kataryna.kataryna
04.06.03, 13:43
Trwają przygotowania do uznania referendalnego sukcesu za wotum zaufania
wobec Millera. Kto dzisiaj słuchał w Radiozet Dyducha zgodzi się chyba ze
mną, że jest wielce prawdopodobne, że wynik dobry wynik referendum zostanie
niezwłocznie ogłoszony jako sukces Millera i powód do pozostawienia go na
stołku. Jednocześnie jednak towarzysze zabezpieczają tyły, również dzisiaj w
Tok FM Nikolski perorował, że głosowanie w referendum nie jest głosowaniem w
sprawie rządu Millera i nie może być tak traktowane. Prawdopodobny scenariusz
więc jest taki, że jak w referendum będzie dobrze to się pociągnie Dyduchem,
jak źle, Nikolskim. Dopóki SLD się o wynik referendum obawiało, słychać było
tylko wersję podobną do tej Nikolskiego, im bardziej prawdopodobne jest
chóralne "TAK" w referendum, tym chętniej członkowie SLD zaczynają wiązać
wynik referendum z poparciem dla Millera.