Gość: http://prawdziwa-ue.1st.to/ > http://prawdziwa-ue.1st.to/ >> FAKTY KTÓRE MUSISZ ZNA IP: 203.113.34.* 05.06.03, 00:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Proszę przesłać do mnie gratulacje! IP: 213.158.197.* 05.06.03, 08:43 Zapraszam na www.blochowiak.pl/ i do przesłania mi maila: anita@blochowiak.pl Pozdrawiam forumowiczów - Anita B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MDF Herkula Poirot IP: *.lokietek.wolbrom.pl 05.06.03, 09:40 Pewnie pamiętacie kryminały Agathy Christie... no i posłanka Błochowiak postanowiął wziąć przykąłd z ich bohaterów. Nie ejst moze panną Marple (uroczą starszą osóbką), ale ma herkulesowe zamiary. Przecież każdy z nas, nie wykluczącając posłanki Błochowiakzapamięta formę KAŻDEGO dokumentu, prawda? Przecież każdy, łaćznie z Wielkim Polakiem tow. Millerem nie ma ŻADNYCH luk pamięci? Zobaczycie jeszcze, jak na podstawie nikczemnych kłamstw Kaczyńskiego, rozkładu toalet w Agorze i obserwowania posła Ziobry, udowodni jasno i wyraźnie, ze to Rokita i Ziobro robili interesy z Michnikiem, zas Kaczor był pośrednikiem Póki co wychodzi jej jednak peerelowska powieść milicyjna. Tow.posł.Błochowiak!!! Miłośnicy kryminałów udzielają wam 1100 proc. poparcia!!! Niech sie mury pną do góry! Kaczory do sadzawki! Michnik do więzienia!! Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Trybuna o przesłuchaniu Kaczora 05.06.03, 10:00 Oto jak widzi Trybuna wczorajsze przesłuchanie: www.trybuna.com.pl/200306/d.htm?id=0503 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ayran Re: Trybuna o przesłuchaniu Kaczora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 10:08 kataryna.kataryna napisała: > Oto jak widzi Trybuna wczorajsze przesłuchanie: (...) Celny jest fragment: >>>POWTÓRZYŁ ARGUMENTY KURCZUKA, które miały tłumaczyć, dlaczego minister nie śpieszył się ze wszczęciem śledztwa. - Czy istniały formalne przeszkody, które uniemożliwiałyby panu złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Rywina? Przecież pan też był, z racji zajmowanego stanowiska, funkcjonariuszem publicznym i już we wrześniu wiedział o wszystkim - dociekał Lewandowski. - Nie było żadnego łańcucha, który by mnie oddzielał od prokuratury, ale nie było przesłanek do złożenia przeze mnie zawiadomienia w tej sprawie - przyznał Kaczyński. Dodał, iż właśnie opublikowanie wszystkiego było "rzeczywistym sposobem rozwiązania sprawy". Kaczyński przekonywał, że gdyby zgłosił sprawę prokuraturze, potraktowano by to jako polityczny atak, a "sprawy Rywina by nie było, a ja miałbym sprawę wytoczoną przez Rywina".<<< Czyli, jak rozumiem, wedle Trybuny Kurczuk też uważał, że podjęcie sprawy przez podległą mu prokuraturę utopiłoby ją, inaczej niż kontynuowanie śledztwa dziennikarskiego. Jeśli więc prokuratura wszczyna śledztwo po publikacji prasowej, to robi tak dla dobra sprawy. Ay. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Trybuna o przesłuchaniu Kaczora 05.06.03, 10:26 Trybuna ostatnio dziwnie lawiruje. Podejrzewam, że to właśnie T dała cynk tym z Newsweeka, że się kroi "Pod żubrem" spotkanko. Oni znali wszystkie szczegóły! Wygląda na to, że była to prowokacja w celu dostarczenia nam "igrzysk" - zgrabnego usunięcia Naumana i Łapy; pokazowy sąd partyjny. Ale nie było świadków na przebieg wypadków. Musieliby wzywać kapusia z T. No i proszę, jak się nasza partia potrafi oczyścić z elementów niepożądanych, dbamy o image, ten etos (etyka i moralność - domena sld; wymyśl dla sld nich atrybuty). A teraz to sprawozdanie! Powrót do jedynie słusznej linii. Czyż nie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
strajker Re: Trybuna o przesłuchaniu Kaczora 05.06.03, 12:39 Trybuna pisze to, co każe Miller. Przecież to jest oczywiste- - ta relacja jest atakiem na Kaczyńskich (bo 'lm na spotakniu kierownictwa sld wskazał na Kaczorów jako głownych przeciwników politycznych'). Relacja Trybuny ze zdarzenia na Rozbrat poszła dlatego, że podobno Łapiński ma duże poparcie w sld i mógłby stać się poważnym zagrożeniem dla Millera. Miller postanowił więc go usunąć pod przykrywką 'szybkiego reagowania w sld na takie zdarzenia jak ta z Rozbrat' i stworzenia wrażenia, że przecież Leszek Miller oczyszcza sld. Trybuna po 27 grudnia: 'pachnie lipą'- Michnik dziwi się dlaczego trybuna stała się de facto organem Rywina. Dlatego, że to Miller go przysłał panie Michnik. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Trybuna o przesłuchaniu Kaczora 05.06.03, 12:47 strajker napisał: > Trybuna pisze to, co każe Miller. Przecież to jest oczywiste- > - ta relacja jest atakiem na Kaczyńskich (bo 'lm na spotakniu > kierownictwa sld wskazał na Kaczorów jako głownych przeciwników > politycznych'). Relacja Trybuny ze zdarzenia na Rozbrat poszła > dlatego, że podobno Łapiński ma duże poparcie w sld i mógłby > stać się poważnym zagrożeniem dla Millera. Miller postanowił więc > go usunąć pod przykrywką 'szybkiego reagowania w sld na takie > zdarzenia jak ta z Rozbrat' i stworzenia wrażenia, że przecież > Leszek Miller oczyszcza sld. > Trybuna po 27 grudnia: 'pachnie lipą'- Michnik dziwi się dlaczego > trybuna stała się de facto organem Rywina. Dlatego, że to Miller go > przysłał panie Michnik. Nie sądzę, żebyś miał rację co do Łapy jako zagrożenia dla lm. Podobno lm był łapą "zauroczony" ( głos anonimowego członka sld). I to lm namówił towarzyszy mazowieckich, żeby go baronem zrobili. Posłuchali. Trybuna jest organem lm - to jest jasne. Pamiętasz jak wszyscy dziennikarze i kamerzyści gruchnęli śmiechem, kiedy lm przed komisją zapewniał, że Barański jest niezależny? To jest tzw, dowód bezpośredni, jak mówi Kaczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ayran Lewandowski Inwigilator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 10:02 ze stenogramu: "Poseł Bogdan Lewandowski: Czy w 2003 r. spotykał się pan z redaktorem Michnikiem? Pan Lech Kaczyński: W którym? Poseł Bogdan Lewandowski: W 2003 r., w bieżącym roku. Pan Lech Kaczyński: Tak, było raz takie spotkanie. Ja pamiętam... ja nie potrafię określić jego daty, natomiast mogę powiedzieć z całą pewnością, że ja późnym wieczorem wyszedłem od Adama Michnika, a rano pan poseł był łaskawy zgłosić wniosek o to, żeby mnie przesłuchać przed tą komisją." Najwyraźniej Lewandowski chodzi krok w krok za Michnikiem - poprzednio zawędrował za nim do Urbana, potem sterczał pod jego oknem tak długo, aż doczekał się Kaczyńskiego, którego natychmiast wezwał przed komisję. Ay. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Lewandowski Inwigilator 05.06.03, 10:19 Gość portalu: Ayran napisał(a): > ze stenogramu: > > "Poseł Bogdan Lewandowski: > > Czy w 2003 r. spotykał się pan z redaktorem Michnikiem? > > Pan Lech Kaczyński: > > W którym? > > Poseł Bogdan Lewandowski: > > W 2003 r., w bieżącym roku. > > Pan Lech Kaczyński: > > Tak, było raz takie spotkanie. Ja pamiętam... ja nie potrafię określić jego > daty, natomiast mogę powiedzieć z całą pewnością, że ja późnym wieczorem > wyszedłem od Adama Michnika, a rano pan poseł był łaskawy zgłosić wniosek o to, > > żeby mnie przesłuchać przed tą komisją." > > Najwyraźniej Lewandowski chodzi krok w krok za Michnikiem - poprzednio > zawędrował za nim do Urbana, potem sterczał pod jego oknem tak długo, aż > doczekał się Kaczyńskiego, którego natychmiast wezwał przed komisję. > > Ay. Śmiej się, Ayran, śmiej ale to samo zastanowiło w Rzepie Luizę Zalewską: "Przypadkowe pytania W pewnym momencie Lewandowski zapytał, czy Kaczyński widział się z Michnikiem w 2003 r. Prezydent Warszawy potwierdził, choć dokładnej daty nie był w stanie sobie przypomnieć. - Pamiętam tylko, że wyszedłem od Adama Michnika późnym wieczorem, a następnego dnia rano właśnie pan poseł zgłosił wniosek o moje powołanie - oświadczył skonfudowanemu Lewandowskiemu. Po posiedzeniu spytaliśmy posła, skąd wiedział, że Kaczyński spotkał się z Michnikiem. - Nie wiedziałem. To był przypadek - odparł. Przypomnijmy, że to już drugi taki przypadek, jaki zdarzył się Lewandowskiemu. Kiedy na początku marca przesłuchiwany był Jerzy Urban, redaktor naczelny tygodnika "Nie", i jego poseł SLD zapytał, kiedy ostatni raz widział się z Michnikiem. - Wczoraj - przyznał Urban, ujawniając, że tematem spotkania była pierwsza część jego zeznań przed komisją, jaka miała miejsce dzień wcześniej. Błochowiak była wtedy ciekawa, kto uczestniczył w tym spotkaniu. - Dopiero wczoraj poznałem tę panią, która przyszła z redaktorem Michnikiem - odparł. Dla niektórych było wtedy jasne, że pytanie posła SLD nie było przypadkowe. Jeszcze tego samego dnia Michnik dziwił się w Polsacie, skąd Lewandowski wiedział o jego spotkaniu. Naczelny "Gazety" nie wykluczył wówczas, że jest inwigilowany." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pralinka Re: Lewandowski Inwigilator IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 10:27 No, ABW musi cosik robić, skoro wszystkie inne sprawy badają dziennikarze. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia millerjugend 05.06.03, 11:15 A może to te różne, emile, milimetry, ......... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrejs Re: Prezydent Warszawy przed komisją śledczą IP: delta:* / 10.10.254.* 05.06.03, 15:45 mam prośbę do p. błochowiak aby zanim otworzy buzię, by się głupio odezwac, nauczyła się mówić po polsku, tzn. zanim "poweźmie wiedzę, informację albo wiadomość". więcej takich fachowców z SLD! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PesTYcyD Re: Prezydent Warszawy przed komisją śledczą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 15:50 Co ta Blochowiak wogole robi w komisji. Nie jestem szowinista ale ta babe wypi(*# bym na zbita morde. Ona jest uosobieniem totalnej glupoty. Ma elementarne klopoty z procesami myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Jak pyta Anita 05.06.03, 18:06 Przesłuchując Kaczyńskiego Anita odezwała się 155 razy, dla porównania, gdy zeznawał Kurczuk zrobiła to tylko 12 razy i to tylko interweniując w sprawie pytań, które rzekomo dostał Ziobro. To się nazywa dociekliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Someone Re: Prezydent Warszawy przed komisją śledczą IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 09:31 Powinni wezwać przed komisję Jolkę K. Chyba tylko ona może powiedzieć prawdę... Odpowiedz Link Zgłoś