Gość: zgred
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
31.05.03, 14:26
Tak sobie poczytałem różna gazetki i okazuje się, że wszyscy opisują napad,
tylko, że każda trochę inaczej. A może było kilka napadów? W opisie onetu
napisano, że byli tam również reporterzy "Życia Warszawy" którzy
podsłuchiwali rozmowę, i podglądali, jak Nauman wyczytywał jakiej nazwy leków
z zadrukowanych kartek. W "Gazecie" jest zdjęcia Naumana, ale już bez kartek.
Pewnie je zjadł, bo myślał że to biskuity?