bryt.bryt
26.04.07, 10:37
Za dziennik.pl:
"(...)Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nawet nie wiedziała, że Blida ma
broń. ABW mogła łatwo się tego dowiedzieć. Takie dane są w policyjnym
rejestrze, ale Agencja celowo tego nie sprawdziła, bo - jak się tłumaczy -
bała się dekonspiracji akcji.(...)"
To jak to jest? ABW nie potrafi sprawdzic danych w rejestrze policji bez
ryzyka dekonspirowania akcji? Nie chodzi o jakies trzeciorzedne informacje,
ale o rzecz zupelnie podstawowa, czyli posiadanie broni.
ABW naraza celowo zycie swoich ludzi z powodu czego? Czy dlatego, ze ABW jest
az tak nieudolna? Czy moze policja jest tak skorumpowana, ze nie da sie z nia
wspolpracowac? Moze w zwiazku z tym procedura weryfikacji informacji jest tak
narazona na przecieki, ze zagraza tez wielu innym postepowaniom? A moze
tlumaczenie ABW jest zwyczajnym klamstwem?