echo_o
29.05.07, 00:34
By Jacek Jarecki:
"Kiedyś też tak miałem.
Wszystko było ładne i poukładane.
Poderwałem piękną dziewczynę. No może nie taką, jaką teraz można kupić w
markecie. Ale ładna była. Tak w typie brodzika. Mieszkała w betonowym bloku na
1989 piętrze,
Nic dziwnego, że w czasie podróży windą, bardzo się zaprzyjaźniliśmy. Chyba za
dużo było tego całowania.
W jej mieszkaniu poszedłem do łazienki. Wróciłem bosy, w dżinsach. W sumie,
jakoś tak przewrotnie nagi.
Pachniało dziwacznymi kadzidłami. Pachniało wschodem.
Myślałem, ze naga poczeka na mnie w łóżku. Pomyliłem się.
Nadal stała w drzwiach do sypialni.
Zdjąłem z niej sukienkę.
Dobrze, że jakiś tam kinkiet świecił.
Jej otwarty brzuch, zgnilizna, obrzydliwe glizdy, robactwo.
Odruchowo odepchnąłem ją, a kiedy zbierała się z podłogi i spojrzałem w te
parszywe oczodoły…
Wiecie, kiedy przypomniał mi się ten przykry sen?
Oczywiście dzisiaj, gdy zobaczyłem Brzydkiego Brata wręczającego jakieś
zaszczytne odznaczenia kobietom, którym komunistyczne świnie odebrały dzieci,
gdy te za polityczny sprzeciw siedziały w kiciu.
Jakaż męka!
Jakież robactwo w łonie naszej Polski?
Patrzcie tutaj! Po osiemnastu latach.
Ja pie..!
Jak mamy kochać taką kobietę?
Jak mamy kochać Polskę? Czy to otyła dziwka tańcząca na wielkim sabacie
wytrzebionych urzędasów?
I ten Kaczyński, wróg demokracji najgorszy, potrafił. Taki Kaczyński potrafił,
a wy potrafiliście, co?
Komunistycznym śmieciom zady wylizywać?
Przed Urbanem się trząść, przed Jaruzelskim? Rakowskiego, jako piewcę
liberalizmu pokazywać?
Komunistyczne Chiny, jako wzór naszej przyszłej Polski?
Kiedyś za takie pomysły wieszano!
Kaczyński, pieprzony socjalista, potrafi zwrócić ludziom odrobinę godności, z
puli zabranej im przez komunistycznych oprawców. I dlatego chwalę go za to, i
żaden czubek mi tu nie podskoczy.
No w ostateczności mogę tutaj wymienić premierów, ministrów, autorytety różne!
Prezydentów nie, bo tymi co byli, bardzo się brzydzę!
Całą tą świńska bandę, która przez 18 lat, nie widziała problemu.
A co to za problem? Mam wymienić?
Ktoś powie, że liberalizm, że wolność!
Tak, jestem za wolnością, i jest to rzecz pierwsza, ale niech mi nikt nie
pieprzy, że socjaliści, że teges…
Takie zaniechanie to wstyd!
Wstyd cuchnący jak obora, w której bez sprzątania organizuje się bal vipów!
Gnojem i krwią umazane muszki, fraki, srebrne sztućce, porcelana…
18 lat. Osiemnaście lat! O cholera!
Kiedyś tu była Rzeczpospolita.
I będzie!"
jacek.jarecki.salon24.pl/16994,index.html
Dzień Matki dla TYCH Tych, dziś dostrzeżonych symbolicznie Mam, odleżał się
przez 18 tłuściutkich lat...
Nie bywam na tym nieszczęsnym Forum (zwanym Kraj), ale tekst Jareckiego musiał
trafić po tę spaloną strzechę...