Dodaj do ulubionych

Włoski trop „Telegrafu”

29.12.06, 15:42
Nasi informatorzy twierdzą, że PiS nie jest zainteresowane ujawnieniem
zawartości szafy. Podobno oprócz kwitów spreparowanych przez służby specjalne
kryje ona np. informacje o finansach Porozumienia Centrum – pierwszej partii
braci Kaczyńskich. (..)Operacja Telegraf
Telegraf był fenomenem gospodarczym na początku lat 90., tak szybo pomnażał
swój kapitał. Spółka prominentnych działaczy PC powstała we wrześniu 1990 r.
Kapitał akcyjny wynosił 250 mln zł, a w ciągu 10 miesięcy zwiększył się 144
razy sięgając kwoty 36.560.000.000 zł. Kiedy w 1991 r. wokół Telegrafu
zaczęło się robić gorąco, Jarosław Kaczyński zbył akcje spółki na rzecz
Zalewskiego. W radzie nadzorczej zasiadał m.in. obecny prezydent Lech
Kaczyńśki, a w zarządzie Andrzej Urbański. Te same nazwiska pojawiały się w
kolejnych sprawach związanych z PC, m.in. Fundacji Prasowej Solidarność czy
Cargo Modlin.
Wśród nabywców akcji Telegrafu było m.in. państwowe przedsiębiorstwo Budimex
kierowane wówczas przez obecnego doradcę szefa Samoobrony ds. budownictwa
Grzegorza Tuderka, który zakupił je za 5,5 mld starych złotych. Były Bank
Przemysłowo-Handlowy z Krakowa zasilając kapitał Telegrafu kwotą 15 mld zł,
włoska firma z Neapolu Di.Fra.Bi. – 15,4 mld zł oraz polska filia
zarejestrowanej w Szwajcarii spółki Kaufring, Pol-Kaufring, kierowana przez
Janusza Romanowskiego.Fundacja Prasowa i Modlin
Niewyjaśniona pozostaje również kwestia przekazania w wieczystą dzierżawę
związanej z PC Fundacji Prasowej Solidarność nieruchomości przy Al.
Jerozolimskich 125/127. Działający w imieniu wojewody stołecznego kierownik
urzędu rejonowego Stanisław Gutler, naciskany przez Sławomira Siwka i
Jarosława Kaczyńskiego, wówczas ministrów w Kancelarii Prezydenta Lecha
Wałęsy, podpisał dokument. Sąd umorzył proces w tej sprawie, stwierdził
jednak w uzasadnieniu, że w śledztwie należało uwzględnić okoliczności „w
postaci zainteresowania osób zajmujących wysokie stanowiska państwowe”. Siwek
dziś jest wiceprezesem TVP, a jeszcze w październiku był szefem Rady Fundacji
Solidarności. Członkiem jej kapituły był Jarosław Kaczyński. W budynkach przy
Al. Jerozolimskich mieszczą się siedziba PiS oraz oddział BPH, z którym w
1990 r. fundacja podpisała umowę najmu na 20 lat.
Wielkie pieniądze PC spodziewało się zarobić na budowie lotniska pod Warszawą
w Modlinie.
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006052408
Kaczki nie pozwaly Trybuny. Dlaczego ?



Obserwuj wątek
    • borbali Re: Włoski trop do kaczego „Telegrafu” 01.01.07, 19:28
      Pewnie na skutek zaniechania śledztwa w tej sprawie min.Zero został człowiekiem
      2006 roku.
      Kiedy ta obłuda zostanie przerwana.
      Jedyna nadzieja w ludziach Platformy Obywatelskiej.
      ----------------------
      Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
      • belus77 Re: Włoski trop do kaczego „Telegrafu̶ 01.01.07, 19:43
        Jesli Pinginy dluzej beda czekac z dymisja Mulata to wlasnie nie co innego ale
        to ich polozy: "starteg" zostanie polozony przez glupote "koalicjanta" ...
    • nowytor4 1993-1997 SLD nie reagowała? Dziwne 01.01.07, 19:42

      • szczery43 Re: 1993-1997 SLD nie reagowała? Dziwne 02.01.07, 01:12
        Przed SLD była jeszcze Suchocka. Tez nic. 14 lat nic :)
    • rydzyk_smigly Inwestorzy z Camorry? 01.01.07, 20:06
      "Trybuna" pisze że trafiła na trop, który - być może - wskazuje na powiązania
      Telegrafu, spółki, która legła u podstaw biznesowego powodzenia Porozumienia
      Centrum, pierwszej partii braci Kaczyńskich, z włoską Camorrą.

      Według dziennika, ogniwem łączącym może być firma Di.Fra.Bi., zajmującą się
      utylizacją odpadów, która kupiła akcje Telegrafu za kwotę 15,4 mld starych
      złotych.

      Były minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski twierdzi, że
      zainteresowanie Urzędu Ochrony Państwa działalnością Porozumienia Centrum miało
      podstawy kryminalne, jest także przekonany, że umorzenie śledztwa w sprawie
      Telegrafu było niesłuszne.

      W sprawie Telegrafu daje do myślenia to, że kapitał własny spółki w ciągu 10
      miesięcy - od września 1990 r. do lipca 1991 r. - został pomnożony 144-krotnie.
      Było to możliwe m.in. dzięki firmom państwowym i prywatnym, które wykupiły
      udziały w tej spółce. Oprócz Budimeksu Grzegorza Tuderka, Banku Przemysłowo-
      Handlowego z Krakowa, który kredytował Telegraf, wśród inwestorów pojawiła się
      nieznana firma z Włoch, o tajemniczej nazwie Di.Fra.Bi. Za udziały Telegrafu
      zapłaciła więcej niż krakowski BPH.

      Di.Fra.Bi. była jedną ze spółek zajmujących się we Włoszech utylizacją odpadów.
      Jej właścicielami i głównymi akcjonariuszami byli Giorgio di Francia i
      Francesco la Marca. Obaj mieli udziały w kilku innych spółkach zajmujących
      się "śmieciowym interesem". Włoskie organy ścigania prowadziły wobec nich i
      spółek z nimi powiązanych śledztwo dotyczące podejrzeń o związki z
      neapolitańską Camorrą.

      Zgodnie z polskim prawem, jeśli w jakiejś sprawie pojawią się nowe
      okoliczności, to prokuratura ma podstawy do ponownego wszczęcia śledztwa.
      Według "trybuny" tak właśnie jest z Telegrafem. O niewyjaśniownych faktach
      mówił już Milczanowski w rozmowie z "Trybuną". Niewyjaśniony włoski wątek to
      kolejny trop, który powinien dać do myślenia decydentom z resortu
      sprawiedliwości.

      Pytań w sprawie Telegrafu jest zresztą znacznie więcej. Ujawnienie akt
      Telegrafu, czego od Jarosława Kaczyńskiego domaga się SLD, mogłoby rzucić nowe
      światło na początki polskiej transformacji ustrojowej, a być może przeciąć
      także wszelkie spekulacje o cieniach kładących się na początkach wielkiej
      polityki z udziałem panów Kaczyńskich - uważa "Trybuna". (PAP)

      wiadomosci.wp.pl/kat,8172,wid,8644599,prasaWiadomosc.html?ticaid=12f6d

      Wolą milczeć

      Ani rzecznik rządu Jan Dziedziczak, ani prokurator krajowy Janusz Kaczmarek nie
      mieli dla nas czasu, aby odpowiedzieć na pytanie, co zamierzają zrobić ze
      sprawą Telegrafu. Prokuratora Kaczmarka absorbuje „seksafera“. Jest zajęty od
      poniedziałku, kiedy po raz pierwszy próbowaliśmy zapytać go, jaka będzie
      odpowiedź prokuratury na apel SLD w sprawie ujawnienia akt śledztwa w sprawie
      Telegrafu. Zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking rozchorował się.
      Wczoraj nieuchwytny był również pan rzecznik Dziedziczak. W jego sekretariacie
      usłyszeliśmy, że na nasze pytanie nie ma odpowiedzi, a rzecznik ciągle ma
      jakieś spotkania. Zalatany człowiek taki... (PO)


      odpady.net.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6744&Itemid=46
    • belus77 W mafii to wszystko jak w rodzinie! 01.01.07, 21:21
      Nawet w Pomrocznej tak jest!
    • mmikki Dlaczego Kaczyński niszczty Lesiaka? 01.01.07, 21:25
      bo on juz w 1993 roku, a więc 13 lat temu, dostrzegł tworzenie przez Kaczorów
      struktur mafijnych
      • belus77 Re: Dlaczego Kaczyński niszczty Lesiaka? 01.01.07, 21:30
        Nie podoba mu sie jego szafa - on lubi takie mocne, dembowe!
    • mmikki firmy-córki Telegrafi i fundacji prasowej wygrywaj 01.01.07, 21:28
      teraz wszystkie mozliwe przetargi w URM i ministerstwach
      firmy powastałe ze złodziejskiej prywatyzacji
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54742133
    • wanda43 Re: Włoski trop „Telegrafu” 01.01.07, 21:57
      Gorbi,ty chyba dosc dlugo jestes poza krajem.
      Tu jest prawo i sprawiedliwosc,ale dla wybranych,dla swoich.
      Przyjmij to za pewnik i daj sobie spokoj,szkoda zdrowia.Tu sie sprawiedliwosci
      nie doczekasz.Ja cos wiem na ten temat.Tu sie wsadza,kogo sie chce i kto pasuje.
      Wielu w to nie moze wierzyc,bo sie jeszcze na wlasnej d...e nie przekonali.Ja
      tego doswiadczylam.
    • stary_z_lichenia Re: Włoski trop „Telegrafu” 01.01.07, 21:57
      PZPR=PiS nic dodac nic ujac .
    • mmikki Re: Włoski trop „Telegrafu” 01.01.07, 22:20
      Trybuna:
      "Trafiliśmy na trop, który – być może – wskazuje na powiązania Telegrafu,
      spółki, która legła u podstaw biznesowego
      powodzenia Porozumienia Centrum, pierwszej partii braci Kaczyńskich, z włoską
      Camorrą. Ogniwem łączącym może być firma Di.Fra.Bi.,
      zajmującą się utylizacją odpadów, która kupiła akcje Telegrafu za kwotę 15,4 mld
      starych złotych.

      Były minister spraw wewnętrznych Andrzej Milczanowski twierdzi, że
      zainteresowanie Urzędu Ochrony Państwa działalnością
      Porozumienia Centrum miało podstawy kryminalne, jest także przekonany, że
      umorzenie śledztwa było niesłuszne".
      • belus77 Re: Włoski trop „Telegrafu” 01.01.07, 22:34
        mmikki napisał:

        > Oświadczenia stolicy apostolskiej niech sobie publikuje "L'Osservatore
        > Romano", a my tu w Polsce będziemy publikować oświadczenia IPN.

        Chcesz na ten biedny kraj sciongnonc jeszcze klontwem Ratzingera? Malo Ci
        jeszcze Mulata?

    • starykawaler_jarek_k Czy mowa jest tutaj o braciach Kaczyńskich ? 02.01.07, 00:04
      Prezydent IV RP nie kradnie
      • belus77 Re: Czy mowa jest tutaj o braciach Kaczyńskich ? 02.01.07, 01:13
        O braciach Marx!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka