haen1950
30.01.07, 19:18
Ciekawa sprawa. Zaczyna się rozwijać. Springer od początku był na usługach
Kaczyńskich, wyłożył cięzka forsę na ich wypromowanie do władzy. Użyczył
swoich łamów wszelkiej swołoczy dziennikarskiej popierającej rewolucję
moralną w wykonaniu kaczyńskich. Nazwiska są znane.
Ostatni ich artykuł wzbudził ogólne zdumienie. Przyczyny są dwie:
1. Nie dali rady wykończyć Agory i forsa poszła na marne.
2. Kaczyńscy ich wydymali i nie dotrzymali umowy obiecując zawładnięcie
rynkiem mediów w Polsce poprzez odpowiednie działania legislacyjno-kacze.
Tak, czy owak mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem. Jedna swołocz
dziennikarska pisze stalinowskie panegiryki na cześć Kaczora Wielkiego,
drudzy zaczynają porównywać gościa do Putina, czyli mają rację.
Co się dzieje? Będa obstawiać dwie strony ulicy? Może mi ktoś objaśni.