Dodaj do ulubionych

Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1944

31.07.07, 22:45
IV RP odniosła sukces w dziedzinie polityki historycznej , Polakom
przywrócono dumę z ich chwalebnej przeszłości.
Dziś na zimno, każdy analizuje, poddaję krytyce dowódców Ak, którzy
zadecydowali o wybuchu powstania w Warszawie w 1944 - nie mam zamiaru
analizować wszystkich aspektów militarnych, strategicznych etc, opisali je
doskonale J.Ciechowicz, W.Bartoszewski, Wańkowicz, gen.Pełczyński czy Jan
Nowak Jeziorański - kurier z Londynu, który przybył tuż przed wybuchem
powstania z informacjami, że nie będzie żadnego wsparcia dla powstania ze
strony aliantów.
==>
Chcę skoncentrować się na jednym wymiarze stricte psychologicznmym -
mianowicie jak można było w ryzach utrzymać Polaków widzących uciekających,
zdemoralizowanych, bezwolnych Niemców ze wschodniego frontu.
Wówczas jak opisywał gen. Pełczyński wystarczyłaby jedna iskra by doszło do
wybuchu nieskordynowanych akcji.Polacy pałający chęcią odwetu na
znienawidzonym okupancie widząc jego fatalne morale aż kipieli, żeby mieć
tylko sposobność aby ten odwet ropocząć.
To dlatego zapewne wiadomość "Montera" o radzieckich czołgach na Targówku
przyspieszyła godzinę "W" , bez dokładniejszego rozpooznania , że w stronę
stolicy zmierzają doborowe jednostki pancerne i zgoła odmienne inne formacje
niz te , które były w odwrocie z frontu wschodniego.
Uważam, że lepiej zatem stało się , że dowództwo AK zdecydowało się na
koordynowanie tego powstańczego zrywu, aniżeli walki prowadzone byłyby w
pełnym chaosie.Należy jeszcze wspomnieć, co do aspektu , który poruszam, że
komunistyczne, radzieckie radiostacje perfidnie nawoływały Warszawiaków do
udziału w walce przeciw Niemcom...

Obserwuj wątek
    • off_nick Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 22:48
      camille_pissarro napisał:

      > IV RP odniosła sukces w dziedzinie polityki historycznej , Polakom
      > przywrócono dumę z ich chwalebnej przeszłości.
      > Dziś na zimno, każdy analizuje, poddaję krytyce dowódców Ak, którzy
      > zadecydowali o wybuchu powstania w Warszawie w 1944 - nie mam zamiaru
      > analizować wszystkich aspektów militarnych, strategicznych etc, opisali je
      > doskonale J.Ciechowicz, W.Bartoszewski, Wańkowicz, gen.Pełczyński czy Jan
      > Nowak Jeziorański - kurier z Londynu, który przybył tuż przed wybuchem
      > powstania z informacjami, że nie będzie żadnego wsparcia dla powstania ze
      > strony aliantów.
      > ==>
      > Chcę skoncentrować się na jednym wymiarze stricte psychologicznmym -
      > mianowicie jak można było w ryzach utrzymać Polaków widzących uciekających,
      > zdemoralizowanych, bezwolnych Niemców ze wschodniego frontu.
      > Wówczas jak opisywał gen. Pełczyński wystarczyłaby jedna iskra by doszło do
      > wybuchu nieskordynowanych akcji.Polacy pałający chęcią odwetu na
      > znienawidzonym okupancie widząc jego fatalne morale aż kipieli, żeby mieć
      > tylko sposobność aby ten odwet ropocząć.
      > To dlatego zapewne wiadomość "Montera" o radzieckich czołgach na Targówku
      > przyspieszyła godzinę "W" , bez dokładniejszego rozpooznania , że w stronę
      > stolicy zmierzają doborowe jednostki pancerne i zgoła odmienne inne formacje
      > niz te , które były w odwrocie z frontu wschodniego.
      > Uważam, że lepiej zatem stało się , że dowództwo AK zdecydowało się na
      > koordynowanie tego powstańczego zrywu, aniżeli walki prowadzone byłyby w
      > pełnym chaosie.Należy jeszcze wspomnieć, co do aspektu , który poruszam, że
      > komunistyczne, radzieckie radiostacje perfidnie nawoływały Warszawiaków do
      > udziału w walce przeciw Niemcom...
      >
      >
      • jdbad off nick, nie bądź śmieszna... 31.07.07, 22:50
        off_nick napisała: Witaj,
        > temat poruszyłeś niebezpieczny,poczytaj posty,mało Polaków na forum agory.
        >
        • off_nick czytałaś posty dzisiejsze? 31.07.07, 22:57
          jdbad napisała:

          ================================================================================
          • mietowe_loczki Re: czytałaś posty dzisiejsze? 31.07.07, 23:00
            Przesadziłaś, off nick. Tyle.
          • swantevit Kasprowicz Jan 31.07.07, 23:00
            Rzadko na moich wargach

            Rzadko na moich wargach -
            Niech dziś to warga ma wyzna -
            Jawi się krwią przepojony,
            Najdroższy wyraz: Ojczyzna.

            Widziałem, jak się na rynkach
            Gromadzą kupczykowie,
            Licytujący się wzajem,
            Kto Ją najgłośniej wypowie.

            Widziałem, jak między ludźmi
            Ten się urządza najtaniej,
            Jak poklask zdobywa i rentę,
            Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.

            Widziałem, jak do Jej kolan -
            Wstręt dotąd serce me czuje -
            Z pokłonem się cisną i radą
            Najpospolitsi szuje.

            Widziałem rozliczne tłumy
            Z pustą, leniwą duszą,
            Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
            Resztki sumienia głuszą.

            Sztandary i proporczyki,
            Przemowy i procesyje,
            Oto jest treść Majestatu,
            Który w niewielu żyje.

            Więc się nie dziwcie - ktoś może
            Choć milczkiem słuszność mi przyzna -
            Ze na mych wargach tak rzadko
            Jawi się wyraz: Ojczyzna.

            Lecz brat mój najbliższy i siostra,
            W tak czarnych żałobach ninie,
            Ci widzą, że chowam tę świętość
            W najgłębszej serca głębinie.

            Ta siostra najbliższa i brat ten,
            Wybrani spomiędzy rzeszy,
            Ci znają drogi, którymi
            Moja Wybrana spieszy.

            Krwawnikiem zarosłe ich brzegi,
            Łopianem i podbiałami:
            Śpieszę z Nią razem, topole
            Ślą swe westchnienia za nami.

            Przystajem na cichych mogiłach,
            Słuchamy, azali z ich wnętrza
            Taki się głos nie odezwie,
            Jakaś nadzieja najświętsza.

            Zboża się złocą dojrzało,
            A tam już widzimy żniwiarzy,
            Ta dłoń swą na czoło mi kładzie
            I razem o sprzętach marzy.

            A potom, podniósłszy głowę
            Do dalszej wstając podróży,
            Woła: "Miej radość w duszy,
            Bo tylko radość nie nuży.

            Podporą ci będzie i brzaskiem
            Ta ziemia tak bujna, tak żyzna,
            Nią ci Ja jestem na zawsze
            Twa ukochana Ojczyzna".

            Jakiś złośliwy złoczyńca
            Pszeniczne podpala stogi,
            U bram się wije niebieskich
            W rozpaczy człowiek ubogi.

            Jakaś mordercza zaraza
            Z głodem zawiera przymierze,
            Na przepełnionych cmentarzach
            Krzyże się wznoszą świeże.

            Jakoweś głuche tętenty
            Wskroś przeszywają powietrze,
            Kłębią się gęste chmurzyska,
            Czyjaż to ręka je zetrze?

            Jakaś olbrzymia rzeka
            Wezbrała krwią i rozlewa
            W krąg purpurowe swe nurty,
            Zabiera domy i drzewa.

            Jakoweś idą pomruki -
            Drży niepoznana puszcza,
            Dęby się groźne ozwały,
            Cóż to za moc je poduszcza?

            A nad tą dolą - niedolą
            Poranna nieci się zorza,
            Na pieśń mą, Ojczyzny pełną
            Spływa promienność jej Boża.

            W mej pieśni, bogatej czy biednej -
            Przyzna mi ktoś lub nie przyzna -
            Żyje, tak rzadka na wargach,
            Moja najdroższa Ojczyzna.
      • trzymilionowy.post Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 22:54
        off_nick napisała:temat poruszyłeś niebezpieczny,poczytaj posty,mało Polaków na
        forum agory.


        Z żalem przyznaję pani off_nick. Zmalała pani w moich oczach.

        • mietowe_loczki Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 23:01
          Też jestem hmm zdziwiona.
          • woda.woda Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 23:01
            A ja przeciwnie.
            Wcale zdziwiona nie jestem.
      • dr.krisk To prawda! 31.07.07, 22:54
        off_nick napisała:

        > Witaj,
        > temat poruszyłeś niebezpieczny,poczytaj posty,mało Polaków na forum agory.
        Wiesz, lepiej schowaj się do szafy..... może cię nie dopadną owi
        Hiperborejczycy, Mongołowie, Czukcze oraz ludzie z plemienia Wolof co tu sie
        zalęgli.
        • camille_pissarro Re: To prawda! 31.07.07, 22:57
          A merytorycznie , co do przewodniego wątku ?
          • dr.krisk Zaraz będzie merytorycznie.... 31.07.07, 23:00
        • off_nick Re: To prawda! 31.07.07, 23:05
          dr.krisk napisał:

          > Wiesz, lepiej schowaj się do szafy..... może cię nie dopadną owi
          > Hiperborejczycy, Mongołowie, Czukcze oraz ludzie z plemienia Wolof co tu sie
          > zalęgli.

          ================================================================================

          Do szafy chować się nie zamierzam,poczytaj proszę Doktorze dzisiejsze posty o
          Powstaniu 44,
          Mnie jest po prostu wstyd,że ktoś kto pisze po polsku takie świństwa produkuje.
          • trzymilionowy.post Proszę o przykłady off_nick. 31.07.07, 23:09
            Mnie jest po prostu wstyd,że ktoś kto pisze po polsku takie świństwa produkuje.
            • off_nick Proszę 3milionowy 31.07.07, 23:17
              trzymilionowy.post napisał:
              ================================================================================
              poczytaj,to jest jeden z kilku dzisiejszych wątków na ten temat:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66765525
              • mietowe_loczki Re: Proszę 3milionowy 31.07.07, 23:20
                I na podstawie jednego takiego wpisu napisałaś co napisałaś?

                Wszyscy jesteśmy Polakami. Czujesz się lepszą Polką? Jak to się mierzy?
              • camille_pissarro Re: Proszę 3milionowy 31.07.07, 23:20
                Zgadza się widziałem , to ale z definicji to ol..., sam tytuł wątku do tego
                zobowiązywał ...
              • trzymilionowy.post Re: off_nick 31.07.07, 23:27
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66765525&v=2&s=0
                Ja na tak marnej podstawie czegoś takiego bym nie napisał.
                A PW i jego obchody są tak wielowątkowe, że jednej opinii mieć nie można.
                Również ze względu na narodową katastrofę jaką było.

                off_nick napisała:

                temat poruszyłeś niebezpieczny,poczytaj posty,mało Polaków na forum agory.
      • camille_pissarro Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 22:56
        Witaj,

        co prawda to zgoła odmienny temat , w innym wątku zwróciłem Ci uwagę na
        interesujący artykuł o konserwatywnym spojrzeniu na ekologię , autorem jest
        Roger Scruton , ponizej link:
        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=209&BackToCategory=2&ShowArticleId=54587

        Pozdrawiam serdecznie
    • mietowe_loczki monopol na rzeczy nie do zmonopolizowania 31.07.07, 22:59
      Rozumiem, że w latach 1989-2005 nikt o Powstaniu nie pamiętał. Daruj sobie
      takie żałosne sugestie. Niezależnie od ustroju, jaki w danej chwili panuje,
      jest jeszcze tradycja rodzinna, mądrzy nauczyciele historii i polskiego,
      a przede wszystkim własna wrażliwość, których to rzeczy nie zadekretuje żaden
      fanatyczny czubek. Zaklinanie rzeczywistości albo jej próba zmieniania na forum
      też są zwykle średnio skuteczne. Może warto zatem pokazy arogancji ćwiczyć
      przynajmniej na innych tematach?
      • wariant_b Re: monopol na rzeczy nie do zmonopolizowania 31.07.07, 23:05
        Czy mogę się do Twojej opinii przyłączyć?
        • woda.woda Re: monopol na rzeczy nie do zmonopolizowania 31.07.07, 23:06
          I ja chętnie.
      • camille_pissarro Re: monopol na rzeczy nie do zmonopolizowania 31.07.07, 23:13
        Gdzie jest passus z mego przewodniego wątku, w którym twierdzę, że w latach
        1989-2005 nie pamiętano o Powstaniu Warszawskim ? Lub , gdzie
        wyegzemplifikowałem, że w czasach głębokiej komuny nie było mądrych
        nauczycieli, rodzin , w których tę pamięć ( o Powstaniu Warszawskim czy
        Katyniu ) kultywowano ?
        Przestań relatywizować, stwierdziłem fakt, który ma uzasadnienie w sferze
        materialnej , bo to w ostatnich latach oddano Muzeum Powstania Warszawskiego i
        to między innymi miałem na mysli a nie Twoje niepoparte niczym tezy, że po 1989
        roku o uroczystosciach z wydarzeń 01.08.1944 zapomniano...
        • mietowe_loczki Re: monopol na rzeczy nie do zmonopolizowania 31.07.07, 23:16
          Przeczytaj sobie pierwsze zdanie twojego postu, istotko.

          A to dedykacja dla ciebie:
          www.kult.art.pl/pl/dyskografia/utwor/20.html
          • camille_pissarro Czasami odnosze takie wrażenie ;-)), że 01.08.07, 00:01
            Ty ( tzn. mietowe_loczki) oraz woda.woda jestescie komplementarne ;-))
            • mietowe_loczki Re: Czasami odnosze takie wrażenie ;-)), że 01.08.07, 00:38
              To miłe, że tak myślisz.
        • wariant_b Re: monopol na rzeczy nie do zmonopolizowania 31.07.07, 23:20
          Nie o passus tu chodzi.
          Czas sobie nie najlepiej wybrałeś.
          Czy nie mógłbyś chwilę pomilczeć?
    • dr.krisk Merytorycznie. 31.07.07, 23:05
      camille_pissarro napisał:

      > IV RP odniosła sukces w dziedzinie polityki historycznej , Polakom
      > przywrócono dumę z ich chwalebnej przeszłości.
      To typowe chciejstwo. O jakiej "chwalebnej przeszłości" piszesz??? Czym tu się
      chwalić? Powstanie nie osiągnęło żadnego sukcesu: ani militarnego ani
      politycznego. Klapa, klęska i tyle.



      .
      >> To dlatego zapewne wiadomość "Montera" o radzieckich czołgach na Targówku
      > przyspieszyła godzinę "W" , bez dokładniejszego rozpooznania ,
      Do jasnej cholery - to nie można było zrobić "dokładniejszego rozpoznania"????
      Tylko wysyłać tysiące ludzi na śmierć tylko dlatego że jakaś babina powiedziała
      Monterowi o ruskich czołgach?
      Jak czytam takie tłumaczenia jak twoje, to dziwię sie że cokolwiek w Polsce
      mogło się udac.
      • camille_pissarro Re: Merytorycznie. 31.07.07, 23:16
        Jesteś abnegatem
        • dr.krisk ??????? 31.07.07, 23:19
          Sprawdź sobie znaczenie słowa "abnegat".

          A że widzę rzeczy takimi jakie są? Trudno - nie umiem inaczej. Nie potrafię być
          dumny z największej naszej klęski w II wojnie światowej....
          • camille_pissarro Re: ??????? 31.07.07, 23:23
            epitetu użyłem w odniesieniu do Twego "powierzchownego" podejścia do tematu...
            • dr.krisk Dlaczego "powierzchownego"? 31.07.07, 23:27
              Cóż jest "powierzchownego" w prostym stwierdzeniu, że decyzję o Powstaniu
              podjęto w sposób karygodnie lekkomyślny?? Zwłaszcza że podejmowali ją zawodowi
              wojskowi, oficerowie.
              I że stosunek strat 40:1 oznacza po prostu krwawą rzeź.
              • camille_pissarro Re: Dlaczego "powierzchownego"? 31.07.07, 23:39
                Skupiłem się na aspekcie stricte psychologicznym, o którym rozprawiało tez
                dowództwo, wspomniałem o akcji sowietów, którzy w zrzucanych ulotkach i poprzez
                radiostacje nawoływali ludność stolicy do walki z okupantem - dlaczego to
                milcząco pominąłeś. W jaki sposób zawodowi wojskowi mieli zapanowac nad
                rozgrzanymi głowami młodych Polaków, Polek ? Czy potrafisz choć troche wczuć
                się w atmosferę tamtego okresu ? Czy Ci zawodowi wojskowi podejmujący taką a
                nie inną decyzję mieli komfort aby przeprowadzić dogłąbna analize , zwiad etc.
                w postaci czasu ??? Czy tylko potrafisz z perspektywy 63 lat ( tyle dni trwało
                powstanie ) dokonywać zimnych, beznamietnych kalkulacji ?
                Spytaj się dzisiaj jeszcze żyjących powstańców jaką decyzje by podjęli gdyby
                ich cofnąć w wehikule czasu o te 63 lata wstecz ? Czy żałują tych swoich
                dramatycznych wyborów ? Czy wszystko nalezy oceniac tylko i wyłacznie
                o "szkiełko i oko:, Czy to nie pamięć o tamtych dniach sierpnia 1944 nie miała
                żadnego wpływu na wydarzenia z 1956, 1970, czy wreszcie 1980 roku ?
                I czy wreszcie ta hekatomba nie miała przypadkiem projekcji na ostatnie dwie
                dekady ubiegłego wieku i nie była zalążkiem tego co nam sie udało odzyskać np.
                04.06.1989 roku?
                • woda.woda Camille ... 31.07.07, 23:41
                  Mój dziadek, oficer AK, uczestnik POwstania nie byłby zadowolony z tego, co
                  piszesz.
                  Sam nie chciał o Powstaniu rozmawiać publicznie.

                  Ani jego towarzysze broni, których równiez znałam.

                  Może być jednak zmilczał.
                  • camille_pissarro Ty hipokrytko do n'tej potęgi 31.07.07, 23:54
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66663219&a=66715596
                    toz napisałem , ze nie zamierzam analizowac aspektów Klausewitza, a to co co
                    zostało napisane w "przyszpilonym wątku" jak najbardziej koresponduje , ba
                    uzupełnia się do mojego ...
                    • woda.woda [...] 01.08.07, 00:05
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • dr.krisk Dobra, dobra.... 31.07.07, 23:46
                  camille_pissarro napisał:

                  > Spytaj się dzisiaj jeszcze żyjących powstańców jaką decyzje by podjęli gdyby
                  > ich cofnąć w wehikule czasu o te 63 lata wstecz ? Czy żałują tych swoich
                  > dramatycznych wyborów ? Czy wszystko nalezy oceniac tylko i wyłacznie
                  > o "szkiełko i oko:,

                  Niestety, nie możemy spytać tych 200 tysięcy zamordowanych, czy też się cieszą,
                  że zostali zgładzeni. Sądzę, że nie podzielaja twoich naiwnych zachwytów i
                  uniesień.
                  Może jestem cynikiem, niezdolnym do uwznioślenia potwornej śmierci cywilów
                  palonych żywcem w piwnicach, gwałconych i mordowanych kobiet.. może i tak.
                  Ale ja bym 50 razy sprawdził i policzył, zanim podjąłbym taka decyzję.
                  Tu "szkiełko" (znaczy lornetka, przez która można rozpoznać typ czołgów) oraz
                  oko są niezastąpione. I rozsądek.
                  • camille_pissarro Re: Dobra, dobra.... 31.07.07, 23:51
                    Jakich zachwytów, czy z mojego postu wynika zachwyt i uwielbienie z faktu
                    dokonanej hakatomby na Polakach ? Masz spore problemy z odczuwaniem empatii,
                    nie po raz pierwszy okreslam Cię cynikiem tym razem dorzucę - facetem wyzutym z
                    wszelkich uczuć...
                    • dr.krisk Trochę masz rację... 31.07.07, 23:54
                      camille_pissarro napisał:

                      > ? Masz spore problemy z odczuwaniem empatii,
                      > nie po raz pierwszy okreslam Cię cynikiem
                      Ja odczuwam empatię jeżeli chodzi o martwych, o nich myślę.
                      Ty natomiast myślisz o żywych.
                      Na tym polega mój cynizm.
                • 440417mz Re: Dlaczego "powierzchownego"? 31.07.07, 23:48
                  Gdyby przed 4 06 1989 zrobiono powstanie to wolna Polska była by szybciej?Warto
                  jednak niekiedy wampirom politycznym przeszkodzić w rozlewie polskiej krwi.
              • wolf34 stosunek strat 40:1? Optymista 01.08.07, 10:23
                Von dem Bach zaraportował po zdłwieniu ppowstania i policzeniu strat 5
                pazdziernika 1944r straty straty niemieckie na 9022 zabitych i rannych w tym
                1,5 tysiąca zabitych.Nie znał strat z pierwszych kilku dni powstania bo
                dowodzenie przejął 5 sierpnia.Dowódca garnizonu generał Stahel oszacował straty
                niemieckie poniesione w dniach 1-2 sierpnia na 500 zabitych i rannych.
                No ale ponieważ żyjemy w Polsce-krainie legend to powszechnie powtarza się i
                zapisano w polskich podręcznikach bajeczkę Bacha w polskim areszcie w 1947r
                gdy "wypożyczony" przez Aliantów jako świadek na proces gubernatora Fishera
                mówił to co jak sądził Polacy chcieli usłyszeć-że straty niemieckie to 17
                tysiecy zabitych(tyle co we wrześniu 1939r)i 9 tysięcy rannych(przy pełnej
                możliwości ewakuacji rannych jaką mieli Niemcy)takiej skali strat nie
                potwierdza żaden raport niemiecki z okresu powstania,żadna wiarygodna niemiecka
                relacja czy zaden poważny niemiecki historyk mający wgląd do niemieckich
                archiwów wojskowych .
                Znaczyło by to że KAŻDY uzbrojony w broń palną powstaniec zabił kilku Niemców
                zaś więcej Niemców zginęło w Warszawie w 1944roku niz w 1939 roku w starciu z
                milionową,regularną armią polską.
                Ponieważ rzecz dzieje się w Polsce to jest to bezkrytycznie upowszechniane.
                Dla przypomnienia-straty powstańców 18 tysięcypoległych\zmarłych z
                ran\pomordowanych oraz 180 tysięcy ludności cywilnej.
                Spośród 60 tysięcy warszawiaków wywiezionych po powstaniu do obozów
                koncentracyjnych większośc nie przeżyła.
    • mietowe_loczki Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 23:10
      Są tacy, którzy o Powstaniu Warszawskim, Powstaniu w Getcie i innych
      wydarzeniach pamiętają przez cały rok. Są tacy, którzy tylko dwa razy do roku.
      Tych ostatnich nazywają patryjotami.
      • camille_pissarro Re: Dobrze, że przywołujemy pamięć o 1 sierpnia 1 31.07.07, 23:17
        sounds a litlle bit better...
    • wlodzimierz.ilicz Ciagle te same głupie próby wytłumaczenia 31.07.07, 23:29
      faktycznej zbrodni na ludności Warszawy jakiej dopusciło się dowództwo AK
      robiąc sobie pole szaleńczej bitwy z ludnego miasta z kobietami i dziećmi.
      Bo w lesie w latach 1941, 1942, 1943 i 1944 nie chciało się im walczyć z
      Niemcami.
    • tornson [...] 01.08.07, 00:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jpii Re: 01.08.07, 10:45
      Jakiekolwiek proby oceniania, czy decyzja o Powstaniu byla sluszna, czy nie, z
      obecnej perspektywy nie maja sensu. Obecnie dysponujemy preciez wiedza i danymi,
      ktorymi nie mogli dysponowac owczesni decydenci.
      Uwazam jednak, ze zupelnie nieludzkie jest swietowanie jednej z najwiekszych
      katastrof humanitarnych w historii Polski i narodu polskiego. Smierc 200tys.
      ludzi, w duzej mierze elity spoleczenstwa, ktora nie przyniosla absolutnie
      ZADNEJ korzysci polskiemu panstwu, nie powinna byc powodem ani do dumy, ani do
      swietowania. Pamiec tak, chwala im za bohaterska, choc samobojcza walke, ale
      naprawde nie mamy z czego byc dumni. Byla to calkowita porazka i ogromna
      tragedia - i o wiele lepiej by bylo, gdyby sie nie przydarzyla.

      F.

      • camille_pissarro to sa Twoje subiektywne opinie 02.08.07, 12:24
        Jesli posłuch asię dziś ludzi, którzy wówczas podjęli walkę, to jest sprawa
        ovzywista , że PW było nieuchronne, tak przedstawia to większość ludzi tamtej
        epoki, nawet Ci wstzremięxliwi, którzy nawoływali do rozwagi i powstrzymania
        się od zbrojnej walki ( Wiesław Chrzanowski ) twierdzą, że na tym "żywiołem"
        ie można juz było zapanować i to napisałem w przewodnim watku o przyczynach
        zgoła innych aniżeli militane, strategiczne i zimne kalkulacje , które mozemy
        dzis z persektywy 63 lat dokonywać.
        Z tą żadna korzyścia był polemizował, bo Polacy w kolejnych zrywach zrozumieli
        tragizm wydarzeń z 63 dni miedzy 1 sierpnia a 2 pazdziernika 1944 i w
        kolejnych zrywach niepodległościowych ( za czasów komuny ) mieli to na uwadze,
        dlatego sierpnień 1980 wygladał juz zgoła inaczej ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka