Dodaj do ulubionych

Co wolno Huntingtonowi, to nie byle Polakowi

24.02.07, 17:10
fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/co-wolno-huntingtonowi-to-nie-byle-polakowi,874835,,2

"...Miło mi jednak poinformować oburzonych ignorantów, że choć książkę
Konecznego nabyć trudno, to ich niewiedza łatwa jest do nadrobienia.
Kilkadziesiąt lat po polskim profesorze, niemal identyczne tezy postawił
niejaki Samuel Huntington, w podobnie zatytułowanej książce "Zderzenie
cywilizacji". Gdyby nie fakt, że nie miał on skąd znać polskiego prekursora
badań nad cywilizacjami, można by go wręcz posądzić o plagiat - tak daleko
idą podobieństwa. A ponieważ Huntington jest Amerykaninem, a nie jakimś tam
Polakiem, jego dzieło stało się sławne, jest ogólnie dostępne i można je
czytać - nikt się odważa go nazwać rasistowskim ani aberracyjnym. Idę o drugi
już w tym felietonie zakład, że wspomniane wyżej grono Autorytetów też by się
na to nie odważyło."

Ale nieuki i tak beda dalej gadac swoje głupstwa o rasixmie i antysemityxmie.



pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • reakcjonista1 Dobrze by im zrobiło poczytać dzieła Konecznego 24.02.07, 17:13

      • qqazz Obawiam sie że i tak wielu by nic nie zrozumiało 24.02.07, 17:16
        choc profesor pisał prostym i przystepnym jezykiem podając wiele przykładów.



        pozdrawiam
        • reakcjonista1 Ci "Oni" co tak drą paszcze na Giertycha 24.02.07, 17:19
          za malutką broszurkę o cywilizacjach to nawet Konecznego nie czytali, widac to
          na pierwszy rzut oka i po przeczytaniu jednego posta takiego delikwenta... ale
          uważają się za najmądrzejszych... od czytania GW można nabawić się tego
          przeświadczenia.
    • woda.woda Jeśli ktoś 24.02.07, 17:19
      ma inne zdanie, niz amerykański politolog Huntington,jest według ciebie
      nieukiem?

      Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
      • qqazz Re: Jeśli ktoś 24.02.07, 17:30
        woda.woda napisała:
        > ma inne zdanie, niz amerykański politolog Huntington,jest według ciebie
        > nieukiem? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?


        Zarzucasz mi bezpodstawnie cos czego nigdy nie twierdziłem i nie powiedziałem,
        wiec albo sformułuj pytanie jak nalezy albo sie oddal i przestań ujadac jak
        Olejnikowa.




        pozdrawiam
        • woda.woda Nie bądx niegrzeczny 24.02.07, 17:34
          To są twoje słowa:

          "
          Ale nieuki i tak beda dalej gadac swoje głupstwa o rasixmie i antysemityxmie."

          • qqazz Re: Nie bądx niegrzeczny 24.02.07, 17:40
            Nie ja jestem niegrzeczny tylko twoje ataki, staram sie kulturalnie i
            konkretnie na nie odpowiadac ale czasami przeginasz, a wygadywanie o rasiźmie i
            antysemityźmie w pracach prof. Konecznego jak najbardziej swiadczy o niewiedzy
            albo o złej woli i jest gadaniem głupot.



            pozdrawiam
            • woda.woda Moment 24.02.07, 17:43
              Ja ciebie od nieuków nie wyzwałam :)

              Zadziwiające, że nie potrafisz przyjąć dowiadmościfaktu - prostego - że ktoś
              może uważać poglądy Konecznego za antysemickie.

              Wydaje mi się, że świadczy to o twojej ignorancji.
              • qqazz Re: Moment 24.02.07, 17:49
                woda.woda napisała:
                > Ja ciebie od nieuków nie wyzwałam :)
                > Zadziwiające, że nie potrafisz przyjąć dowiadmościfaktu - prostego - że ktoś
                > może uważać poglądy Konecznego za antysemickie.
                > Wydaje mi się, że świadczy to o twojej ignorancji.

                To niech najpierw ten ktos poda co uwaza za antysemityzm, pytania o jego
                definicje czesto sie pojawiaja na tym forum ale odpowiedzi brak, jak nie
                wiadomo co to jest to jakim prawem sie uzywa takiego okreslenia? A to ze ktoś
                moze tak uwazac to sie zgodze tylko wypadałoby to obiektywnie uzasadnić w
                oparciu o owa definicje a tych uzasadnień brak, mówienie zas o Konecznym i
                rasiźmie to w ogóle niedorzeczność wiec moje stwierdzenie zarzucajace nieuctwo
                komentatorom broszury p. Giertycha jak najbardziej uzasadnione.



                pozdrawiam
      • pomaranczowy.kozak Co wolno atamanowi to nie lachowi 24.02.07, 18:08
        .
    • s-k-i-n to jest intelektualny rasizm! 24.02.07, 17:23
    • apoplaws W ogóle odmawiam waloru naikowości 24.02.07, 17:29
      takim spojrzeniom: czy to będzie heglizm, marksizm, Koneczny, Toynbee,
      Huntington, Braun, Fukuyama czy ktokolwiek podbny. To filozofia dziejów. To na
      początek.
      Po drugie, Koneczny - moze niestety - w świecie po drugiej wonię światowej i
      temu podobnych doświadczeniach powojennych, jest literaturą dla dorosłych, tj.
      kontrolujących swoje emocje ludzi. Wiem, wiem, to żelazna pozycja w biblioteczce
      każdego wszzechpolaka, tym chętniej czytana im częściej w omówieniach przez
      przypadki będzie odmieniane słowo "żydostwo" i pokrewne.
      Dla mnie to czysta pornografia polityczna - w przeciwieństwie do nie
      wartościującej i znacznie spokojniejszej w tonie twórczości np. Huntingtona i
      niektórych innych z wymienionych przeze mnie na początku.
      Zestawianie Huntingtona czy Fukuyamy z Konecznym, to jak zestawienie "Wenus z
      Milo" z "Głębokim gardłem".
      • qqazz Wolisz "poczytaj mi mamo?" 24.02.07, 17:32
        czy poradniki dla akwizytorów?



        pozdrawiam
        • apoplaws Re: Wolisz "poczytaj mi mamo?" 24.02.07, 17:35
          Jak bohater Emersona, określam się raczej jako pozytywista logiczny ;)
          Wolę Wilarda Van Orman Quine'a.
          • apoplaws Re: Wolisz "poczytaj mi mamo?" 24.02.07, 17:36
            Themersona a nie Emersona oczywiście
          • qqazz Re: Wolisz "poczytaj mi mamo?" 24.02.07, 17:43
            To co wolisz to twoja sprawa mozesz sie z czyims pogladem nie zgadzac i go
            krytykowac, ale to co napisałes raczej nie swiadczy o twoim rozgarnieciu
            intelektualnym.



            pozdrawiam
    • rydzyk_smigly Nie ma to jak żywe słowo, panowie erudyci. 24.02.07, 17:57
      Koneczny - "Cywilizacja żydowska" - fragment

      (..)Do płciowych nadużyć Żydzi są o wiele skłonniejsi od Europejczyków, a dziwna
      łagodność naszych praw wobec najgorszych nawet nadużyć staje się fatalna szkoła
      dla "gojów" i zażydza ich coraz bardziej. Np. dnia 25 sierpnia 1931 stawał
      przed sadem krakowskim Benjamin Redner, Żyd 27-letni, pod zarzutem czynów
      nierządnych wobec dwóch dziewczynek, jednej dziesięcioletniej, drugiej
      siedmioletniej. Zamiast na szubienice, został skazany na dziesięć miesięcy
      wiezienia, bo taka jest w naszym kodeksie "humanitarna" sprawiedliwość. Nasze
      prawo cywilne i karne jest w ogóle grubo zażydzone. Na temat zażydzenia można
      by (a może należało by) wydąć osobny tom. Gdyby to było wykonalnym, czyż nie
      zostałaby zaszczycona osobnym rozdziałem nasza Komisja Kodyfikacyjna?
      Równouprawnienie, narzuciwszy "gojom" stałe obcowanie z Żydami od lawy szkolnej
      do biur, do prasy i wszelkiej pracy, rozszerzyło koniecznie krąg tego, co
      dozwolone, ścieśniając ogromnie zakres tego co niedozwolone. Nawet mimo woli
      bywają Żydzi demoralizatorami, bo to wynika z natury rzeczy, mianowicie z
      odrębności tych pojęć w rozmaitych cywilizacjach. (..)
      Miesza się pornografie ze zmysłowością, z samym zmysłem płciowym. Zmysłowość
      prawdziwa bynajmniej nie bywa pornograficzna. Pornografią wypacza się
      zmysłowość, wprowadza się w życie czynnik chorobowy a pociągający za sobą
      liczne choroby woli.
      Pogrążając się w pornografii, stajemy się coraz większymi... Niedołęgami.
      Charaktery wiotczeją, a na miejsce celów życia wstępują zachcianki. Nie ma
      mowy o poważnej kulturze czynu w społeczeństwie, rozmiłowanym w pornografii.
      Jak Żydzi lubią deprawować, pokazało się, kiedy Izrael rządził na Węgrzech,
      za komunizmu Beli-Kuhna. Wprowadzono do szkól "poglądowe uświadamianie o
      stosunkach płciowych". Komisarzami ludowymi do wychowania publicznego byli
      wówczas sami Żydzi. Mamy z tych czasów wiadomość, pochodząca z autopsji,
      jako "w sypialniach pensjonatów dla dziewcząt nocują młodzi nauczyciele
      Żydzi, żeby się dziewczęta przyzwyczaiły do obecności mężczyzn. We wspólnych
      wannach towarzysza dziewczynkom studenci medycyny Żydzi, w celu wyszydzania
      ich "niepotrzebnej" wstydliwości. Wykształcenie seksualne idzie za tym".
      (...)
      Orgie komisarzy opisywane były we wszystkich językach, a wyjątkowo tylko
      zdarza się komisarz niezydowski. Pornografie podniesiono do zasady rządowej,
      aż tego w końcu nawet Stalinom było za dużo. Deptano kobiecość często pod
      pozorami, ze się chce podnieść ich "godność ludzka i obywatelska", udzielając
      im swobody i wolności; ale tez zmuszając je często do tej "wolności".
      Wprowadzono wiele z prawa żydowskiego; miedzy innymi także, co do używania
      nazwisk: W bolszewickiej Rosji może żona pozostawić sobie nazwisko
      panieńskie, lub przybrać mężowskie, albo tez nosić nazwiska oba, jako
      nazwisko podwójne.
      Nie koniec na tym: mąż może przybrać sobie nazwisko żony, albo nosić
      podwójne, bo "równe prawo dla wszystkich". Wszystko to pochodzi z obyczaju
      żydowskiego. Żydowszczyzna ta spodobała się Polakom i roi się tez u nas od
      nazwisk niewieścich podwójnych, przybieranych całkiem samowolnie. Właściwie
      należałoby każdej takiej wytaczać proces o fałszerstwo dokumentów. (W heraldyce
      nazwisko podwójne noszą bastardzie. Po polsku mówi się zaś i pisze: "Katarzyna
      z Dalinskich Józefowa Falinska". Nazwisko Dalinska-Falinska oznacza pochodzenie
      z nieprawego łoza jakiegoś Dalinskiego lub jakiejś Falinskiej).
      Niejeden wzruszy może ramionami, ze się zastanawiam nad takim "drobiazgiem".
      Jest ich więcej, jest ich nie mało, a widzi się dopiero na nich, jak dalece
      jesteśmy zażydzeni. Przyjęte powszechnie "skróty" nazw instytucji stanowią
      małpowanie żydowskiego zwyczaju, powszechnego u nich już w pierwszej połowie
      wieków średnich. Zapewne skróty takie nieraz SA pożądane i tworzyliśmy je sami,
      lecz inna metoda. Np. zamiast wygłaszać cały tytuł instytucji: Towarzystwo
      Wzajemnych Ubezpieczeń w Krakowie pod wezwaniem Św. Floriana - mówiło się
      zawsze krótko "Florianka", i wiedziano doskonale w całej Polsce, co to znaczy.
      (...)
      Tworzenie nowych wyrazów, cudacznych, metoda jakby akrostychowa, nie dopomaga
      pamięci, lecz ja obarcza, zwłaszcza, ze mnożą się te cudactwa bez końca.
      Coraz częściej zdarza się, ze widząc w gazecie grupę zagadkowych liter, nie
      wiemy zgoła, o czym mowa. Niedługo trzeba będzie wydąć do pomocy, jaki
      słowniczek skrótów, ile razy spotkamy się z takim ABCDem (abcdem), przypomnimy
      sobie o dobrowolnym zażydzeniu. Widać je, bo narzuca się wzrokowi przy każdej
      przechadzce po mieście. Nowe wywieszki sklepowe sławetnych naszych kupców i
      majstrów podają ich nazwiska, pisane małymi literami. Moda... żydowska, gdyż w
      abecadle hebrajskim nie ma dużych liter.
      Takie "drobiazgi" działają, jak "odkrywki geologiczne", naprowadzając na ślady
      prawdziwego stanu rzeczy. Im więcej takich rzekomych drobiazgów, tym gorszy los
      całości. Owe drobiazgi układają się obok siebie i tworzą stopniowo płaszczyznę
      coraz większa. Na jej tle coraz łatwiej zażydzac się wcale nie drobiazgami: np.
      czy zdaje sobie kto sprawę z tego, ze obowiązujący w Polsce sposób mianowania
      głowy państwa wcale nie jest polskim, lecz żydowskim?
      Trzeba by osobnej a obszernej pracy, żeby wykazać, jakie ustawy i przepisy
      pochodzą z ducha cywilizacji żydowskiej i wzmagają nasze zażydzenie. Trzeba
      cywilizacyjnej rewizji naszej konstytucji, administracji i naszych kodeksów.
      Antysemityzm ma stanowić obronę gojów przeciw uroszczeniom Izraela,
      zabierającego się do panowania nad światem całym. Kościół nie może nie
      potępiać środków niechrześcijańskich w tej walce. Musimy sobie powiedzieć, ze
      nie jesteśmy i nie będziemy jednako uzbrojeni w tym sporze; im bowiem ich
      dwojaka etyka pozwala względem nas na wszystko a wszystko, a my na wiele nie
      możemy sobie pozwolić; a gdybyśmy chcieli przekroczyć szranki etyki
      chrześcijańskiej, wstrzyma nas Kościół i nie może nas nie wstrzymywać. Mają
      tedy Żydzi w tej walce cywilizacyjnej wielkie "for" na swoja korzyść. (..)
      • rydzyk_smigly Re: Nie ma to jak żywe słowo, panowie erudyci. 24.02.07, 17:59
        Huntington - "Zderzenie cywilizacji" - fragmenty
        W świecie, który tworzy się na naszych oczach, stosunki między państwami i
        grupami państw należącymi do różnych cywilizacji nie będą zażyłe, a często
        przybiorą charakter antagonistyczny. Jednakże na styku niektórych cywilizacji
        konfliktów tych może być więcej.
        (...)
        Zagrożona pozycja Zachodu
        Zachód jako jedyna z cywilizacji miał przemożny, a niekiedy niszczycielski
        wpływ na wszystkie inne. Relacja między siłą i kulturą Zachodu a siłą i kulturą
        innych cywilizacji to najbardziej znamienna cecha współczesnego świata. W miarę
        jak inne cywilizacje rosną w siłę, zachodnia kultura traci na atrakcyjności.
        Narody z innych kręgów kulturowych mają coraz głębsze poczucie związku ze swymi
        rodzimymi kulturami i pokładają w nich zaufanie. Stąd centralnym problemem w
        stosunkach między Zachodem a resztą jest niewspółmierność między zamiarami
        Zachodu (zwłaszcza Ameryki), który stara się propagować swoją uniwersalną
        kulturę, a jego coraz słabszymi możliwościami w tym względzie.
        (...)
        Nowi aktorzy światowej sceny
        Po zdobyciu niezależności politycznej kraje niezachodnie chcą się wyzwolić od
        gospodarczej, militarnej i kulturalnej hegemonii Zachodu. W Azji Wschodniej
        proces gospodarczego dorównywania Zachodowi jest daleko zaawansowany. Islamskie
        kraje azjatyckie szukają różnych dróg na skróty, pragnąc osiągnąć równowagę
        militarną w stosunkach z Zachodem. Uniwersalistyczne aspiracje cywilizacji
        zachodniej, słabnąca potęga Zachodu i coraz większa kulturowa pewność siebie
        innych cywilizacji sprawią, że kontakty między Zachodem a całą resztą nie będą
        się łatwo układać. Ich charakter, a także stopień wzajemnej wrogości, wyglądają
        jednak rozmaicie. Można tu wyróżnić trzy kategorie. Stosunki między Zachodem a
        jego ambitnymi rywalami, islamem i Chinami, są stale napięte, a często bardzo
        antagonistyczne. Między Zachodem a Ameryką Łacińską i Afryką, cywilizacjami
        słabszymi i w pewnej mierze od niego zależnymi, konfliktów będzie o wiele mniej
        (zwłaszcza z Ameryką Łacińską). Jeśli chodzi o Rosję, Japonię i Indie, ich
        relacje z Zachodem będą się plasować gdzieś pośrodku i zawierać zarówno
        elementy współpracy, jak i konfliktu. Wspomniane trzy państwa-ośrodki raz będą
        bowiem sprzymierzać się z Zachodem, a innym razem z jego ambitnymi rywalami. Są
        to cywilizacje "kolebiące się" (swing civilizations) między Zachodem z jednej a
        blokiem islamskim i chińskim z drugiej strony.
        (...)
        Islam a Zachód: źródła antagonizmu
        Po pierwsze, wskutek przyrostu ludności w krajach muzułmańskich pojawiła się
        wielka rzesza bezrobotnych, młodych "ludzi luźnych", którzy stali się bazą
        rekrutacyjną dla organizacji islamskich, wywierali presje na sąsiednie kraje i
        migrowali na Zachód. Po drugie, za sprawą Odrodzenia Islamu muzułmanie na nowo
        uwierzyli w wyjątkowość swojej cywilizacji i wyższość jej systemu wartości nad
        zachodnim. Po trzecie, podejmowane przez Zachód starania o nadanie swym
        wartościom i instytucjom wymiaru uniwersalnego, zachowanie militarnej i
        ekonomicznej przewagi oraz interweniowanie przezeń w konflikty rozrywające się
        w świecie muzułmańskim, wywołały wśród muzułmanów silne resentymenty. Po
        czwarte, z upadkiem komunizmu zniknął wspólny wróg Zachodu i islamu, oba więc
        zaczęły się nawzajem uznawać za wrogów. Po piąte, coraz intensywniejsze
        kontakty ludzi Zachodu i muzułmanów na nowo pogłębiały w każdej ze stron
        poczucie tożsamości i odrębności od drugiej strony. (..)
        Nowy wizerunek starego konfliktu
        Po zakończeniu zimnej wojny zarówno muzułmanie, jak ludzie Zachodu uznali, że
        historyczny antagonizm znów się nasila. Barry Buzan dostrzega wiele przyczyn
        społecznych zimnej wojny między Zachodem a islamem, "wojny, w której Europa
        znajdzie się na pierwszej linii frontu".
        "Częściowo ma to związek z przeciwstawieniem wartości świeckich religijnym,
        częściowo z tradycyjną rywalizacją między chrześcijaństwem a islamem, z
        zazdrością o potęgę Zachodu, z resentymentami dotyczącymi dominującej roli
        Zachodu w politycznym ukształtowaniu Bliskiego Wschodu w epoce postkolonialnej,
        a także z uczuciami rozgoryczenia i upokorzenia, jakie się rodzą przy
        nierzetelnym porównywaniu osiągnięć cywilizacji islamskiej i zachodniej w ciągu
        ostatnich dwustu lat".
        (...) W 1990 roku Bernard Lewis, wybitny znawca spraw islamu, dokonując
        analizy "źródeł muzułmańskiego gniewu", wyciągał następujące wnioski: "Należy
        sobie wyraźnie uświadomić, że mamy obecnie do czynienia z nastrojami i ruchem
        społecznym, wykraczającymi daleko poza kwestie sporne i politykę oraz rządy,
        które ją uprawiają. Jest to ni mniej, ni więcej tylko zderzenie cywilizacji
        irracjonalna być może, ale z pewnością mająca podłoże historyczne reakcja
        dawnego rywala wymierzona przeciw naszemu judeochrześcijańskiemu dziedzictwu,
        naszej świeckiej teraźniejszości i ekspansji obu tych zjawisk na cały świat
        (..)".
        Podobne uwagi formułowane są w społeczności muzułmańskiej. Znany egipski
        dziennikarz Mohammed Sid Ahmed pisał w 1994 roku o "narastającym konflikcie
        między etyką judeochrześcijańską a ruchem Odrodzenia Islamu, który obejmuje
        obecnie obszar od Atlantyku aż po Chiny". Wybitny muzułmanin z Indii
        przepowiadał w 1992 roku, że "następna konfrontacja z Zachodem wyjdzie
        nieuchronnie ze świata muzułmańskiego. Walka o nowy ład światowy zacznie się od
        ruchu ludów muzułmańskich, od Maghrebu po Pakistan". Zdaniem znanego
        tunezyjskiego prawnika walka ta już się rozpoczęła: "Kolonializm próbował
        wypaczyć wszystkie kulturowe tradycje islamu. Nie jestem islamistą, nie sądzę,
        żeby był to konflikt między religiami. Jest to starcie cywilizacji".
        Zachód jako szatan
        W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych zapanowały w świecie islamu
        antyzachodnie nastroje. Jest to częściowo naturalna konsekwencja Odrodzenia
        Islamu i reakcji na zjawisko postrzegane jako "gharbzadegi", czyli zatruwanie
        muzułmańskich społeczeństw przez Zachód. (...)
        Obcość kultury
        Muzułmanie, bez względu na poglądy polityczne czy religijne, zgodni są co do
        istnienia zasadniczych różnic między ich kulturą a kulturą Zachodu. (..)"chodzi
        o to, że nasze społeczeństwa przyjmują inne wartości niż Zachód".
        Amerykanie "przychodzą tutaj i chcą, żebyśmy byli tacy jak oni. Nie mają
        pojęcia o naszych wartościach i naszej kulturze". "Jesteśmy inni - przyznaje
        egipski dziennikarz. - Mamy odrębne zaplecze, inną historię. W związku z tym
        mamy prawo do odrębnej przyszłości". (..)
        • rydzyk_smigly Giertycha macie w necie. Po angielsku :((( n/t 24.02.07, 18:00

          • qqazz No i co w zwiazku z tym? 24.02.07, 18:13
            pozdrawiam
            • rydzyk_smigly Spytaj o to pani w szkole, synu. n/t 24.02.07, 18:21

              • qqazz Sam spytaj misiu to ci wytłumaczy ze 24.02.07, 19:03
                dopusciłes sie naduzycia zestawiajac niewłasciwe pozycje, czym innym jest
                charakterystyka cywilizacji żydowskiej której fragmenty cytujesz, a czym inny
                kompleksowa nauka o cywilizacji, jak bys nie wiedział, brakowało linka, czy
                treśc nie pasowała bo nie było do czego sie przyczepić?




                pozdrawiam
    • s-k-i-n Huntington antysemitą 24.02.07, 18:00
      na to wygląda,,,
      • pomaranczowy.kozak Re: Huntington antysemitą 24.02.07, 18:27
        Przecież to jest oczywiste. ARABOWIE są SEMITAMI.
        • qqazz Re: Huntington antysemitą 24.02.07, 19:36
          pomaranczowy.kozak napisał:
          > Przecież to jest oczywiste. ARABOWIE są SEMITAMI.

          Otórz to tylko co zrobic jak semici piora sie miedzy sobą a popieranie jednych
          z nich przeciwko drugim bywa okreslane jako antysemityzm?



          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka