszowiec i NIE dokonczono budowy blokowiska w tym miejscu
                  > i byly to slodkie lata 70, w czasie ktorych jak twierdzisz Kutz wychwalal
                  Gierk
                  > a
      • bryt.bryt Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 11:43
        silesius.monachijski22 napisał:

        > (...)w zachowaniu Kaczynskich widze to, co chcialbym widziec
        > u rzadzacych krajem: zadnej propagandy, zal chec pomocy (i konkretna pomoc)
        (...)

        Chyba kpisz ...
        • woda.woda Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 11:44
          Może z Monachium tak widać? :)
          • scoutek Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 11:48
            silesius.monachijski22 napisał:


            z Monachium wiele rzeczy wyglada inaczej
            Kutz jest jednym z nas
            rozumie Slazakow, bo tu sie urodzil i wychowal
            tu zyl i dla nas pracowal
            i nadal pracuje
            Kutz to nie tylko filmy
            to wieloletnia dzialalnosc
            rowniez jako senatora
            a Jerzego Zietka jest za co szanowac
            i Slazacy to wiedza
            • woda.woda Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 11:50
              > i Slazacy to wiedza

              Może monachijczycy nie wiedzą? W końcu to szmat drogi ...
        • silesius.monachijski22 Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 12:36
          to ty kpisz; ja znam lata 70-te i 80-te; i wiem, jak wtedy "wladza" zachowywala
          sie wstosunku do rodzin poleglych gornikow (pol rodziny "robi na grubach" - ja
          tez to robilem); wiem, o czym mowie; nie jestem "dupolizem" Kaczynskich,
          ani "pisuarem"; jestem im wdzieczny za godne i piekne zachowanie; ja - Slazak
          (teraz w Monachium); i nie ma to zadnego kontekstu politycznego; mam kolezanke,
          ktorej Tata "tam" wczoraj zginal;

          bryt.bryt napisał:

          > silesius.monachijski22 napisał:
          >
          > > (...)w zachowaniu Kaczynskich widze to, co chcialbym widziec
          > > u rzadzacych krajem: zadnej propagandy, zal chec pomocy (i konkretna pomo
          > c)
          > (...)
          >
          > Chyba kpisz ...
          • bryt.bryt Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 12:47
            silesius.monachijski22 napisał:

            > to ty kpisz; ja znam lata 70-te i 80-te; i wiem, jak wtedy "wladza" zachowywala
            >
            > sie wstosunku do rodzin poleglych gornikow (pol rodziny "robi na grubach" - ja
            > tez to robilem); wiem, o czym mowie; nie jestem "dupolizem" Kaczynskich,
            > ani "pisuarem"; jestem im wdzieczny za godne i piekne zachowanie; ja - Slazak
            > (teraz w Monachium); i nie ma to zadnego kontekstu politycznego; mam
            > kolezanke, ktorej Tata "tam" wczoraj zginal;

            Odpowiedz, czy uznajesz gornikow za ludzi majacych szczegolne prawa, czy tez
            uwazasz, ze wszystkie inne zawody powinny byc tak samo traktowane w przypadku
            smierci podczas wykonywania obowiazkow? Czy takie samo wsparcie powinna dostac
            rodzina zmarlego podczas pracy policjanta, zolnierza, kierowcy, budowlanca itd.?
            Czy kilkadziesiat ofiar wypadkow drogowych co tydzien powinno byc fetowane przez
            prezydenta pomoca dla ich rodzin, msza, zaloba narodowa i konferencja prasowa?
            • silesius.monachijski22 Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 13:00
              wszystkich nalezy traktowac jednakowo; kazdy czlowiek jest godny szacunku; moj
              Tata ponad 40 lat pracowal jako mistrz ("majster") na stalowni Huty 1 Maja w
              Gliwicach; mam w rodzinie lekarzy, ksiezy, a nawet i smieciarzy w Niemczech i
              mnie: nie ma roznicy: kazdy czlowiek mam swoja godnosc i prawo do uznania i
              szacunku; jednak wybacz: popracuj - nawet tak na niby - tydzien na kopalni - to
              mnie zrozumiesz;
              .
              pozdrawiam - Sil

              bryt.bryt napisał:

              > silesius.monachijski22 napisał:
              >
              > > to ty kpisz; ja znam lata 70-te i 80-te; i wiem, jak wtedy "wladza" zacho
              > wywala
              > >
              > > sie wstosunku do rodzin poleglych gornikow (pol rodziny "robi na grubach"
              > - ja
              > > tez to robilem); wiem, o czym mowie; nie jestem "dupolizem" Kaczynskich,
              > > ani "pisuarem"; jestem im wdzieczny za godne i piekne zachowanie; ja - Sl
              > azak
              > > (teraz w Monachium); i nie ma to zadnego kontekstu politycznego; mam
              > > kolezanke, ktorej Tata "tam" wczoraj zginal;
              >
              > Odpowiedz, czy uznajesz gornikow za ludzi majacych szczegolne prawa, czy tez
              > uwazasz, ze wszystkie inne zawody powinny byc tak samo traktowane w przypadku
              > smierci podczas wykonywania obowiazkow? Czy takie samo wsparcie powinna dostac
              > rodzina zmarlego podczas pracy policjanta, zolnierza, kierowcy, budowlanca
              itd.
              > ?
              > Czy kilkadziesiat ofiar wypadkow drogowych co tydzien powinno byc fetowane
              prze
              > z
              > prezydenta pomoca dla ich rodzin, msza, zaloba narodowa i konferencja prasowa?
              • bryt.bryt tak, ale ...? 23.11.06, 13:03
                silesius.monachijski22 napisał:

                > wszystkich nalezy traktowac jednakowo; (...)jednak wybacz: popracuj - nawet
                > tak na niby - tydzien na kopalni - to mnie zrozumiesz;

                Ja tu widze rozdwojenie jazni. Wszyscy rowni, ale ...
                • woda.woda Re: tak, ale ...? 23.11.06, 13:05
                  To "ale" polega na tym, że:
                  1. Rzeczywiście górnicy wykonują pracę, której wyobrazic sobie nikt inny nie
                  może - pracę, która jest nieustannym igraniem ze smiercią
                  2. Z tym wiąże się szczególny etos zawodu
                  • bryt.bryt Re: tak, ale ...? 23.11.06, 13:23
                    woda.woda napisała:

                    > To "ale" polega na tym, że:
                    > 1. Rzeczywiście górnicy wykonują pracę, której wyobrazic sobie nikt inny nie
                    > może - pracę, która jest nieustannym igraniem ze smiercią
                    > 2. Z tym wiąże się szczególny etos zawodu

                    Ale czy to igranie lub ten etos czynia smierc gornika zdarzeniem wiekszej wagi
                    niz smierc budowlanca?
                    • woda.woda Re: tak, ale ...? 23.11.06, 13:25
                      > Ale czy to igranie lub ten etos czynia smierc gornika zdarzeniem wiekszej wagi
                      > niz smierc budowlanca?

                      Nie czynią.
                      Powodują jednak to, że sami górnicy myślą o sobie jak o kimś wyjatkowym (z
                      powodów jak wyżej)
                • torpeda.wulkaniczna Silesius, 23.11.06, 17:58
                  bryt-bryt postawił Ci naprawdę ważne pytanie.

                  Spróbuj na nie odpowiedzieć. Pracowałeś na kopalni, uważasz, że górnicy powinni
                  mieć więcej praw i atencji niż inne zawody?
      • idiotyzmy-kacze ty nie jesteś żadnym Ślązakiem tylko zwykłym 23.11.06, 15:46
        folksdojczem, w dodatku nienawidzącym Polski i Polaków. Nic dziwnego, że popierasz PiSuar
        • woda.woda Co za idiotyzmy 23.11.06, 17:59
      • peer2 Re: Pracowalem kiedys na kopalni 23.11.06, 19:17
        Na jakiej kopalni pracowałeś, mój ty forumowy mitomanie?
        Jedyne co masz wspólnego z górnictwem to to, że do dzisiaj wiercisz palcem w
        nosie.
        I tyle na ten temat.
    • bryt.bryt odpowiedzi nadal brak 23.11.06, 11:52
      Pojawili sie kilka wpisow, ale odpowiedzi na pytanie nadal nie ma.
      Moze powtorze: kiedy w przeszlosci wladza zachowala sie z umiarem, taktownie,
      dyskretnie, okazala w obliczu tragedii to, co trzeba okazac, nie epatowala
      hipokryzja i zostala za to zjechana?
      • woda.woda Trudno na to odpowiedzieć. 23.11.06, 12:01
        Wydaje się, że od śmierci papieża - mam na myśli to, co działo się wtedy
        nedialnie i politycznie - inaczej patrzymy na zachowania władz, niż kiedyś.
        • bryt.bryt Re: Trudno na to odpowiedzieć. 23.11.06, 12:05
          woda.woda napisała:

          > Wydaje się, że od śmierci papieża - mam na myśli to, co działo się wtedy
          > nedialnie i politycznie - inaczej patrzymy na zachowania władz, niż kiedyś.

          Ale czy jest gdzies w historii naszej najnowszej przypadek, kiedy wladza nie
          pojechala po bandzie wobec ludzkiej tragedii i zostala za to skrytykowana tak,
          ze teraz powazny publicysta moze postawic teze, ze moze Kaczynscy troche graja
          pod publiczke, ale gdyby nie grali, to dopiero by im sie dostalo ...?
          • woda.woda Re: Trudno na to odpowiedzieć. 23.11.06, 12:07
            Ten publicysta pisze bzdury.
    • joella.r a co do chęci pomocy, to dobrymi chęciami... 23.11.06, 12:03
      "chciałbym przypomnieć, że
      podobną, wielką akcję pomocy już raz w tym roku przeżyliśmy. 28 stycznia zawaliła się hala wystawowa w Katowicach. Zginęło
      wtedy 65 osób, 170 zostało rannych. Wszystkim, którzy wtedy śledzili, jak rozwija się akcja pomocy, wysłuchiwali informacji o
      milionach ofiarowanych rannym i rodzinom ofiar katastrofy, wydawało się, że "biorcy" pomocy do końca życia nie będą musieli
      pracować. Akurat!

      Z trzech milionów złotych, które dotarły do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego z budżetu centralnego, aż 1,8 mln trafiło do firmy
      "Śląsk", która zajmowała się rozbiórką hali. Z miliona, które prezydent dał na pomoc rodzinom ofiar tragedii, 450 tysięcy też
      trafiło na rozbiórkę hali."
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/670956.html
      • joella.r link jeszcze raz 23.11.06, 12:07
        gdyby ktoś chciał przeczytać
        lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/670956.html
      • jrjrjr Re: a co do chęci pomocy, to dobrymi chęciami... 23.11.06, 12:08
        Bracia Kaczyńscy lubią pokazywać się w roli stroskanych Ojców Narodu. Każda
        okazja jest dobra, zwłaszcza w sobotnią cisżę przedwyborczą!
        • joannabarska Re: a co do chęci pomocy, to dobrymi chęciami... 23.11.06, 12:42
          Ten monachijski Slązak to wyjatkowy pieniacz.Jesli ktos daje sobie taki nick,
          to moze tylko dziwic. Co on ma w głowie?
          • woda.woda Re: a co do chęci pomocy, to dobrymi chęciami... 23.11.06, 12:43
            > Co on ma w głowie?

            Emocje. Mnóstwo emocji :)
    • loppe ależ bryt.brytcie he he COKOlwiek 23.11.06, 12:47
      władze IV RP napotkały na tak chamski i fanatyczny atak że wiadomo że cokolwiek
      zrobią dostaną przez chamów zjechane - w tej sytuacji zawsze lepiej zostac
      zjechanym za wyjazd do katastrofy, niż za "siedzenie na dupie gdy tam ludzie
      giną"
      • bryt.bryt Re: ależ bryt.brytcie he he COKOlwiek 23.11.06, 12:50
        loppe napisał:

        > władze IV RP napotkały na tak chamski i fanatyczny atak że wiadomo że cokolwiek
        > zrobią dostaną przez chamów zjechane - w tej sytuacji zawsze lepiej zostac
        > zjechanym za wyjazd do katastrofy, niż za "siedzenie na dupie gdy tam ludzie
        > giną"

        Jezeli taka jest rzeczywista podstawa tej tezy ("gdyby nie pojechali, to
        dopiero..."), to "gratuluje" ...
      • incognitto Re: ależ bryt.brytcie he he COKOlwiek 23.11.06, 13:58
        loppe napisał:

        > władze IV RP napotkały na tak chamski i fanatyczny atak że wiadomo że cokolwiek
        >
        > zrobią dostaną przez chamów zjechane - w tej sytuacji zawsze lepiej zostac
        > zjechanym za wyjazd do katastrofy, niż za "siedzenie na dupie gdy tam ludzie
        > giną"

        e tam
        mnie się też bardzo nie podobało
        "ja to, ja tamto, ach gdzie to ja nie pojechałem, żeby móc tu przyjechać'

        żenujące, nie mogłam tego słuchac
    • michal00 wiecie platformiarze co was boli? 23.11.06, 15:09
      powiem wam - myslicie sobie, ze dzialania Kaczynskich moga pomoc pisowi w
      wyborach - to jest prawdziwy powod zakladania debilnych watkow takich jak ten i
      stawiania kretynskich pytan. Gornicy, ich rodziny zupelnie was nie obchodza -
      wazne jest, ze w waszym mniemaniu jakas zasrana partyjka moze na tym stracic.
      • obraza.uczuc.religijnych Pewnie masz rację co do platformiarzy.. 23.11.06, 15:17
        Co jednak z innymi, kiedy takie głupoty ich wkurzają?
      • bryt.bryt Re: wiecie platformiarze co was boli? 23.11.06, 15:19
        michal00 napisał:

        > powiem wam - myslicie sobie, ze dzialania Kaczynskich moga pomoc pisowi w
        > wyborach - to jest prawdziwy powod zakladania debilnych watkow takich jak ten i
        > stawiania kretynskich pytan. Gornicy, ich rodziny zupelnie was nie obchodza -
        > wazne jest, ze w waszym mniemaniu jakas zasrana partyjka moze na tym stracic.

        Odpowiem krotko g...o prawda.
        • michal00 Re: wiecie platformiarze co was boli? 23.11.06, 15:23
          >Odpowiem krotko g...o prawda.

          Prawda. Tylko ze trudno sie do tego przyznac nawet przed soba. Ale z boku
          dobrze to widac.
          • bryt.bryt Re: wiecie platformiarze co was boli? 23.11.06, 15:27
            michal00 napisał:

            > >Odpowiem krotko g...o prawda.
            >
            > Prawda. Tylko ze trudno sie do tego przyznac nawet przed soba. Ale z boku
            > dobrze to widac.

            Grunt to trafic na zyczliwego rodaka, ktory wszystkie zawilosci wyjasni.
            Dziekuje ogromnie.
            • michal00 Re: wiecie platformiarze co was boli? 23.11.06, 15:31
              > Grunt to trafic na zyczliwego rodaka, ktory wszystkie zawilosci wyjasni.
              > Dziekuje ogromnie.

              Cala przyjemnosc po mojej stronie. Polecam sie na przyszlosc.
    • wujcio44 Re: "gdyby nie pojechali, to dopiero bylby wrzask 23.11.06, 15:21
      Zachowanie Kaczorów było godne podziwu. Premier od razu objął kierownictwo nad
      akcją ratunkową, dokładnie zlustrował kopalnię, wykrył nieprawidłowości i
      udzielił światłych wskazówek co do ich usunięcia. Nie rozumiem tylko, dlaczego
      nie zamknął kopalni tak jak fabryki Jelfy.
    • frank_drebin To nie tyle krytyka tej czelnosci: 23.11.06, 15:38
      bryt.bryt napisał:
      W wielu miejscach w internecie pojawia sie kometarze odnosnie tego, ze ktos
      ma czelnosc wyrazic zniesmaczenie tym, jak sobie poradzili premier, pRezydent
      i ministrowie w roli przywodcow niosacych wiazacych limuzynami niezbedne
      wsparcie dla gornikow.

      To po prostu zauwazenie prostego faktu, ze te komentarze sa najczesciej wyrazane
      przez takie osoby, ktore co by Kaczory nie zrobily to ich krytykuja. Pojda w
      lewo - zle, pojda w prawo - zle, pojda srodkiem - zle. Wiec niech napisze jeden
      z drugim ja ich po prostu nie lubie i bede sie ich czepial o wszystko a nie
      zeruje ze swoimi "przemysleniami" na co by nie powiedziec tragedii. Nie
      twierdze, ze wszyscy musza kochac Kaczorow - jednak wyzej opisana postawa typu
      "nie, bo nie" swiadczy tylko o nedzy umyslowej osob ja wyznajacych.
    • loppe no a poza tym twoje ustawienie zagadnienia sucks 23.11.06, 20:36
      bo każda ekipa jest inna - i słusznie bo zmieniają się preferencje i potrzeby
      społeczeństwa - ta ma na sztandarze "solidarną Polskę" baranie oczekujący
      zatrzymania czasu
      • loppe Re: no a poza tym twoje ustawienie zagadnienia su 23.11.06, 20:39
        innymi słowy - żeby objaśnić - premier superliberał nie musi jechac na taką
        tragedię, premier supersolidarnościwoeic musi - w ten sposób postępują zgodnie
        ze swoim credo, są autentyczni i lojalni wobec programu który ich wyniosł
        głosami ludzi do władzy
      • bryt.bryt Re: no a poza tym twoje ustawienie zagadnienia su 23.11.06, 22:37
        loppe napisał:

        > bo każda ekipa jest inna - i słusznie bo zmieniają się preferencje i potrzeby
        > społeczeństwa - ta ma na sztandarze "solidarną Polskę" baranie oczekujący
        > zatrzymania czasu

        Slusznie. Teraz na sztandarze jest cynizm, obluda, hipokryzja, martyrologia w
        walce z "ukladem" oraz wszystkim co sie nawinie i siermiezny
        patriotyzm. "Preferencje" od siedmiu bolesci ...
        • loppe Re: no a poza tym twoje ustawienie zagadnienia su 23.11.06, 22:52
          a to Polska właśnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka