bryt.bryt
23.11.06, 01:20
W wielu miejscach w internecie pojawia sie kometarze odnosnie tego, ze ktos
ma czelnosc wyrazic zniesmaczenie tym, jak sobie poradzili premier, pRezydent
i ministrowie w roli przywodcow niosacych wiazacych limuzynami niezbedne
wsparcie dla gornikow. I glownym argumentem jest teza, ze gdyby nie
pojechali, to by dopiero bylo. Siegaja po nia nie tylko zwykli internauci,
ale tez znani blogujacy publicysci.
Jakie sa dowody na to, ze ma ona jakikolwiek sens? Kiedy w przeszlosci wladza
zachowala sie z umiarem, taktownie, dyskretnie, okazala w obliczu tragedii
to, co trzeba okazac, nie epatowala hipokryzja i zostala za to zjechana?