Dodaj do ulubionych

A communist spy

08.01.07, 16:40
A communist spy - SOWIECKI SZPIEG, tak zostala okreslona dzialalnosc biskupa
Wielgusa w nadgodzinach przez amerykanskie serwisy informacyjne gdzie abp
trafil na czolowki, choc doniesienia z Polski to zdarzenia tutaj nader
rzadkie. "A spy" poniewaz "an agent" to rzeczownik pozbawiony pejoratywnego
znaczenia, "a real estate agent" to posrednik handlu nieruchomosciami, nawet
"a secret agent" kojarzy sie tutaj z pozytywna praca dla dobra kraju a nie ze
zdrada Kosciola, Ojczyzny lub Narodu. Tlumaczac amerykanskie okreslenie na
polski nalezy pamietac, ze okreslenie "communist" ma pejoratywne znaczenie,
mowi o czyms obcym, wrogim i niechcianym. Dlatego wlasnie "sowiecki szpieg"
lepiej oddaje amerykanskie klimaty, a uwzgledniajac dla kogo pracowala SB i
wywiad wojskowy - uwypukla prawde dziejowa. Podwojne przetlumaczenie trafia w
sedno problemu filtrujac piane produkowana latami przez medialne praleczki.

Samo nazwanie rzeczy po imieniu - sowiecki szpieg w polskim Kosciele
Katolickim - wyjasnia tumult, emocje, wzburzenie i zamieszki w katedrze i
przed nia. Zaatakowano tam bezposrednio pewna gazete, z pewnym zaciekawieniem
oczekujemy w jaki sposob uda jej sie nazwac ten atak antysejakimstam, skoro
nawet dzieci wiedza, ze owa gazeta w stu procentach reprezentuje rdzennie
polski kapital "dziennikarskich" talentow.

Zaprawde trening czyni mistrza. Z podziwem i otwarymi ustami obserwowalysmy
szpagaty moralne i relatywistyczne piruety kardynala Jozka. (podobnie pisza
"arcyksiaze Ferdynand" - bez nazwiska, a z szacunkiem i wszyscy wiedza o kogo
chodzi).
Coraz wyrazniejsze staje sie, ze KK byl strona a nie tylko obserwatorem i
gwarantem oszustw pod okraglym stolem. Trudno oczekiwac by Jozef kardynal G.
sternik z tamtych czasow zmienil kurs ot tak nagle albo kiedykolwiek. Zaprawde.

Arcybiskup zrezygnowal z tuszkienckiego stolca i dobrze, ze tak sie stalo,
chociaz nie nalezy tego faktu przeceniac. Gdyby nie zrezygnowal to tez
rezultaty bylyby pozytywne. Polska zerwalaby stosunki dyplomatyczne z
Watykanem i leglby w gruzach serwilistyczny konkordat, hold lenny zlozony
przez komuchow piorem Jana Marii Rokity. Po owocach poznamy ich.

Gesty smrod zwiazany z wydarzeniami rozprzestrzenial sie z duzym opoznieniem,
ale wszedzie gdzie docieral wywolywal oswiadczenia o samodzielnym podjeciu
decyzji. Samodzielne decyzje podjeli i Arcybiskup i Episkopat i Stolica
Apostolska. Nikt juz nie pozostal bierny w obliczu sowieckiego szpiega w
Kosciele Katolickim.

W sytuacji patowej znalazl sie jedynie Najwyzszy w Kulcie Kretyna, ktoremu
wyjatkowo niezrecznie bylo przyznac sie do podejmowania jakichkolwiek
samodzielnych decyzji w przedmiotowej sprawie. Przemowil tym razem ustami
blond westalki z drugiego szeregu wyrazajac zdziwienie, ze tak gladko
manipulowany do wczoraj narod odrzucil idee pojednania poprzez postawienie
sowieckiego szpiega na czele polskiego kosciola. Takie pojednanie zwienczyloby
dzielo zycia i doczesna misje Najwyzszego, ale coz, nie wszyscy dorosli do
ludzi honoru.
Ta sama westalka Kultu zwrocila jakze sluszna uwage, ze sowiecki szpieg
sowieckiemu szpiegowi nierowny i trudno wrzucac ich wszystkich do wspolnego
wora. Podpowiadamy, ze wiekszosc z nich byla absolutnie nieszkodliwa i
proponujemy postawic wreszcie kropke nad i: nalezy absolutnie uniewinnic
sowieckich szpiegow ktorzy wymordowali osobiscie mniej niz 20000 ludzi, a
pozostalych ukarac mandatem za parkowanie w niedozwolonym miejscu.

Wbrew pozorom strategiczne cele polityczne Kultu nie ulegly zachwianiu.
Dekomunizacje zastapiono lustracja, przed lustracja obroniono komuchow i
dziennikarzy i wszystkie sily skierowano wlasnie na lustracje kleru. Natura
nie znosi prozni, a ktos wyraznie spoznia sie z ogloszeniem wynikow lustracji
na WSI. Nie mamy nic przeciw lustracji kleru, slusznie im sie nalezy, ale
przeciez nie tylko im. Wciaz wierzymy, ze moze uda przeprowadzic sie wszystko
w odrotnej kolejnosci, konczac na dekomunizacji.

Jezeli dobrze pamietamy, ktos (moze Czekiszczak, moze Bolek) przekazal
wszystkie akta funkcjonariuszy koscielnych do KK. Dlaczego zatem komisja
koscielna do zbadania sprawy Wielgusa nawet nie zaglada do dostepnych sobie
akt, a udaje sie jedynie do IPN? Wystarczy sprawdzic co jeszcze nie zostalo
zamiecione pod dywan?
Obserwuj wątek
    • homosovieticus Taki brak logicznego wnioskowania nie powinien 08.01.07, 16:54
      być powodem zakładania jakiegokolwiek wątku.
      • my.uczennice.vii.liceum2 A tak bardziej konkretnie? 08.01.07, 17:01
        • homosovieticus To jest bardzo konkretny zarzut. 08.01.07, 17:32
          Od przykładów aż się roi. Oto, pierwsze z brzegu, zdanie pozbawione
          jakichkolwiek podstaw.

          "..Samo nazwanie rzeczy po imieniu - sowiecki szpieg w polskim Kosciele
          Katolickim - wyjasnia tumult, emocje, wzburzenie i zamieszki w katedrze i
          przed nia."
          • my.uczennice.vii.liceum2 Drogi Homosiu, 08.01.07, 17:47
            Spora czesc bioracych udzial w tumulcie i w zamieszkach nie do konca
            uswiadamiala sobie zrodlo swych emocji, nazwanie rzeczy po imieniu "sowiecki
            szpieg w KK" mogloby pomoc im opanowac te emocje.
            Byc moze piszemy zbyt skrotowo lub chaotycznie, byc moze nie lapiesz tematu w
            naszym ujeciu. Na lopatologie niestety nie mamy czasu.

            Pozdrawiamy.
            • homosovieticus Drogie uczennice! 08.01.07, 17:51
              A może po prostu nie macie niczego WAŻNEGO do powiedzenia tym razem.
              ps
              Pozdrawiam gorąco.
              • my.uczennice.vii.liceum2 Masz nadal swoja szanse, 08.01.07, 18:30
                mozesz przeczytac i zrozumiec, w koncu sam musisz sobie odpowiedziec.
                Byc moze intuicja cos slusznie podpowiada, bowiem piszemy o zwyklym szarym dniu,
                ale czy to jest nic waznego, nie wiemy. Tak nam Homosiu serduszka dyktuja.
    • loppe Re: A communist spy to nie Soviet spy 08.01.07, 16:56
      więc sory ale zalewasz bez potrzeby
      • my.uczennice.vii.liceum2 chyba nie doczytales 08.01.07, 17:08
        tlumaczymy, ze "communist" w Ameryce kojarzy sie inaczej niz "komunistyczny" w
        Polsce.
        "Komunistyczny" to w Polsce slowo wyswiechtane i zaklamane przez propagande.
        • loppe Re: chyba nie doczytales 08.01.07, 17:10
          chłopie ostatnimi czasy communist spy to się w Ameryce z chińskim szpiegiem a
          nie sowieckim kojarzy
          • my.uczennice.vii.liceum2 bredzisz cipciu 08.01.07, 17:17
            Wielgus to polski arcybiskup, a nie chinski
            • peer2 A jak się tłumaczy na polski angielskie słówko 08.01.07, 18:33
              "soviet"?
              • my.uczennice.vii.liceum2 Oj, ani Bronislawem Zielinskim ani Maciejem 08.01.07, 19:18
                Slomczynskim ty juz nigdy nie bedziesz.
                • peer2 Re: Oj, ani Bronislawem Zielinskim ani Maciejem 08.01.07, 19:27
                  Nie chodzi o to, kim nie będę, ale o to jak tłumaczy się słówko "soviet".
                  • my.uczennice.vii.liceum2 To bardzo wazne - kim nie bedziesz 08.01.07, 19:40
                    Wymienieni przez nas panowie nie gardzili slownikami w odroznieniu od ciebie.
                    Rowniez nie ograniczali sie do slownikow, o co tez mozesz byc spokojny.

                    • peer2 Re: To bardzo wazne - kim nie bedziesz 08.01.07, 19:41
                      No to jak się tłumaczy ten "soviet"?
                      • my.uczennice.vii.liceum2 Poszukaj sobie. 08.01.07, 19:54
                        • peer2 Re: Poszukaj sobie. 08.01.07, 19:55
                          Od takich poliglotek spodziewałem się bardziej konkretnej odpowiedzi....
          • kali301 Re: chyba nie doczytales 08.01.07, 19:13
            loppe napisał:chłopie ostatnimi czasy communist spy to się w Ameryce z chińskim
            szpiegiem a nie sowieckim kojarzy
            ________
            Jesteś niedoinformowany. Chińczycy są wspaniałymi partnerami dla USA a szpieg to
            Arab-terrorysta, Libijczyk, Irańczyk i Koreańczyk o 12 w nocy.
      • asienka32 Re: A communist spy to nie Soviet spy... 08.01.07, 18:33
        .. cóż za przenikliwość :)
    • douglasmclloyd A communist spy, poplecznik sekty nt 08.01.07, 16:56
    • venus99 Re: A communist spy 08.01.07, 17:09
      Wielgus to już trup.teraz trwa polowanie z nagonka na pozostałych
      delatorów.polowanie jak polowanie ale nagonka w wykonaniu wielu dziennikarzy i
      młodych wściekłych obrzydliwa.
      natomiast jest zastanawiające,że przekazanie akt księży episkopatowi - do czego
      oficjalnie przyznali sie sprawcy przeszło i w dalszym ciągu przechodzi bez
      echa.jeżeli przekazanie akt było naruszeniem prawa to dlaczego w tej sprawie
      nie występuje prokuratura?dlaczego ten fakt przez tyle lat nie zainteresował
      dziennikarzy?co z aktami zrobił episkopat?
      i wreszcie,kto odpowie na te pytania?
    • homosovieticus Piszesz popdobnie jak donosiła wczoraj TVP1 08.01.07, 17:34
      eliasz (trwa atak na Kościół)
      07.01.2007 21:14
      TVP1 wypaczyła w "Wiadomościach" sens watykańskiego komunikatu o dymisji abpa
      Wielgusa

      Zacytowano jedynie ten fragment:

      "Postawa abp. Wielgusa w minionych latach reżimu komunistycznego w Polsce
      poważnie wystawiła na szwank jego autorytet, także wśród wiernych. Dlatego,
      mimo jego pokornej i wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w
      Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało się stosownym
      rozwiązaniem, aby stawić czoła dezorientacji, do której doszło w tym kraju."

      Tak jakby treść watykańskiego komunikatu sprowadzała się do skrytykowania
      postawy abpa Wielgusa w czasach PRL. Pominięto natomiast cały dalszy ciąg,
      który zajścia ostatnich dni wbrew opinii dziennikarskich "ałtorytetów" wprost
      określa jako ATAK na Kościół oparty na dokumentach Służby Bezpieczeństwa danego
      reżimu i część OBECNEJ FALI ATAKÓW na Kościół Katolicki w Polsce, która wydaje
      się być raczej PRZYMIERZEM ÓWCZESNYCH OPRAWCÓW I INNYCH WROGÓW Kościoła oraz
      ZEMSTĄ byłych jego PRZEŚLADOWCÓW, niż "szczerym poszukukiwaniem przejrzystości
      i prawdy":

      "Przy tej okazji dobrze też jest zauważyć, że sprawa abp. Wielgusa nie jest
      pierwszym i prawdopodobnie nie będzie ostatnim przypadkiem ataku na ludzi
      Kościoła, opartego na dokumentach Służby Bezpieczeństwa dawnego reżimu. Chodzi
      o obszerny materiał. W próbach oceny jego wartości i wyciągania zeń
      wiarygodnych wniosków nie można zapominać, że stworzyli go funkcjonariusze
      reżimu ucisku, posługującego się szantażem.

      Wiele lat od upadku reżimu komunistycznego, gdy zabrakło wielkiej i
      niekwestionowanej postaci Jana Pawła II, obecna fala ataków na Kościół
      katolicki w Polsce, bardziej niż szczerym poszukiwaniem przejrzystości i
      prawdy, pod wieloma aspektami wydaje się być dziwnym przymierzem: między
      ówczesnymi oprawcami i innymi przeciwnikami Kościoła, a także zemstą tych,
      którzy niegdyś go prześladowali, a zostali zwyciężeni wiarą i pragnieniem
      wolności narodu polskiego."

      Krótko mówiąc totalne wypaczenie sensu komunikatu przez wyrwany z kontekstu
      cytat - zwykła, ordynarna MANIPULACJA... Ale ludzi spod Katedry,
      skandujących "telewizja kłamie!", pokazano oczywiście jako grupkę oszołomów,
      zaślepionych przez swoją "agresję"... Po prostu ręce opadają na widok tak
      powalającego "obiektywizmu" telewizji publicznej.


      • francuskilacznik Jezeli Prymas Glemp nie powalil Cie 08.01.07, 18:17
        wczorajszym wystapieniem, a wczesniej Wielgus, to Cie juz nic nie powali. Mocny
        jestes.
      • my.uczennice.vii.liceum2 W tym konflikcie pierwszy atak na KK 08.01.07, 18:51
        nastapil w momencie gdy ks. Wielgus podpisujac zobowiazanie do wspolpracy
        z sowieckim namiestnictwem w Polsce stal sie ukrytym przedstawicielem
        komunistychnych ateistow. Wydarzenia ostatnich dni to obrona i neutralizacja
        tamtego ataku. Sowiecki szpieg w KK to przeciez tak jak diabel w tabernakulum!
    • asienka32 Postawa Wielgusa w ciągu ostatnich dni 08.01.07, 18:46
      świadczy dobitnie o tym, że kościół przy okrągłym stole został wydymany w
      kwestii teczek.
      Ładnie opisał to Rybiński pisząc, że dramatowi arcybiskupa jest winien
      Kiszczak. Przecież obiecał, że zniszczy teczki. I trudno dziwić się
      przewielebnemu, że w przeświadczeniu o uczciwości intencji komuchów szedł w
      zaparte, że akta IPNowskie nie zawierają żadnych kompromitujących materiałów.
      A CZesiek dzis rano na RMF łagodnym, powalającym profesjonalizmem i godnym
      zaufania tonem powiedział: Nie komentowałem nigdy tego typu spraw i tej również
      nie będę komentował. Wzruszyłam się.
      • francuskilacznik Re: Postawa Wielgusa w ciągu ostatnich dni 08.01.07, 19:15
        wydymany wciaz dyma wiernych
        • karbat Re: Postawa Wielgusa w ciągu ostatnich dni 08.01.07, 19:22
          francuskilacznik napisała:

          > wczorajszym wystapieniem, a wczesniej Wielgus, to Cie juz nic nie powali.
          Mocny> jestes.

          nie on jak Wielgus ( jego autorytet ) idzie w zaparte ,,,do konca
        • asienka32 Re: Postawa Wielgusa w ciągu ostatnich dni 08.01.07, 19:22
          francuskilacznik napisała:

          > wydymany wciaz dyma wiernych

          Ano dyma. I ze złudzeń, i z pieniędzy. I dlatego uważam, ze to co się stało
          wczoraj było krokiem w dobrym kierunku. Mam nadzieję, ze chociaż część
          przejrzała na oczy.
    • tornson Communist znaczy komunistyczny nie sowiecki. 08.01.07, 19:22
      Jeśli szpiegował w RFN na rzecz polskiego wywiadu to za tą akurat działalność
      należy się medal nie potępienie.
    • frau_pranajtis No to nazwali rzecz po imieniu 08.01.07, 19:47
      Z tego, co dzisiaj przeczytalam, to wyglada na to, ze nasi ,,pasterze'' jednak
      nie poinofrmowali Watykanu o zarzutach wobec Wielgusa. Dzis w Rzepie prezes IPN
      Kurtyka twierdzi, ze o papierach na Wielgusa informowal 2 miesiace temu. Sic!
      • my.uczennice.vii.liceum2 Wierzcholek gory lodowej? 08.01.07, 20:09
        Biuro Polityczne w Episkopacie?
        Diabel w tabernakulum to pikus w takim razie.
        • frau_pranajtis Troche skolowana jestem 08.01.07, 20:19
          Do tej poryw wydawalo mi sie, ze ks.Glemp jest za lustracja. Umiarkowana i
          spokojna, ale z jego wypowiedzi wynikalo, ze nie sprzeciwia sie procesom
          oczyszczania szeregow kleru z TW. Wczoraj malo nie spadlam z krzesla, jak
          sluchalam jego kazania.
          Do tego sprzeczne informacje na temat stanowiska Watykanu. Wyglada na to, ze
          nuncjusz i episkopat zrobili Watykan za przeproszeniem w konia.
          Sadzilam naiwnie, ze moze Benedykt XVI nie przejal sie wiesciami o wspolpracy
          Wielgusa, bo zapewne ocenia materialy IPN na podstawie lustracji w Niemczech.
          Tam juz jest dawno po sprawie, a wielu ksiezy i zwyklych ludzi zdazylo naprawic
          swoje bledy i zadoscuczynic pokrzywdzonych w ludzki sposob.
          Teraz wychodzi na to, ze oni zwyczajnie prawde o TW Greyu przed Papiezem zataili...
          Sama nie wiem, co o tym wszystkim myslec.

          P.S. Dobra wiadomosc jest taka, ze z kim nie rozmawiam o rozbiciu polskiego
          kosciola itp. katastroficznych wizjach dziennikarzy, to wszyscy mowia, ze sprawa
          przejdzie jak z o.Hejma, ks.Malinskim, ks.Czajkowskim.
          A o Wielgsie komentarz jest krotki: Klamca.
          Cieszy mnie prostodusznosc i trzezwosc osadow naszych rodakow.
          :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka