Dodaj do ulubionych

Nowy szef ABW - wraca nowe!

20.11.07, 16:46
Krzysztof Bondaryk, nowy szef ABW, był jednym z organizatorów
podlaskiego PO. […] Już w 1990 r. został szefem białostockiej
delegatury Urzędu Ochrony Państwa. Sześć lat później z hukiem go
zwolniono, ponoć za przeciek. […]

[…]

Szybko wezwano go jednak do Warszawy, tym razem do Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych i Administracji. Tworzył Krajowe Centrum
Informacji Kryminalnej. Z nim związane były kolejne zarzuty stawiane
Bondarykowi, tym razem przez media. Przy okazji gromadzenia
materiałów lustracyjnych miał on zbierać dokumenty dotyczące życia
prywatnego osób publicznych, a pochodzące m.in. z legendarnego już
archiwum Milicji Obywatelskiej "Hiacynt”. […]

[…]

[…] W grudniu 2005 r. pojawiły się kolejne zarzuty. Tym razem
chodziło o tajne dokumenty Polskiej Telefonii Cyfrowej (operatora
sieci Era), w której Bondaryk pracował. […] "Rzeczpospolita” pisała
wówczas: "W zawiadomieniu do ABW oskarżono o kopiowanie danych
abonentów Krzysztofa Bondaryka”. Śledztwo trwa do dziś, Bondarykowi
nie postawiono żadnych zarzutów. […]

- On nie jest kontrowersyjny, przyprawiono mu jedynie taką gębę -
zapewnia Robert Tyszkiewicz, szef podlaskiego PO, który cieszy się z
nominacji białostoczanina. […]

Tyszkiewicz podkreśla także, że major Bondaryk to dla PO gwarant
wypełnienia zobowiązań wyborczych. […]

[…]

www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071120/REG00/71119021


Cuda, panie, cuda!!!
Obserwuj wątek
    • 1normalnyczlowiek Nowy szef ABW - wraca nowe! 20.11.07, 17:08
      saddam.miknik napisał:
      > Tyszkiewicz podkreśla także, że major Bondaryk to dla PO gwarant
      > wypełnienia zobowiązań wyborczych. […]
      > Cuda, panie, cuda!!!

      ---> "Jak zakończyła się sprawa Porty Tx?

      Po półrocznych twardych negocjacjach z Susem i Ziółkiem prezes Urbanowicz
      odkupił Portę Tx za 10 tys. złotych. Byłem świadkiem tych negocjacji. Sprawa
      Porty Tx była sprawą polityczną. Wiceprezesem tej spółki był związany z Urzędem
      Ochrony Państwa Krzysztof Bondaryk, który dawał jej swoistą ochronę. Po
      odwołaniu prezesa pan Bondaryk sądził się z Tel-Energo o trzy zaległe pensje."
      www.glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202005/011/strona/Arena.html
      ... i duuużo więcej. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka