Dodaj do ulubionych

Mam pytanie, proszę o odpowiedź

02.06.07, 20:08
Gó..arza przypinającego się łańcuchem do drzewa (jak ostatnio w Dolinie
Rospudy) nazywa się ekologiem. Dlaczego w takim razie gó..arza rzucającego
kamieniami w policję podczas prostestów przeciwko szczytowi G8 nie nazywa się
ekonomistą? Skąd ten brak konsekwencji?
Obserwuj wątek
    • lucyperek2 Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:10
      Z debilizmu twojego pytania.
      O to czy 2+2=25 nikt o IQ powyżej pantofelka nie pyta.
      • kozaki_wiesi Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:12
        Stać cię na coś poza inwektywami?
        • alistair-p Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:25
          Twoje pytanie jest z gatunku"kogo kochasz bardziej? Tatusia czy Mamusię"
          • paralela1 Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:27
            sobotnia GW pokazuje juz ostatecznie swą lewacka mordę qwalczaca z wszelkimi
            normalnymi zacj=howaniami społecznymi, wywiad z olga tokarczuk odzwierciedla
            stan lewackiej chorej psychiki walczącej ze społeczeństwem:
            "Olga Tokarczuk ukazuje dalej poziom lewackiego odmóżdżenia i szkodliwych teorii
            " Tradycyjna rodzina, którą znamy i o którą robi się dziś taki raban, jest
            wytworem konkretnych warunków ekonomicznych, społecznych, religijnych ostatnich
            stu lat. Jeżeli tylko przesunąć się w czasie lub przestrzeni, szybko okazuje
            się, że wspólnoty, w jakich żyją ludzie, mają wiele postaci. Na przykład jeden
            mężczyzna ma cztery żony albo kobieta ma kilku mężów (zdarza się zdecydowanie
            rzadziej). Ludzie żyjący w klasztorach też tworzą rodzinę. Albo w komunach
            niereligijnych. Są rodziny złożone z partnerów tej samej płci, które żyją ze
            sobą długo i szczęśliwie. Są ludzie, dla których rodziną jest ukochany pies
            albo dwie najbliższe przyjaciółki. Są tacy, którzy mieszkają z mamą."
            • dziwny_gosc Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:34
              Ale O. Tokarczuk ma rację i nie ma to wiele wspólnego z lewactwem
              • paralela1 Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:44
                jaką rację? że kwestionuje tradycyjna rodzinę? nie ma racji
                • dziwny_gosc Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:55
                  To jeszcze nie jest kwestionowanie (choć wyobrażam sobie, że do tego to
                  zmierza), tylko stwierdzenie pewnych faktów.
                  A co to wg ciebie jest ta tradycyjna rodzina?
                  • w11mil moim zdaniem zwiazek z psem nie jest tradycyjna 02.06.07, 20:58
                    rodziną
                    dziwny_gosc napisał:
                    > A co to wg ciebie jest ta tradycyjna rodzina?


                    "Są ludzie, dla których rodziną jest ukochany pies "
                    • dziwny_gosc Re: moim zdaniem zwiazek z psem nie jest tradycyj 02.06.07, 20:59
                      Przecież nigdzie tam nie jest napisane, że związek z psem to tradycyjna rodzina.
                      Ja pytałem o tradycyjną
                      • w11mil tradycyjna rodzina to krewni i powinowaci 02.06.07, 21:02
                        dziwny_gosc napisał:
                        > Ja pytałem o tradycyjną
                        • woda.woda A dla dzieci w domu dziecka? 02.06.07, 21:04

                        • ross128 a do którego stopnia pokrewieństwa? 02.06.07, 21:05
                          i co z dziećmi adoptowanymi?
                          • w11mil dzieci adoptowane to tez rodzina 02.06.07, 21:08
                            ross128 napisał:

                            > i co z dziećmi adoptowanymi?
                        • dziwny_gosc Re: tradycyjna rodzina to krewni i powinowaci 02.06.07, 21:46
                          Nie do końca właśnie tak było w jednym z tradycyjnych modeli. Np. parobcy w
                          dawnym chłopskim domu również należeli do rodziny, choć nie byli spokrewnieni z
                          gospodarzem. Tak samo w domach terminatorzy w domach rzemieślniczych. Więc
                          (przynajmniej w socjologicznym znaczeniu) pokrewieństwo wszystkiego nie
                          przesądza także w tradycyjnej rodzinie.
                          • w11mil no dobra, ale na psa sie nie zgadzam! 02.06.07, 21:56

                            dziwny_gosc napisał:
                            > Nie do końca właśnie tak było w jednym z tradycyjnych modeli. Np. parobcy w
                            > dawnym chłopskim domu również należeli do rodziny, choć nie byli spokrewnieni
                            z gospodarzem. Tak samo w domach terminatorzy w domach rzemieślniczych. Więc
                            > (przynajmniej w socjologicznym znaczeniu) pokrewieństwo wszystkiego nie
                            > przesądza także w tradycyjnej rodzinie.
                            • woda.woda O, przepraszam 02.06.07, 21:58
                              Mój pies jest w naszej rodzinie - jak najbardziej. Kot tez.
                              • w11mil jakies ostre menage a trois? 02.06.07, 22:06
                                (przypomne ze dyskutujemy kontestowanie tradycyjnej rodziny; vide " Są rodziny
                                złożone z partnerów tej samej płci, które żyją ze sobą długo i szczęśliwie"

                                woda.woda napisała:
                                > Mój pies jest w naszej rodzinie
                                • woda.woda Ba! 02.06.07, 22:10
                                  Kiedy u mnie tradycyjna rodzina to rodzice, dzieci, dziadkowie, rodzeństwo,
                                  kuzynostwo, pies, kot i przyjaciele.

                                  To już nie jest tradycyjna, ale - jak najbardziej - rodzina
                            • dziwny_gosc Nie musisz się wcale zgadzać 02.06.07, 22:06
                              To jest fakt, że wiele osób traktuje psa jak członka rodziny (nb. wśród tych
                              osób wiele jest bogobojnych, samotnych staruszek o silnie konserwatywnych
                              poglądach na rodzinę) i O. Tokarczuk ten tylko fakt stwierdziła.
            • woda.woda W którym miejscu Olga Tokarczuk nie ma racji? 02.06.07, 20:36
              Prosze tylko bez obelg.
              • paralela1 Re: W którym miejscu Olga Tokarczuk nie ma racji? 02.06.07, 20:45
                Ze tradycyjna rodzina ma 100 lat? chyba się ze swoim nowoczesnym mężem osłem
                widziała
                • paralela1 Re: W którym miejscu Olga Tokarczuk nie ma racji? 02.06.07, 20:48
                  cd wywiadu z olga tokarczuk
                  "Wzięłam sobie do samolotu ten słynny esej Zygmunta Baumana o
                  postmodernistycznym świecie, w którym religia zupełnie straciła rację bytu.
                  Bardzo mi się podobał, był świetnie napisany i przekonujący. Dwie godziny potem
                  znalazłam się w Jerozolimie i zobaczyłam miasto ogarnięte najszczerszą histerią
                  religijną. Stężenie religijności na tych paru hektarach było dla mnie -
                  Europejki - wręcz nie do przyjęcia. "
                  Aj Waj, jaka jest inteligentna, jak tą "europejkę internacjonalną" razi
                  religia, a fuj
            • cymber.gaj Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 21:49
              paralela1 napisała:

              > sobotnia GW pokazuje juz ostatecznie swą lewacka mordę qwalczaca z wszelkimi
              > normalnymi zacj=howaniami społecznymi, wywiad z olga tokarczuk odzwierciedla
              > stan lewackiej chorej psychiki walczącej ze społeczeństwem:
              > "Olga Tokarczuk ukazuje dalej poziom lewackiego odmóżdżenia i szkodliwych teori
              > i
              > " Tradycyjna rodzina, którą znamy i o którą robi się dziś taki raban, jest
              > wytworem konkretnych warunków ekonomicznych, społecznych, religijnych ostatnich
              >
              > stu lat. Jeżeli tylko przesunąć się w czasie lub przestrzeni, szybko okazuje
              > się, że wspólnoty, w jakich żyją ludzie, mają wiele postaci. Na przykład jeden
              > mężczyzna ma cztery żony albo kobieta ma kilku mężów (zdarza się zdecydowanie
              > rzadziej). Ludzie żyjący w klasztorach też tworzą rodzinę. Albo w komunach
              > niereligijnych. Są rodziny złożone z partnerów tej samej płci, które żyją ze
              > sobą długo i szczęśliwie. Są ludzie, dla których rodziną jest ukochany pies
              > albo dwie najbliższe przyjaciółki. Są tacy, którzy mieszkają z mamą."

              Są też ludzie żyjący w Rodzinie Radia Maryja. Oni też uważają się za normalnych.
          • kozaki_wiesi Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:28
            Ekologia, podobnie jak ekonomia, jest przecież nauką, żeby posługiwać się
            tytułem ekologa czy ekonomisty trzeba chyba posiadać adekwatny tytuł naukowy?
            Stąd to moje pytanie o niekonsekwencję w nazewnictwie protestujących. Potrafisz
            wytłumaczyć?
            • hrabia.m.c Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:35
              kozaki_wiesi napisała:

              > Ekologia, podobnie jak ekonomia, jest przecież nauką, żeby posługiwać się
              > tytułem ekologa czy ekonomisty trzeba chyba posiadać adekwatny tytuł naukowy?
              > Stąd to moje pytanie o niekonsekwencję w nazewnictwie protestujących. Potrafisz
              >
              > wytłumaczyć?
              >

              bredzisz.
              ekologiem nawet ty możesz sie nazwać,bronisz kaczek,
              a ekonomistą to nie raczej socjalistą.
              • kozaki_wiesi Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:35
                > ekologiem nawet ty możesz sie nazwać,bronisz kaczek,
                > a ekonomistą to nie raczej socjalistą.

                To właśnie ty bredzisz.
                • woda.woda Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:38
                  ekologia
                  1. «dziedzina biologii badająca organizmy w ich środowiskach»
                  2. «działania propagujące ochronę środowiska»
                  sjp.pwn.pl/lista.php?begin=ekolog
                  Możesz zostać ekologiem działając na rzecz ochrony środowiska
                  • kozaki_wiesi Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:42
                    Czyli mogę zostac ekonomistką działając na rzecz ekonomii, np. prostestując
                    przeciwko szczytowi G8?
                  • dziwny_gosc Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:43
                    Tak, tylko że słownik zarejestrował po prostu stan faktyczny, tak jak w praktyce
                    stosuje się słowo ekolog. Jest to jednak użycie trochę niefortunne i prowadzi do
                    nieporozumień.
                    • woda.woda Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:44
                      Sóownik zarejestrował dwa znaczenia słowa "ekolog", drugie pokazuje, iz
                      ekologiem może byc nawet kucharz :)
                      • kozaki_wiesi Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:47
                        To poczytaj w tym samym słowniku o ekonomii. Wg twojej interpretacji kucharz
                        może być też ekonomistą.
                        • woda.woda Po co mam czytac o ekonomii? 02.06.07, 20:56
                          Wiem, co to jest ekonomia.

                          Tak, kucharz może byc ekonomistą, jesli skończy następnie ekonomię (takie
                          studia).
                          • kozaki_wiesi Re: Po co mam czytac o ekonomii? 02.06.07, 20:57
                            Myślałam, że podyskutujemy poważnie lecz ty niestety lejesz wodę. Jak zwykle.
                            • woda.woda Mówię całkiem poważnie. 02.06.07, 20:58
                              Wykaz, gdzie nie mam racji.
                              • kozaki_wiesi Re: Mówię całkiem poważnie. 02.06.07, 20:59
                                Przeczytaj na tej samej stronie hasło 'ekonomia'. Wtedy być może zrozumiesz.
                              • hrabia.m.c Re: Mówię całkiem poważnie. 02.06.07, 21:06
                                woda.woda napisała:

                                > Wykaz, gdzie nie mam racji.

                                Wasza dyskusja przypomina mi
                                rozmowę szewca z butem.
                                • woda.woda Nie znałam tego :) 02.06.07, 21:08

                                  > Wasza dyskusja przypomina mi
                                  > rozmowę szewca z butem.
                    • w11mil a literat Szczypiorski był Autorytetem Moralnym 02.06.07, 20:46
                      dziwny_gosc napisał:

                      > Tak, tylko że słownik zarejestrował po prostu stan faktyczny, tak jak w
                      >praktyce stosuje się słowo ekolog. Jest to jednak użycie trochę niefortunne i
                      >prowadzi do nieporozumień.
                      • w11mil wiec p. Wajrak moze byc Ekologiem ( ma przeciez 02.06.07, 20:48
                        maturę)
      • durni Re: nikt pantofelka nie pyta 02.06.07, 20:36
        To nie pantofelek - to kozaczki ;)
        • kozaki_wiesi Re: nikt pantofelka nie pyta 02.06.07, 20:38
          Szczerze mówiąc tego się spodziewałam - tylko inwektywy.
          • durni Re: tylko inwektywy 02.06.07, 20:46
            "Kozaczki" to nie inwektywa. To zdrobnienie.
    • poszukiwacz.zaginionej.szparki Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:30
      Jak na G8 wiekszość rządów będzie reprezentować prawica, wtedy "niezależna" prasa z pewnością będzie ich tytułować ekonomistami:)))
    • w11mil to jeszcze nic! Geremek ma na imię Profesor! 02.06.07, 20:33
      kozaki_wiesi napisała:

      > Gó..arza przypinającego się łańcuchem do drzewa (jak ostatnio w Dolinie
      > Rospudy) nazywa się ekologiem
      • ross128 to zupełnie jak ubek lepper:)) 02.06.07, 20:38

    • 440417mz Re: Mam pytanie, proszę o odpowiedź 02.06.07, 20:39
      A tych z PiSu piszących na forum to trzeba chyba nazwać PiS(z)dołami społecznymi!!
    • kozaki_wiesi Re: Jesteś odporna na wiedze, 02.06.07, 20:46
      Prosty jest twój świat. Pytanie o niekonsekwencję prowadzi do wniosku, że
      popieram PiS. Zupełnie jak w kawale o akwarium i byciu pedałem. Znasz?
    • woda.woda :) 02.06.07, 21:03
      ekonomista
      1. «specjalista w dziedzinie ekonomii»

      ekonomia
      1. «nauka o prawach rządzących produkcją, wymianą i podziałem dóbr w
      społeczeństwie; też: nauka o racjonalnym gospodarowaniu»
      2. «wydział lub kierunek na wyższej uczelni obejmujący studia w tym zakresie»
      sjp.pwn.pl/lista.php?begin=ekonomista
      ekologia
      1. «dziedzina biologii badająca organizmy w ich środowiskach»
      2. «działania propagujące ochronę środowiska»
      sjp.pwn.pl/lista.php?begin=ekolog
      Wnioski wyciągnij sama :)
      • kozaki_wiesi Re: :) 02.06.07, 21:08
        Nie zdziwiłam się, że zapomniałaś o tym co przeczy twojej tezie, że kucharz nie
        może być, w mysl twojej intepretacji, ekonomistą:

        «umiejętność racjonalnego użytkowania czegoś»

        Przestań lać wodę.
        • woda.woda OK, od poczatku 02.06.07, 21:13
          W gronie rzucających kamieniami może znajdowac się ekonomista - SPECJALISTA od
          racjonalnego użytkowania czegoś (co dla ciebie znaczy słowo "specjalista"?)l co
          nie zmienia faktu, iz rzucając w innych ludzi kamieniami jest TYLKO chuliganem.
          • kozaki_wiesi Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:18
            No widzisz. Zapędziłaś się w kozi róg i robisz to co potrafisz najlepiej:
            lejesz wodę. Gdzie tam padło słowo 'specjalista'? Padło słowo 'umiejętność'.
            Widzisz różnicę czy będziesz brnąć?
            I zadanie domowe dla ciebie: człowiek przypięty łańcuchem do drzewa, który
            łamie prawo bo drzewo wyrokiem sądu ma być ścięte to 'ekolog' czy chuligan?
            • woda.woda Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:24
              ekonomista
              1. «specjalista w dziedzinie ekonomii»
              sjp.pwn.pl/lista.php?begin=ekonomista
              jak więc rozumiesz słowo "specjalista"? :)
              • kozaki_wiesi Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:26
                Nie lej wody. Dobrze wiesz, że mówimy o tej części definicji, która umożliwia
                kucharzowi bycie ekonomistą bez kończenia studiów. Czyli o 'umiejętność
                racjonalnego wykorzystania czegoś'. Tak jak tobie chodziło o to, że człowiek
                broniący drzewka może być ekologiem. Będziesz dalej brnąć?
                • woda.woda Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:28
                  O czym ty mówisz, dalibóg, trudno się zorientować, jako że zaczełąś od pytania,
                  czy owych rzucających kamieniami mozna nzwać "ekonomistami".

                  Ekonomista to specjalista.

                  Czy panijesz jeszcza nad swoim pierwszym postem? :)
                  • kozaki_wiesi Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:34
                    Więc jednak brniesz. Ekonomista to także człowiek, który posiada 'umiejętność
                    racjonalnego wykorzystania czegoś', prawda? Więc, skoro szczyt G8 to wg
                    protestujących nieumiejętność wykorzystywania dóbr płynących z ludzkiej pracy
                    to dlaczego nie nazywa się ich ekonomistami skoro obrońce drzewka przykutego do
                    niego łańcuchem nazywa się ekologiem? Umiesz to wytłumaczyć?
                    • woda.woda Bądźmy precyzyjne. 02.06.07, 21:39
                      Ekonomista to specjalista w dziedzinie racjonalnego wykorzystania czegoś
                      (zgodnie z definicją).

                      Czy rzucający kamieniami są specjalistami? jeśli tak, to gdzie zdobyli swą
                      specjalizację?

                      Czy są zbuntowanymi przeciw globalizacji ludźmi - pasjonatami?
                      • kozaki_wiesi Re: Bądźmy precyzyjne. 02.06.07, 21:44
                        Niekoniecznie specjalista. Wg dfinicji wystarczy, że posiada umiejętność. Na
                        przykład: posiadam umiejętność gry w szachy ale specjalistką nie jestem.
                        Rozumiesz?
                        • woda.woda Re: Bądźmy precyzyjne. 02.06.07, 21:46
                          > Niekoniecznie specjalista.

                          Zgodnie z deginicją - koniecznie.
                          • woda.woda Przypomniec ci definicję? 02.06.07, 21:47
                            ekonomista
                            1. «specjalista w dziedzinie ekonomii»
                            • kozaki_wiesi Ja ci przypomnę 02.06.07, 21:49
                              sjp.pwn.pl/lista.php?od=12654
                              "umiejętność racjonalnego wykorzystania czegoś"
                              • woda.woda o czym ty, kobioeto, do mnie rozmawiasz? 02.06.07, 21:50
                                mówimy o definicji słowa "ekonomista"
                                "ekonomista
                                1. «specjalista w dziedzinie ekonomii»'

                                trzymaj sie tematu
                                • kozaki_wiesi Re: o czym ty, kobioeto, do mnie rozmawiasz? 02.06.07, 21:54
                                  Skąd ten młodzieżowy slang?
                                  Mówimy o ekonomii i ekologii, znowu zaczynasz lać wodę?
                                  No dobra, potraktujmy to dosłownie, konsekwentnie jak ty traktujesz bycie
                                  ekologiem (aby nim być wystarczy bronić drzewka). Czy kucharz, specjalista w
                                  umiejętnym i racjonalnym wykorzystaniu soli jest w mysl tej definicji
                                  ekonomistą czy nie?
                                  • woda.woda Re: o czym ty, kobioeto, do mnie rozmawiasz? 02.06.07, 21:57

                                    > Mówimy o ekonomii i ekologii,

                                    ściemniasz. tak, jak podejrzewałam, straciłas panowanie nad tym, co piszesz, bo
                                    piszesz:
                                    "Dlaczego w takim razie gó..arza rzucającego
                                    kamieniami w policję podczas prostestów przeciwko szczytowi G8 nie nazywa się
                                    ekonomistą?"

                                    Myslkę, że to by było na tyle.
                                    Znudziało mi się.
                                    • kozaki_wiesi Re: o czym ty, kobioeto, do mnie rozmawiasz? 02.06.07, 22:02
                                      Poważnie to piszesz czy kpisz sobie z bezsilności?
                                      • off_nick serdeczne wyrazy współczucia n/t 02.06.07, 22:23
                                        na okoliczność nie otrzymania odpowiedzi.
                                        u mnie na wsi na ekologa i alterglobalistę mówi się ........



                                        kozaki_wiesi >
                                        • woda.woda Jakiej odpowiedzi? 02.06.07, 22:25
                                          Przeciez napisałam wyżej:
                                          "Myslę, że to by było na tyle.
                                          Znudziało mi się."

                                          Uważam rozmowę za zakończoną - tyle.
                                    • 440417mz Re: o czym ty, kobioeto, do mnie rozmawiasz? 02.06.07, 22:27
                                      Wiejskie kozaki rzucają inwektywami,to powinno sie ich nazywac chamami,a ci co
                                      rzucają kamieniami na policję-kamieniarzami.Ot i co.Głupi wątek tak jak i głupie
                                      sa kozaki,z lewej czy z prawej nogi.
                                      • 0skar Re: o czym ty, kobioeto, do mnie rozmawiasz? 02.06.07, 22:33
                                        Dobrze, że Ty, dżentelmenie, inwektywami nie rzucasz. Prawdziwy z Ciebie znawca
                                        bon-tonu. A zadane pytanie wydaje mi się zasadne i jest to faktycznie
                                        niekonsekwencja.
                • ruda.maupa Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:35
                  Pomijasz istotne słowo tej definicji - nauka - które powoduje, ze kucharz choćby genialnie racjonalnie wykorzystywał produkty, ekonomistą nie będzie.

                  To naturalnie wiesz, tylko się z Wodą droczysz :)
                  • kozaki_wiesi Re: OK, od poczatku 02.06.07, 21:37
                    A ekologia nie jest nauką? Przecież jest, więc dlaczego obrońców drzewek nazywa
                    się ekologami?
                    • woda.woda Ekologia, 02.06.07, 21:41
                      wydawało mi się, że to zostało już wyjasnione, jest nauką, ale jest również
                      działaniem.
                      • kozaki_wiesi Re: Ekologia, 02.06.07, 21:46
                        Czyli ekonomia też jest działaniem - jest umiejętnością racjonalnego
                        wykorzystania czegoś.
                        • woda.woda Mój mąż powiedziałby 02.06.07, 21:48
                          na to, co piszesz:

                          "gadaj zdrów, a on niemiec".

                          Przeczytaj sobie, co to jest ekonopmia
                          • kozaki_wiesi Re: Mój mąż powiedziałby 02.06.07, 21:49
                            Poczytałam, w przeciwieństwie do ciebie jak widzę.
                      • ruda.maupa Re: Ekologia, 02.06.07, 22:21
                        > wydawało mi się, że to zostało już wyjasnione, jest nauką, ale jest również
                        > działaniem.

                        Nie, ekonomia jest TYLKO nauką (albo potocznie - patrz pkt2 definicji). Reszta ci się wydaje.

                        Dla przypomnienia jeszcze raz definicja:
                        1. «NAUKA o prawach rządzących produkcją, wymianą i podziałem dóbr w
                        społeczeństwie; też: NAUKA o racjonalnym gospodarowaniu»
                        2. «wydział lub kierunek na wyższej uczelni obejmujący studia w tym zakresie»

                        W tej definicji nie mieści się racjonalnie gospodarujący kucharz :) Nie jest ani specjalistą NAUKI o prawach rządzących produkcją, wymianą i podziałem dóbr w
                        społeczeństwie, ani specjalistą NAUKI o racjonalnym gospodarowaniu, ani wydziałem lub kierunkiem na wyższej uczelni.
                        Mozesz naturalnie uważać inaczej, ale sama sobie tym wystawiasz świadectwo bycia funkcjonalnym analfabetą.
                        • ruda.maupa Re: Ekologia, 02.06.07, 22:24
                          Errata to miała być odpowiedź na:
                          >Czyli ekonomia też jest działaniem - jest umiejętnością racjonalnego
                          wykorzystania czegoś.
                        • woda.woda To do mnie? :) 02.06.07, 22:24
                          Napisałam, że działaniem jest ekologia, zaś ekonomia jest nauką - jeśli kucharz
                          skończy ekonomię, będzie ekonomistą.
    • frank_drebin Kto nazywa to nazywa ja tam te swolocz nazywalem 02.06.07, 21:43
      zawsze po imieniu banda zuli i zadymiarzy, a nie zadni altercostam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka