qqazz
24.02.07, 17:10
fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/co-wolno-huntingtonowi-to-nie-byle-polakowi,874835,,2
"...Miło mi jednak poinformować oburzonych ignorantów, że choć książkę
Konecznego nabyć trudno, to ich niewiedza łatwa jest do nadrobienia.
Kilkadziesiąt lat po polskim profesorze, niemal identyczne tezy postawił
niejaki Samuel Huntington, w podobnie zatytułowanej książce "Zderzenie
cywilizacji". Gdyby nie fakt, że nie miał on skąd znać polskiego prekursora
badań nad cywilizacjami, można by go wręcz posądzić o plagiat - tak daleko
idą podobieństwa. A ponieważ Huntington jest Amerykaninem, a nie jakimś tam
Polakiem, jego dzieło stało się sławne, jest ogólnie dostępne i można je
czytać - nikt się odważa go nazwać rasistowskim ani aberracyjnym. Idę o drugi
już w tym felietonie zakład, że wspomniane wyżej grono Autorytetów też by się
na to nie odważyło."
Ale nieuki i tak beda dalej gadac swoje głupstwa o rasixmie i antysemityxmie.
pozdrawiam