bush_w_wodzie
14.07.07, 18:22
w wielu komentarzach dotyczacych skandalicznej akcji pisowskich specsluzb
przeciw lepperowi przeija sie tak oto motyw: przeciez lepper to karany
przestepca ktory nigdy nie powinien znalezc sie w rzadzie. co jest zlego w
eliminacji go z polityki - nawet jesli uzyje sie metod lamiacych prawo lub
zasady demokracji?
otoz zgadzam sie calkowicie ze lepper nie powinien miec wstepu do rzadu. a
razem z nim - pozostali poslowie samoobrony. przeciez oni w polityce istnieja
tylko dzieki poparciu leppera - a i ich poziom `moralny' nie odbiega od
poziomu leppera.
tylko ze lepper byl kaczynskim potrzebny. najpierw po to zeby zapewnic
wygrana lechowi kaczynskiemu. potem po to zeby stworzyc rzad calkowicie
zdominowany przez pis. potem do tego - zeby przejac kontrole nad wieksozscia
waznych urzedow panstwowych i przeforsowac wygodne dla pis ustawy
kaczynscy nadal potrzebuja poslow samoobrony - ale pozbawionych kierownictwa.
chdozi o to zeby wplywy polityczne pisu byly wyzsze niz to wynika z mandatu
uzyskanego przez pis w demokratycznych wyborach.
z tych powodow kaczynscy ani ich zwolennicy nie maja zadnego tytulu (a
zwlaszcza morlanego) zeby odnosci sie do leppera z pogarda i usuwac go z
polityki metoda (nieudanej) prowokacji.
bo lepper jest ich wspolnikiem partnerem i jednym z fundamentow ich wladzy
bo metoda prowokacji raz zaakceptowana - wiobec leppera - bedzie mogla byc
stosowana wobec innych politykow i osob publicznych dla pisu niewygodnych.
skoro raz zgodzimy sie na bezprawie i metody panstwa policyjnego - bedziemy
musieli zgodzic sie az drugi trzeci i piaty. taka jest logika relacji
panstwo - obywatele
i jesli mam rozstrzygnac - co jest gorsze - marginalny populistyczny watazka
lepper - ktory moze wejsc do wladzy tylko dlatego ze interesy silniejszych
graczy tego wymagaja - czy blisko spokrewneni politycy koncentrujacy w rekach
swoich i bliskiego grona wspolpracownikow - pelnie wladzy w panstwie - z
inklinacjami do lamania zasad demokracji i budowy autorytarnego panstwa
policyjnego - to odpowiadam oczywiscie - ze polsce szkoda bardziej kaczynscy
niz lepper. lepper conajwyej wezmie lapowke. kaczynscy zdemolouja mechanizmy
demokratyczne i beda z zimna krwia niszczyc niewygodnych ludzi. na razie
dotyczy to tzw. elit: prominentnych politykow opozycji (blida) - konkurentow
politycznych do wladzy (lepper) przedstawicieli nielubianyh srodowisk
(miroslaw g)
ale niedlugo przyjdzie kolej na mnejsze rybki
zwiatunem tego byly juz zakusy pis by wziac na muszke kilkaset tysiecy
znaczacych obywateli - i trzymac ich w szachu fatalna ustawa lustracyjna. na
szczescie te ustawe romontowal trybual. ale pis jeszcze nie zakonzcyl rzadow
i nie zrealizowal swoich celow. dlatego wlasnie uwazam ze kaczynscy sa duzo
gorsi i duzo bardziej szkodliwi niz lepper