Dodaj do ulubionych

Deja vu...

25.06.07, 14:24
W czasach wielkości Solidarności, kiedy Solidarność stoczniowa strajkowała, to
komunistyczny rząd wszczynał negocjacje płacowe z reżimowym związkiem
zawodowym stoczniowców należącym do OPZZ. Jeśli strajk Solidarności rozwijał
się i trzeba było w końcu ustąpić strajkującym, to rząd zgadzał się na
podwyżki ,,wynegocjowane'' przez związek reżimowy. Jeśli strajk Solidarności
przygasał, to o negocjacjach ze związkiem reżimowym robiło się cicho. Nie
chodziło o to, żeby strajkującym nie dać, tylko żeby nie negocjować z
Solidarnością. Bo przecież w czasie jej demonstracji miało miejsce oburzające
złamanie prawa polegające na brutalnym zdeptaniu trawnika przez jednego
stoczniowca.

The times, they are a-changin', jak twierdzi Dylan; jednak dorobek rządów
późnego PRL-u nie poszedł w zapomnienie. Rząd stanął tam, gdzie kiedyś stało
ZOMO, Solidarność stanęła obok i teraz to z nią toczą się negocjacje w sprawie
demonstracji zorganizowanej przez kogoś innego. Kogoś zresztą całkiem
nielegalnego, jako że popełnił bestialskie przestępstwo zużycia zbyt wielkiej
ilości ciepłej wody w kancelarii Pierwszego Sekrepremiera.

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
Obserwuj wątek
    • ginusia Re: Deja vu... 25.06.07, 14:31
      Przepraszam, ze zapytam: przzyles stan wojenny? Jezeli tak, to w jakim byles
      wieku? :))
      • stefan4 Re: Deja vu... 25.06.07, 14:51
        ginusia:
        > Przepraszam, ze zapytam: przzyles stan wojenny? Jezeli tak, to w jakim byles
        > wieku? :))

        Aż boję się przyznać, bo mi palców nie starcza do rachowania, mimo, że palce u
        nóg też włączyłem do akcji.

        W każdym razie w stanie wojennym już pracowałem na uczelni i starałem się, żeby,
        kiedy miną trudne czasy, moja uczelnia nie musiała się wstydzić swojej postawy.

        Czy Ty myślisz, że na forach dyskusyjnych produkują się tylko nastolatki?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
        • ginusia Re: Deja vu... 25.06.07, 15:05
          stefan4 napisał:

          >>
          > Aż boję się przyznać, bo mi palców nie starcza do rachowania, mimo, że palce u
          > nóg też włączyłem do akcji.
          >
          > W każdym razie w stanie wojennym już pracowałem na uczelni i starałem się,
          żeby
          > ,
          > kiedy miną trudne czasy, moja uczelnia nie musiała się wstydzić swojej
          postawy.
          >
          > Czy Ty myślisz, że na forach dyskusyjnych produkują się tylko nastolatki?
          >
          Nie , nie mysle, ze produkuja sie tylko nastolatki ale zauwazylam, ze
          mlodziutkie osobki sa wyjatkowo agresywne tzn. nie w zlym slowa znaczniu tylko
          sa jacys tacy wszechogarniajaco-wszystkowiedzaco-nieomylni :-).
          Jezeli jest tak jak piszesz, to juz nic nie gadam ;). No troche zaczyna to
          przypominac rzady przez 1989 rokiem, nie zapominajmy jednak o demokracji
          panujacej w naszym kraju!!
          • stefan4 Re: Deja vu... 25.06.07, 15:16
            ginusia:
            > No troche zaczyna to przypominac rzady przez 1989 rokiem, nie zapominajmy
            > jednak o demokracji panujacej w naszym kraju!!

            Tak, obecna Polska jest krajem demokratycznym. Jeszcze jest, ale ta demokracja
            sie kurczy. Otwarte deklarowanie swoich poglądów politycznych jeszcze niczym
            nie grozi. Prowadzenie działań, mających na celu zmiany na lepsze, jeszcze nie
            jest zbyt niebezpieczne. Prowadźmy je teraz, bo potem może być znacznie trudniej.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • gat45 Re: Deja vu... 25.06.07, 15:14
      W chwili strajków sierpniowych byłam osobą już zdecydowanie pełnoletnią.
      Śledziłam rozwój wypadków na Wybrzeżu z Francji wprawdzie, ale z wypiekami na
      twarzy. Miałam mnóstwo znajomych dziennikarzy i dostęp do depesz agencyjnych w
      siedzibie Radio France Internationale. Jak dziś pamiętam dzień, kiedy
      dowiedziałam się, że przywódca tych strajków nazywa się WaŁĘsa, a nie
      żaden "waleza" (z akcentem na ostatniej sylabie).

      Moje wspomnienia pokrywają się dokładnie z Pana Stefanowymi, Ginusiu.

      A całe to forum działa właśnie po to, żeby tej naszej młodej jeszcze i
      niedoświadczonej demokracji nikt nie zgwałcił i nie znieprawił.
      • ginusia Re: Deja vu... 25.06.07, 15:24
        gat45 napisała:

        >w
        > siedzibie Radio France Internationale. Jak dziś pamiętam dzień, kiedy
        > dowiedziałam się, że przywódca tych strajków nazywa się WaŁĘsa, a nie
        > żaden "waleza" (z akcentem na ostatniej sylabie).
        >
        > Moje wspomnienia pokrywają się dokładnie z Pana Stefanowymi, Ginusiu.
        >
        > A całe to forum działa właśnie po to, żeby tej naszej młodej jeszcze i
        > niedoświadczonej demokracji nikt nie zgwałcił i nie znieprawił.

        Ojej Gat , mialam jakies watpliwosci. Dlatego tez pozwolimam sobie zapytac
        Stefana o wiek ;). Ja patrze na to wszystko tak samo jak Ty, dlatego mam
        momentami zachwiania rownowagi, od lat zresza.
        Siedzac na jednej kanapie z L.W i opluwanym obecnie panem G. jest mi trudno
        zrozumiec obecnych forumowiczow. Nie znosze kaczorow ale trudno mi zniesc tak
        ostra krytyke wobec ludzi, ktorzy byli wyjatkowi!!!



        • stefan4 Re: Deja vu... 25.06.07, 15:55
          ginusia:
          > Siedzac na jednej kanapie z L.W i opluwanym obecnie panem G. jest mi trudno
          > zrozumiec obecnych forumowiczow.

          Mam trudności z rozkodowaniem akronimów. Siedziałaś na jednej kanapie z Wałęsą
          i Giertychem? Gosiewskim? Nie jestem biografem Wałęsy, więc nie mogę być
          pewien, ale siedzenie tych panów na wspólnej kanapie mnie dziwi. Chyba, że Ty
          siedziałaś między nimi a oni tak byli wpatrzenie w Ciebie, że nie widzieli, kto
          siedzi na tej samej kanapie po Twojej drugiej stronie.

          ginusia:
          > Nie znosze kaczorow ale trudno mi zniesc tak ostra krytyke wobec ludzi, ktorzy
          > byli wyjatkowi!!!

          Wolę krytykować nie ludzi tylko system, w którym polityk przy korycie robi co
          chce a ludzie muszą go słuchać. Skoro kilka lat temu popełnili błąd przy
          wyborach, to teraz już nie zasługują już na odrobinę nadziei, że Polska może
          znowu stać się ich.

          To nie jest wina konkretnych polityków, każdy na ich miejscu wynaturza się w ten
          sam sposób. Byli bojownicy Solidarności stają się postkomunistycznymi
          rotwajlerami, i tak się będzie działo dotąd, aż nauczymy się trzymać naszych
          polityków krótko przy pysku.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
          • ginusia Re: Deja vu... 25.06.07, 16:07
            stefan4 napisał:

            > ginusia:
            > > Siedzac na jednej kanapie z L.W i opluwanym obecnie panem G. jest mi trud
            > no
            > > zrozumiec obecnych forumowiczow.
            >
            > Mam trudności z rozkodowaniem akronimów. Siedziałaś na jednej kanapie z
            Wałęsą
            > i Giertychem? Gosiewskim?
            Z Gwiazda :), po co szukales tak daleko, szczegolnie , ze musisz uzywac i rak i
            nog plus jeszcze... do okreslenia swojego wieku!!!
            >
            > Wolę krytykować nie ludzi tylko system, w którym polityk przy korycie robi co
            > chce a ludzie muszą go słuchać. Skoro kilka lat temu popełnili błąd przy
            > wyborach, to teraz już nie zasługują już na odrobinę nadziei, że Polska może
            > znowu stać się ich.
            >
            > To nie jest wina konkretnych polityków, każdy na ich miejscu wynaturza się w
            te
            > n
            > sam sposób. Byli bojownicy Solidarności stają się postkomunistycznymi
            > rotwajlerami, i tak się będzie działo dotąd, aż nauczymy się trzymać naszych
            > polityków krótko przy pysku.

            No i doskonale to powiedziales, wiesz, chyba przestane sie wypowiadac na temat
            polskiej polityki. To wszystko idzie zbyt szybko jak dla mnie ;-)).
            >
            >
            • stefan4 Re: Deja vu... 25.06.07, 16:33
              ginusia :
              > Z Gwiazda :), po co szukales tak daleko

              Bo on jest jeszcze dalej... W ogóle nie przyszedł mi do głowy. Jest przesadą
              twierdzenie, że Gwiazda jest powszechnie opluwany; on jest raczej zapomniany.
              Kiedyś rozszedł się z Wałęsą (szkoda) i kraj poszedł z Wałęsą a Gwiazda został
              tam, gdzie go wtedy pozostawiono (też szkoda).

              Twoja kanapa już nie istnieje. Cóż, sic transit gloria mundi.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
          • gat45 Re: Deja vu... 25.06.07, 16:07
            stefan4 napisał:

            > ginusia:
            > > Siedzac na jednej kanapie z L.W i opluwanym obecnie panem G. jest mi trud
            > no
            > > zrozumiec obecnych forumowiczow.
            >
            > Mam trudności z rozkodowaniem akronimów. Siedziałaś na jednej kanapie z
            Wałęsą
            > i Giertychem? Gosiewskim? Nie jestem biografem Wałęsy, więc nie mogę być
            > pewien, ale siedzenie tych panów na wspólnej kanapie mnie dziwi. Chyba, że Ty
            > siedziałaś między nimi a oni tak byli wpatrzenie w Ciebie, że nie widzieli,
            kto
            > siedzi na tej samej kanapie po Twojej drugiej stronie.
            >

            To naprawdę pisze Pan, Stefanie ? Jeszcze nie widziałam u Pana takiej
            niepotrzebnej złośliwości. Ja też nie jestem ani biografem Wałęsy, ani tym
            bardziej Ginusi, ale wydaje mi się, że rozszyfrowanie w "opluwanym G." prof.
            Geremka było chyba oczywiste ?
            • gat45 No i rąbnęłam się !!! Jednak jak to łatwo 25.06.07, 16:09
              się pomylić. Ginusia, pisz pełnymi nazwiskami, szczególnie że na G urodzaj był
              w ostatnich dziesięcioleciach : od Gomułki poprzez Gierka i .... do ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka