Dodaj do ulubionych

"Komunizm == faszyzm"...

20.06.07, 18:12
..to ostatnie ulubiona mantra polskiej prawicy. Kto wreszcie przeciwstawi się
tej bredni ? I dlaczego polska "lewica" milczy ? Jeśli uważa, że jest to zbyt
głupie by na to odpowiadać, to jest w błędzie.
Obserwuj wątek
    • pav2 Re: "Komunizm == faszyzm"... 20.06.07, 18:17
      Komunizm == faszyzm==kaczyzm
      Dalekie jest to od prawdy, ale PR-ko wygląda.
    • smalltownboy Re: "Komunizm == faszyzm"... 20.06.07, 18:33
      A gdzie masz w Polsce lewicę? Bo chyba nie nazwiesz tak czerwonej burżuazji?
      • qpa-qpa Re: "Komunizm == faszyzm"... 20.06.07, 18:40
        smalltownboy napisał:

        > A gdzie masz w Polsce lewicę? Bo chyba nie nazwiesz tak czerwonej burżuazji

        Zgadzam sie z sp Kisielem, ktory powiedzial ze w Polsce mamy wylacznie lewice:
        lewice pobozna i lewice bezbozna
    • black_razor Komunizm jest zdecydowanie bardziej zwyrodnialym 20.06.07, 18:48
      systemem niz faszyzm.
      • jdbad A ty jesteś zdecydowanie 'inteligentny' 20.06.07, 18:50

        • black_razor [...] 20.06.07, 19:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • grzegorzlubomirski Kolega woli Generalna Gubernie od PRLu 20.06.07, 19:17
        chyba tylko z jednego powodu. 5 klas ktore faszysci pozwalali skonczyc Polakom
        odpowiada towjemu poziomowi - nie wyroznialbys sie negatywnie, a tak kazdy
        widzi zes durnowaty!!!!
        • socjalliberal Re: Kolega woli Generalna Gubernie od PRLu 20.06.07, 19:40
          Bo facet był w granatowej policji:)))
        • black_razor Glupote tez mozna leczyc 20.06.07, 20:00
          grzegorzlubomirski napisał:

          > chyba tylko z jednego powodu. 5 klas ktore faszysci pozwalali skonczyc Polakom
          > odpowiada towjemu poziomowi - nie wyroznialbys sie negatywnie, a tak kazdy
          > widzi zes durnowaty!!!!

          Powiedz to ludziom jedzacym kore z drzewa na Syberii. A teraz soadaj madry inaczej.
          • tornson 5 klas jakie skończyłeś tłumaczy twój brak wiedzy 20.06.07, 22:33
            i intelektualne zapóźnienie.

            black_razor napisał:

            > Powiedz to ludziom jedzacym kore z drzewa na Syberii.
            Kiedy to panował taki głód w ZSRR? W 1941/42 roku, kiedy po zajęciu Ukrainy
            przez hitlerowców brakowało żywności.
            Wracaj lepiej do szkoły, może pozwolą tobie chociaż podstawówkę skończyć.
            • w11mil młody czlowieku, są ksiazki 20.06.07, 22:41
              tornson napisał:
              > Kiedy to panował taki głód w ZSRR?
              • tornson Jeśli klęskę głodu uznamy za zbrodnie systemu, 20.06.07, 23:10
                to kapitalizm na koncie setki milionów ofiar, tylko w czasach współczesnych w
                świecie globalnego kapitalizmu umiera z głodu kilkanaście milionów ludzi rocznie.
                • zweglony_pazur Re: Jeśli klęskę głodu uznamy za zbrodnie systemu 21.06.07, 00:05
                  przepraszam, a gdzie wyczytałeś o kilkunastu milionach ludzi umierających
                  corocznie z głodu z powodu kapitalizmu? zakładając, ze nawet te kilkanaście
                  milonów umiera z głodu, to czy kapitalizm jest winny na przykład klęskom suszy?
                  rozumiem, że gdyby na świecie panowałby uwielbiany przez wszystkich komunizm,
                  to zjawisko na przykład suszy występowałaby tylko w książkach do historii.

                  co do twego kretyńskiego wpisu:
                  "Kiedy to panował taki głód w ZSRR? W 1941/42 roku, kiedy po zajęciu Ukrainy
                  przez hitlerowców brakowało żywności.
                  Wracaj lepiej do szkoły, może pozwolą tobie chociaż podstawówkę skończyć."

                  pragnę poinformować, że tzw. klęski głodu w rosji sowieckiej (a konkretnie na
                  ukrainie) miały miejsce m.in. w latach 1921-23 i 1932-33 i to nie z powodu
                  suszy czy innej klęski nieurodzaju, ale z powodu polityki wielbionych przez
                  ciebie przedstawicieli durnej idei państwa - jak choćby kolektywizacji
                  rolnictwa i rozkułaczania. twoi idole w ciągu tych kilku lat zabili głodem
                  według różnych szacunków od 6 do 10 milionów ukraińców.
                  • tornson Re: Jeśli klęskę głodu uznamy za zbrodnie systemu 21.06.07, 01:05
                    zweglony_pazur napisał:

                    > pragnę poinformować, że tzw. klęski głodu w rosji sowieckiej (a konkretnie na
                    > ukrainie) miały miejsce m.in. w latach 1921-23
                    Skutki zniszczeń dokonanych przez wojnę domowę, IWŚ i totalną blokadę którą
                    kapitalistyczni zbrodniarze zafundowali ZSRR.

                    > i 1932-33 i to nie z powodu
                    > suszy czy innej klęski nieurodzaju, ale z powodu polityki wielbionych przez
                    > ciebie przedstawicieli durnej idei państwa - jak choćby kolektywizacji
                    > rolnictwa i rozkułaczania.
                    Czemu posądzasz mnie o wielbienie kretynów którzy niszczyli uprawy i mordowali
                    zwierzynę byle tylko nie oddać kolektywizacji??
                    • zweglony_pazur hibernatus? 21.06.07, 01:24
                      zamrozili cię w Rosji (przepraszam, w ZSRR) w latach 30-tych i udało się komuś
                      ciebie odhibernować?
                      w takim razie chylę czoła przed radziecką nauką. myślałem, że to był mit. to
                      pewnie z powodu zbrodniczej, kapitalistycznej propagandy :))))))
                      powinni cię jednak w cyrku pokazywać.
      • kazik.k Re: Komunizm jest zdecydowanie bardziej zwyrodnia 20.06.07, 20:39
        no jasne!bo przeciez faszyzm to oczko w glowie roznej masci katolickich
        szczerych wyznawcow!faszyzm byl niejednokrotnie blogoslawiony przez roznej masci
        niewatpliwie "swietych ojcow" chociazby wojtyle ktory "bardzo sobie cenil i
        wychwalal tego zbira!powinienes black-razor znac wypowiedzi wojtyly na temat
        pinocheta!rzygac sie chce!dobrze wiedzial ze na rozkaz pinocheta wymordowano
        tysiace ludzi!nie pomoga tu zadne homilie bo katolicyzm z faszyzmem to jedna miara!
        '
      • klip-klap komunizm >faszyzm 21.06.07, 02:16
        wlasnie, rownanie takie jest klamliwe
    • dr_hab Ja sie przeciwstawię! 20.06.07, 18:54
      Komunizm jest po stokroc gorszy od faszyzmu!
      • pav2 Komunizm to wyższa forma faszyzmu. 20.06.07, 22:27
        Faszyzm niszczył inne narody wywyższając swój, komunizm niszczył wszystkich.
        Jeden i drugi ma i będzie miał zawsze swoich wyznawców. Stalin chyba w 1939 r.
        lub w 1940 powiedział: "komunizm i narodowy socjalizm niemiecki to dwaj bracia,
        które wyrosły na krwi robotniczej". Powiedział tak lub bardzo podobnie.
        • tornson Kogo komunizm niszczył?? 20.06.07, 22:33
          • pav2 Re: Kogo komunizm niszczył?? 20.06.07, 22:42
            Precyzuję. Dla mnie komunizm to Stalinizm. On ma na sumieniu ok. 50 mln.
          • w11mil komunisci mordowali ludzi 20.06.07, 22:43
            • tornson Kapitaliści i katolicy też i to na nieporównywalni 20.06.07, 23:12
              większą skalę.
      • wlodzimierz.ilicz A to dlatego bo faszysci zabierali nam tylko życie 21.06.07, 00:12
        Komuniści robili gorsze rzeczy - zabierali majątki.
    • paralela1 Re: "Komunizm == faszyzm"... 20.06.07, 19:26
      obejrzyj sobie niedawne zdobycze komunizmu, bos nieuświadomina (lewactwo ciagle
      pitoli o inkwizycji a swoich nowszych dokonań nie chcą pamiętać)
      www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocausto1.htm
      www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocausto2.htm
    • judensztajn ja się przeciwstawię 20.06.07, 19:34
      Nie wolno porównywać naszego wspaniałego systemu komunistycznego(choć były
      wypaczenia) do zbrodniczej ideologii faszystowskiej. Kto tak robi jest zwykłym
      manipulatorem, ale już tacy są ci zawszeni prawicowcy.
      • piotr7777 Re: oczywiście, że nie 20.06.07, 19:38
        Tak samo jak np. nie mozna powiedziec, ze "dzuma = cholera".
    • rysiu_lubicz "Komunizm = faszyzm" = kaczyzm 20.06.07, 19:52
      niestety :(
    • wiosnaludzikow w domach z basenem 20.06.07, 20:00
      indris.
      Na litość ..... o jakiej Ty lewicy piszesz. Gdzież jest ta lewica. Chyba nie
      mówisz o klubie miłośników dobrych cygar i drogiej whisky spozywanej w domach z
      basenem . To jest lewica ? Ciebie chyba pogięło !
      • paralela1 Re: w domach z basenem 20.06.07, 20:06
        komuniści zawsze byli oszustami i totalitarystami gnębiacymi ludzi, terror
        komunizmu jest ohydny, niszcz komunizm
        • rysiu_lubicz Re: w domach z basenem 20.06.07, 20:07
          tak jak kaczysci,
          niszcz kaczyzm :)
    • w11mil narodowy socjalizm versus miedzynarodowy socjalizm 20.06.07, 20:11
      ale przyznaje roznica jest: komuchy wymordowały więcej ludzi

      indris napisał:
      > ..to ostatnie ulubiona mantra polskiej prawicy. Kto wreszcie przeciwstawi się
      > tej bredni ?
      • rysiu_lubicz Re: narodowy socjalizm versus miedzynarodowy socj 20.06.07, 20:13
        kaczory dopiero zaczely,
        moze beda lepsze niz komuchy,
    • wikul "Komunizm = faszyzm" to prawda która powinna... 20.06.07, 20:28
      ...w końcu dotrzeć do zakłamanych lewaków.

      Narodowy socjalizm od kuchni (1)
      Autor: Andrzej Orkowski
      Każda okazja jest dobra, by próbować rozprawić się z mitem, który funkcjonuje w
      naszym społeczeństwie jako dogmat, że III Rzesza była państwem rządzonym przez
      partię skrajnie prawicową. Tym bardziej warto to robić - jak ja teraz - bez
      okazji. Dogmat ten zakorzenił się bardzo głęboko, głównie za sprawą lewicowych
      polityków, którzy jak ognia boją się byśmy czytając ich programy nie znaleźli
      skojarzeń i analogii z głoszonymi przez nazistów poglądami.

      Funkcjonuje o­n zresztą także dzięki bezmyślnemu powtarzaniu tego kłamstwa przez
      dziennikarzy i historyków, nie bardzo rozumiejących różnice pomiędzy prawicą a
      lewicą, lub nie mających ochoty na zgłębienie tematu. Swój pogląd opierają o­ni
      na typowym odruchu Pawłowa, który na dźwięk słowa narodowy zapala w ich mózgach
      lampkę z napisem prawica. I nie patrzą już nawet na to, że za słowem narodowy
      stoi zaraz socjalizm, co przecież dopiero stanowi rzeczywisty wyróżnik
      gospodarczy, pozwalający zakwalifikować daną partię po odpowiedniej stronie
      sceny politycznej. A przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zaliczy
      socjalizmu do prawicy. To jednak dziwnym trafem umyka jakoś politykom,
      historykom i dziennikarzom.

      W historii było wiele takich malowanych ideałów, które pod popularnym szyldem
      robiły coś zgoła odmiennego, aniżeli można było przypuszczać po pobieżnym
      zapoznaniu się z opiniami na ich temat, głoszonymi bądź to przez partyjnych
      liderów, albo przez ludzi postronnych. Dlatego zanim wydamy ostateczny osąd,
      zapoznajmy się z kilkoma faktami historycznymi.

      Doskonałym do tego celu źródłem jest książka Ryszarda Grunbergera pt. Historia
      społeczna Trzeciej Rzeszy. Jak można się domyślić jest to kompendium wiedzy
      historycznej na temat życia codziennego obywateli i warunków funkcjonowania
      państwa hitlerowskiego w tym jego wymiarze, który najczęściej umyka wszelkim
      popularnym opracowaniom z tego okresu. Być może jest to spowodowane
      drugoplanowością wydarzeń dziejących się jak gdyby w cieniu polityki
      zagranicznej prowadzonej przez aparat nazistowski, a być może jest to celowe
      ukrywanie faktów, które mogłyby zakłócić oficjalnie głoszoną wizję prawicowego
      reżimu Adolfa Hitlera.

      Świadectwo Ryszarda Grunbergera, przeczy wyżej wspomnianej wizji w wielu
      zasadniczych elementach. Ponieważ najlepszym wyznacznikiem orientacji
      politycznej jest stosunek rządzących do gospodarki, skupmy się na nim, co
      pozwoli nam wyraziście przedstawić zasadniczą linię polityki wewnętrznej
      prowadzonej przez rząd Trzeciej Rzeszy. Co ciekawe, pewnym efektem ubocznym
      naszej analizy będzie to, że znajdziemy tu wiele analogii do posunięć
      współczesnych rządów polskich (i nie tylko), próbujących na swój sposób
      uzdrawiać gospodarkę. Oprócz zagadnień ekonomicznych chciałbym także uczynić
      kilka dygresji o charakterze społecznym, co pomoże nam nieco lepiej
      zidentyfikować poglądy narodowych socjalistów i odpowiednio je zakwalifikować.

      Jak wiadomo naziści objęli władzę w Niemczech w wyniku demokratycznych wyborów.
      Było to możliwe dzięki trzem zasadniczym przyczynom: dzięki wyjątkowej wręcz
      nieudolności rządów republiki weimarskiej, dzięki wielkiemu kryzysowi oraz
      dzięki retoryce i propagandzie wyborczej narodowych socjalistów. Owa propaganda
      w części odnoszącej się do gospodarki niczym w zasadzie nie różniła się od
      dzisiejszych haseł lewicy i nawoływała do tzw. jedności narodowej, co miało
      wyrażać się w zerwaniu z tradycyjnym podziałem na klasy posiadające i nie
      posiadające.

      Ponadto bazowano na będących do przewidzenia w demokracji żądaniach ludu, czyli
      na obiecaniu każdemu, że głosując na narodowych socjalistów osiągnie jakieś
      korzyści. I tak np. obiecano zadbać o interesy klasy średniej, ale także o
      interesy wielkich przemysłowców, obiecano chłopom, że będzie żyło im się
      lepiej, a robotnikom, że będą więcej zarabiać, bezrobotnym pracę, biedocie
      poprawę warunków życia itd.

      Jednym z najbardziej znanych elementów polityki wewnętrznej nazistowskich
      Niemiec był program samowystarczalności gospodarczej. Dążenie do autarkii już
      samo w sobie powoduje określone ingerencje władz politycznych w sferę
      gospodarczą i aż trudno uwierzyć, że większość historyków zdaje się ten fakt
      świadczący o lewicowości rządów hitlerowskich zupełnie lekceważyć. Prócz
      autarkii prowadzono także program tzw. aryzacji, polegający na wywłaszczaniu
      właścicieli przedsiębiorstw, zakładów rzemieślniczych, punktów usługowych i
      handlowców, którzy nie byli pochodzenia aryjskiego, na rzecz Niemców.

      Aczkolwiek te ostatnie posunięcia można uznać za spowodowane narodową fobią
      hitlerowców, to jednak nie zmienia to faktu, że wywłaszczanie ludzi z ich
      własności nie jest działaniem typowym dla prawicy, a dziwnie dobrze kojarzy się
      z metodami stosowanymi przez komunistów. Kolejnym ważnym faktem historycznym
      poddającym w wątpliwość prawicowość rządów nazistowskich jest ich podejście do
      problemu bezrobocia. Zaraz po objęciu władzy w roku 1933 uruchomiono program
      walki z bezrobociem oparty na robotach publicznych i dotacjach rządowych do
      remontów budynków mieszkalnych. Bezrobocie dzięki temu spadło o około 40
      procent. Dalszy spadek bezrobocia nastąpił dzięki gwałtownemu rozwojowi
      przemysłu zbrojeniowego. Koniunkturę tę wywołały oczywiście zamówienia rządowe,
      a nakłady pochodziły z budżetu państwa.

      Pomimo retoryki i propagandy nazistów, opartej na żonglowaniu słowem wolność,
      ta rzekoma niemiecka wolność była w rzeczywistości tłamszona na wszelkie
      sposoby i wyrażała się w podporządkowywaniu życia obywateli polityce partii
      nazistowskiej także w sferze gospodarki. Rząd np. zainicjował program produkcji
      volkswagena oparty na sprzedaży ratalnej z tym, że kupujący miał otrzymać
      samochód dopiero po wpłacie ostatniej raty. Był to zatem raczej system
      kredytowania przez obywateli produkcji samochodów, aniżeli sprzedaż ratalna,
      tym bardziej, że oprócz modeli pokazowych z taśm volkswagena do końca wojny nie
      zjechał ani jeden samochód. W ten sposób trzysta tysięcy obywateli, którzy
      pragnęli mieć własny samochód ludowy, zostało po prostu przez państwo
      zrobionych w trąbę.

      Pomimo obietnic nie wstrzymano też pomocy finansowej dla wielkich gospodarstw
      rolnych położonych na wschodzie. Program ten zapoczątkowany jeszcze w czasach
      republiki weimarskiej budził społeczny sprzeciw ze względu na poziom korupcji
      urzędników z nim związanych. Działania rządu (zakup ziemi pod budowę dróg i
      lotnisk) powodowały też sztuczny wzrost cen ziemi, a powołany do życia już w
      1933 roku Reichsnährstand - organizacja skupiająca 3 miliony gospodarstw
      rolnych, 500 tys. sklepów z żywnością i 300 tys. zakładów przetwórczych -
      ustalał wszystkie ceny i płace w rolnictwie, decydował co kto ma uprawiać i
      rozdzielał materiały deficytowe.

      Państwo hitlerowskie prowadziło również aktywną politykę na rzecz zatrzymania
      ludności wiejskiej na wsi; np. małżeństwa robotników rolnych, które
      przepracowały 5 lat w rolnictwie i miały zamiar tę pracę kontynuować
      otrzymywały dotację w wysokości osiemnastu maksymalnych pensji miesięcznych i
      otrzymywały na własność wszystkie sprzęty, które miały wypożyczone na
      prowadzoną do tej pory działalność. Równie interesująco przedstawiał się system
      zasiłków rodzinnych dla robotników rolnych. Każdy miał prawo do jednorazowego
      zasiłku w wysokości 100 marek na jedno dziecko w rodzinach posiadających co
      najmniej czworo dzieci, oraz do stałego zasiłku miesięcznego w wysokości 10
      marek za trzecie dziecko, 20 marek na czwarte dziecko itd.

      Najbardziej chyba charakterystycznym elementem pozwalającym identyfikować
      nazizm z lewicą jest program praktyk robotniczych, który jako żywo przypomina
      nam nieodległe czasy gomułkowsko-gierkowskie. Grunberger pisze: na skalę masową
      zaczęto wykorzystywać tanią pracę młodocianych, pod
      • wikul Re: "Komunizm = faszyzm" to prawda (2) 20.06.07, 20:37
        (...)Najbardziej chyba charakterystycznym elementem pozwalającym identyfikować
        nazizm z lewicą jest program praktyk robotniczych, który jako żywo przypomina
        nam nieodległe czasy gomułkowsko-gierkowskie. Grunberger pisze: na skalę masową
        zaczęto wykorzystywać tanią pracę młodocianych, pod różnymi szyldami: rolniczy
        dziewiąty rok szkoły dla biednych uczniów, rok praktyki wiejskiej dla
        dziewcząt, obozy żniwne dla studentów i Hitlerjugend, Służba Pracy Rzeszy.
        (...) Braki w tej dziedzinie [rolnictwie - przyp. mój] próbowano więc łatać na
        inne sposoby, organizując, na przykład, brygady żniwne w fabrykach lub kierując
        ludzi zarejestrowanych w urzędach zatrudnienia do pracy w rolnictwie pod groźbą
        utraty zasiłku dla bezrobotnych.

        Ciekawie kształtowały się w Rzeszy sprawy podatkowe. Na oficjalne podatki
        składały się wg Grunbergera: ubezpieczenie na wypadek bezrobocia - 4,5%,
        ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne od 5 do 5,5%, obowiązkowa składka na Pomoc
        Zimową ustalona została na 10% wartości podatku od wynagrodzeń. Ponadto płacono
        podatek od wynagrodzeń i pogłówne, razem w wysokości 3,5% wartości
        wynagrodzenia oraz obowiązkowe składki członkowskie na Niemiecki Front Pracy
        (związki zawodowe) i Narodowosocjalistyczną Pomoc Społeczną. W sumie przeciętne
        obciążenie pracującego Niemca wynosiło zaledwie około 18-20% wartości jego
        wypłaty.

        W porównaniu z dzisiejszymi czasami, zwłaszcza w przypadku ubezpieczenia
        emerytalnego, to rzeczywiście raj podatkowy, ale nie należy zapominać, że były
        to i tak podatki wyższe o 4% od tych, które płacili obywatele republiki
        weimarskiej. Należy przy tym przypomnieć, że dodatkowo każdy szanujący się
        Niemiec musiał płacić dobrowolne składki na cele społeczne. Jak pisze autor -
        dobro publiczne przed prywatnym - stało się natrętnym hasłem życia społecznego.
        Zmuszano np. obywateli do sześciu dni postu w ciągu roku, z którego
        oszczędności szły na tzw. Pomoc Zimową. Przymus ten był oficjalnie zarządzony i
        kto go nie przestrzegał był karany. Nie wzbudzało to w Niemcach o dziwo
        większych protestów i było przyjmowane normalnie, podobnie jak częste wizyty w
        domach przedstawicieli Narodowosocjalistycznej Opieki Społecznej zbierających
        datki, wprawdzie nie przymusowe, ale w rzeczywistości odmowa wsparcia równała
        się ostracyzmowi ze strony sąsiadów, a nawet napiętnowaniem w prasie.

        W tym miejscu należy też wspomnieć o innych parapodatkach, mianowicie o
        składkach na Hitlerjugend, do którego przynależność (dzieci płci męskiej w
        wieku od 10 do 18 lat) stała się obowiązkowa w 1936 roku. Organizacja ta
        wyciągała od obywateli zresztą o wiele więcej pieniędzy, aniżeli tylko wartość
        składek. Koszty umundurowania, część kosztów organizacji imprez młodzieżowych
        itp. również spadały na rodziców. Podobnie było, wraz z upływem czasu, z
        przynależnością do innych organizacji (zwłaszcza związanych z wykonywanym
        zawodem, jak np. Narodowosocjalistyczny Związek Wykładowców) - stawały się o­ne
        obowiązkowe, lub też brak przynależności do nich narażał obywateli na alienację
        albo nawet represje.

        Opodatkowanie nie ominęło przemysłu. W roku 1937 podatki pochłonęły około 70%
        zysków firm przemysłowych. Nic zatem dziwnego, że oszukiwanie fiskusa było na
        porządku dziennym. W sferze płac rząd miał oczywiście także bardzo wiele do
        powiedzenia, a jednym z tego przejawów było stosowanie tzw. płacy minimalnej i
        płacy maksymalnej oraz urzędowe zamrażanie płac.

        Cechą charakterystyczną dla lewicy wszelkiej maści jest niewątpliwie dążenie do
        przejęcia przez państwo roli zarezerwowanej dla rodziców - roli opiekuna i
        wychowawcy młodzieży. Oprócz wspomnianej już Hiterjugend istniał jeszcze jej
        żeński odpowiednik - Bund deucher Mädel (Związek Dziewcząt Niemieckich).
        Należały do niego dzieci płci żeńskiej i kobiety w wieku od 10 do 21 lat. W
        obydwu tych organizacjach zasadniczym elementem szkolenia było wpojenie jej
        członkom ideologii nazistowskiej i podniesienie sprawności fizycznej w ramach
        programu eugeniki, realizowanego przez rząd.

        Członkowie tych organizacji młodzieżowych musieli brać udział w licznych
        imprezach, wycieczkach, obozach szkoleniowych (oczywiście masowych i
        koedukacyjnych, co częstokroć sprawiało, że nie można było ustalić ojcostwa
        dziecka poczętego na takim obozie) itp., które to prawie całkowicie odrywały
        ich od rodziny i pozwalały państwu mieć większy na nich wpływ. W efekcie
        dochodziło bardzo często do sytuacji, kiedy dzieci denuncjowały swoich rodziców
        władzom hitlerowskim, gdy ci w jakiś sposób krytykowali reżim. Ten
        charakterystyczny element znamy zaś przecież z historii o Pawce Morozowie ?
        sowieckim bohaterze, któremu stawiano pomniki. (...)
        Całość :
        prawica.net/node/3727
        • hrabia.m.c Re: "Komunizm = faszyzm=kaczyzm. 20.06.07, 20:42
          fakt
        • rysiu_lubicz po co tyle pitolenia 20.06.07, 20:46
          kazdy inteligentny czlowiek wie,
          ze,
          faszyzm=komunizm=kaczyzm
      • kazik.k Re: "Komunizm = faszyzm" to prawda która powinna. 20.06.07, 20:49
        facet nie przeczytalem dokladnie twoich bredni-ale wydzje mi sie ze opusciles
        bardzo wazny aspekt religijny!chodzi mi o powiazania faszyzmu z tzw kosciolem
        katolickim ktory wielokrotnie byl oparciem dla wszystkich faszystowskich rezimow
        od franco-duce-hitlera zaczynajac a na pinochecie konczac!nie udawaj greka bo
        dobrze wiesz ze konkordat tego hipokryty pius 12 umozliwil hitlerowi swobode
        polityczna w europie!watykan to gniazdo zmij uderzenie na rosje w 41 r nazwal
        "krucjata"i zyczyl pomyslnosci w jej prowadzeniu!mozesz sie facet nadymac ale
        prawda jest jedna!faszyzm i katolicyzm to dwie strony tego samego medalu!
        • wikul Re: "Komunizm = faszyzm" to prawda która powinna. 20.06.07, 21:03
          kazik.k napisał:

          > facet nie przeczytalem dokladnie twoich bredni-ale wydzje mi sie ze opusciles
          > bardzo wazny aspekt religijny!chodzi mi o powiazania faszyzmu z tzw kosciolem
          > katolickim ktory wielokrotnie byl oparciem dla wszystkich faszystowskich
          > rezimów od franco-duce-hitlera zaczynajac a na pinochecie konczac!nie udawaj
          > greka bo dobrze wiesz ze konkordat tego hipokryty pius 12 umozliwil hitlerowi
          > swobode polityczna w europie!watykan to gniazdo zmij uderzenie na rosje w 41
          > r nazwal"krucjata"i zyczyl pomyslnosci w jej prowadzeniu!mozesz sie facet
          > nadymac ale prawda jest jedna!faszyzm i katolicyzm to dwie strony tego samego
          > medalu!


          Nie powtarzaj towarzyszu nieuku lewackich bredni. Ale jak nie chce ci sie
          czytać to dalej bedziesz wierzył w brednie. Oto co na ten temat napisał jeden
          z forumowiczów.

          Naziści i Kościół Katolicki

          Odpowiedź w punktach, ponieważ dla pleksiglasowego cepa przeznaczona:

          1. Niemcy to państwo protestanckie, tępawy towarzyszu. Umiecie rozpoznać z
          napisu po klamrze do którego Boga się odwołuje?

          2. Kłamiecie głupio i bezczelnie o "współpracy" KK z nazistami. Było dokładnie
          odwrotnie - po antyhitlerowskiej encyklice z bodaj 1937 r. skończyły się czasy
          białych rękawiczek i za klechów katolickich wzieto się ostrzej. Ponieważ jednak
          Adolfy miały na głowie inne sprawy, to rozprawę z KK odłożono do czasów po
          ostatecznym zwycięstwie, o czym jasno pisał towarzysz Goebbels w swoim
          dzienniku. Co innego pastorzy - tym faktycznie krzywda się nie działa.

          3. Nie było "tożsamości" polityki Watykanu i III Rzeszy. Macie jakieś
          informacje o wspólnej agresji na Polskę lub chociażby uczestnictwie w
          konferencji monachijskiej? Nie? To idźcie swoje brukowo-odpadkowe brednie
          sprzedawać imigrantom z Kongo.

          4. Pochwalcie się przykładami "długoletniego" popieraania nazistów i faszystów.
          Dla ułatwienia dodam, że fakt podpisania konkordatu o niczym nie świadczy, tani
          krętaczu. (...)
          Oleg
        • w11mil narodowy socjalizm miał charakter pogański 20.06.07, 22:33
          tak jak miedzynarodowy socjalizm
          • tornson Nie ośmieszaj się! 20.06.07, 23:20
            www.secularhumanism.org/library/images/nazi-priests.jpg
            www.timboucher.com/images/nazi_catholics_04.jpg
            alamoministries.com/content/english/Antichrist/nazigallery/29tisohitler.jpg
    • ukos Komunizm to zbrodnicza aberracja 20.06.07, 21:06
      Niby dlaczego nie miałaby być porównywana z innymi zbrodniami? Komunizm
      wymordował kilka razy więcej ludzi niż faszyzm. Z drugiej strony mial na to -
      za przyzwoleniem albo i poparciem tolerującej go "oświeconej" lewicy - znacznie
      więcej czasu.

      Wyjątkowym skandalem jest wybielanie komunizmu przy pomocy argumentu
      o "dobrotliwości" PRL. Osłabnięcie terroru stalinowskiego to przecież była
      tylko reakcja komunistycznego aparatu na perspektywę samozagłady, a nie wynik
      jakiejś moralnej refleksji. Zaś PRL to była sowiecka kolonia ustanowiona
      przemocą, a stabilizowana szantażem możliwości powrotu przez bandy
      komunistyczne do masowych mordów. Czym innym były dywagacje politbiura
      o "mniejszym złu", o "wejdą, nie wejdą"?
    • antka_pustak no ja nie widze różnicy między komunimem a 20.06.07, 21:08
      faszyzmem.
      Ten komuch Kwas który ogłosił sie niedawno socjalista zapomniał, ze był nim też
      Hitler, Adolf się pewnie w grobie przewraca, zydzi jak on sa socjalistami! Łe
      Adi, ale fuszera....
    • tornson Re: "Komunizm == faszyzm"... 20.06.07, 22:29
      indris napisał:

      > ..to ostatnie ulubiona mantra polskiej prawicy. Kto wreszcie przeciwstawi się
      > tej bredni ? I dlaczego polska "lewica" milczy ? Jeśli uważa, że jest to zbyt
      > głupie by na to odpowiadać, to jest w błędzie.
      I tak i nie. Z punktu widzenia cywilizowanej Europy oczywiście jest to tak
      irracjonalne że niema co odpowiadać. No ale z punktu widzenia Polski niestety
      nie, u nas nie brakuje porąbańców którzy wierzą w te brenie.
    • tornson Nie ma sensu dyskutować z wyzwcami JKM. 20.06.07, 22:38
      Na szczęście żyjemy w jednoczącej się Europie i głos prawoskrętnych polskich
      odpadów będzie coraz mniej słyszalny.
    • tornson Mitologizacja zbrodni stalinowskich!! 20.06.07, 23:08
      W Polsce nigoko nie obchodzą odtajniane archiwa NKWD, opanowana przez
      antykomunistyczną paranoję Polska ma gdzieś fakty, w naszym durnym kraju ludzie
      wolą powtarzać nie poparte niczym brednie o 20-60mln ofiar stalinizmu w ZSRR.
      Tymczasem prawda jest taka że liczba represjonwanych w stalinowskim ZSRR wynosi
      około 4mln, w tym 800tys zostało rozstrzelanych a 600tys zmarło w więzieniach.
      Mitologizowany "holodomor" na Ukrainie to nie więcej jak milion ofiar, no ale
      jeśli klęskę głodu uznamy za zbrodnię, to zbrodnie kapitalizmu sięgają setek
      milionów, zaś tylko w czasach współczesnych kilkanaście milionów rocznie.
      Wywiad z rosyjskim historykiem Wiktorem Zemskowym przetłumaczył i przytoczył
      jeden Rosjanin piszący na Militariach.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=62209435
      • pav2 Re: Mitologizacja zbrodni stalinowskich!! 20.06.07, 23:14
        Oczywiści. Holokaustu też nie było. I wszysci kochamy żydów.
        • tornson Ubytek populacji Polski, ZSRR i żydowskie ludności 20.06.07, 23:23
          w Europie podczas nazistowskiej okupacji jest ewidentnym potwierdzeniem zbrodni
          nazistowskich.
          W staliniźmie nic takiego nie było, populacja ZSRR cały czas rosła i żadna nacja
          nie została unicestwiona.
          • wlodzimierz.ilicz Jakem W.I - radzę ci włozyc łeb pod kran. 21.06.07, 00:23
            • tornson Populacja ZSRR systematycznie rosła 21.06.07, 01:01
              zarówno w okresie międzywojennym, jak i w latach 1945-53. Nie dokonywano celowej
              eksterminacji grup etnicznych. Więc gdzie ty tu masz podobieństwa do bestialstwa
              Hitlera?
              • wlodzimierz.ilicz Nie ma podobieństwa. Ale zbrodnie (na innej podsta 21.06.07, 01:12
                wie) były ogromne.
                Stalin terroryzował kraj bo zrozumiał po XVII Zjeździe WKP(b), że chcą go
                odsunąć.
                Były też niepowodzenia gospodarcze. Trzeba było znaleźć kozłów ofiarnych bo
                przecież Stalin nie mógł być im winien.
                Zginęło wiele milionów a nie "tylko" 1,4 miliona.
                Organy NKWD w republikach same zgłaszały wnioski o podwyższenie przysłanych z
                Moskwy zadanych wielotysięcznych kwot ludzi przeznaczonych do zamordowania
                przez "trójki".
                • tornson Re: Nie ma podobieństwa. Ale zbrodnie (na innej p 21.06.07, 01:18
                  wlodzimierz.ilicz napisał:

                  > wie) były ogromne.
                  > Stalin terroryzował kraj bo zrozumiał po XVII Zjeździe WKP(b), że chcą go
                  > odsunąć.
                  Zgadzam się, większość skazanych na śmierć to byli członkowie partii
                  komunistycznej i oficerowie Armii Czerwonej. Zgadzam się że ludzie żyli w
                  strachu. Ale mi chodziło o liczby 50-60mln ofiar śmiertelnych to liczby wzięte z
                  sufitu, a jak się okazało nawet 10-20mln to zbyt duże kalkulacje.

                  > Były też niepowodzenia gospodarcze. Trzeba było znaleźć kozłów ofiarnych bo
                  > przecież Stalin nie mógł być im winien.
                  > Zginęło wiele milionów a nie "tylko" 1,4 miliona.
                  Na jakiej podstawie możesz tak stwierdzić? Jedyne obiektywne źródło to
                  odtajnione dane NKWD, dane które w tamtych czasach były TAJNE pisane na użytek i
                  statystyki dla NKWD i samego Stalina, więc raczej małoprawdopodobne by były tam
                  przekłamania.
                • wlodzimierz.ilicz Chodzi, rzecz jasna o wielotysięczne kwoty w danym 21.06.07, 01:18
                  miesiącu lub w danej dziedzinie gospodarki, w transporcie, rolnictwie,
                  przemyśle wydobywczym itp. itp.
                  Na koniec pod nóż poszła Armia Czerwona.
      • wlodzimierz.ilicz No niestety zbrodni stalinizmu nie można niedo- 21.06.07, 00:19
        ceniać.
        Ta aberracja pochłonęła życie wielu milionów.
        Z komunizmem miała powierzchowny związek.
        Jednocześnie Stalin podniósł ZSRR do takiego poziomu, że dał radę uratować
        świat (w tym Polskę) przed Hitlerem.
        Ot, paradoks historii.
        • wikul Re: No niestety zbrodni stalinizmu nie można nied 21.06.07, 00:53
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          > ceniać.
          > Ta aberracja pochłonęła życie wielu milionów.
          > Z komunizmem miała powierzchowny związek.
          > Jednocześnie Stalin podniósł ZSRR do takiego poziomu, że dał radę uratować
          > świat (w tym Polskę) przed Hitlerem.
          > Ot, paradoks historii.


          Stalin srał w gacie gdy dowiedział sie o inwazji Hitlera. I gdyby nie błędy
          Hitlera z jednej strony a pomocy z Ameryki z drugiej, nie byłoby Sojuza.
          • wlodzimierz.ilicz A gdyby nie błędy Stalina... 21.06.07, 01:01
            Można sobie pogdybać.
            Ameryka niech się cieszy, że była w takiej sytuacji że mogła pozostawać z boku
            i walczyć przede wszystkim dolarami a nie życiem swoich obywateli jak ZSRR i
            np. Polska.
        • tornson Re: No niestety zbrodni stalinizmu nie można nied 21.06.07, 01:00
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          > ceniać.
          > Ta aberracja pochłonęła życie wielu milionów.
          Też tak myślałem, ale jak wynika z odtajnianych ostatnio dokumentów NKWD
          zbrodnie stalinowskie pochłonęły wielokroć mniej ofiar niż do tej pory uważano.
          1,4mln to wszystkie ofiary śmiertelne, ofiary wielkiego głodu to nie wiecej jak
          milion, o ile wogóle klęski głodu można zaliczać do zbrodni systemu. Oczywiście
          to że stalin zabił milion a nie 20mln wcale go nie wybiela, jednak powinno się
          dążyc do prawdy a nie powtarzać błedne, niepoparte niczym, oszacowania.

          > Z komunizmem miała powierzchowny związek.
          Tu się zgadzam, łagry przypominały już raczej XIX wieczny kapitalistyczny wyzysk.

          > Jednocześnie Stalin podniósł ZSRR do takiego poziomu, że dał radę uratować
          > świat (w tym Polskę) przed Hitlerem.
          > Ot, paradoks historii.
          To też fakt, niech więc historia go oceni.
          • wlodzimierz.ilicz Nie znam odtajnionych akt NKWD ale nie uważał- 21.06.07, 01:03
            bym ich za jedyne źródło prawdy i wyrocznię.
            Tobie też nie radzę.
            • tornson Re: Nie znam odtajnionych akt NKWD ale nie uważał 21.06.07, 01:06
              wlodzimierz.ilicz napisał:

              > bym ich za jedyne źródło prawdy i wyrocznię.
              A czemu mieli kłamać w tajnych raportach docelowo pisanych tylko dla nich samych?
              • wlodzimierz.ilicz Łeb pod kran. Dyskusja jest już poniżej poziomu. 21.06.07, 01:13
    • wlodzimierz.ilicz Już dawno nie ma w Polsce lewicy 21.06.07, 00:07
      To tylko ucharakteryzowani przebierańcy trzymający się kupy na zasadzie grupy
      towarzyskiej.
    • zweglony_pazur Re: "Komunizm == faszyzm"... 21.06.07, 00:19
      towarzysze indris i tornson. wystarczy, że przeczytacie "drogę do zniewolenia"
      Friedricha Hayeka. polecam szczególnie rozdział pt. "socjalistyczne korzenie
      nazizmu".
      przypuszczam jednak, że wasza szeroko znana tolerancja nie pozwoli nawet na
      skalanie się spojrzeniem na okładkę tej książki. prawdopodobnie najchętniej
      zastosowalibyście znaną wam dobrze metodę - potraktowania jej ogniem. robili
      tak ci, ktorzy mają wspólne korzenie z waszymi ulubieńcami.
      • wlodzimierz.ilicz Co za bzdury, socjalistyczne korzenie nazizmu! 21.06.07, 00:35
        Owszem w NSDAP byli na początku ludzie autentycznie wierzący w pewne zasady
        socjalizmu, np. niejaki Joseph Goebbels i bracia Strasserowie.
        Ale w takim przypadku Hitler dawał im wybór: albo pozbędą się tych głupich
        przesądów albo kula w łeb.
        Goebbels wybrał Hitlera, jeden ze Strasserów Gregor dostał kulę w 1934 r a
        drugi Otto Strasser został wyrzucony z NSDAP w 1930r.
        Hitler dla zasady nie pozwalał zmienić programu NSDAP tzw. 21 punktów, gdzie
        były pewne akcenty socjalistyczne.
        Ale dziś nikt nie ma wątpliwości, że Hitler traktował oficjalny program swojej
        partii wyłącznie jak świstek papieru dla okłamywania mas.
        • zweglony_pazur eee tam... 21.06.07, 00:45
          ... zaraz "bzdury". zapoznaj się może najpierw z argumentami Hayeka i dopiero
          później staraj się je odeprzeć kwitując to stwierdzeniem bzdury.
          oba systemy: socjalizm i nazizm są ideami antywolnościowymi i mają w związku z
          tym wiele wspólnego ze sobą. generalnie idee socjalizmu i komunizmu były
          zaczynem do powstania nazizmu.
          • wlodzimierz.ilicz Duby smalone. Porównujesz nazistowski system 21.06.07, 00:58
            kapitalistyczny (Hitler nigdy nie dążył do likwidacji prywatnej własnosci
            środków produkcji) z systemem w ZSRR, który choć w pewnych aspektach tylko
            powierzchownie przypominał komunizm, to jednak w 100% zrealizował
            nacjonalizację przemysłu.
            A nawet rolnictwa - co było grubym błędem na tym etapie.
            Trudno o bardziej różniące się systemy - z gruntu prywatny w III Rzeszy i z
            gruntu państwowy (teoretycznie - uspołeczniony) w ZSRR.

            To taka polityczna manipulacja - przylepić brud, mętną ideologię "dziedzictwa
            krwi" i rasy panów oraz zbrodnie faszyzmu do pojęcia socjalizmu.
            Tylko kompletni idioci dadzą się na to nabrać.
            • zweglony_pazur Re: Duby smalone. Porównujesz nazistowski system 21.06.07, 01:17
              ależ idee socjalizmu/komunizmu jak i nazizmu nie opierają się tylko i wyłącznie
              na stosunku do własności środków produkcji. obie są po prostu totalitarne.
              Hitler nie dążył do likwidacji prywatnej własności, ponieważ po niespodziewanym
              sukcesie jego partii w wyborach w 1930 roku liderzy monopolistycznego biznesu
              stali się faszystowscy. próbowali "oswoić" antywłaścicielską mentalność
              lewicowych nazistów. bali się, że jeśli obejmą oni władzę, to nastąpi
              nacjonalizacja najważniejszych przemysłów.
              oczywiście, że ekonomiczną różnicą między komunizmem a faszyzmem jest to, iż
              komunizm dąży do tego, by całą własność zsocjalizować, natomiast faszyzm
              powierzchownie obstaje przy obronie praw własności. domaga się jednak silnego
              rządu, który regulowałby rynek w rzekomym ogólnym interesie.

              zakończę cytatem z Blankertza:
              "gdy marksiści obwiniają za faszyzm kapitalizm, wolnościowcy pokazują, że
              faszyzm jest skrajnym typem etatyzmu, antykapitalizmu."

              czymże jest socjalizm/komunizm jak nie antykapitalizmem?
              • wlodzimierz.ilicz Stosunek do własności środków produkcji decyduje 21.06.07, 01:21
                o wszystkim.
                Takie są zasady marksizmu-leninizmu.
                Reszta to bajki, takie jak "socjalistyczny hitleryzm".

                • zweglony_pazur nie tylko 21.06.07, 01:33
                  tak sie składa, że w ekonomii istotną różnicą pomiędzy kapitalizmem a
                  komunizmem jest stosunek do pojęcia wartości. chodzi mi oczywiście o
                  laborystyczną teorię wartości Marksa.
                  "wartość przedmiotu jest wyłącznie wynikiem pracy, zużytkowanej na jego
                  wyprodukowanie" - to jest podstawową zasadą marksizmu. nie jest więc tak, że
                  liczy się tylko stosunek do własności, a reszta to bajki.
    • ave.duce Re: "Kaczyzm == faszyzm"... 21.06.07, 00:55

      • os-roj Re:) "Kaczyzm === faszyzm"...n/t 21.06.07, 01:03

        • ave.duce Re:) "Kaczyzm === faszyzm"...n/t Yes, yes, yes! 21.06.07, 01:04

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka