bryt.bryt
25.01.07, 09:59
Prawo to prawo i nawet durne prawo trzeba stosowac. Jednoczesnie nieodlaczna
cecha prawa jest jego interpretowanie, w zalozeniu zgodnie z interesem panstwa
(konstytucja, interesem obywateli itp.). Co stoi zatem (obiektywnie) na
przeszkodzie, zeby premier, minister lub wojewoda zastosowali w swoim mysleniu
cos wiecej niz literalnie czytany zapis ustawy?