taziuta
16.01.08, 21:09
Jednym z tłumaczeń/uzasadnień pogromów Żydów w Polsce po wojnie jest
to, że aż 30% szefostwa UB to byli Żydzi. Zapomina się, skąd się to
szefostwo wywodziło. A wywodziło się ono szefostwo w dużym stopniu
z partyzantki. Jakiej partyzantki, zapytacie?
No więc z AL, oczywiście.
A jak to się stało, że tylu Żydów trafiło do AL, a nie AK, czy NSZ?
Czemu prawiczki boją się odpowiedzi na to pytanie?!
Czy nie dlatego, że tak AK jak i NSZ to były bogobojne, katolickie
organizacja, czytaj - antysemickie? One raczej polowały na Żydów,
a nie ich przygarniały...
Ergo, to nie jest tak, że Żydzi z natury rzeczy byli jakimiś
pieprzonymi komunistami. Tak się jednak składa, że tylko lewicowa
partyzantka nie głosiła wartości katolickich...
Macie jakieś lepsze wyjaśnienie?