Dodaj do ulubionych

Socjalizm PRL i dziś w cenach.

18.03.07, 12:11
Dla wszystkich tych, ktorym wydaje się, że w socjaliźmie PRL nie było biedy i
ludziom żyło się w miarę dobrze, a ich zrywy przeciw władzy ludowej nie były
zbytnio ekonomicznie uzasadnione przedstawiam kilkanaście cen artykułów wraz
z odpowiednimi cenami z casów dzisiejszch. Czyli porównanie cen między 69r a
2005.
1969 w zł - 2005 w PLN
średnia płaca brutto mies. 2 422,00 zł - 2 360,00 PLN
średnia płaca netto mies. 2 177,00 zł -
chleb mazowiecki kg 5,00 zł - 2,66 PLN
angielka 400g 10,00 zł -
mąka wrocławska kg 6,70 zł - 1,42 PLN
kasza jęczmienna kg 5,70 zł - 2,36 PLN
kasza gryczana kg 21,00 zł -
ryż kg 8,00 zł - 2,60 PLN
łopatka kg 42,00 zł -
schab kg 56,00 zł - 13,07 PLN
wołowina z kością kg 30,00 zł - 16,72 PLN
wołowina bez kością kg 42,00 zł - 21,17 PLN
cielęcina kg 58,00 zł -
kurczak kg 56,00 zł - 4,63 PLN
kiełbasa zwyczajna / toruńska kg 44,00 zł - 11,82 PLN
szynkowa wołowa kg 66,00 zł -
szynka gotowana kg 90,00 zł - 19,67 PLN
margaryna kg 26,00 zł - 7,05 PLN
śledź kg 12,00 zł - 8,51 PLN
mleko l 2,70 zł - 2,45 PLN
ser tylżycki kg 42,00 zł -
masło ekstra kg 70,00 zł - 15,50 PLN
cukier kg 10,50 zł - 3,03 PLN
czekolada deserowa 100g 19,00 zł - 3,10 PLN
wódka czysta 0,5l 55,00 zł - 18,87 PLN
jabłka kg 9,96 zł - 2,10 PLN
płaszcz wełniany damski szt 1 360,00 zł - 622,42 PLN
garnitur z wełny szt 1 890,00 zł - 458,00 PLN
koszula non-iron / elanobaw. szt 400,00 zł - 80,28 PLN
skarpety elast męsk para 48,00 zł - 4,57 PLN
półbuty męskie para 270,00 zł - 146,77 PLN
żarówka 60 wat szt 7,50 zł -
pralka elektrycza shl szt 2 050,00 zł -
odbiornik radiowy szt 2 350,00 zł -
tv przek 43cm szt 8 000,00 zł -
gazeta szt 0,50 zł -
samochód syrena 850cmm / fiat seic 1100 szt 74 000,00 zł - 23 211,00 PLN
sporty paczka 3,50 zł -
giewonty / marsy paczka 6,00 zł - 5,46 PLN
gaz 1m 0,90 zł - 1,57 PLN
energia elektr 1kWh 0,90 zł - 0,42 PLN
co 1m kw 2,40 zł - 3,09 PLN
Obserwuj wątek
    • obseerwator Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 12:20
      pogubiłeś kilka pozycji np do żarówki wówczas 7,50 zł nie wpisałeś dzisiejszej
      0,75 zł

      to samo z radiem wówczas 2.350 zł, teraz się zaczyna od 30 zł
      • hymen Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 12:23
        obseerwator napisał:

        > pogubiłeś kilka pozycji np do żarówki wówczas 7,50 zł nie wpisałeś
        dzisiejszej
        > 0,75 zł
        >
        > to samo z radiem wówczas 2.350 zł, teraz się zaczyna od 30 zł

        Nie pogubiłem, tylko różnice w dzisiejszych cenach są tak ogromne, ze ich nie
        wstawiałem. Poza tym, co wtedy miałby do roboty obeserwator :))
        • manhu Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 14:33
          Zapominacie, o tym że dla zawistnego motłochu nie ważne żeby było lepiej, ale żeby inni nie mieli lepiej.

          Najprostsza symulacja:
          -komuna: 3 sąsiadów zarabia po 500 i przymiera głodem i z nudów
          -obecnie: jeden zarabia 5000, drugi 2000, trzeci 1000 i w efekcie 33% się polepszyło, 33% bez zmian, a 33% się pogorszyło-niestety takie są odczucia motłochu, mimo że 100% się polepszyło.

          Realnie-w przybliżeniu-polepszyło się 95%, 4% (to rodziny z dwoma bezrobotnymi i jedno dorabia na czarno) bez zmian, 1% ma gorzej.
    • ja.wars mieszkania, prad. gaz byly w tedy znacznie tansze 18.03.07, 12:21
      • hymen Re: mieszkania, prad. gaz byly w tedy znacznie ta 18.03.07, 12:28
        Podałem ceny gazu, prądu i czynszu. Możesz sprawdzić.
      • ewa8a Re: mieszkania, prad. gaz byly w tedy znacznie ta 18.03.07, 12:52
        Dobrze przeczytałaś ?

        ,,energia elektr 1kWh 0,90 zł - 0,42 PLN ''.
    • tornson [...] 18.03.07, 12:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • obseerwator Re: Żałosny człowieczek z ciebie. 18.03.07, 12:25
        przeczytałem - generalnie skrót artykułu jest taki:

        wszystko jest tańsze, ale za PRL-u było lepiej

        super polemika
        • obseerwator Re: Żałosny człowieczek z ciebie. 18.03.07, 12:27
          poza cenami jest jeszcze jednak różnica

          wszystkie towary teraz są dostępne wszędzie od rana do wieczora - a w dużyvh
          miastach w zasadzie całodobowo


          ile z tej listy można było kupic po prostu wchodząc tak do sklepu w 1969 roku ?
      • hymen Re: Żałosny człowieczek z ciebie. 18.03.07, 12:27
        Chcesz mi Urbanem zaimponować? Ja podałem konkretne ceny i to one w taką
        wściekłość cię wprowadziły? Ciołkiem jest ten, kto zamodzielnie wniosków
        wyciągnąć nie potrafi. Z cepami się nie dyskutuje.
        • tornson Ty wyciągasz takie wnioski jakie masz wyciągać 18.03.07, 14:15
          według tych co traktują takich jak ty jak stado plastusiów i przy pomocy
          propagandy "modelują" to jak macie myśleć. Więc, plastusiu, ty nie myślisz
          samodzielnie.
          • ewa8a Re: Ty wyciągasz takie wnioski jakie masz wyciąga 18.03.07, 14:21

            Po co te obelgi ? Hymen podał ceny, wnioski kazdy wyciąga sam. Jeśli uwazasz,
            że ceny są nieprawdziwe, to podaj swoją wersję, a nie obrażaj ludzi.
            • tornson Plastuś to obelga? 18.03.07, 14:24
              Specjalnie starałem się użyć jak najmniej obraźliwego przyrównania.
              • ewa8a Re: Plastuś to obelga? 18.03.07, 14:26
                Tak się starasz, że aż muszą ci posty wycinać. Plastuś to pogardliwe
                okreslenie, zupełnie bez sensu w tym momencie.
          • hymen Re: Ty wyciągasz takie wnioski jakie masz wyciąga 18.03.07, 14:41
            tornson napisał:

            > według tych co traktują takich jak ty jak stado plastusiów i przy pomocy
            > propagandy "modelują" to jak macie myśleć. Więc, plastusiu, ty nie myślisz
            > samodzielnie.

            Nie masz pojęcia jak ziejesz propoagandą. Żadnej treści.
      • ja.wars trafny tekst z NIE 18.03.07, 12:37
        • ewa8a Re: trafny tekst z NIE 18.03.07, 12:39
          Czym się właściwie tak podniecasz Aurorko ?
        • hymen Tekst z Nie jest kłamliwy. 18.03.07, 12:45
          Nie tylko w sprawach ekonomii ale również bezpieczeństwa i służby zdrowia.
          • obseerwator i szkolnictwa. 18.03.07, 12:55
            jak był tak fajnie, to czemu tylko 7% miało wyższe, a nie 30% - a wśród
            maturzystów to cos 80-90% kształci się dalej
            • tornson Za Gierka studiowało więcej niż dziś. 18.03.07, 14:20
              A to że w latach 80ych wielu ludziom odpie..ło to już nie wina kumuny.
              Możliwości studiowania były dla każdego, w porównaniu do takiej naprzykład
              Hiszpanii pod koniec lat 80ych mieliśmy 3 razy więcej uczelni i o połowę więcej
              wykładowców akademickich.
              Po za tym gó..arzu popytaj rodziców jak wyglądały studia w latach 70ych. Prawie
              każdy student (a nie tylko garstka jak dzisiaj) otrzymywał stypendium od
              jakiegoś zakładu pracy i pewność pracy po studiach. Stypendium to było coś
              1000-2000zł na miesiąc, a całomiesięczney opłaty za akademik i obiady to było
              około 500zł.
            • tornson A o tym że poziom kształcenia, dresiarzu 18.03.07, 14:22
              bez studiów, był wtedy wyższy niż dziś, to każdy wykładowca pamiętający tamte
              czasy, nawet zagorzały antykomunista, tobie powie.
              • obseerwator Re: A o tym że poziom kształcenia, dresiarzu 18.03.07, 14:29
                po pierwsze obelgi raczej wskazują na twoje braki w wykształceniu, a także na
                twoją świadomośc, że racji nie masz,

                po drugie obiektywnie wykształcenie wyższe pod koniec PRL miało jakieś 7%
                społeczeństwa - teraz kształci się praktycznie każdy kto uzyskał maturę
                • jdbad Re: A o tym że poziom kształcenia, dresiarzu 18.03.07, 14:31
                  Tylko co to za poziom. Zapomniałeś też dodac, że ci co nie zdali matury też się
                  kształcą.
                  • obseerwator Re: A o tym że poziom kształcenia, dresiarzu 18.03.07, 14:36
                    > Tylko co to za poziom. Zapomniałeś też dodac, że ci co nie zdali matury też
                    się
                    >
                    > kształcą.

                    zdolny idzie na SGH, mniej zdolny kształci się zaocznie na Wyższej Szkole
                    czegoś tam

                    za PRL zdolny szedł na SGGPiS, mniej zdolny kończył edukację
      • ewa8a Re: Żałosny człowieczek z ciebie. 18.03.07, 12:39
        Samodzielne myślenie przychodzi w tym wypadku bez trudu – ceny mówią same za
        siebie.
        Może niezbyt dokładnie przeczytałam artykuł z ,,Nie’’, ale nie zauwazyłam w nim
        zadnych argumentów, sugerujących jakoby zycie czterdziesci lat temu było
        tańsze. Nie potrzeba żadnego ,,kato-narodowego łajna’’, by to dostrzec. Oprócz
        cen zmieniła się także mentalność i to w sprawach bardzo prozaicznych -
        popatrz jak beztrosko, gołą rączką ekspedientka miesza w pieczywie. Na drugim
        zdjęciu robi to w rękawiczkach.
      • kozaki_wiesi Re: Żałosny człowieczek z ciebie. 18.03.07, 13:08
        Tornson, gdzie się lepiej żyło kolejno w roku 50, 60, 70, 80, 89, w Polsce czy
        w RFN? I dlaczego?
        • obseerwator Re: Żałosny człowieczek z ciebie. 18.03.07, 13:31
          odpuśc RFN

          pytaj się o Hiszpanię

          przed II wojna chłopski katolicki kraj - jeśli nie biedniejszy, to co najmniej
          porównywalny z IIRP
    • obywatelczwartejrp Kolejny dowów wielkości L. Balcerowicza !!! 18.03.07, 12:28
    • chyba_normalny Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 12:46
      hymen napisał:

      > Dla wszystkich tych, którym wydaje się, że w socjaliźmie PRL nie było biedy i
      > ludziom żyło się w miarę dobrze, a ich zrywy przeciw władzy ludowej nie były
      > zbytnio ekonomicznie uzasadnione przedstawiam kilkanaście cen artykułów wraz
      > z odpowiednimi cenami z czasów dzisiejszych. Czyli porównanie cen między 69r a
      > 2005.
      > 1969 w zł - 2005 w PLN
      > średnia płaca brutto mies. 2 422,00 zł - 2 360,00 PLN
      > średnia płaca netto mies. 2 177,00 zł -
      a czemu nie wpisałeś OBECNEJ płacy NETTO ?Czyżbyś uprawiał demagogię ?
      Może napisz jaka jest średnia płaca 90% społeczeństwa jak ma się ona do
      ówczesnej - jak napisałeś 2177,00 zł i wtedy porównaj
      • hymen Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 12:51
        chyba_normalny napisał:

        > a czemu nie wpisałeś OBECNEJ płacy NETTO ?Czyżbyś uprawiał demagogię ?
        > Może napisz jaka jest średnia płaca 90% społeczeństwa jak ma się ona do
        > ówczesnej - jak napisałeś 2177,00 zł i wtedy porównaj

        Średniej płacy netto nie ma roczniku statystycznym. Wynosi ona ok 1911 PLN.
        Zresztą sam możesz ją podać.
        • chyba_normalny Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 12:59
          hymen napisał:
          Wynosi ona ok 1911 PLN.
          czyżbyś ludzi miał za baranów ?
          Aż tyle ?Powiedz to ekspedientkom w sklepach pracujących za 700 zł
          netto,pracownikom w firmach pracujących za 750- 800 zł netto .
          Jest jeszcze jedno małe ALE Za peerelu pracowało dwie osoby w rodzinie a teraz ?
          Tak więc nie ściemniaj z porównywaniem cen i warunków życia .
          I nie uważaj nigdy ludzi głupszymi niż ty .
          • obseerwator Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 13:01
            średnia to średnia wszystkich wyników

            kasjerka zarabia 700

            ale zbrojarz na budowie 5-6 tys.

            czy winny on jest temu, że tyle zarabia
          • hymen Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 13:28
            chyba_normalny napisał:

            > hymen napisał:
            > Wynosi ona ok 1911 PLN.
            > czyżbyś ludzi miał za baranów ?

            To jest zaniżona wartość wynikająca z prostego przeliczenia. Poszukaj i podaj
            właściwą.

            > Aż tyle ?Powiedz to ekspedientkom w sklepach pracujących za 700 zł
            > netto,pracownikom w firmach pracujących za 750- 800 zł netto .
            > Jest jeszcze jedno małe ALE Za peerelu pracowało dwie osoby w rodzinie a
            teraz
            > ?

            Uważasz, że wtedy nie było płacy 900 zł? A opowieści o ekspedientkach
            zarabiających 700 zł wsadź między bajki. Najniższe pensje sprzątaczki w
            wymiarze miesięcznym netto więcej wynoszą. W rodzinach, w których nie pracowały
            dwie osoby, a były takie w PRL, panował głód.

            > Tak więc nie ściemniaj z porównywaniem cen i warunków życia .
            > I nie uważaj nigdy ludzi głupszymi niż ty .

            Proste fakty cię przerastają.
            • chyba_normalny Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 13:50
              hymen napisał:
              A opowieści o ekspedientkach
              > zarabiających 700 zł wsadź między bajki. Najniższe pensje sprzątaczki w
              > wymiarze miesięcznym netto więcej wynoszą. W rodzinach, w których nie
              pracowały dwie osoby, a były takie w PRL, panował głód.
              > Proste fakty cię przerastają.
              Widzę , że dla ciebie białe to jest czarne a czarne to jest białe .
              Niestety ale mam możliwość sprawdzania zarobków wielu grup zawodowych w handlu i
              transporcie i jak byk wychodzi w sklepach społem najniższa , minimalna płaca (
              poszukaj sobie ) na pełny etat ( lecz gro ekspedientek ma 3/4etetu a pracuje na
              cały )
              A co do głodu w latach 60-70 to podaj mi jaki odsetek ludzi , żył poniżej
              poziomu socjalnego a jaki teraz ( a nie pracowali w większości osobniki
              zdegenerowane -może nie wiesz ale za brak pieczątki o zatrudnieniu można było
              załapać się pod paragraf)
              • obseerwator Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 13:56
                myślę ,że hymen z głodem trochę przesadził

                głód w Polsce (poza okupacją) był w IIRP

                nie było go za PRLu i nie było go za (nie ma) za IIIRP

                GŁÓD podkreślam, a nie niedożywienie

                niedożywienie było i za PRL-u i za IIIRP
                • hymen Re: Socjalizm PRL i dziś w cenach. 18.03.07, 14:06
                  obseerwator napisał:

                  > myślę ,że hymen z głodem trochę przesadził
                  >
                  > głód w Polsce (poza okupacją) był w IIRP
                  >
                  > nie było go za PRLu i nie było go za (nie ma) za IIIRP
                  >
                  > GŁÓD podkreślam, a nie niedożywienie
                  >
                  > niedożywienie było i za PRL-u i za IIIRP

                  Głód nie był objety statystyką, tak jak nie były objete statystyką gospodarstwa
                  chłopskie. Ich dochody były po prostu zerowe. W rodzinach takich zwykle
                  pracowała jedna osoba, mężczyzna w PGR lub rzadziej w kółkach rolniczych.
                  Gospodarka PRL była taka, że na wsi brakowało żywności. Minimum socjalnego nie
                  notowano. Można jedynie porównywać dochody roczne rodzin.
    • woda.woda Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 12:57
      Trzeba by podać również ceny książek, biletów do kina i teatru i innych dóbr
      kultury. Tu proporcje odwracają się radykalnie.
      • ewa8a Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:05
        Z kolei trzeba by podać również, skoro już jesteśmy przy statystyce ile
        książek w miesiącu kupuje przeciętny Polak, ile razy chodzi do kina i do
        teatru, a ile zjada chleba, wędlin, owoców. O artykułach przemysłowych nawet
        nie ma co wspominać.
        • woda.woda Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:08
          Trzeba by poszperać w danych GUSu.

          Natomiast ceny książek i biletów na pewno wpływają na to, że kupuje się ich
          mniej, niż miałoby się ochotę. Zaś chleba zjada się mniej więcej tyle, aby
          zaspokoić głód. Obiad też zjada się raczej jeden dziennie.
          • ewa8a Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:15
            > Zaś chleba zjada się mniej więcej tyle, aby
            zaspokoić głód.

            Owszem, ale jest on droższy, nie mówiąc już o tym czymś do chleba - przebotka
            4 - 5 krotna.

            > Obiad też zjada się raczej jeden dziennie.

            A ile razy dziennie chodzi się do kina ?

            Chodzi się do kina rzadziej także dlatego, że wszystko możesz sobie obejrzeć w
            domu. Ja np. jestem zbyt leniwa, by pójść do kina. Książki częściowo (może
            niestety) zastępuje nam internet, nie ma na nie czasu.
            • woda.woda Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:18
              > Owszem, ale jest on droższy, nie mówiąc już o tym czymś do chleba - przebotka
              > 4 - 5 krotna.

              Hymen wykazał, że jest to relatywnie tańsze, nie droższe.

              I nie jest prawdą, że książki, teatr i filharmonię zastępują Internet orac DVD
              • ewa8a Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:23
                Powinnam napisać oczywiście BYŁ zamiast jest.

                > I nie jest prawdą, że książki, teatr i filharmonię zastępują Internet orac
                DVD


                Niektórym zastępują. Niewielu Polaków odczuwa potrzebę kontaktu z teatrem.
                Natomiast wszyscy jedzą i chcą posiadać jakieś dobra materialne, a to jest bez
                wątpienia tańsze.
                • woda.woda Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:27
                  > Niektórym zastępują. Niewielu Polaków odczuwa potrzebę kontaktu z teatrem.
                  > Natomiast wszyscy jedzą i chcą posiadać jakieś dobra materialne, a to jest
                  bez
                  > wątpienia tańsze.

                  To jest prawda - natomiast jestem przekonana, że bardzo wysokie ceny biletów i
                  książek wpływają na to, że mniej osób korzysta z kultury, niż by chciało.

                  Cena kilkudziesięciu złotych za bilet do filharmonii to dla rodziny bardzo
                  drogo.

                  • ewa8a Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:32
                    Ja się w każdym razie cieszę, że dożyłam takich czasów, że mogę sobie pozwolić
                    na to, o czym moi rodzice mogli tylko pomarzyć.
                    • woda.woda A to jest bezdyskusyjne :)) 18.03.07, 13:33
                  • dziwny_gosc Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:34
                    Wiele osób nie będzie czytać książek choćby im je bezpłatnie dostarczać do domu.
                    Cały czas mamy biblioteki publiczne, kto chce ten korzysta.
                  • obseerwator Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:38
                    masz rację, że jest drogo

                    ale dla 90% społeczeństwa złotówka za wejście do filharmonii i tak nic nie
                    zmieni i tam nie pójdzie


                    odtwarzacz dvd kosztuje 100 zł (najtańszy) - mają go naprawdę ubogie rodziny

                    pożyczenie filmu kosztuje kilka złotych, kupno trochę więcej - nie piszę o
                    piratach

                    ludzie w ten sposób zaspokajają kontakt z rozrywką


                    a jeśli chodzi o teatr, filharmonię itd to ci , którzy chodzili tam za PRL,
                    chodzą tam nadal, co prawda rzadziej, ale nie z powodu cen - tylko zz braku
                    czasu

                    zaryzykuję też tezę, że obecnie ludzie jeśli chcą mają szersze mozliwości
                    kontaktu z kulturą - popatrz wodo chocby na inicjatywę G. Kulczyk sprzed kilku
                    dni - da się połączyc kontakt z dobrym malarstwem z zaspokajaniem pragnień
                    konsumpcyjnych
                    • woda.woda Ech, 18.03.07, 14:09
                      piszę tak, bo wielokrotnie nie kupuję biletu i nie kupuję książek, które
                      chciałabym kupić właśnie z powodu cen.

                      Ale wiem, że to mój osobisty problem :)

                      • obseerwator Re: Ech, 18.03.07, 14:12
                        a to przepraszam szczerze za swoją wypowiedź,

                        ale czy naprawdę za PRLu kupowałaś wodo , wszystkie dobra kulturalne , które
                        wówczas były dostępne na rynku ?
                        • woda.woda Re: Ech, 18.03.07, 14:21
                          obseerwator napisał:

                          > a to przepraszam szczerze za swoją wypowiedź,

                          Niepotrzebie - wszystko, co napisałeś, jst prawdą :)
                          >
                          > ale czy naprawdę za PRLu kupowałaś wodo , wszystkie dobra kulturalne , które
                          > wówczas były dostępne na rynku ?

                          Będąc w PRL na studiach, kupowałam ksiązki, miałam karnet do filharmonii,
                          myślę, że raz na dwa miesiące byłam w teatrze. Pieniądze na to miałam z
                          korepetycji. Chodziłam tez do często do kawiarni - bo też "dobro kulturalne"
                          było:)
      • dziwny_gosc Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:09
        Dzieła Putramenta, Machejka czy Dobraczyńskiego można było faktycznie kupić
        tanio. Ale np. książki Jasienicy kosztowały na bazarach ogromne pieniądze, w
        księgarniach oczywiście niedostępne.
        • erg_samowzbudnik Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:12
          dziwny_gosc napisał:

          > Dzieła Putramenta, Machejka czy Dobraczyńskiego można było faktycznie kupić
          > tanio. Ale np. książki Jasienicy kosztowały na bazarach ogromne pieniądze, w
          > księgarniach oczywiście niedostępne.

          Spróbuj kupic teraz kapitał Marxa.
        • woda.woda Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:13
          Ogromna część mojej biblioteki została zgromadzona za czasów PRL - a nie mam
          książekani Majcherka, ani Dobraczyńskiego. Dostojewski, Proust, Iwaszkiewicz,
          Mann i mnóstwo innych rzeczy kupione są w księgarniach, czasem w subskrybcji.
          • dziwny_gosc Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:26
            Może tam gdzie mieszkałaś w księgarniach było lepsze zaopatrzenie, u mnie (a
            było to całkiem spore miasto z kilkunastoma księgarniami) dominowały wybitne
            dzieła piewców systemu. Żeby nabyć ciekawe książki z klasyki literatury
            światowej trzeba było mieć szczęście, lub znajomości w księgarni. I dochodzimy
            do kolejnej cechy realnego socjalizmu: kupowanie spod lady, "załatwianie",
            podwójne ceny wielu towarów (oficjalne i czarnorynkowe czyli wolnorynkowe). Tego
            zestawienie autora wątku nie uwzględnia.
            • woda.woda Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:30
              Mówię o Krakowie i Łodzi
              • dziwny_gosc Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 13:40
                No to wyszło nam przy okazji jak w tym egalitarnym ustroju traktowano prowincjuszy
                • obseerwator nie powinien tego pisac, bo to zasługa 18.03.07, 13:47
                  postępu technicznego, a nie PRL czy IIIRP

                  ale jeśli ktoś chce, to w ustrzykach dolnych za pomocą kilku kliknięc może
                  kupic każdą pozycję, jaka się ukazała na księgarskim rynku
                  • dziwny_gosc Re: nie powinien tego pisac, bo to zasługa 18.03.07, 13:52
                    W krajach gdzie nie było komuny, księgarnie wysyłkowe działały znacznie
                    wcześniej niż wynaleziono internet. Później zmienił się tylko sposób
                    przeglądania oferty i zamawiania zakupów się.
                    • obseerwator też racja n/t 18.03.07, 13:54

      • camille_pissarro Gwoli przypomnienia ;-)) 18.03.07, 13:13
        jakie to pozycje wówczas były dostepne na ladach czy półkach ksiegarskich ???
        Nawet jak człowiek m ial za co kupic to nie mógł bo te wszystkie wartościowe
        rzeczy w większości w "drugim" obiegu a człowiek musiał liczyć na jakieś
        kiermasze z okazji Trybuny Ludu , 22 lipca czy z okazji "warszawskich
        wianków " ;-)))
        • woda.woda Mylisz się 18.03.07, 13:16
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=59237068&a=59239892
          Bez problemu kupowało się również klasykę.
          • ewa8a Re: Mylisz się 18.03.07, 13:17
            Kupno zwykłej encyklopedii graniczyło z cudem.
            • woda.woda Re: Mylisz się 18.03.07, 13:19
              Encyklopedię kupowało się w subskrybcji, jasne, że było to trudniesze, niż dziś.

              Niestety, przerwana została subskrycja Wielkiej Encyklopedii Muzycznej - i mam
              tylko 4 heh tomy.
          • camille_pissarro Re: Mylisz się 18.03.07, 13:23
            Owszem klasyka marksizmu czy leninizmu dojrzewała na półkach.Klasyke czasami
            mozna było i faktycznie dostać ale jakiej jakości to były wydania ;-))
            Po dwóch latach gdy klej wysechł wszystko rozsypywało sie i rozpadało...
            • woda.woda Chyba żyliśmy w innych Polskach 18.03.07, 13:29
              Albo wówczas nie interesowałes się tym, co jest w księgarniach.
              • hymen Re: Chyba żyliśmy w innych Polskach 18.03.07, 13:36
                Subskrypcja Wielkiej Encyklopedii PWN kosztowała 1800 z czego tom I-XII
                kosztował 135 zł za tom, tom XIII 180 zł. Książki w przeciwieństwie do innych
                artykułów nie osiągały na czarnym rynku jakiś zawrotnych cen. Przy okazji,
                bilet do kina kosztował bodaj 20-25 zł, ale ta akurat cena jest podana z
                pamięci.
                • woda.woda Re: Chyba żyliśmy w innych Polskach 18.03.07, 13:39
                  No to można powiedzieć, że dziś tego rodzaju encyklopedia kosztowałabt podobnie.

                  Wydaje mi się, że bilety do kina były nieco tańsze (kołacze mi się w głowie
                  kwota złotych 15) - były podobne do cen biletów do teatru.
                  Zaś tzw "przystawka" do filharmonii kosztowała 5 złotych :)
                  • hymen Re: Chyba żyliśmy w innych Polskach 18.03.07, 13:44
                    woda.woda napisała:

                    > No to można powiedzieć, że dziś tego rodzaju encyklopedia kosztowałabt
                    podobnie
                    > .
                    >
                    > Wydaje mi się, że bilety do kina były nieco tańsze (kołacze mi się w głowie
                    > kwota złotych 15) - były podobne do cen biletów do teatru.
                    > Zaś tzw "przystawka" do filharmonii kosztowała 5 złotych :)

                    Znaczy się krzesełko u biletera, łapówka :))) Dość powszechne zjawisko. Z taką
                    łapówką można było się spotkać, gdy w filharmonii Nalepa z Breakout występował
                    a w kinie Karmazynowy pirat szedł.
                    • woda.woda Nie, nie, nie :0 18.03.07, 14:04
                      > Znaczy się krzesełko u biletera, łapówka :)))

                      Bilet z kasy tylko bez miejsca na widowni :)
                      Można było przyjść zwłasnym składanym stołeczkiem.
                • obseerwator hymen -20 zł, ale kiedy 18.03.07, 13:41
                  jeśli w latach 60-tych - to znowu jest taniej

                  ps - premiery w polsce były w kilka lat po premierach światowych

                  dzisiaj film startuje tego samego dnia w LA, Londynie i we Wrocławiu


                  to też czyni pewną różnicę
                  • hymen Re: hymen -20 zł, ale kiedy 18.03.07, 13:45
                    obseerwator napisał:

                    > jeśli w latach 60-tych - to znowu jest taniej
                    >
                    > ps - premiery w polsce były w kilka lat po premierach światowych
                    >
                    > dzisiaj film startuje tego samego dnia w LA, Londynie i we Wrocławiu
                    >
                    >
                    > to też czyni pewną różnicę

                    Nie pamiętam tego akurat dokładnie, ale faktem jest, że filmy na ekrany
                    wchodziły wówczas z około 10 letnim opóźnieniem. PRLu nie stać było na bieżące
                    zakupy.
              • camille_pissarro Re: Chyba żyliśmy w innych Polskach 18.03.07, 13:40
                Niewykluczone, żed żylismy w innych Polskach, z tym, że ja ( chcę to podkreślic
                z całą mocą ) zakupów w sklepach za "żółtymi firankami" nie robiłem. ;-)))
            • woda.woda Jeszcze jedno 18.03.07, 13:32
              Klasyke czasami
              > mozna było i faktycznie dostać ale jakiej jakości to były wydania ;-))

              Ano takiej, że wychowały się na niej moje dzieci, a pewnie i wnuki jeszcze się
              wychowają.
              • hymen Re: Jeszcze jedno 18.03.07, 13:39
                woda.woda napisała:

                > Klasyke czasami
                > > mozna było i faktycznie dostać ale jakiej jakości to były wydania ;-))
                >
                > Ano takiej, że wychowały się na niej moje dzieci, a pewnie i wnuki jeszcze
                się
                > wychowają.

                Tak Woda, klasykę można było kupić. Zajrzyj pod spód dowolnej książki i podaj
                cenę jaka tam widnieje.
                • woda.woda Re: Jeszcze jedno 18.03.07, 13:50
                  Muszę znależć coś wydanego w roku 1979.

                  Bo 2 tomy Krytyki władzy rządzenia Kanta z roku 1986 w cenie 700 zł nie są tu
                  żadną informacją
                  • woda.woda Mam :) 18.03.07, 13:53
                    6 tomów dzieł zebranych Słowackiego - twarda oprawa, płótno, obwoluta; rok
                    wydania 1979; cena 600 zł.
                    • woda.woda Jeszcze jeden przykład 18.03.07, 13:58
                      Michel de Ghekderode "Teatr", 673 strony, twarda oprawa, płótno; rok wydania
                      1971; cena 80 zł
                      • ewa8a Re: Jeszcze jeden przykład 18.03.07, 14:00
                        Coś aktualnego -

                        Kuchnia polska 1969r. – 72 zł. Bardzo ubogie wydanie.
                • ewa8a Re: Jeszcze jedno 18.03.07, 13:53
                  A wiesz Hymen, że to świetny pomysł. Pognałam do biblioteczki, żeby coś znaleźć
                  z tego okresu. Baśnie Andersena z roku 1971 – 50 zł, kiepski papier, bez
                  ilustracji, szmaciana oprawa. ,,Chłopi’’ 4 tomy – 100 zł, wiersze
                  Jasnorzewskiej-Pawlikowskiej 2 tomy – 100 zł. Ceny zabójcze !
                  • obseerwator Re: Jeszcze jedno 18.03.07, 14:01
                    no i znów wychodzi drożej

                    bo teraz nowości w twardych okładkach w empiku to góra 50-60 zł (a empik do
                    najtańszyvh nie należy)
                    • dziwny_gosc Re: Jeszcze jedno 18.03.07, 14:12
                      Wielki atlas roślin, 1975 - 210zl
                      Stara Baśń, 1974 - 100zl
                      Sobieski, Listy do Marysieńki 1973 - 45zl
                      Wańkowicz, Atlantyk-Pacyfik 1975 - 75zl
                      Mały słownik zoologiczny, Ryby 1976 - 70zl, z kompletem slajdów 115zl
                      • woda.woda No to wychodzi na to, 18.03.07, 14:22
                        że w latach 70. książki były drogie.
                        • dziwny_gosc Re: No to wychodzi na to, 18.03.07, 14:33
                          Na to wychodzi, choć nie wiem jaka była średnia płaca w tamtym okresie. W
                          początkach dekady Gierka inflacja była bardzo niska, w 1971 była nawet deflacja,
                          więc chyba tak dużo się od 1969 nie zmieniło, ale trzeba by to sprawdzić.
      • wikul Re: Gwoli sprawiedliwości 18.03.07, 19:51
        woda.woda napisała:

        > Trzeba by podać również ceny książek, biletów do kina i teatru i innych dóbr
        > kultury. Tu proporcje odwracają się radykalnie.


        Trzeba by podać również tytuły książek, filmów, spektakli teatralnych i innych
        dóbr kultury. Tu proporcje odwracają sie radykalnie.
    • klarek_i No i to wszystko było w sklepach w PRL. 18.03.07, 13:50
      Przynajmniej tak może sądzić młody narybek lewicy polskiej, karmiony bredniami
      przez starych towarzyszy i rozgoryczonych nieudaczników IIIRP.
    • ja.wars najwazniejsze, ze bylo wtedy mniej nedzy 18.03.07, 14:00
      ludzie mieli wieksze poczucie bezpieczenstwa, kultura i nauka byly wtedy na
      znacznie wyzszym poziomie, Polacy nie oplacali wlasna krwia i kasa cudzych
      zbrodniczych wojen. dlugo wymieniac zalety tamtego systemu nie zapominjac o
      jego oczywistych wadach. Wazny jest bilans wad i zalet obu systemow i w
      zaletach socdemokracja PRL znacznie przewyzsza mafiokracje III RP.
      • ewa8a Re: najwazniejsze, ze bylo wtedy mniej nedzy 18.03.07, 14:03
        ja.wars napisał:

        > nie oplacali wlasna krwia i kasa cudzych
        zbrodniczych wojen.

        Interwencja w Czechosłowacji była za darmo ?
        • tornson Co za brednia! Porównywać bezkrwawą demonstrację 18.03.07, 14:07
          siły w Czechosłowacji do amerykańskich zbrodni??
          Naprawdę trzeba być albo niespełna rozumu, albo nielada demagogiem.
          • ewa8a Re: Co za brednia! Porównywać bezkrwawą demonstra 18.03.07, 14:11
            Gdzie to porównanie ? To tylko dowód na to, że były pewne wyprawy, za które
            trzeba było zapłacić.
            • obseerwator bezkrwawą ??? 18.03.07, 14:15
              poducz się troszeczkę
              • ewa8a Re: bezkrwawą ??? 18.03.07, 14:18
                Mam nadzieję, że to nie do mnie.
                • obseerwator ewa, 18.03.07, 14:24
                  to do tego od "bezkrwawej" interwencji w 1968
            • tornson Re: Co za brednia! Porównywać bezkrwawą demonstra 18.03.07, 14:41
              ewa8a napisała:

              > Gdzie to porównanie ? To tylko dowód na to, że były pewne wyprawy, za które
              > trzeba było zapłacić.
              Ot takie droższe manewry i tyle. Nie płacono jednak najwyższej ceny, życia i
              zdrowia ludzkiego, którą to muszą płacić pachołki jankesów i ofiary ich zbrodni.
      • obseerwator a konretnie to o co ci chodzi z tą nędzą ? 18.03.07, 14:04
        i poczuciem bezpieczeństwa

        jak wyliczyłeś, że kultura i nauka była na wyższym poziomie ?

        i dlaczego ten Raj zbankrutował ?
        • tornson Re: a konretnie to o co ci chodzi z tą nędzą ? 18.03.07, 14:13
          obseerwator napisał:

          > i poczuciem bezpieczeństwa
          >
          > jak wyliczyłeś, że kultura i nauka była na wyższym poziomie ?
          Wtedy produkowaliścmy rodzime samochody, komputery, telewizory, istniała polska
          myśl techniczna. Dziś polski rodzimy przemysł i polska myśl techniczna to
          conajwyżej pakowanie konserw, a Polacy to nawet na hutnictwie się nie znają i
          nasze huty muszą kontrolować Hindusi i Ukrańcy.
          Przekonywać o wyższość kultury i sportu w PRL nie będę bo to zbyt oczywiste.

          > i dlaczego ten Raj zbankrutował ?
          Klęska w wojnie propagandowej, która spowodowała roprężenia wewnętrzne w krajach
          Bloku Wschodniego, dziś we wszyskich krajach postkomunistycznych ludzie
          doceniają to co stracili i pukają się w głowę jak dali się odzukać demagogi RWE
          i VoA.
          • obseerwator Re: a konretnie to o co ci chodzi z tą nędzą ? 18.03.07, 14:19
            > Wtedy produkowaliścmy rodzime samochody, komputery, telewizory, istniała
            polska
            > myśl techniczna.

            jak się miała syrenka - produkt całkowicie polski do przeciętnego ówczesnego
            wyrobu peugota czy fiata ?

            komputery ? telewizory - a te rubiny ci wybuchały

            > Przekonywać o wyższość kultury i sportu w PRL nie będę bo to zbyt oczywiste.

            przekonaj o kulturze, dla mnie to nie oczywiste

            ze sportem też bym się zastanawiał

            > Klęska w wojnie propagandowej, która spowodowała roprężenia wewnętrzne w
            krajac
            > h
            > Bloku Wschodniego, dziś we wszyskich krajach postkomunistycznych ludzie
            > doceniają to co stracili i pukają się w głowę jak dali się odzukać demagogi
            RWE
            > i VoA.

            pięknie powiedziane, ale dlaego zbankrutował ten Raj - od strony finansowej, a
            nie ideologicznej
            • woda.woda Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:28
              > przekonaj o kulturze, dla mnie to nie oczywiste

              Było nie było, to w PRLu urodziła się Piwnica pod Baranami, Kabaret Starszych
              Panów, polska szkoła filmowa, polska szkoła plakatu, teatr Cricot, Komeda,
              Polański, Cybulski, Osiecka i Koffta ...
              • jdbad Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:29
                Szajna, Grotowski, Kapuściński...
                • woda.woda Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:32
                  Mrożek, Kieślowski, Jazz Jamboree
                  • wikul Re: Może ja spróbuję ? 18.03.07, 20:02
                    woda.woda napisała:

                    > Mrożek, Kieślowski, Jazz Jamboree


                    Nie lej wody wodo. Lepiej spróbuj napisać co ci, wymiennieni przez ciebie,
                    wielcy myśleli o PRL. Wtedy te wasze demagogiczne brednie nabiorą innego
                    wydźwieku.
                    • woda.woda Mrożek, Kieślowski, Jazz Jamboree 18.03.07, 20:05
                      to lanie ody? Nierozumiem. Są to postacie i fakty fikcyjne?
              • obseerwator Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:33
                woda 100% racji , ale czy bez PRL-u Piwnicy by nie było ?

                > Było nie było, to w PRLu urodziła się Piwnica pod Baranami, Kabaret Starszych
                > Panów, polska szkoła filmowa, polska szkoła plakatu, teatr Cricot, Komeda,
                > Polański, Cybulski, Osiecka i Koffta ...
                • jdbad Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:37
                  Chyba, ze za PiSu.
                • woda.woda Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:37
                  obseerwator napisał:

                  > woda 100% racji , ale czy bez PRL-u Piwnicy by nie było ?
                  >
                  W pewnym sensie by nie było - tak, jak nie byłoby KORu bez PRLu. czy bez komuny
                  byłby Hrabal?

                  Ale tu nie o to chodzi - myślę, że w PRLu kultura miała się lepiej, niż dziś.

                  • obseerwator Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:42
                    no nie wiem

                    oceniac można z pewnej perspektywy

                    kantor nie żyje - można go ocenic

                    a klata ma się dobrze, ale ocenic go można będzie dopiero za jakiś czas


                    niestety, co do kina to chyba rzeczywiście miało się kiedyś lepiej
                    • woda.woda Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:52

                      > oceniac można z pewnej perspektywy
                      >
                      Pokaż mi dzisiejszych odpowiedników Mrożka, Kieślowskiego, Grotowskiego,
                      Osieckiej, Cieślewicza, Młodożeńca, Henryka Tomaszewskiego, Zapasiewicza czy
                      Holoubka, Komedy, Dąbrowskiej, Iwaszkiewicza czy Poświatowskiej.

                      Dziś jako tako ma się polska plastyka.

                      Z przykrością mówię, że III RP nie kocha artystów.
                      • obseerwator Re: Może ja spróbuję? 18.03.07, 14:57
                        poczekaj kilka lat na ocenę Możdżera albo Szyca
            • tornson Re: a konretnie to o co ci chodzi z tą nędzą ? 18.03.07, 14:38
              obseerwator napisał:

              > > Wtedy produkowaliścmy rodzime samochody, komputery, telewizory, istniała
              > polska
              > > myśl techniczna.
              >
              > jak się miała syrenka - produkt całkowicie polski do przeciętnego ówczesnego
              > wyrobu peugota czy fiata ?
              W latach 50ych i 60ych bardzo dobrze. Potem przyszły Polskie Fiaty, technologia
              nie Polska coprawda, ale wykupiliśmy pełną licencję i dokumentację
              technologiczną co pozwalało nam samodzielnie i niezależnie od Fiata produkować
              te samochody od podstaw, dziś taka sytuacja jest nie do pomyślenia. No i koniec
              lat 70ych to oczywiście "Mercedesy Wschodu" jak określano wtedy Polonezy które
              po kilku "uprage'ach" aż do połowy lat 90ych były najlepszymi samochodami
              produkowanymi na wschód od Odry.

              > komputery ? telewizory - a te rubiny ci wybuchały
              Rubiny to nie były polskie samochody nieuku.

              > przekonaj o kulturze, dla mnie to nie oczywiste
              To twój problem.

              > ze sportem też bym się zastanawiał
              To sobie przestudiuj miejsca Polski w klasyfikacji medalowej igrzysk olimpijskich.
              www.darmoni.net/joete.htm
              O sukcesach w piłce nożnej o jakich dziś nawet śnić nie możemy, chyba nie muszę
              przekonywać, bo niemal przy każdej okazji meczu piłkarskiego przypomina się
              sukcesy lat 70ych.

              > pięknie powiedziane, ale dlaego zbankrutował ten Raj - od strony finansowej, a
              > nie ideologicznej
              Kto zbankrutował? PRL miał mniejsze długi niż IVRP, z byłego ZSRR tylko Białoruś
              odzyskała PKB z 1991 roku (stan na 2003 rok). A niedobory początku 80ych w PRL
              wynikały z paraliżujących gospodarkę burd solidaruchów, które swoje główne
              źródło miało w antykomunistycznej propagandzie i debilnej wierze że wystarczy
              obalić komunę i będziemy drugą Japonią.
              • obseerwator Re: a konretnie to o co ci chodzi z tą nędzą ? 18.03.07, 14:49
                > W latach 50ych i 60ych bardzo dobrze. Potem przyszły Polskie Fiaty,
                technologia
                > nie Polska coprawda, ale wykupiliśmy pełną licencję i dokumentację
                > technologiczną co pozwalało nam samodzielnie i niezależnie od Fiata produkować
                > te samochody od podstaw, dziś taka sytuacja jest nie do pomyślenia. No i
                koniec
                > lat 70ych to oczywiście "Mercedesy Wschodu" jak określano wtedy Polonezy które
                > po kilku "uprage'ach" aż do połowy lat 90ych były najlepszymi samochodami
                > produkowanymi na wschód od Odry.

                na wschód od Odry na pewno, ale coś pisałeś o sukcesach światowych - porównaj
                Poloneza z czymkolwiek produkowanym na zachód od Odry

                > > komputery ? telewizory - a te rubiny ci wybuchały
                > Rubiny to nie były polskie samochody nieuku.

                a to przepraszam - to konretnie jakiż to cud techniki polskiej zawojował świat -
                jeśli chodzi o komputery i telewizory


                > > przekonaj o kulturze, dla mnie to nie oczywiste
                > To twój problem.

                czyli - jak zwykle albo u ciebie brak argumentów, albo wyzwiska


                > Kto zbankrutował? PRL miał mniejsze długi niż IVRP, z byłego ZSRR tylko
                Białoru
                > ś
                > odzyskała PKB z 1991 roku (stan na 2003 rok). A niedobory początku 80ych w PRL
                > wynikały z paraliżujących gospodarkę burd solidaruchów, które swoje główne
                > źródło miało w antykomunistycznej propagandzie i debilnej wierze że wystarczy
                > obalić komunę i będziemy drugą Japonią.

                zbankrutował bo go nie ma

                a "burdy solidaruchów" skąd się wzięły, skoro - jak piszesz - w PRL-u był taki
                raj ?
    • tornson Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierzących 18.03.07, 14:06
      w zakłamaną propagandę PRL link obalający żałosną demagogię tego wątku.
      www.nie.com.pl/art8766.htm
      • ewa8a Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:09
        Ten artykuł, którym się tak delektujesz niczego nie obala – życie było droższe
        i nie trzeba żadnej filozofii, by to zauważyć. Na głupią pralkę trzeba było
        oszczędzać latami, teraz się ją kupi (znacznie nowocześniejszą) za jedną marną
        wypłatę.
        • obseerwator Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:14
          nie marną

          tylko najmarniejszą (brutto)
          • jdbad Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:27
            Moja opinia jest taka, że za PRL dobra kultury i mieszkania / czynsz/ były
            tańsze. Jako studentka kupowałam ok. pięciu różnych dzienników dziennie, a
            książki kupowałam w Warszawie, więc musiałam też zapłacic za bilet na pociąg.
            Do kina potrafiłam chodzic codziennie. I nie piszcie mi, że teraz nie chodzę bo
            mi się nie chce, albo, że mam dvd. Co duży ekran, to duży.
            • hymen Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:32
              jdbad napisała:

              > Moja opinia jest taka, że za PRL dobra kultury i mieszkania / czynsz/ były
              > tańsze. Jako studentka kupowałam ok. pięciu różnych dzienników dziennie, a
              > książki kupowałam w Warszawie, więc musiałam też zapłacic za bilet na pociąg.
              > Do kina potrafiłam chodzic codziennie. I nie piszcie mi, że teraz nie chodzę
              bo
              >
              > mi się nie chce, albo, że mam dvd. Co duży ekran, to duży.

              Ani książki ani mieszkania nie były tańsze. Skąd miałaś pieniądze na 5
              dzienników dziennie i po co je kupowałaś???? W życiu nie spotałem studenta,
              który by 5 dzienników kupował ;))))))) Student z początku lat 70 kupował
              skrypty, na nowe książki nie było go stać, a jeśli miał jakieś pieniądze wolał
              poszukać piwo, które wówczas też było droższe.
              • jdbad Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:36
                Ja studiowałam w latach osiemdziesiątych i stac mnie było, pomimo, że rodzice
                byli normalnymi pracownikami.
                Kupowałam, bo lubiłam byc dobrze poinformowana. Na książki też pieniędzy
                starczało. I w tamtych czasach piłam wino.:)
                • hymen Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:40
                  jdbad napisała:

                  > Ja studiowałam w latach osiemdziesiątych i stac mnie było, pomimo, że rodzice
                  > byli normalnymi pracownikami.
                  > Kupowałam, bo lubiłam byc dobrze poinformowana. Na książki też pieniędzy
                  > starczało. I w tamtych czasach piłam wino.:)

                  Lata 80 też mają swoją specyfikę i nie o tym tu mowa. To tragiczny niedobór
                  wszystkiego, w tym dzienników czy czasopism. Chyba wszystkie dzienniki jakie na
                  rynku były kupowałaś ;)) Trybuna, lokalne dwie gazety zwykle ekspress i
                  dziennik, czasem głos lub życie. I to wszystko.
                  • jdbad Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 20:00
                    Ty mi nie opowiadaj co robiłam, bo sklerozy nie mam. I nie pisz, że nie o tym
                    tu mowa, bo rozmawiamy o PRLu.
                    • hymen Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 19.03.07, 09:35
                      jdbad napisała:

                      > Ty mi nie opowiadaj co robiłam, bo sklerozy nie mam. I nie pisz, że nie o tym
                      > tu mowa, bo rozmawiamy o PRLu.

                      Ja nie opowiadam o tym co robiłaś, tylko sobie wyliczyłem dzienniki w tamtych
                      czasach wychodzące. Coś pominąłem? A PRL to 45 lat, w których każda dekada
                      czymś tam się różniła od drugiej.
                • dziwny_gosc Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 14:42
                  No to musialaś być świetnie poinformowana ja przeczytałaś te 5 organów PZPR i
                  ZSL. Pamięć ludzka jest niestety zawodna i mamy skłonność do pewnego
                  idealizowania i koloryzowania przeszłości. Dane historyczne niestety mówią co
                  innego, choć dzienniki rzeczywiście były tańsze, tylko trzeba jeszcze porównać
                  ile stron (nawet po odrzuceniu reklam) mają teraz a ile miały za komuny.
                  • woda.woda Lata 80. 18.03.07, 14:53
                    charakteryzowały się tym, ze informacje czerpano z prasy podziemnej.
                    • dziwny_gosc Re: Lata 80. 18.03.07, 14:57
                      woda.woda napisała:

                      > charakteryzowały się tym, ze informacje czerpano z prasy podziemnej.

                      Też, choć znacznie większy zasięg miało radio Wolna Europa
                      • tornson Żałosne, jedną propagandę zamienić na drugą... 18.03.07, 19:59
                    • jdbad Re: Lata 80. 18.03.07, 20:03
                      Też się czerpało. Jedno drugiemu nie przeszkadzało.
                  • jdbad Re: Dla nieumiejących samodzielnie myśleć i wierz 18.03.07, 20:01
                    A owszem byłam świetnie poinformowana. Pamiętaj, że dzienniki to był także
                    Przegląd Sportowy i np. Sport.
        • tornson AGD i RTV wszędzie na świecie były dużo droższe 18.03.07, 14:26
          w latach 60ych i 70ych niż dziś.
      • tornson Chodziło o propandę anty-PRL oczywiście. 18.03.07, 14:25
      • hymen Przykre to, ale art z Nie nic nie obala. 18.03.07, 14:56
        tornson napisał:

        > w zakłamaną propagandę PRL link obalający żałosną demagogię tego wątku.
        > www.nie.com.pl/art8766.htm

        Podstawowych przestępstw był np mniej wiecej tyle samo dziś, np odpowiednio
        zabójstw ok 400 i ok 600, gwałtów 1170 i 1432. Porównanie jest o tyle trudne,
        że obowiązywał inny kodeks i sposób rejetracji przestępstw.
    • bubba49 Re:A wiesz ile się trzeba było nastac w kolejkach 18.03.07, 14:36
      ,facet
      • terraincognita Macie i takie dane 18.03.07, 16:17
        Lata 1960-1963. Szczecin. Kolacja w "Kameralnej" (I kat.) - danie z mięsem,
        napoje, pół litra na dwie osoby,dancing za ok.150 zł. Taxi - złamanie licznika:
        4,5 zł.Telefon - rozmowa miejscowa 5o gr, bez impulsów, a więc można było za 50
        gr gadac nawet całą dobę. Pani, trudniąca się wiadomą profesją, 500 zł za noc
        (w jej pokoju czy mieszkaniu). To ta poderwana z "Bajki", bo z "Zeglarskiej"
        wystarczyło 300 zł. Do lokali z "mewkami" wpadała policja, zwykle bezmundurowa,
        i sprawdzała jedynie, czy panienki mają ważne zaswiadczenia lekarskie. Obiad w
        stołówce 7-8 zł, w restauracji I kat. - 14-18 zł, w barze mlecznym kilka
        złotych. Bilet tramwajowy - 1 zł, autobusowym - 1,5 zł. 1 litr mleka w sklepie -
        2 zł (butelka zwrotna). W sumie porównywac trudno, bo komorne to było ok 100-
        150 zł miesięcznie, a za pokoj sublokatorski z wygodami płacilo sie 500 zł, ale
        czeski magnetowid Tesla to juz było 8000 zł. Z aparatami radiowymi bez
        przesady - były i po 700 zł.
        • woda.woda Ile wynosiła śrenia pensja w tym okresie? 18.03.07, 16:20
        • dziwny_gosc Re: Macie i takie dane 18.03.07, 16:21
          Magnetowid w latach 1960-1963?
          • joannabarska Re: Macie i takie dane 18.03.07, 17:43
            Bilet tramwajowy (u mnie były tylko trolejbusy, ale, jak wiem, cena biletów ta
            sama) kosztował juz wówczas chyba 1 zł, tyle samo gazeta, oczywiscie uboga:6-8
            stron, co do telefonów,jak było w konkretnym czasie ,nie pamietam, bo kiedys
            nagle z 50 gr podrożały do 1 zł, chociaż fakt, ze nie było impulsów. Na
            założenie czekało się i czekało. Jasne ze autorowi pomyliły się słowa:
            magnetofon, nie magnetowid, chociaz nie wiem , czy nie kosztowal on (szpulowy)
            9 tys.zł. Waham sie ,bo nie wiem tez, czy telewizor "Szmaragd" kosztował 8 czy
            9 tys. zł, a jak pamietam było między nimi tysiąc zł różnicy. O sredniej płacy
            trudno mowic, bo w Szczecinie zapewne płace były wyższe niż we wschodniej
            Polsce.Miało to stanowic zachęte do przyciągnięcia inteligencji i róznej
            specjalizacji fachowców. Kilka lat po wojnie K.I.Gałczyński,jak słyszałam,
            dostał w tym miescie piekny domek nad jeziorem Głębokie. No i uwaga ogólna:
            porównywanie jest bezsensowne, bo wiele miast budowało sie przecież po wojnie
            prawie od podstaw, co musiało odbijać sie na zarobkach spleczenstwa, ale praca
            była dla każdego, to tez prawda.
            • hymen Re: Macie i takie dane 18.03.07, 18:11
              joannabarska napisała:

              > O sredniej płacy
              >
              > trudno mowic, bo w Szczecinie zapewne płace były wyższe niż we wschodniej
              > Polsce.Miało to stanowic zachęte do przyciągnięcia inteligencji i róznej
              > specjalizacji fachowców. Kilka lat po wojnie K.I.Gałczyński,jak słyszałam,
              > dostał w tym miescie piekny domek nad jeziorem Głębokie.

              No i o czym to świadczy? Wybranym ludziom żyło się lepiej, zwyczajne w PRL. To,
              że w w różnych regionach płaci się inaczej wiadomo od dawna, tylko
              zróżnicowanie wynika z innych przyczyn dziś i wtedy.

              No i uwaga ogólna:
              > porównywanie jest bezsensowne, bo wiele miast budowało sie przecież po wojnie
              > prawie od podstaw, co musiało odbijać sie na zarobkach spleczenstwa, ale
              praca
              > była dla każdego, to tez prawda.

              Porównywanie nie jest bezsensowne, tylko wyraźnie co poniektórym nie pasuje. W
              całej Europie wiele miast było odbudowywanych, z Berlinem na czele.
              • joannabarska Re: Macie i takie dane 18.03.07, 20:08
                Berlin zachodni (okno na swiat RFN-u) odbudowywali Turcy, Niemcy mieli pomoc
                USA. Turcy im odbudowali kawał kraju,a teraz Niemcy maja kłopot z ich
                potomstwem. Urodzeni w RFN swietnie mowią po niemiecku. Nie odróznisz Niemca od
                Turka pod tym wzgledem. "Wybranym ludziom zyło sie lepiej"... A miej talent
                Gałczynskiego, człowieku!
                • tornson Nędza i neokolonializm w krajach trzeciego świata 18.03.07, 20:23
                  powodował że Turcy czy do pewnego czasu Włosi pracowali w Niemczech za pół
                  darmo. Do tego wiele towarów/półproduktów, z czasem coraz więcej i coraw większa
                  gama, produkowane były w krajach trzeciego świata, gdzie żyło sie powielokroć
                  gorzej niż w PRL, wpływały na anormalnie niskie ceny towarów w uprzemysłowionych
                  krajach kapitalistycznych.
                  W skrócie na dobrobyt Europy Zachodniej i USA pracowały setki milionów/miliardy
                  ludzi w krajch trzeciego świata. po 1989 roku do grona krajów trzeciego świata
                  pracujących na dobrobyt Zachodu dołączyła Polska.
                  Byście nie mieli mnie za jakiegoś eurosceptycznego fanatyka dodam jeszcze że w
                  Unii Europejskiej ścierają się dwie wizje jedna (której jestem kategorycznie
                  przeciw) robiąca z UE coś na kształt NAFTA a z Polski coś na kształt Meksyku,
                  zaś całą UE dołuje równając w dół do najbiedniejszych; druga socjalna walcząca o
                  socjal, wysokie zarobki w CAŁEJ UE i o jak najściślejszą unifikację państw UE co
                  wyelimimowałoby wyzysk jednych krajów na korzyść drugich. Dlatego UE nie jest
                  takie złe, należy jednynie walczyć o socjalistyczno-federacyjną wizję wspólnoty
                  zamiast o Europę kapitalistycznych narodów wyzyskujących inne narody.
                • hymen Re: Macie i takie dane 19.03.07, 09:50
                  joannabarska napisała:

                  > "Wybranym ludziom zyło sie lepiej"... A miej talent
                  > Gałczynskiego, człowieku!

                  My tu mówimy o ludziach, którzy talentu Gałczyńskiego nie mieli. To o nich tu
                  mowa. Za podane ceny musieli kupować żywność ludzie, których dochody były dużo
                  niższe niż średnia, a w przypadku rodzin chłopskich były bliskie zera. Więc co
                  mi tu poetą bardzo przydatnym reżimowi wyjeżdżasz. Nie on jeden był w łasce
                  panów sekretarzy.
          • tornson Tak się buduje kapitalistyczną propagandę. 18.03.07, 19:57
            dziwny_gosc napisał:

            > Magnetowid w latach 1960-1963?
            I nie tylko o magnetowid tu chodzi. Anty-PRLowskie kretynki nawet wymyślą
            mikrokomputer, telewizor LCD i odtwarzacz DVD którego wtedy nie było a dziś jest
            i na tej podstawie ich chore umysły wysnują że komuna była gorsza.
            • karbat Re: Tak się buduje kapitalistyczną propagandę. 18.03.07, 20:48
              dzis 40 % ludzi zyje na skraju nedzy-ubostwa ,nigdy sie z tego zaczarowanego
              kregu nie wyrwia ( gdyby nie Anglia ten % bylby znacznie wyzszy)wg statystyk .
              Nie wiem jaki ten procent byl za PRL u w porownynu do wowczas podstawowego
              standardu zycia
              • tornson W PRLu próg nędzy czy minimum egzystencji 18.03.07, 21:00
                nie był wogóle znany, coś takiego istniało może w latach 40ych gdy kraj podnosił
                się ze zniszczeń. W PRL mogliśmy mówić o progu minimum socjalnego poniżej
                którego żyło nie więcej niż 10% populacji, dziś 60-70%.
            • dziwny_gosc Re: Tak się buduje kapitalistyczną propagandę. 18.03.07, 23:00
              tornson napisał:

              > dziwny_gosc napisał:
              >
              > > Magnetowid w latach 1960-1963?
              > I nie tylko o magnetowid tu chodzi. Anty-PRLowskie kretynki nawet wymyślą
              > mikrokomputer, telewizor LCD i odtwarzacz DVD którego wtedy nie było a dziś jes
              > t
              > i na tej podstawie ich chore umysły wysnują że komuna była gorsza.

              Chodziło o magnetofon a nie magnetowid, ktoś się "przejęzyczył", sprawa została
              wyjaśniona i nie ma się co tu doszukiwać antypeerelowskiej propagandy. Rozumiem,
              że porównanie kosztów życia w PRL-u i teraz jest bolesne dla osób, dla których
              PRL to raj utracony. Ale nie uprawnia to do nazywania kretynkami osób, które nie
              mają takich sentymentów i potrafią dokonać rzeczowych porównań. Takie zachowanie
              dowodzi tylko schamienia, wywołanego jak sądzę życiem w tym cudownym ustroju.
              • janbezziemi Nie przesadzajmy z tą konspirą!. 18.03.07, 23:36
                U mnie w domu trzy pokolenia jeszcze i nie słysze,by na PRL zbytnio narzekano,
                mama ma nawet do dzis znajomosci z kolejek po mięso. Fajnie słuchac
                wspominek.Jedno jest jednak jasne: ludzie czuli sie bezpiecznie mimo tej
                brzydkiej milicji i jeszcze brzydszej esbecji,a o podziemiu to nikt nie
                słyszał. Tak sobie mysle, skad dzisiaj tylu nowych kombatantow? Bo mi wychodzi
                na to, ze jakas forma delikatnej konspiry zaczeła sie 30 lat temu, bo rok 1970
                to był kilkudniowy wybuch,a po nim wprowadzenie na tron Gierka, który
                początkowo podobał sie chyba narodowi więcej niż dzisiejsi władcy RP.Znał
                np.jezyk francuski. A jakie jezyki zna obecny prezydent?
              • tornson Do pustaków nie dociera że 30/40 lat temu w całym 19.03.07, 02:10
                świecie ludzie względnie mniej zarabiali, podobnie jak nie docierają fakty
                ukazujące zakłamaną demagogię tego typu wyliczeń które ja przytoczyłem. Nie
                dociera też że dziś większość ludzi w Polsce zarabia 1000-1500zł brutto, a wielu
                ludzi musi i za 800zł przeżyć. I z tego minus 1/3 w formie różnych podatków.
                • hymen Do osła, który fakty chce propagandą zbić. 19.03.07, 10:04
                  tornson napisał:

                  > świecie ludzie względnie mniej zarabiali, podobnie jak nie docierają fakty
                  > ukazujące zakłamaną demagogię tego typu wyliczeń które ja przytoczyłem. Nie
                  > dociera też że dziś większość ludzi w Polsce zarabia 1000-1500zł brutto, a
                  wiel
                  > u
                  > ludzi musi i za 800zł przeżyć. I z tego minus 1/3 w formie różnych podatków.

                  Na świecie w każdym kraju liczy się relacja cen podstawowych artykułów
                  niezbędnych do życia do dochodów obywateli. I ta relacja wypada bardzo
                  niekorzystnie dla okresu PRL. I ulegając propagandzie osioł podobny do Tornsona
                  będzie twierdził, bez żadnych podstaw, że większość ludzi zarabia 1000-1500
                  pln. i nie przyjmie do wiadomości, iż średnia płaca ma to do siebie, że
                  większość ludzi zarabia mniej od niej. Tak jest teraz, tak było za PRL. 1/3
                  podatków od zarobków to następny mit, bzdura kompletna, którą próbuje posłużyć
                  się tu nasz zatwardziały propagandysta. Przytaczasz wielkości, które nigdzie
                  nie znajdują potwierdzenia. Podaj jakiekolwiek źródła, które mówią o 1/3
                  podatków od zarobków.
    • lucyperek2 Przeczytawszy powyższe wątki 19.03.07, 00:09
      potwierdza mi się moja obawa z roku 1980, a potem 1989. Kołatało sie pytanie :
      wypędzimy komunistów, ale co dalej ? Czy komunizm to paru spróchniałych i
      gnijących za życia stetryczałych kacykow czy może raczej mentalność
      przeważającej większości tego społeczeństwa ? Teraz po latach widać to dobitnie.
      Przejście od getta i slumsu gdzie każdemu dają zarzyganą michę kartofli do
      systemu wolności gdzie wprawdzie można mieć tysiąc razy więcej, tylko że trzeba
      się samemu o to postarać jest rzeczą niełatwą. Do tego dochodzi rakowa narośl na
      mózgach rasy zamieszkującej ów priwisliańskij kraj - zabijająca zawiść i
      nienawiść wobec każdego, kto osiągnął cokolwiek więcej.
      Komunizm i bolszewizm tkwi w ludziach. Nie chcą i nie mogą pogodzić sie z tym,
      że po ulicach chodzą inni, lepiej ubrani, że inni jeżdżą lepszymi autami. To
      mobilizuje ich tylko do jednego : głosowania na populistycznych chamów i
      analfabetów zapowiadających tzw. "równe żołądki" czyli wszystkim równo po pas
      g..no. Dlatego dwukrotnie wybierano czerwonego, a gdy on jednak nie pozabierał
      owych znienawidzonych aut, motłoszek wybrał sobie bolszewików najczystszej postaci.
      Spór o to czy w peerelu było lepiej czy gorzej jest jakimś bełkotem prowadzonym
      w oparach absurdu. Nie było w historii świata tak gigantycznego zmarnowania
      zasobów naturalnych, ludzkich, umysłowych. Nie było tak schizofrenicznie
      księżycowej gospodarki (np. koksownia huty Katowice postawiona 40 km od huty
      gdyż wówczas była w innym województwie i inaczej liczono koszty inwestycji) w
      normalnym świecie i jakakolwiek dyskusja to próba przekonywania o wyższości
      Trabanta nad Mercedesem.
      No cóż ja wolę Mercedesa.
      Niektórzy tutaj Trabanta.
      A jeszcze inni jak im nogi śmierdzą, bo tylko to potrafią.
      • joannabarska Re: Przeczytawszy powyższe wątki 19.03.07, 01:10
        lucyperek2- musisz byc młody ,bo strasznie upraszczasz, choć z hutą w
        Katowicaxch troche racji masz, ale tu jest jeszcze drugie dno.
        • lucyperek2 Re: Przeczytawszy powyższe wątki 19.03.07, 12:01
          > lucyperek2- musisz byc młody ,bo strasznie upraszczasz

          Mam wizytówkę. A sypiam z kobietami starszymi od siebie. Takimi koło 30-ki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka