marcus_crassus
28.08.07, 14:57
www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4437496.html?as=1&ias=2
mam pytanie do podniecajacych sie te historia ludzi. tylko mowie -
do ludzi. socjalizujacego gowniarstwa kolo 19 nie biore pod uwage bo
to dla mnie nie partner do rozmowy.
*********************************************************************
co wg was opisuje ta historia?
- lekarza po 40 tce ktory stanowi dowod na cos? na biede lekarzy po
40 tce? bo mi sie wydaje ze jak ktos NIE JEST ZAINTERESOWANY
ZDOBYWANIEM MAJATKU TO NAWET HOLLYWOOOD MOZE MIESZKAC NA SMIETNISKU
i pomagac biednym, kotkom i pieskom
- na zbrodniczosc panstwa PiS?
- czy moze na to ze wlasciwie to przeciez nie jest wcale kradziez.
zreszta pieniadze publiczne to "nie nasze". To takie wspolne. do
ktorych sie mozna dobrac i sobie z nich pomagac. albo przepijac.
albo cos innego zrobic?
bo w kategorii prawnej czyn tej kobiety nie rozni sie wiele od czynu
lyzwinskiego. dopiero jego konsekwencje mozna oceniac w innych
kategoriach.
ale w sensie prawnym to zlodziejstwo. to wykorzystywanie publicznych
pieniedzy do spraw prywatnych. nie ma znaczenia czy za te publiczna
kase ktos sobie pobzykal czy ja oddal.
wazne jest ze pod wzgledem prawnym czyn ten jest dokladnie taki sam
*********************************************************************
toleruje wszystkie poglady polityczne. nie toleruje zdebilenia