Gość: Jerzy v. Trotta.
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
18.05.03, 22:56
W zeszłym roku przechodziłem parkiem na Dąbiu i zobaczyłem,że duża część
parku jest ogrodzona szczelnym płotem.Tak szczelnym,że nie było zza niego
nic widać.Nie zwróciłem na to specjalnej uwagi i dopiero dzisiaj, po
roku,idąc tym parkiem zobaczyłem w środku tego zadrzewionego pięknie parku
olbrzymią budowlę,o cechach bunkrowych,przewyższającą swoją wielkością
słynną kwaterę Hitlera w Kętrzynie.Widząc na szczycie tej budowli krzyż
zorientowałem się,że jest to nowy kościół,który wystrzelił nagle z
zieleni "pod niebiosa".Ponieważ stanął on w samym środku tego pięknego
parku,już tak nielicznej oazy zieleni,ze smutkiem zauważyłem,jak olbrzymia
częśc drzewostanu została wycięta i zniszczona bezpowrotnie,pod budowę
nowego kościoła a na remonty starych,księża podobno nie mają pieniążków i
żądają dotacji od Państwa.Czy naprawdę w Krakowie brakuje kościołów,żeby
trzeba było budować nowe i to w parkach?.Przecież te niewykorzystane "sroce"
stoją już prawie na każdym osiedlu.Jak tak dalej pójdzie,to możemy się
spodziewać następnego na Błoniach Krakowskich,miejsca wizyty J.P.,póżniej w
Parku Jordana i w centrum rezerwatu obok Zoo.Że nie odbiegam daleko swoimi
przypuszczeniami od faktów, informuję,że na obrzeżu Górek Bodzowskich,od
strony Tyńca,rezerwatu przyrody,stoi już kaplica z dzwonnicą,jako dobry
początek nowej budowy.Teren już jest zaklepany. Jestem przerażony
uzależnieniem władz miasta i Konserwatora Przyrody od Krakowskiej Kurii,że
do tak skandalicznych rzeczy mogło dość.Co to się dzieje w tym naszym
kraju?,że prawo stosowane jest selektywnie w zależności od zależności i
potrzeb.W tej sprawie należy napisać skargę do Organizacji
Międzynarodowych,bo inaczej nie będzie końca tych paranoi.