ojgoj
13.01.07, 03:12
kontaktowym:
"Nie dość, że są niesłusznego wzrostu, to jeszcze gęby nie umieją otwierać".
---> A więc ta baba uważa, że jeśli ma się "słuszny" wzrost, to wtedy można
nawet bzdury mówić i to będzie poprawne. Czyżby według politpoprawnych
liberalnych kanonów wzrost miał wpływ na intelekt i na ocenę ludzi? To może ja
pójdę dalej. Skoro wzrost ma wpływ, to i kolor skóry ma wpływ i pochodzenie,
narodowość, ... Wobec tego teraz jak usłyszę, odniesienia do wzrostu, to będę
mógł stwierdzić, że to na pewno mówi jakiś Murzyn albo Żyd ... oczywiście Żyd
esbek albo kapuś.