r20.07
14.10.07, 22:09
46 proc. poparcia i samodzielne rządy PO
Platforma Obywatelska poszybowała. Sondaż TNS OBOP dla DZIENNIKA
przeprowadzony dzień po debacie Donald Tusk - Jarosław Kaczyński
daje PO najlepszy wynik w historii: 46 proc. poparcia. To 236
mandatów - o pięć więcej, niż trzeba, by całkowicie samodzielnie
stworzyć rząd.
REKLAMA czytaj dalej...
---------------------------------------------------------------------
-----------
---------------------------------------------------------------------
-----------
Ale to nie koniec dobrych wiadomości dla PO. Jej najbardziej
prawdopodobny koalicjant, PSL, spokojnie przekracza w naszym badaniu
wyborczy próg i z wynikiem 7 proc. poparcia zdobywa w Sejmie 22
mandaty.
Analiza badania wskazuje, że zysk PO to głównie wyborcy, którzy
odpłynęli od Lewicy i Demokratów. LiD ma 11 proc. poparcia i traci
od ostatniego sondażu DZIENNIKA aż 4 pkt.
Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 32 proc. poparcia. PiS
musi gonić, a to zapowiada tylko zaostrzenie kampanii. Czy ma szansę
na odrobienie straty? "Ma, ale będzie ciężko. Tu nie chodzi tylko o
debatę. Widać wyraźnie, że kampania PiS siadła. Szczyt formy tej
partii przyszedł 10 dni za wcześnie" - zwraca uwagę politolog Marek
Migalski.
Wygląda więc, że na piątkowej debacie Tusk - Kaczyski lider PO
wygrał dużo mocniej, niż się spodziewał. Radosław Sikorski na
konwencji PO w Warszawie dał upust nastrojowi triumfu. "Jeszcze
jedna bitwa, dorżniemy watahy" - radował się, nawiązując do
przebiegu piątkowego pojedynku.
Cień tego starcia mocno przyćmiewał także weekendowe wiece Prawa i
Sprawiedliwości. W niedzielę premier się rozchorował i nie wziął
udziału w partyjnej konwencji. Z Tuskiem próbował polemizować
minister zdrowia Zbigniew Religa kandydujący z list PiS. Atakował
lidera PO. Tłumaczył, że małe zarobki pielęgniarek to także wina
niektórych polityków PO.
"PiS goni w piętkę" - ocenia politolog Anna Materska-Sosnowska.
Według niej problemem partii Kaczyńskiego jest to, że "dotknęła
sufitu". "Osiągnęła już maksymalne poparcie i trudno jej coś więcej
pozyskać" - uważa.
Jednak w przekonaniu ekspertów PiS tak łatwo się nie
podda. "Platforma zyskała na chorobie filipińskiej Kwaśniewskiego,
ale sądzę, że LiD nadrobi szybko tę stratę" - twierdzi jeden ze
strategów PiS, Adam Bielan. Nastroje triumfu w PO próbuje z kolei
tonować sekretarz generalny partii Grzegorz Schetyna. "To tylko
sondaże. Wiemy, że nic nie jest jeszcze przesądzone" - mówi.
Ale siłę sondaży widać było wczoraj wyraźnie. Takich braw i takiej
wiary w Tuska dawno nie było widać w szeregach PO. Partia jakby
złapała wiatr w żagle. Ale równie mocno uderzyło w weekend PiS,
jakby świadome ryzyka po debacie. Premier straszył w sobotę, że
koalicja III RP chce wrócić do koryta. Z kolei na Śląsku w
zastępstwie premiera do walki zagrzewał jak kiedyś Michał Kamiński,
którego przez ostatnie dwa tygodnie w kampanii nie było.