strajker
16.05.03, 17:04
Wszystkie te dzisiejsze tłumaczenia Kurczaka są po prostu żałosne.
O czym tu w ogóle rozmawiać? Minister sprawiedliwości, prokurator
generalny dowiedział się o sprawie korupcyjnej od dziennikarki
w telewizji (jeśli tak rzeczywiście było oczywiście i nie wiedział o sprawie
wcześniej)- PREMIER RZĄDU POWIEDZIAŁ MU, że taka propozycja miała miejsce i
że ten kto ją złożył WYMIENIŁ podczas konfrontacji nawet NAZWISKA swoich
mocodawców; potem zostało to potwierdzone w rozmowach z redaktorem naczelnym
najbardziej poczytnego dziennika w kraju, któremu propozycja ko-
rupcyjna o której mowa została złożona i szefa rady nadzorczej
spółki giełdowej wydającej ten dziennik. Kurczak próbuje wmówić
sejmowej komisji na oczach całej Polski, że to wszystko nie
wystarczało do wszczęcia postępowania- przecież to jest śmieszne