a.adas
10.02.07, 01:31
pardon, zaplecze polityczne
Jednym z największych zarzutów wobec Kwaśniewskiego było stworzenie (rzekomo)
politycznego dworu.
Dziś, z każdą kolejna nominacją, coraz wyraźniej widać, że za Kaczynskimi od
15 lat ciągnie się armia pretorian, biernych-miernych-wiernych żerujacych na
państwie polskim w kolejnych miejscach pracy Kaczyńskich. Jak na
maltretowanych w III RP całkiem nieźle im się wiodło. U Wałęsy, w rządzie
Olszewskiego, w NIK, za AWSu, w spółkach skarbu państwa, za kariery
ministerialnej Lecha, w warszawskim ratuszu...
Oczywiście podobne układy w SLD były koteriami i szarą siecią... A u
Kaczynskich? RONiN? (Rząd Odrodzenia Narodowego i Naszego)