a.adas
19.12.06, 12:57
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3802147.html
Bo ja jakoś nie potrafię... ok, dokumenty pewnie są, ale co w nich? Przy
ostatnich rewelacjach GP zbyt często wylewa się dziecko z kąpieli...
I pytanie, na czyje zamówienie Sakiewicz tym razem opublikował materiał? kto
wierzy, ze taki materiał mógł pójść w GP bez konsultacji na szczeblu rządowym?
Ciekawe na jak wysokim szczeblu...
Dlaczego w zasadzie usankcjonowano (nie słyszałem by ktokolwiek sie tym
oburzał) przecieki z IPN i zjawisko "niezależnych badaczy", zamiast wreszcie
tę sprawę jakoś prawnie i proceduralnie uregulować?