grzegorzlubomirski
12.06.07, 17:01
W sobotę dn. 24.04. o godz. (zapis nieczytelny) przy wychodzeniu z szatni
podeszła do mnie grupka ludzi w tym: ślusarz Opola, który zarzucał mi
tchórzostwo i brak oddania się ludziom, którzy mnie wybrali do rady. Pytał
się dlaczego nie zbieramy na wieńce dla poległych. Ja odpowiedziałem, że
powiem przewodniczącemu rady, a zresztą możecie sprawdzić sami (...)" - głosi
część raportu "Bolka".
TW Bolek przekazuje też, że tego dnia od rana nie pracował, a ok. południa
dowiedział się od Lenarciaka, że "już zbierają pieniądze i że puszczono w
obieg ankietę co do miejsc złożenia wieńcy" (pisownia oryginalna - przyp.
red.).
"Na 12 wniosków - 9 było za złożeniem ich przy drugiej bramie stoczni w
miejscu poległym - pozostałe 3 za dołączeniem się do większości. O godz.
14.30 w dniu 27 zwołał zebranie Lenarciak chcąc zmienić powyższe decyzje
jednak nie dało się tego zrobić. Lenarciak zaproponował wybranie komitetu do
organizacji powyższych zamierzeń, sam jednak wycofał swą kandydaturę" -
donosi "Bolek".
Ludzie ten donos jest zbyt skladny i logiczny jak na poziom intelektualny
Walesy, to musial napisac jakis sierzant MO.