wlodzimierz.ilicz
27.12.07, 14:40
Ten autor książki "Sąsiedzi" (gdzie starając się podniecić polsko-
żydowskie waśnie oskarżał Polaków o odpowiedzialność za zbrodnię w
Jedwabnem) gdy nie osiągnął swojego celu posunął się teraz znacznie
dalej, zrzucając przy okazji maskę "obiektywizmu".
W kolejnym paszkwilu "Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie.
Historia moralnej zapaści" oskarża Polaków o to, że antysemityzm w
Polsce po II wojnie światowej miał przyzwolenie społeczne, m.in.
wskutek udziału licznych Polaków w zagrabieniu mienia ofiar
Holokaustu, czego po wojnie komuniści nie rozliczali.
Nie ma już żadnych wątpliwości, że podłożem działalności J.T. Grossa
jest, tak jak często się to zdarza wśród Żydów, zwykła chciwość - ta
na dobra materialne, których zwrotu otwarcie się domaga piętnując
wrednych komunistów, którzy "nie rozliczali". Ale Gross domaga się
rekompensat za wydziedziczenie Żydów ze wszystkiego i pozbawienie
życia, nie od RFN, prawnego spadkobiercy III Rzeszy lecz od właśnie
Polaków.
Trudno o bardziej haniebne zachowanie niż kogoś takiego jak Gross.
Niestety zachowanie Gross spotwarzjace polski naród umacnia w
świadomości społecznej najgorsze opinie jakie podnoszą polscy
antysemici (na szczęście nieliczni) na temat żydowskich roszczeń.