kornel113
12.11.07, 15:59
Wśród znajomych, kiedy kroś zaczyna bredzic, kręcić, kłamać,
odwracac kota ogonem, coś insynuowac, mówimy wówczas, że gada po
pisiorsku.
Przykłady języka pisiorów: "ogólnonarodowa większość zasiadająca w
opozycji", "jeśli to prawda, to wszystkie dowody zostały
zniszczone", "udoskonalamy wolność mediów" itd.
Jesli chodzi o dialog, to najlepszy ostatnio był przykład rozmowy z
Joachimem Brudzińskim:
- Nie sądzi pan, że konferencja CBA w sprawie poseł Sawickiej tuż
przed wyborami była przykładem na upolitycznienie tej słuzby,
zwłaszcza, że sam szef CBA mówił, że ta wiedza jest potrzebna
wyborcom, aby zobaczyli na kogo glosują?
- Absolutnie sie z tym nie zgadzam, najlepszy dowód że tak nie było,
było to, że ta konferencja nam zaszkodziła. Czy sądzi pani, że
zrobilibyśmy świadomie coś, co by nam zaszkodziło?
To pisizm w czystej, krystalicznej postaci, z całą gamą subtelnych
środków: odwrócenie przyczyny i skutku, odparcie ataku przez
pytanie, logiczny absurd ubrany w formę oczywistości. Naprawdę
piekne. W tym się skupia istota mentalności PiS. Brudziński, który
jest prostacką wersją Kaczyńskiego pokazuje to najlepiej, bo rzecz
widać najwyraźniej na najprostszych przykładach.