monte83
24.05.07, 07:31
dotychczas zawsze bralem strone wszystkich tych, ktorzy protestowali - bralo sie to z przekonania, ze skoro panstwo nas jedzie rowno to zwykly czlowiek musi sie solidaryzowac.
niestety, lekarze szalaja za bardzo - nie chce pisac o tym, ze ksztalca sie za darmo, ale chyba lekka przesada jest mowic, ze lekarz jest biedny.
co wiecej - jak sie idzie do lekarze to juz nie mozna byc pewnym chociazby diagnozy, chyba, ze sie jest tesciowa ordynatora -
a zeby bylo ciekawiej jak sie zapyta lekarza o cos to juz wielkie oczy, ze lekarza sie sprawdza - a na koniec i tak sie okazuje, ze recepta jest zle wypisana...
poza tym jako podatnik nie zycze sobie, zeby ciagle podnosic skladki i dawac lekarzom - niech wreszcie panstwo zrobi takie prawo, zeby lekarze pracowali i sie nie buntowalo bo w czasach kiedy tyle slyszy sie o bledach lekarskich to wywoluje zgorszenie.
ps. a dla studentow medycyny, zeby nie chcieli wyjezdzac, proponuje umowy - np ze musza przepracowac 10 lat lub zalacic odstepne - 1 mln zlotych.