Dodaj do ulubionych

Chyba się Kwiatuch uchowa

13.07.03, 16:38
Kwiatuch już chyba bezpieczny, jeszcze poprezesuje. Trzech śledczych SLD
wstrzymało się od głosu przy wniosku o powtórne wezwanie Kwiatkowskiego
(wyrwał się pewnie tylko Szteliga). Moim zdaniem jest to kolejny sygnał, że
SLD go wybroni. Wiadomo, że powtórne przesłuchanie wątpliwości rozwiałoby
raczej nie na korzyść Roberta, podtopiłoby go bardziej. To, że go SLD-owcy
nie chcieli wzywać świadczy więc chyba o tym, że wolą nie pytać, jeśli
odpowiedzi mają dostarczyć dowodów winy. Wystarczy sobie przypomnieć jak
Lewandowski na początku zgłosił "spontanicznie" wniosek o zawieszenie a cała
koalicyjna piątka głosowała zgodnie za. A teraz, równie zgodnie, uznali, że
nie mają do Roberta pytań, zapewne nie dlatego, że już go uznali za winnego
tylko dlatego, żeby nie nie utrudniać sobie bronienia jego niewinności. Warto
pamiętać, że między jednym a drugiom przesłuchaniem Kwiatka wypłynął raport
ABW i cisza. Też nieciekawy?

Nie ma co liczyć, że SLD wypuści TVP z rąk akurat teraz, kiedy krajem
wstrząsają kolejne afery a w perspektywie jeszcze relacjonowanie prac
komisji, dramatycznego pisania raportu, wreszcie głosowania tego raportu.
Zważywszy na uszorstkowienie przyjaźni z prezydentem, perspektywa zamienienia
Kwiatucha na Dubaniowskiego jest mało kusząca, a na Lisa wręcz przerażająca
bo obaj będą raczej mało przydatni Leszkowi. A fetowanie Roberta na kongresie
też mówi samo za siebie. Że nie wspomnę o nagrodzie rocznej od ministra
skarbu, w najwyższej przewidzianej wysokości. Czy może być wyraźniejszy
sygnał?

Robert zostaje.







Obserwuj wątek
    • Gość: real o zaufaniu IP: *.biaman.pl 13.07.03, 16:43
      kataryna.kataryna napisała:

      > Kwiatuch już chyba bezpieczny, jeszcze poprezesuje. Trzech śledczych SLD
      > wstrzymało się od głosu przy wniosku o powtórne wezwanie Kwiatkowskiego
      > (wyrwał się pewnie tylko Szteliga). Moim zdaniem jest to kolejny sygnał, że
      > SLD go wybroni. Wiadomo, że powtórne przesłuchanie wątpliwości rozwiałoby
      > raczej nie na korzyść Roberta, podtopiłoby go bardziej. To, że go SLD-owcy
      > nie chcieli wzywać świadczy więc chyba o tym, że wolą nie pytać, jeśli
      > odpowiedzi mają dostarczyć dowodów winy. Wystarczy sobie przypomnieć jak
      > Lewandowski na początku zgłosił "spontanicznie" wniosek o zawieszenie a cała
      > koalicyjna piątka głosowała zgodnie za. A teraz, równie zgodnie, uznali, że
      > nie mają do Roberta pytań, zapewne nie dlatego, że już go uznali za winnego
      > tylko dlatego, żeby nie nie utrudniać sobie bronienia jego niewinności.


      Na wole "rozumiejącego wybaczenia" wskazuje postawa Nałęcza, który mówi o
      potrzebie wyjaśnienia niezrozumiałych wątków w zeznaniach Kwiatkowskiego.
      Wyjaśni się i po sprawie. To tylko kwestia życzliwego zaufania, którego
      funkcjonariusze SLD-UP mają spory zapas.
      • kataryna.kataryna Re: o zaufaniu 13.07.03, 16:51
        Gość portalu: real napisał(a):

        > Na wole "rozumiejącego wybaczenia" wskazuje postawa Nałęcza, który mówi o
        > potrzebie wyjaśnienia niezrozumiałych wątków w zeznaniach Kwiatkowskiego.
        > Wyjaśni się i po sprawie. To tylko kwestia życzliwego zaufania, którego
        > funkcjonariusze SLD-UP mają spory zapas.


        Ten sam Nałęcz, który powiedział, że jak Kwiatuch nie odejdzie, to tragedia,
        klęska, dramat, koniec świata, cała robota komisji na nic. A kilka dni temu UP
        konsultowała z Kwiatkiem czy trzeba dalej pracować nad ustawą. Hipokryci, na
        naszych oczach handlują prawdą i myślą, że nie widzimy.


        • Gość: real o nałęczowisku IP: *.biaman.pl 13.07.03, 16:53
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: real napisał(a):
          >
          > > Na wole "rozumiejącego wybaczenia" wskazuje postawa Nałęcza, który mówi o
          > > potrzebie wyjaśnienia niezrozumiałych wątków w zeznaniach Kwiatkowskiego.
          > > Wyjaśni się i po sprawie. To tylko kwestia życzliwego zaufania, którego
          > > funkcjonariusze SLD-UP mają spory zapas.
          >
          >
          > Ten sam Nałęcz, który powiedział, że jak Kwiatuch nie odejdzie, to tragedia,
          > klęska, dramat, koniec świata, cała robota komisji na nic. A kilka dni temu
          UP
          > konsultowała z Kwiatkiem czy trzeba dalej pracować nad ustawą. Hipokryci, na
          > naszych oczach handlują prawdą i myślą, że nie widzimy.
          >

          Smutne zwłaszcza, że Nałęcz jest historykiem. Chciałoby się, zeby tacy ludzie
          byli zawsze porządni, uczciwi i racjonalni w myśleniu.

          >
          • kataryna.kataryna Re: o nałęczowisku 13.07.03, 17:01
            Gość portalu: real napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: real napisał(a):
            > >
            > > > Na wole "rozumiejącego wybaczenia" wskazuje postawa Nałęcza, który mó
            > wi o
            > > > potrzebie wyjaśnienia niezrozumiałych wątków w zeznaniach Kwiatkowski
            > ego.
            > > > Wyjaśni się i po sprawie. To tylko kwestia życzliwego zaufania, które
            > go
            > > > funkcjonariusze SLD-UP mają spory zapas.
            > >
            > >
            > > Ten sam Nałęcz, który powiedział, że jak Kwiatuch nie odejdzie, to tragedi
            > a,
            > > klęska, dramat, koniec świata, cała robota komisji na nic. A kilka dni tem
            > u
            > UP
            > > konsultowała z Kwiatkiem czy trzeba dalej pracować nad ustawą. Hipokryci,
            > na
            > > naszych oczach handlują prawdą i myślą, że nie widzimy.
            > >
            >
            > Smutne zwłaszcza, że Nałęcz jest historykiem. Chciałoby się, zeby tacy ludzie
            > byli zawsze porządni, uczciwi i racjonalni w myśleniu.



            Bardzo smutne. Czy to jest naprawdę warte takiego publicznego wycierania się?
            Taka Błochowiak to jeszcze rozumiem, na dorobku, a sądząc po potędze jej
            intelektu tylko w polityce może liczyć na karierę ale profesor? Na dodatek
            Błochowiak, Rydzoń czy Lewandowski nie ukrywają po co tam są, a Nałęcz bidulek
            tyle wysiłku wkłada w przekonanie nas, że jest tam dla prawdy. Tak bardzo chce
            być uczciwy, i tak bardzo okoliczności mu nie pozwalają.
            • Gość: real Dramat żuczka IP: *.biaman.pl 13.07.03, 17:04
              publicznego wycierania się?
              > Taka Błochowiak to jeszcze rozumiem, na dorobku, a sądząc po potędze jej
              > intelektu tylko w polityce może liczyć na karierę ale profesor?

              No tak, z fabryki wieszaków do komisji śledczej i telewizji to wielki skok.
              Wciąz liczę, że zmieni zdanie w sprawie "Playboya".

              Na dodatek
              > Błochowiak, Rydzoń czy Lewandowski nie ukrywają po co tam są, a Nałęcz
              bidulek
              > tyle wysiłku wkłada w przekonanie nas, że jest tam dla prawdy. Tak bardzo
              chce
              > być uczciwy, i tak bardzo okoliczności mu nie pozwalają.

              That's it.
              • basia.basia Re: Dramat żuczka 13.07.03, 21:14
                Co Wy tu opowiadacie? Z tego co czytałąm wynikało,
                że kwiatek będzie ponownie przesłuchiwany. Czy ja się mylę?
                • Gość: kataryna.kataryna smile IP: *.biaman.pl 13.07.03, 21:17
                  basia.basia napisała:

                  > Co Wy tu opowiadacie? Z tego co czytałąm wynikało,
                  > że kwiatek będzie ponownie przesłuchiwany. Czy ja się mylę?

                  My tak tylko teoretyzujemy.
                • kataryna.kataryna Re: Dramat żuczka 13.07.03, 21:22
                  basia.basia napisała:

                  > Co Wy tu opowiadacie? Z tego co czytałąm wynikało,
                  > że kwiatek będzie ponownie przesłuchiwany. Czy ja się mylę?


                  Będzie, będzie, ale co z tego? Popadłam w czarnowidztwo i uważam, że jego
                  stołek uratowany. Tak myślę, patrząc na to co się wokół niego dzieje. Chociaż
                  ja mam wyjątkowo wysoki procent typów nietrafionych, na szczęście.
                  • Gość: kataryna.kataryna refleksja osobista IP: *.biaman.pl 13.07.03, 21:24
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > basia.basia napisała:
                    >
                    > > Co Wy tu opowiadacie? Z tego co czytałąm wynikało,
                    > > że kwiatek będzie ponownie przesłuchiwany. Czy ja się mylę?
                    >
                    >
                    > Będzie, będzie, ale co z tego? Popadłam w czarnowidztwo i uważam, że jego
                    > stołek uratowany. Tak myślę, patrząc na to co się wokół niego dzieje. Chociaż
                    > ja mam wyjątkowo wysoki procent typów nietrafionych, na szczęście.

                    Martwię się tylko, że tak sama do siebie zaczynam gadać. Na szczęście z
                    inteligentna osobą rozmawia się ciekawie.
                    • kataryna.kataryna Re: refleksja osobista 13.07.03, 21:30
                      Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):

                      > kataryna.kataryna napisała:
                      >
                      > > basia.basia napisała:
                      > >
                      > > > Co Wy tu opowiadacie? Z tego co czytałąm wynikało,
                      > > > że kwiatek będzie ponownie przesłuchiwany. Czy ja się mylę?
                      > >
                      > >
                      > > Będzie, będzie, ale co z tego? Popadłam w czarnowidztwo i uważam, że jego
                      > > stołek uratowany. Tak myślę, patrząc na to co się wokół niego dzieje. Choc
                      > iaż
                      > > ja mam wyjątkowo wysoki procent typów nietrafionych, na szczęście.
                      >
                      > Martwię się tylko, że tak sama do siebie zaczynam gadać. Na szczęście z
                      > inteligentna osobą rozmawia się ciekawie.


                      No to Jan będzie miał używanie! On gotów w to naprawdę uwierzyć :)
                      • Gość: kataryna.kataryna Vertigo dla jana IP: *.biaman.pl 13.07.03, 21:31
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: kataryna.kataryna napisał(a):
                        >
                        > > kataryna.kataryna napisała:
                        > >
                        > > > basia.basia napisała:
                        > > >
                        > > > > Co Wy tu opowiadacie? Z tego co czytałąm wynikało,
                        > > > > że kwiatek będzie ponownie przesłuchiwany. Czy ja się mylę?
                        > > >
                        > > >
                        > > > Będzie, będzie, ale co z tego? Popadłam w czarnowidztwo i uważam, że
                        > jego
                        > > > stołek uratowany. Tak myślę, patrząc na to co się wokół niego dzieje.
                        > Choc
                        > > iaż
                        > > > ja mam wyjątkowo wysoki procent typów nietrafionych, na szczęście.
                        > >
                        > > Martwię się tylko, że tak sama do siebie zaczynam gadać. Na szczęście z
                        > > inteligentna osobą rozmawia się ciekawie.
                        >
                        >
                        > No to Jan będzie miał używanie! On gotów w to naprawdę uwierzyć :)

                        Ale nie przejmowałabym się. Myslę, że on juz uziemiony przez Nieocenionego
                        Zbawcę. Poza tym to chyba dobry sposób, by dostał zawrotu głowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka