man_sapiens
28.12.07, 12:57
PiS dogaduje się z LiD w sprawie utrzymania partyjnej kontroli nad telewizją.
Dziwi mnie, że to kogoś może dziwić. Przecież to naturalne, że partia
lewacko-populistyczna (PiS) zawiera sojusz z partią lewacko-oportunistyczną
(LiD). A że te miłosne uściski odbywają się za zasłoną dymną wzajemnych
propagandowych ataków, to też normalne. Nikt normalny nie kopuluje chętnie na
oczach publiki, a takie zadymianie przynosi każdej z tych partii dodatkowe
głosy. Niech sobie "mohery" myślą, ze PiS jest antykomunistyczny i dlatego
zwalcza LiD, niech sobie komunistodemokraci myślą, że LiD jest
socjaldemokratyczny i walczy z "prawicowym" PiSem. Ciemny lud to kupi, jak
mówi Kurski. Jeżeli ten niesławny sojusz będzie się dalej rozwijał, to
przepowiadam wystąpienie Borowskiego z LiDu. Z PiSu z powodu sojuszu z
postkomunistami na pewno nikt nie wystąpi. Kaczyński pozbył się Ujazdowskiego
et consortes po to, żeby wewnątrz PiSu tworzyć drogę do koalicji z LiDem.
Olejniczak już pozbył się Millera, który z PiSem za bardzo miał na pieńku.