prof_dr_hab
24.02.07, 09:31
Normalny czlowiek, gdy widzi, ze drugiemu dzieje sie zle, to albo pomaga,
albo wspolczuje, albo przynajmniej nie przeszkadza. Czerpanie satysfakcji z
krzywdy i nieszczescia blizniego to cecha komunistow, enkawudzistow
(praktycznie to samo) i im podobnych (vide banme1, ktorego cieszy kazde
nieszczescie Polakow - taka trauma post-holocaustowa). Slynne opisy tego, co
to w sledztwie wygadywali i robili oficerowie sledczy z UB i NKWD straszac
losem dzieci, zon i innych bliskich oskarzonego. Tak samo dzis zachowuja sie
potomkowie KPP-owcow i ich poplecznicy w sprawie Rospudy. Podnieca ich, ze
temu chamstwu z Augustowa pokaza, gdzie jego miejsce. Nie bedzie obwodnicy, a
wy gincie pod kolami tirow i wdychajcie ich smrody i dobrze wam tak, bo
jestescie holota i wami gardzimy. Tak, uwazam, mysla przeciwnicy obwodnicy.
Gardza oni, bowiem, potrzebami innych ludzi. Wielu z nich nigdy nie bylo, nie
bedzie w dolinie i nie wie, czym jest Rospuda i w jakim stopniu obwodnica ja
zniszczy. Moze w 1% tylko. Wazne, aby dokopac Kaczynskim i holocie, ktora ich
popiera. Jak sledczy enkawudzista, ktory kopal po brzuchu kobiete, tak oni
kopia ludzi z Augustowa swoimi slowami i czynami. Ale wszystko wraca.