Dodaj do ulubionych

Tylko cud ich uratuje

26.08.07, 19:12


)

















Zasady zobowiązują nr 1: "Strategiusz najpierw obiad potem rewolucja. Do domu!"
Dziwi mnie jedno, Kaczmarek to zwykły kłamca w oczach Ziobro, po co zatem
organizuje konferencje z udziałem 7 wspaniałych, całej wierchuszki PiS. Warto
to się tak gimnastykować dla zwykłego `potwarcy'? Nie wspomnę już o tym, ze to
245 konferencja poświęcona nieistotnemu człowiekowi i prawdzie błogosławionej
towarzysza Zero. Pali się czapka i grunt pod nogami na szczytach władzy, to
jest tak widoczne, że aż zabawne. Właśnie skonsumowałem konferencję prasową,
na której jąkała się cała wierchuszka PiS. Gdzie ta dawna pisowska buta, ta
pewności i przekonanie co do prawdziwości steku bzdur, sloganów, kłamstw i
propagandy. Najbardziej istotna z tej konferencji jest dla mnie wyjątkowo
szczera mowa ministra Wassermanna. Pan minister między wierszami powiedział, a
dajcie wy mi wszyscy święty spokój, frajera teraz szukacie? Ja nie mam z tym
nic wspólnego, nie miałem kompetencji, nie miałem narzędzi prawnych,
rozmawiajcie sobie z Ziobro, to jego obszar, jego podwórko. Nie mam pojęcia
dlaczego ja miałbym mówić to samo co Ziobro, ja nie mam z nim nic wspólnego.
Ponad to zgłaszałem, że atmosfera jest nieciekawa, ciągła presja i odpieranie
ataków, tak się nie da pracować, panowie róbmy coś z tym, tak nie może być. I
na koniec gwóźdź, gwoźdź żelazny do trumny kolegi Ziobro. Minister Wassermann
w przeciwieństwie do Ziobro mówi wprost, Kaczmarek wcale nie kłamie, Kaczmarek
przerysowuje wydarzenia, które miały miejsce. Pamiętajmy, że to mówi minister
z PiS, zatem człowiek, który powinien 1000 razy odmienić układ przez
przypadki, 100 razy wspomnieć o kłamliwych obrońcach układu i milion razy
zapewnić, że PiS jest święty, kochany mesjasz narodu. Wassermann natomiast
powiedział coś co jest szokujące w ustach ministra PiS. On po pierwsze umywa
ręce od tego co robi Ziobro, po drugie daje do zrozumienia, że robienie
oszusta i wariata z Kaczmarka, to technika Ziobro nie jego i on wcale nie
potępia w czambuł słów byłego ministra. Co to oznacza? Kochani to oznacza, że
w Polsce kończy się komunizm. To oznacza, że Wassermann ustawia się jak
następny w kolejce do mówienia prawdy i to takiej prawdy, która Ziobro nie
pomoże, takiej prawdy, która Kaczmarka uczyni wiarygodnym.

Druga rzecz Ziobro nie ma nic na Kaczmarka, kompletnie nic, więc w swoim
sztubackim stylu klepie tą samą mantrę o porażających dowodach i
skomplikowanej sytuacji prawnej. Prawda jest taka, że Ziobro zamieniłby swoja
sytuację prawną, na sytuację Kaczmarka, gdyby tylko ktoś mu to zaproponował.
Za Ziobro nikt nie będzie umierał, strateg się obróci na pięcie jak zwykle,
Wassermann aż kipi, żeby powiedzieć prawdę o małym donosicielu, a przecież
jest jeszcze Kornatowski, jest cała armia prokuratorów, którzy czują, że
sprawy idą za daleko i można nieźle za to wszystko beknąć. Wszystko wskazuje
na to, że Kaczmarek ma gigantyczną wiedzę, jego problem polega na tym, że jest
dezawuowany przez PiS, co zrozumiałe, ale i opozycja nie chce iść na całość,
to się niestety dzieje trochę na życzenie Kaczmarka. Nie mógł sobie wybrać
gorszego zaplecza politycznego, a kandydowanie na premiera, to już pełna
groteska. Mimo tych błędów Kaczmarek jest śmiertelnym zagrożeniem dla PiS, jak
wielkim świadczy ta dzisiejsza konferencja, na której posadzono obok siebie
całą wierchuszkę od specinwigilacji, Wassermanna, Kamińskiego, Łopińskiego,
nowego od MSWiA, ktoś tam z ABW i Ziobro. Oni mieli tworzyć monolit, tymczasem
wyglądali jak stadko przepłoszonych ludzi i tak naprawdę Ziobro musiał sam żuć
własną żabę, żadnej woli umierania za sprawę nie było widać, było widać
strach. Grzech nie skorzystać z takiego sygnału, opozycja powinna cisnąc na
komisję, powinna dawać do zrozumienia, że tej sprawy nie odpuści, a kolejni
skruszeni dołączą do Kaczmarka. Posypie się ta esbecka siatka i pociągnie za
sobą cała klikę z hersztem na czele.

Padały pytania gdzie jest ten i ów z tych najważniejszych? Gdzie maja być? Tam
gdzie zawsze. Jeszcze się tak nie zdarzało, żeby strategiusz przerwał
wypoczynek, albo swoje zajęcia, kiedy ważyły się losy Polski. W 1970 jak
strzelano do stoczniowców on pisał sobie spokojnie prace magisterską. W 1976
gdy bito robotników Radomia i Ursusa, pisał pracę doktorską. W 1981 jak
siedziała cała szpica opozycji, strategiusz skrył się pod pierzyna mamusi.
Dlaczego dziś miałby wyłazić ze schronu, aby dostać salwą błota, które
wystrzelił przez te dwa lata. Zasady zobowiązują, a pierwsza zasada wpajana
Jarosławowi od dziecka to: `Strategiusz natychmiast do domu, bo sobie krzywdę
zrobisz. Czy ty rozumu nie masz pchać się pod czołgi i ZOMO? Czy ty nie
rozumiesz, że możesz się skaleczyć, mamusia by tego nie przeżyła'. Kiedy
mężczyzna da ciała bierze swój krzyż na klatę. Kiedy wieczny chłopczyk,
maminsynek kopnie szmaciankę w okno sąsiada, zawsze zza krzaków wysyła kumpli
z podwórka, aby wyciągnęli go z opresji. To tchórz, zawsze takim był i takim
pozostanie.
Obserwuj wątek
    • jorge.martinez CUD - to jakiś nowy urząd spacjalny? 26.08.07, 19:26
      Centralny Urząd Deubekizacyjny (Dekomunizacyjny, Donaldobójczy, Dornowładczy,
      Dobrodajny...).
      • polihistor maritnez: dobre;) 26.08.07, 20:00

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka