Prawie jak Jackiewicz :)

09.01.07, 12:44
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54842413&a=54842413
Sprawa dalej nie wyjaśniona :)
Okazuje się, że PiS uwielbia zwolenników bicia słabszych
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=27380
Mariusz Kamiński, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w roli doradcy zatrudnił byłego milicjanta, który maltretował opozycjonistów w PRL - ujawnia DZIENNIK. Przeszłość Tomasza Warykiewicza odkrył Maciej Gawlikowski, krakowski dziennikarz.

Pewnie też w obronie własnej :)
    • asienka32 Co ma piernik do wiatraka? 09.01.07, 12:56

      • obraza.uczuc.religijnych Ten menel pobity przez Jackiewicza 09.01.07, 13:08
        to był ponoć szwagier Tuska
        • hummer Re: Ten menel pobity przez Jackiewicza 09.01.07, 14:21
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > to był ponoć szwagier Tuska

          A nie jego matka :) ?
      • hummer Bicie słabszych bez zagrożenia z ich strony 09.01.07, 13:24
        Kopniak dla pani Petroneli

        Bezspornym dowodem winy Warykiewicza są zdjęcia dokumentujące brutalną interwencję milicjantów z 3 maja 1987 roku pod Wawelem. Obrazy są szokujące, a Warykiewicz jest głównym bohaterem linczu na demonstrantach.

        Na zdjęciach widać opozycjonistów, którzy w pokojowym pochodzie schodzą z Wawelu po mszy. Kilku funkcjonariuszy w cywilnych ubraniach, w tym Warykiewicz, idzie w manifestacji. Tajniacy przesuwają się powoli w stronę czoła demonstracji. W pewnym momencie Kazimierz Lewandowski, ubrany po cywilnemu milicjant, próbuje odebrać młodemu Pawłowi Sabudzie transparent. "Jechało od niego wódą" - wspomina dziś Sabuda.

        Zaczyna się szamotanina. Potężny Lewandowski, bokser milicyjnego klubu Wisła, rzuca się na idącego w pierwszym szeregu Zbigniewa Romanowskiego. Zaraz doskakuje Warykiewicz. Wyciagają opozycjonistę z tłumu i biją. Akcja Warykiewicza i Lewandowskiego, milicjantów z wydziału kryminalnego, to sygnał dla innych. W mig kilkudziesięciu atletycznych mężczyzn rzuca się na zaskoczonych ludzi. Biją, kopią, ciągną ludzi po bruku za nogi i ręce.

        Warykiewicz, jak przystało na adepta sztuk walki, zadaje fachowe kopniaki 73-letniej Petroneli Wróbel. Potem znęca się nad bezbronnym Romanowskim, którego prowadzi kilku innych milicjantów. Warykiewicz bije go po głowie pieścią i łokciem. Wraca, żeby jeszcze raz przylać Petroneli Wróbel i krakowskiej lekarce Iwie Sabudzie. Potem bije jeszcze jednego opozycjonistę pod ceglanym murem Wawelu. W sumie cała akcja trwa kilkadziesiąt sekund. Czołówka demonstracji zostaje wyłapana i zawleczona do milicyjnych suk. Pod Wawelem zostaje zdezorientowany tłum, który próbuje zrozumieć, co tak naprawdę się stało.
    • hummer To asienki nie boli :) 09.01.07, 17:51

Inne wątki na temat:
Pełna wersja