polonus9
09.12.06, 15:34
Pół tysiąca ludzi pożegnało tragicznie zmarłą policjantkę Justynę Zawadkę.
Zginęła ona w wypadku wraz z sierż. Tomaszem Twardo, gdy wracali do Warszawy
po odwiezieniu dyrektora Serafina z MSWiA. Wśród żałobników w Garwolinie
pojawili się minister Ludwik Dorn oraz szef policji Marek Bieńkowski.
Policjantkę pośmiertnie awansowano na sierżanta.Minister spraw wewnętrznych i
administracji Ludwik Dorn przeprosił rodzinę za cierpienia, jakich doznała z
powodu tragicznej śmierci policjantki. Nad jej grobem policjanci trzy razy
oddali salwę honorową.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=24544
Biedna dziewczyna - ofiara dranstwa MSWiA. Czy rodziny ofiar dostana
odszkodowania ? Czy MSWiA przewidzialo pomoc dla osamotnionej zony i dzieci
Twaroga ? Prasa pisala kilka dni temu,ze nie !