buszujac ostatnio po sieci natrafilam na pewne zjawisko okreslane
jako 'aformacje' (afformations - tlumaczenie beztrosko moje

),
ktore sa afirmacja postawiona w forme pytania. Na przyklad,
zamiast "jestem szczesliwa" pytamy samych siebie "dlaczego jestem
szczeslwa?" Teza jest taka, ze umysl reaguje duzo szybciej na zadane
mu pytanie (ktore zadajemy sobie bezustannie w naszej
podswiadomosci) niz zdanie oznajmujace i zaczyna od razu poszukiwac
wlasciwiej odpowiedzi, tym samym kreujac ja w rzeczywistosci.
dlatego tez aformacje daja szybszy rezultat niz afirmacje. tak samo
jak nastrajamy sie negatywnie zadajac sobie pytania w
stylu "dlaczego jestem biedna" albo "dlaczego jestem niekochana",
aformacje pozytywne pozwalaja na urzeczywistnienie sie upragnionych
przez nas odpowiedzi. Co o tym myslicie?