05.04.05, 09:29
Witam!

Przede wszystkim serdecznie gratuluję ciążysmile

Nie wiem czy mnie pamietasz, ale prowadziłysmy w czerwcu wymiane postówsmile nt.
ruchliwosci plemników itp. Ty byłas wtedy po poronieniu a ja w trakcie ciazy
pozamaciznej (o czym wtedy oczywscie nie wiedziałam), a nasi mezowie mieli
prawie identyczne wyniki nasienia(mam nadzieje ze nie mamy wspólnego męzasmile.
po poł roku przerwy zaleconej przez lekarzy zaczelismy starania - 3 cykle i
nic. Sprawdzałam hormony u siebie wszystko ok. a nawet lepiej niz było bo
LH/FSH 1:1 cykle owulacyjne, prolaktyna zbijana nieustajaco bromkiem i tez to
chyba nie jest problem. Napisz prosze czy udało sie wam naturalnie, czy ze
wspomaganiem, czy powtarzaliscie badanie nasienia? Nie wiem co robic czy
czekac jeszcze ze 2 cykle i wtedy zaczac działanie czy co? Moze nasienie sie
przez ten prawie rok pogorszyło?

pozdrawiam i zycze zdrówka

Malta
Obserwuj wątek
      • nalo Re: Do Nalo 05.04.05, 12:17
        Hej, pamiętam Cię smile Pimpek ma rację, u mnie niestety skończylo się na ivf.
        Albo stety, bo skutecznie... wink Po poronieniu odczekaliśmy cykl (poroniłam
        samoistnie, więc dłużej nie było potrzeby) i zaczęliśmy starania. Niestety, ja
        słabo reagowałam na stymulację, chociaż wcześniej wystarczyło mi 1/2 clo. Od
        razu zaznaczam, że sprawdzałam wszystkie hormony i były takie jak przedtem
        (czyli klasyczne pcos), więc nie wiem skąd taka zmiana w reakcji organizmu.
        Może psychika? Bawiliśmy się tak w coraz to różne leki stymulujące przez jakieś
        pół roku, może dłużej. W końcu miałam dwa razy owu, ale nie zaszłam. Zaczęłam
        zastanawiać się nad laparo, ale najpierw mój mąż powtórzył badanie nasienia, no
        i klapa... Wszystkie parametry się pogorszyły. Spadła i ilość, i jakość.
        Mieliśmy więc do wyboru inseminację albo in vitro. Po długich namysłach,
        rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowaliśmy się na to drugie rozwiązanie.
        I udało się za pierwszym razem, choć, ze względu na przestymulowanie, podano mi
        tylko jeden zarodek! I ten jeden z nami został! smile Oto moja historia w skrócie.
        Mam nadzieję, że Wam uda się naturalnie, i to już wkrótce... smile Skoro mówisz,
        że hormony są ok, to dobrze rokuje. Z własnego doświadczenia mogę tylko radzić
        sprawdzenie nasienia. Nie musiało się ono pogorszyć, ale warto mieć pewność. No
        i jakby, odpukać, jednak się pogorszyło, nie traci się czasu. Trzymam kciuki
        żeby wszystko bylo dobrze! smile
        _________________
        nalo i 12 tyg. maleństwo

    • malta9 Re: Do Nalo 05.04.05, 15:26
      Dziewczyny - zawsze mozna na was liczyćsmile

      Dzieki - czyli musze wysłac meza na badanie nasienia. U mnie póki co ok, jest
      owulacja bez stymulowania - tyle zeby sie to nasienie nie pogorszyło! Dam znać
      co i jak po wynikach

      trzymajcie sie szczesciary!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka