www.nasznocnik.pl
20.02.07, 03:02
"Obcy znowu zaatakowali. Tym razem dla niepoznaki przybrali piórka
dziennikarzy prestiżowego angielskiego tygodnika „The Economist”. Wylądowali
podstępnie w kioskach z prasą i wycelowali w nas swoją super tajną, wrogą
broń: swoje pióra. Ukryli zielone pelerynki, liberalne nóżki i masońskie
czułki pod płaszczykiem nobliwego tytułu i ...huzia na Józia.
W innych okolicznościach atak obcych byłby Polaków przeraził. Polskie siły
zbrojne stanęłyby na baczność, ABW wysłałoby do rozpracowania zielonych swych
najlepszych agentów (tych ze straży miejskiej), a CBA we współpracy z
ministrem Ziobro dokonałoby spektakularnych aresztowań.
Okoliczności są jednak takie, że premier Jarosław Kaczyński i prezydent Lech
Kaczyński poradzili sobie z wrogiem sami. I żeby nie było wątpliwości –
zrobili to grubo ponad rok temu.
W jednym z pierwszych przemówień sejmowych premier ustalił raz na zawsze, a w
kilku późniejszych wywiadach prasowych prezydent utwierdził naród w
przekonaniu do tego, co następuje:
Jeśli kosmici atakują, to znaczy, ktoś z Ziemi musiał z nimi wcześniej
kolaborować. A kolaboruje zawsze jeden typ: wysoki jak Radosław Sikorski,
Stefan Meller i Władysław Bartoszewski; mówiący płynnie co najmniej jednym
językiem obcym: znowu Sikorski, Meller i prof. Bartoszewski; mający świetne
kontakty na zachodzie – cóż za zbieg okoliczności – znowu oni!"
elizamichalik.salon24.pl/6415,index.html