Dodaj do ulubionych

Nikolski, Dyduch, referendum

04.06.03, 13:43
Trwają przygotowania do uznania referendalnego sukcesu za wotum zaufania
wobec Millera. Kto dzisiaj słuchał w Radiozet Dyducha zgodzi się chyba ze
mną, że jest wielce prawdopodobne, że wynik dobry wynik referendum zostanie
niezwłocznie ogłoszony jako sukces Millera i powód do pozostawienia go na
stołku. Jednocześnie jednak towarzysze zabezpieczają tyły, również dzisiaj w
Tok FM Nikolski perorował, że głosowanie w referendum nie jest głosowaniem w
sprawie rządu Millera i nie może być tak traktowane. Prawdopodobny scenariusz
więc jest taki, że jak w referendum będzie dobrze to się pociągnie Dyduchem,
jak źle, Nikolskim. Dopóki SLD się o wynik referendum obawiało, słychać było
tylko wersję podobną do tej Nikolskiego, im bardziej prawdopodobne jest
chóralne "TAK" w referendum, tym chętniej członkowie SLD zaczynają wiązać
wynik referendum z poparciem dla Millera.
Obserwuj wątek
    • Gość: franek Re: Nikolski, Dyduch, referendum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 13:51
      No i to właśnie jest straszne, wszystko kręci się wokół frekwencji. Jeśli nie
      będzie 50%, Miller sam pewnie poda się do dymisji i coś się zmieni. Jeśli
      będzie ponad 50%, Miller zostaje, Kongres ponownie wybierze go na szefa SLD -
      wtedy zacznie się pewnie ostrzejsza przepychanka między Millerem i
      Kwaśniewskiem, co Kwach już sygnalizował kilkakrotnie. Ale wątpię, żeby przy
      50% (bądź wyższej) frekwencji w referendum w jakikolwiek sposób udało się
      odsunąć Millera.
      • Gość: jn Re: Nikolski, Dyduch, referendum IP: localhost:* / 172.16.1.* 04.06.03, 15:12
        błąd. jak będzie mniej niż 50%, to miller też zostanie. Nie odspawa się go tak
        łatwo.
    • strajker ... a to będzie tak 04.06.03, 14:57
      Rzeczywiście wydaje sie, że Miller będzie chciał przekuć referendum
      na swój osobisty sukces. Ale przeciez nie może zrobić tego wprost-
      - ogłosić, że wygrane referendum to wygrana sld. Będzie pewnie
      chciał to zroić jakos sprytnie, choć szczerze mówiąc to jest
      chyba w ogóle bezsensowne, bo wtedy naraziłby sie na taką krytykę,
      że jeszcze bardziej osłabiłby swoja pozycję.
      Jedyne chyba, co jeszcze może odrobinę wzmocnić Millera to ponowna
      koalicja z psl-em, które ewidentnie tęskni za władzą i stołkami.
      Podejrzewam więc, że to będzie takie miękkie przekucie referendum
      na swoje zwycięstwo i powrót do psl-u, które po referendum zmięknie
      i zgodzi sie na koalicję nawet z Millerem na czele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka