leszek.sopot
23.01.07, 12:16
pouczać prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie lustracji.
Stosunek stronników obozu narodowego do komunistycznej władzy i opozycji
demokratycznej nie trzeba odgadywać. Maciej Giertych sam go streścił w
następujący sposób (17 lipca 1989, ostatnie posiedzenie Rady Konsultacyjnej,
z gen. Jaruzelskim już jako prezydentem RP):
"Po 13 grudnia narodowi demokraci rozpoznawali się przez stosunek do stanu
wojennego. Kto go popierał, dawał dowód myślenia geopolitycznego. Ta postawa
nas łączyła. Było to jeszcze, zanim »Żołnierz wolności« zaczął drukować
fragmenty broszury mojego ojca Jędrzeja Giertycha zawierającej poparcie dla
stanu wojennego. Była to cicha, niedysponująca swoją trybuną siła wspierająca
Pana Generała w tej trudnej chwili. Wyrazem tego poparcia było też przyjęcie
przeze mnie zaproszenia do Rady Konsultacyjnej".
Ta narodowa „siła wspierająca Pana Generała w trudnej chwili” zdecydowała się
na to poparcie po zabiciu w kopalni Wujek górników i internowaniu tysięcy
działaczy „Solidarności”.