absztyfikant
29.10.07, 20:41
"Życiowe wybory ludzi takich jak Olechowski, którzy decydowali się
na współpracę z wywia-dem, pozwalały im uzyskać paszport, awans,
mieć dostatnie życie, robić karierę. Nie przyjmuję do wiadomości, że
to był sposób na patriotyzm (...) To nie był wallenrodyzm, ale chęć
poprawy własnej sytuacji". "Olechowski koncentruje swoją uwagę na
opakowaniu". "Polska nie jest skazana na wybór pomiędzy dwoma panami
K. To przykra alternatywa, ale nie do końca na serio wyjściem z tego
jest kandydatura Olechowskiego". "Nie będę głosował na
Olechowskiego".
No i krotko potem razem z Olechowskim poczeli z ducha swietego PO...
Plazynski swiadkiem:P