Dodaj do ulubionych

Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!!

IP: 160.79.58.* 24.05.01, 08:30

Konstanty Gebert klamie !!!
W wywiadzie dla Radia Zet stwierdzil:
"Dlatego też stawianie ich (zbrodni komunistow zydowskich)jakby na drugiej
szali wobec zbrodni w Jedwabnem, gdzie wszystkie ofiary były Żydami, a były
ofiarami dlatego, że były Żydami, wszyscy oprawcy zaś byli Polakami i czynili
to, co czynili, jako część swojej społeczności – jest nieporozumieniem.

To jest bezczelne klamstwo.

Nie wszystkie ofiary były Żydami, zginelo w stodole trzech Polakow.
Nie wszyscy oprawcy zaś byli Polakami (nawet nie wg paszkwilanta Grossa) .
Glownymi oprawcami byli Niemcy (wg wiarygodnych swiadkow)!!

Poza tym stwierdzil:
"To znaczy, nie sądzę, żeby przyczyną mordu w Jedwabnem była katolicka wiara
sprawców, ale katolicyzm przez całe wieki nauczał pogardy i nienawiści do Żydów
i w związku z tym za prześladowania i mordy Żydów ponosi jakąś część
odpowiedzialności, natomiast judaizm jako żywo nigdy nie nauczał komunizmu. Tu
znowu mamy do czynienia z kompletnym nieporozumieniem. "

Judaizm przez całe tysiaclecia nauczał pogardy i nienawiści do nie-Zydow i z
tego bierze sie niechec do Zydow jako reakcja na szowinizm.
Wystarczy przeczytac nauki Talmudu na temacie "Szowinizm w judaizmie", ktore
Gebert jako Zyd na pewno zna.
W swietych pismach chrzescijanskim nie ma nic, co by uczylo nienawisci do Zydow.
W przedsoborowej mszy kaplan modlil sie za Zydow.
A kazdy Zyd w codziennej modlitwie modli sie o zniszczenie chrzescijan.
Obserwuj wątek
    • Gość: bm Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: 212.160.128.* 24.05.01, 09:08
      Skąd ty wiesz debilku o co codziennie modli się Zyd
      • Gość: Olek Czytaj IP: 160.79.58.* 24.05.01, 09:23
        Jak zwykle strona zydowska umie tylko bluzgac.
        Zacytuje wiec.

        "W jednym z poczatkowych wersetow codziennej modlitwy porannej kazdy pobozny
        Zyd blogoslawi Boga za to, ze nie uczynil go gojem."
        "Spluwanie w tym momencie na podloge, jako wyraz pogardy, jeszcze do niedawna
        bylo w Europie Wschodniej popularnym zwyczajem." ( przy koncy modlitwy
        codziennej).
        "W najwazniejszej czesci na dni powszednie (18 blogoslawienstw) znajduje
        specjalne przeklenstwo, wymierzone poczatkowo w chrzescijan, przechrzczonym
        Zydom i innym heretykom.:
        ' I odbierz odszczepiencom nadzieje, a wszystkich chrzescijan zgladz
        natychmiast.'.
        Okolo XIV w. tekst ten zostal nieco zlagodzony:
        ' I odbierz odszczepiencom nadzieje, a wszystkich heretykow zgladz
        natychmiast.',
        zas po kolejnych naciskach:
        ' I odbierz nadzieje donosicielom, a wszystkich heretykow zgladz natychmiast.'.
        Poustanowieniu panstwa Izrael proces cenzurowania zostal odwrocony i wielu
        modlitwnikach zostal przywrocony tekst w jego czternatswiecznym brzmieniu.
        Po 1967 kilka kongregacji zblizonych do Gusz Emunim wrocilo do pierwotnego
        tekstu (na razie w formie ustnej) i tak ludzie ci modla sie dzisiaj kazdego
        dnia : 'a wszystkich chrzescijan zgladz natychmiast'."

        "Kazdy pobozny Zyd, przechodzac kolo niezydowskiego cmentarza, musi
        wypowiedziec przeklenstwo pod adresem spoczywajacych tam gojow, a przechodzac
        kolo zydowskiego cmentarza ma obowiazek chwalic Boga."
      • Gość: Wojtek Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: 195.129.35.* 26.05.01, 13:56
        Bo debilku przekonalismy sie juz jak Zydzi zza oceanu potrafia manupilowac
        faktami. Jak potrafia wyciagac jakies informacje z kontekstu laczac je z innymi
        i tym samym naprowadzajac potem na cos w stylu, ze to Polacy wspolpracowali z
        Hitlerem. Szkoda ze nie posuneli sie jeszcze dalej stwierdzajac ze calym
        motorem do tej tragedii byli Polacy!!!

        Bo debilku im dalej od wojny to tym wiecej naocznych swiadkow. A Jedwabne
        wyplynelo dopiero teraz? Czyzby nagle ci "prawdziwi" swiadkowie
        zmartwychwstali? Czy tez tamci specjalnie czekali tak dlugo zeby bardziej mozna
        bylo manipulowac faktami, czekali zeby miec mniej niewygodnych swiadkow?

        A moze te wszystkie oskarzenia sa zwiazane z odrzuceniem przez Polakow ustawy
        reprywatyzacyjnej? Bo tak naprawde ci Zydzi zza oceanu modla sie do pieniedzy,
        a chodza do kosciala dla przyzwoitosci i dlatego, ze gdy przestana tam chodzic,
        to zostana wykluczeni z kregu zydow. Kto chce robic interesy z Zydem? Ktos kto
        ich nie zna, bo ci ktorzy ich znaja wiedza, te to tylko Zydzi na interesie
        zarobia (tutaj mozna by sie bylo od nich uczyc sztuki prowadzenia interesow -
        nie ma do tego zadnych watpliwosci). A wiekszosc ludzi ich zna. Jezeli teraz
        zostal on wykluczony, to nie bedzie robil interesow rowniez z Zydami. A to
        oznacza ze jest skonczony.
        • Gość: eres Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: 212.244.106.* 28.05.01, 09:44
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Bo debilku przekonalismy sie juz jak Zydzi zza oceanu potrafia manupilowac
          > faktami. Jak potrafia wyciagac jakies informacje z kontekstu laczac je z innymi
          >
          > i tym samym naprowadzajac potem na cos w stylu, ze to Polacy wspolpracowali z
          > Hitlerem. Szkoda ze nie posuneli sie jeszcze dalej stwierdzajac ze calym
          > motorem do tej tragedii byli Polacy!!!

          > I tu jestes Wojtku w bledzie, otoz wielu naszych rodakow wspolpracowalo z
          Hitlerowcami, a chcby tylko nastepujace fakty:
          - 3 miliony polskich Volksdeutschow, z ktorych meska czesc sluzyla w Wehrmachcie
          i nie tylko w Wehrmachcie,
          - kilkadziesiat tysiecy granatowych policjantow na terenie generalnego
          gubernatorstwa, ktorzy na rowni z Niemcami terroryzowali ludnosc polska (w
          oslawionym raprcie brigadefuehrera Stropha widnieja nawet nazwiska "polskich"
          granatowych, ktorzy zgineli walczac ramie w ramie z SS-manami za Fuehrera i
          Vaterland w czasie pacyfikacji powstania w getcie warszawskim),
          - Brygada Swietokrzyska NSZ wspolpracujaca z Niemcami,
          - batalion AK porucznika "Doliny"/"Gory", ktory odmowil udzialu w wyzwalaniu
          Wilna (a wczesniej uzbrojony zostal przez Niemcow),
          - polscy dzialacze narodowi usilowali w czasi najsrozszego okresu okupacji
          utworzyc polski legion hitlerowski, ale ku ich frustracji ani gubernator Frank,
          ani sam Hitler nie chcieli miec polskiej, wojskowej jednostki kolaboracyjnej.
          Na koniec rada: Przyloz sie Wojtku do literatury historycznej, zanim zaczniesz
          pisac bzdury!

          > Bo debilku im dalej od wojny to tym wiecej naocznych swiadkow. A Jedwabne
          > wyplynelo dopiero teraz? Czyzby nagle ci "prawdziwi" swiadkowie
          > zmartwychwstali? Czy tez tamci specjalnie czekali tak dlugo zeby bardziej mozna
          >
          > bylo manipulowac faktami, czekali zeby miec mniej niewygodnych swiadkow?
          >
          > A moze te wszystkie oskarzenia sa zwiazane z odrzuceniem przez Polakow ustawy
          > reprywatyzacyjnej? Bo tak naprawde ci Zydzi zza oceanu modla sie do pieniedzy,
          > a chodza do kosciala dla przyzwoitosci i dlatego, ze gdy przestana tam chodzic,
          >
          > to zostana wykluczeni z kregu zydow. Kto chce robic interesy z Zydem? Ktos kto
          > ich nie zna, bo ci ktorzy ich znaja wiedza, te to tylko Zydzi na interesie
          > zarobia (tutaj mozna by sie bylo od nich uczyc sztuki prowadzenia interesow -
          > nie ma do tego zadnych watpliwosci). A wiekszosc ludzi ich zna. Jezeli teraz
          > zostal on wykluczony, to nie bedzie robil interesow rowniez z Zydami. A to
          > oznacza ze jest skonczony.

          • Gość: bodeqq Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: 195.216.116.* 29.05.01, 14:10
            Gość portalu: eres napisał(a):

            > > I tu jestes Wojtku w bledzie, otoz wielu naszych rodakow wspolpracowalo z
            > Hitlerowcami, a chcby tylko nastepujace fakty:
            > - 3 miliony polskich Volksdeutschow, z ktorych meska czesc sluzyla w Wehrmachci
            > e
            > i nie tylko w Wehrmachcie,
            > - kilkadziesiat tysiecy granatowych policjantow na terenie generalnego
            > gubernatorstwa, ktorzy na rowni z Niemcami terroryzowali ludnosc polska (w
            > oslawionym raprcie brigadefuehrera Stropha widnieja nawet nazwiska "polskich"
            > granatowych, ktorzy zgineli walczac ramie w ramie z SS-manami za Fuehrera i
            > Vaterland w czasie pacyfikacji powstania w getcie warszawskim),
            > - Brygada Swietokrzyska NSZ wspolpracujaca z Niemcami,
            > - batalion AK porucznika "Doliny"/"Gory", ktory odmowil udzialu w wyzwalaniu
            > Wilna (a wczesniej uzbrojony zostal przez Niemcow),
            > - polscy dzialacze narodowi usilowali w czasi najsrozszego okresu okupacji
            > utworzyc polski legion hitlerowski, ale ku ich frustracji ani gubernator Frank,
            >
            > ani sam Hitler nie chcieli miec polskiej, wojskowej jednostki kolaboracyjnej.
            > Na koniec rada: Przyloz sie Wojtku do literatury historycznej, zanim zaczniesz
            > pisac bzdury!

            Fajnie jest pouczac innych o przykladaniu sie do lektury historycznej. Szkoda
            tylko ze sam mijasz sie z prawda.
            Moze slyszales, ze nie wszystkie ziemie polskie pod okupacja niemiecka nalezaly
            do GG. Przykladowo na Slasku czy na Pomorzu, podpisawywanie Volkslisty bylo
            kontrolowane administracyjnie przez Niemcow. Co wiecej wladze polskie akceptowaly
            jesli Polak nalezal do grupy 3 lub 4. Rzeczywiscie wielu Polakow znalazlo sie w
            Wehrmachcie, ale w trakcie walk, gdy dostali sie do niewoli przechodzili na
            strone aliancka (np do II Korpusu we Wloszech). A obecnosc obywateli polskich
            w "innych jednostkach"? Chetnie przeczytam cos na ten temat jesli dysponujesz
            zrodlami.
            "Polscy dzialacze narodowi" - to chyba chodzi o Studnickiego, ale on byl raczej
            odosobniony w swych wizjach politycznych. Natomiast na przelomie 1944/45 lokalni
            dowodcy AK donosili do centali o niemieckich propozycjach stworzenia polskich
            jednostek - co jednak spotkalo sie z jednoznacznie nagatywna odpowiedzia. Polecam
            lekture "Armia Krajowa w dokumentach" (tom zdaje sie V albo VI).
        • Gość: klapek Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: *.*.*.* 01.06.01, 16:48
          No dobra to moze zbudujemy taka wielka stodole i ....

          klapek

          P.S. Idz do poradni zdrowia psychicznego.
    • Gość: kruk Manipulacji i licytacji ciag dalszy IP: 61.12.251.* 24.05.01, 09:19
      Gość portalu: Olek napisał(a):

      >
      > Konstanty Gebert klamie !!!
      > W wywiadzie dla Radia Zet stwierdzil:
      > "Dlatego też stawianie ich (zbrodni komunistow zydowskich)jakby na drugiej
      > szali wobec zbrodni w Jedwabnem, gdzie wszystkie ofiary były Żydami, a były
      > ofiarami dlatego, że były Żydami, wszyscy oprawcy zaś byli Polakami i czynili
      > to, co czynili, jako część swojej społeczności – jest nieporozumieniem.
      >
      > To jest bezczelne klamstwo.
      >
      > Nie wszystkie ofiary były Żydami, zginelo w stodole trzech Polakow.
      > Nie wszyscy oprawcy zaś byli Polakami (nawet nie wg paszkwilanta Grossa) .
      > Glownymi oprawcami byli Niemcy (wg wiarygodnych swiadkow)!!

      Do konca nic nie wiadomo, aczkolwiek stwierdzenie,ze wszyscy oprawcy
      byli Polakami jest przedwczesne. Skad Gebert to wie ??????
      Licytowanie sie na ilosc ofiar i zbrodniarzy to oczywista bzdura , ale sam Gebert
      swoim glosem w tym bierze udzial.
      >
      > Poza tym stwierdzil:
      > "To znaczy, nie sądzę, żeby przyczyną mordu w Jedwabnem była katolicka wiara
      > sprawców, ale katolicyzm przez całe wieki nauczał pogardy i nienawiści do Żydów
      >
      > i w związku z tym za prześladowania i mordy Żydów ponosi jakąś część
      > odpowiedzialności, natomiast judaizm jako żywo nigdy nie nauczał komunizmu. Tu
      > znowu mamy do czynienia z kompletnym nieporozumieniem. "

      CZy mam rozumiec, ze moze chrzescijanstwo nauczalo komunizmu ??
      Niech Pan Gebert poda katolickie nauki uczace nienawisci do Zydow.
      Idiotyzmy. To tak samo jakbysmy powiedzieli, ze poniewaz judaizm
      nauczal nienawisci do gojow, to Zydzi sami sa odpowiedzialni za
      Jedwabne.
      >
      > Judaizm przez całe tysiaclecia nauczał pogardy i nienawiści do nie-Zydow i z
      > tego bierze sie niechec do Zydow jako reakcja na szowinizm.
      > Wystarczy przeczytac nauki Talmudu na temacie "Szowinizm w judaizmie", ktore
      > Gebert jako Zyd na pewno zna.
      > W swietych pismach chrzescijanskim nie ma nic, co by uczylo nienawisci do Zydow
      > .
      > W przedsoborowej mszy kaplan modlil sie za Zydow.
      > A kazdy Zyd w codziennej modlitwie modli sie o zniszczenie chrzescijan.

      • Gość: klapek Re: Manipulacji i licytacji ciag dalszy IP: *.*.*.* 01.06.01, 16:58
        Niech Pan Gebert poda katolickie nauki uczace nienawisci do Zydow.

        Ja ci podam:
        ------------------
        List pasterski kardynała Hlonda, prymasa Polski, z 1936 roku daje nam wgląd w
        oficjalne ówczesne stanowisko polskiego Kościoła wobec Żydów: "Problem żydowski
        istnieje i istnieć będzie tak długo, jak Żydzi będą Żydami (...). Faktem jest,
        że Żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią
        awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest,
        że wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze
        propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i
        prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży
        żydowskiej na katolicką jest na ogół pod względem religijnym i etycznym ujemny.
        Ale bądźmy sprawiedliwi. Nie wszyscy Żydzi są tacy. Bardzo wielu Żydów to
        ludzie wierzący, uczciwi, sprawiedliwi, miłosierni, dobroczynni. W bardzo wielu
        rodzinach żydowskich zmysł rodzinny jest zdrowy, budujący. Znamy w świecie
        żydowskim ludzi także pod względem etycznym wybitnych, szlachetnych,
        czcigodnych".
        Oto podręcznikowy przykład tradycyjnego, chrześcijańskiego antysemityzmu,
        którego przejawy można było równie łatwo znaleźć i poza Polską. Typowe dla tego
        stanowiska - znajduje to również wyraz w liście prymasa - jest równoczesne
        odrzucenie antysemityzmu integralnego, rasizmu i potępienie stosowania wobec
        Żydów przemocy.
        -------------------------


        klapek
    • Gość: Leszek S Re: Olek Jasnowidz IP: *.jajones.com 24.05.01, 18:59
      Gość portalu: Olek napisał(a):

      > Konstanty Gebert klamie !!!
      > W wywiadzie dla Radia Zet stwierdzil:
      > "Dlatego też stawianie ich (zbrodni komunistow zydowskich)jakby na drugiej
      > szali wobec zbrodni w Jedwabnem, gdzie wszystkie ofiary były Żydami, a były
      > ofiarami dlatego, że były Żydami, wszyscy oprawcy zaś byli Polakami i czynili
      > to, co czynili, jako część swojej społeczności – jest nieporozumieniem.
      >
      > To jest bezczelne klamstwo.
      =========

      A skad ty Oleczku wiesz, ze K. Gebert klamie, tym bardziej bezczelnie?
      Klamstwo to swiadome mowienie nieprawdy. Bezczelne klamstwo to, powiedzmy,
      klamstwo gloszone na przekor licznym i oczywistym faktom, "w zywe oczy" z pelna
      swiadomoscia i wbrew temu, ze inni przeciez znaja prawde.

      Czyzbys przejzal pana Geberta na wskros, zajrzal mu do srodka, pod jego czaszke i
      do wnetrza duszy?

      Panu Gebertowi co najwyzej mozna zarzucic mowienie nieprawdy, to, ze nie ma
      racji, ze sie pomylil ale na to, ze klamie, czyli swiadomie, a wrecz bezczelnie
      mowi nieprawde, nie ma dowodow!

      > Nie wszystkie ofiary były Żydami, zginelo w stodole trzech Polakow.
      ===================

      A to druzgocacy dowod na falszywosc pogladu pana Geberta.
      Ale, ale - skad ty to wiesz, ze tam wsrod ofiar bylo troje Polakow? A moze dwoje,
      albo piecioro? Mniejsza jednak o to. Zabitych Zydow w Jedwabnem bylo 1,600 albo
      moze mniej. Najmniejsza liczba ofiar o jakiej slyszalem to 300. Dopoki nie ustali
      sie z cala pewnoscia ile faktycznie osob zginelo (stad ekshumacja) wychodzi
      srednio, powiedzmy 950. Tak czy inaczej bylo to masowe morderstwo. Troje Polakow
      to wychodzi na 0.3 (zero koma trzy) procenta.

      I kim byli ci Polacy i dlaczego tam sie znalezli? Rezultat pomylki
      identyfikacyjnej, wiec przypadek? Polacy komunisci? Albo ktos z Polakow nie
      chcial wrzucic zydowskiego dziecka do plonacej stodoly albo probowal uratowac
      ktoregos z mordowanych Zydow, w imie na przyklad, chrzescijanskiego obowiazku
      milosierdzia?

      No, faktycznie jest to razace przeinaczenie PRAWDY!

      > Nie wszyscy oprawcy zaś byli Polakami (nawet nie wg paszkwilanta Grossa) .
      > Glownymi oprawcami byli Niemcy (wg wiarygodnych swiadkow)!!
      ===================

      A jak ty ustalasz kto jest a kto nie jest wiarygodnym swiadkiem?
      Tu mamy, z tego co wiem, do czynienia z roznymi wersjami zdarzen. Wedle tych
      Zydow co ocaleli, to Polacy mordowali (ale nawet jesli wylacznie Polacy to tez
      nie wszyscy, mowa tam zdaje sie o maksimum 50 osobach) a niektorzy Polacy nawet
      probowali ratowac). Zas wersje polskich swiadkow akcentowaly udzial Niemcow a
      z "polskiej strony" to byli jedynie "wyrzutki", mety i chuligani.

      Wedle niektorych zas jak kto chuligan, met spoleczny, wyrzutek to juz nie moze
      byc Polakiem - dobre sobie.

      Zdaje sie jednak, ze nawet i ty zgadzasz sie, ze wsrod oprawcow byli Polacy. Spor
      nie dotyczy tego kto zainicjowal, zadecydowal, organizowal, czy tez nadzorowal
      morderstwo. Spor dotyczy tego kto byl wykonawca zbrodni i czy bylo to wykonawstwo
      pod przymusem, czy tez "dobrowolne". Sa argumenty na to, ze pewna liczba Polakow
      z Jedwabnego i okolic z checia i aktywnie uczestniczyla w akci "likwidacji"
      jedwabienskich Zydow. Wiecej powiem, caly ten spor (wokol Jedwabnego) tyczy sie
      tego czy Polacy rowniez uczestniczyli w zbrodniach przeciwko ludnosci zydowskiej.

      Leszek Strzelecki
      • Gość: Gienio Troche faktow IP: 209.187.168.* 27.05.01, 02:49
        Gross opiera sie glownie na twierdzeniach
        Wassersteina, bylego pracownika UB, ktory nie byl na
        100%swiadkiem wydarzen (chyba, ze byl wszechobecny,
        ale do tego jeszcze Zydzi w gloszeniu swojej
        wyjatkowosci nie doszli).
        Poza tym dwoch jego zydowskich "swiadkow", ktorzy
        podobnie jak Wasserstein twierdzili, ze cos widzieli
        nie bylo wtedy w Jedwabnym!!!
        Tego typu swiadkowie na 100% nie sa wiarygodni.
        Poza tym ywka Fogiel twierdzila, ze Polacy ratowali
        probujace sie utopic Zydowki. Powyzsi "swiadkowie"
        twierdzili , ze je do topienia sie zachecali.
        Jeszcz ejedno kuriozum :wg Wassersteina, kobiety sie
        topily pare godzin (sic!).

        Co do trojki Polakow spalonych w stodole, to twierdza
        to swiadkowie.
        Swiadkowie po stokroc bardziej wiarygodni, niz
        wspomniani wyzej.


    • Gość: K-P I poco ta przepychanka, IP: 206.112.108.* 24.05.01, 22:10
      Szanowni
      Dyskutanci

      Jak dlugo jeszcze bedziemy mowic , na Biale ze to nie Czarne, na Zyda ze to nie
      Polak, na Faszyste ze to nie Niemiec , na Glupote ze to nie Madrosc.

      Pan Leszek zadal sie w dyskusje, i to nie tylko na tym POST, ale kazda dyskusje
      stara zakonczyc sie stwierdzeniem, ze Zydzi to narod o nieskazitelnyej
      przeszlosci, ze zydzi to ofiary Polakow Mordercow.

      Panie Leszku, juz mi tu na tym Forum powiedzial ktos, ze Zydzi kolaboranci i
      pracownicy NKWD, ze Zydzi pracownicy UB, ze Zydzi mordercy wlasnych Braci, to
      nie Zydzi.
      To ludzie wykluczeni z religji i spolecznosci Zydowskiej, ze nie robili tego w
      interesie narodu Zydowskiego,ze Spolecznosc Zydowskaodcina nie chce miec nic
      wspolnego z tymi ludzmi, ze spolecznosc Zydowska nie ponosi odpowiedzialnosci
      za tych ludzi,ze spolecznosc Zydowska nie bedzie przepraszac za ich czyny.
      A tak na marginesie , czy ci dwaj Panowie z NY, co chca blokowac PLL.LOT, tez
      sa wykluczeni z religji i spolecznosci Zydowskiej.
      I nie robia tego w interesie Spolecznosci Zydowskiej.

      A wiec Panie Leszku, zejdzmy na ziemie i nazwijmy wszystko po imieniu.
      A moze taka wersja Pana zadowli ;

      To Narod Polski wybral tych 40 mlodych( moze 30 lub 50) wyrostkow z Jedwabnego
      i nie tylko.
      To narod Polski we wspolpracy z Kosciolem Katolickim, zorganizowali i dokonali
      zbrodni w Jedwabnem.
      To Narod Polski w asyscie Polskich Ksiezy i Biskupow, sprowadzili zolnierzy
      Niemieckich do Jedwabnego, aby ci zabezpieczali przed odwetem Zydow pozostalych
      pszy zyciu.
      To Narod Polski, powinien poniesc odpowiedzialnosc za czyny tych mordercow.
      To Narod Polski, powinien przeprosic spolecznosc Zydowska, za mord na Zydach ,
      w wykonaniu pewnej grupy ludzi.
      To Narod Polski, powinien zamknac usta i sluchac Prawdy gloszonej przez Zydow.

      Czy taka wersja bylaby WIARYGODNA, Panie Leszku?(moze dla Pana i kilku liderow
      z tego forum)

      Niech Pan mnie nie pyta , co kierowalo ludzmi (mordercami) z jedwabnego,bo bede
      zmuszony zapytac Pana , co kierowalo ludzmi z NKWD, UB, i kolaborantami ,
      ktorzy przyczynili sie do wywozki bezbronnych ludzi na SYBIR i nie tylko.

      Panie Leszku, a teraz osobiste pytanie, czy ja rowniez powinienem czuc sie
      winny , czy ja rowniez powinienem kogos przepraszac, a jezeli tak to Kogo i za
      co?
      Czy Prezydent RP, powinien przepraszac w moim Imieniu.

      Mozna by tu , dokladac sobie na wzajem, ale czy o to wlasnie chodzi?

      I niech Pan teraz postara sie wytlumaczyc Olkowi, ze jesli ktos mowi nie
      Prawde , to nie KLAMIE.

      Z powazaniem, Karol Pomorski




      • Gość: Zbyszek Re: I poco ta przepychanka, do Karola IP: 206.68.52.* 25.05.01, 00:09
        Brawo Panie Karolu. Nic dodac, nic ujac.
      • Gość: Leszek S Re: I poco ta przepychanka, IP: *.jajones.com 25.05.01, 00:40
        Gość portalu: K-P napisał(a):

        > Pan Leszek... kazda dyskusje stara zakonczyc sie stwierdzeniem, ze Zydzi to
        > narod o nieskazitelnyej przeszlosci, ze zydzi to ofiary Polakow Mordercow.

        ??? Czyzby? Gdzie, w ktorym miejscu, twierdzilem jakoby Zydzi byli narodem o
        nieskazitelnej historii? I byli (wszyscy) ofiarami Polakow mordercow? Jest
        roznica miedzy tym a twierdeniem, ze nie cala historia jest czarna. Twierdzenie,
        ze mogli albo, ze byli Polacy co mordowali Zydow nie jest rownoznaczne z
        oskarzeniem calego narodu.

        > ...juz mi tu na tym Forum powiedzial ktos, ze Zydzi kolaboranci i pracownicy
        > NKWD, ze Zydzi pracownicy UB, ze Zydzi mordercy wlasnych Braci, to nie Zydzi.
        > To ludzie wykluczeni z religji i spolecznosci Zydowskiej, ze nie robili tego w
        > interesie narodu Zydowskiego, ze Spolecznosc Zydowska odcina nie chce miec nic
        > wspolnego z tymi ludzmi, ze spolecznosc Zydowska nie ponosi odpowiedzialnosci
        > za tych ludzi, ze spolecznosc Zydowska nie bedzie przepraszac za ich czyny.

        Ja takich pogladow nie glosilem.
        Zreszta miesza Pan rozne sprawy. Zydzi-komunisci w NKWD to tez Zydzi. A jednak
        wykluczeni ze spolecznosci tradycyjnych Zydow. Sami sie zreszta wyrzekli.
        Wykluczenie, odciecie sie od tych zbrodniarzy typu Beria czy Berman, nie oznacza
        zniesienia odpowiedzialnosci. Ci Zydzi co nie poczuwaja sie do (wspol)
        odpowiedzialnosci za ich zbrodnie sa tak samo moralnie nieodpowiedzialni jak ci
        Polacy, ktorzy odmawiaja wspol-odpowiedzialnosci za masowe zbrodnie swoich
        rodakow. Tak Zydzi musza sie z tego problemu rozliczyc.

        > A tak na marginesie , czy ci dwaj Panowie z NY, co chca blokowac PLL.LOT, tez
        > sa wykluczeni z religji i spolecznosci Zydowskiej. I nie robia tego w interesie
        > Spolecznosci Zydowskiej.

        Nie, nie sa wykluczeni. Robia to w interesie spolecznosci zydowskiej tak jak oni
        ten interes pojmuja. Nadal pozostaje kwestia otwarta czy wiekszosc spolecznosci
        zydowskiej ta akcje popiera. Tego zwyczajnie nie wiem. Pomijam juz, co ma piernik
        do wiatraka, jak sie ma wypedzenie LOT-u z Nowego Jorku do sprawy Jedwabnego?


        > To Narod Polski wybral tych 40 mlodych( moze 30 lub 50) wyrostkow z Jedwabnego
        > i nie tylko.

        Narod polski nie wybral tych "wyrostkow z Jedwabnego". Ale oni byli i pozostaja
        czlonkami narodu polskiego. Pomijam juz, ze nie o "wyrostkow" tu chodzi a
        o "doroslych" ludzi.

        > To narod Polski we wspolpracy z Kosciolem Katolickim, organizowali i dokonali
        > zbrodni w Jedwabnem.

        Czesc narodu polskiego. Czlonkowie tej spolecznosci. Z faktu, ze to mordercy nie
        wynika, ze to nie Polacy.

        > To Narod Polski w asyscie Polskich Ksiezy i Biskupow, sprowadzili zolnierzy
        > Niemieckich do Jedwabnego, aby ci zabezpieczali przed odwetem Zydow pozostalych
        > przy zyciu.

        Przypisuje mi Pan absurdalne poglady.

        > To Narod Polski, powinien poniesc odpowiedzialnosc za czyny tych mordercow. To
        > Narod Polski, powinien przeprosic spolecznosc Zydowska, za mord na Zydach, w
        > wykonaniu pewnej grupy ludzi.

        Nie pewnej grupy ludzi! To byla "okreslona grupa ludzi". Jezeli to byli Polacy,
        to tak, to narod polski ponosi odpowiedzialnosc! Tak jest. W ramach tej
        odpowiedzialnosci powinnismy za to przynajmniej przeprosic.

        > To Narod Polski, powinien zamknac usta i sluchac Prawdy gloszonej przez Zydow.
        > Czy taka wersja bylaby WIARYGODNA, Panie Leszku?(moze dla Pana i kilku liderow
        > z tego forum).

        Uwaza Pan, ze Zydzi jednym glosem trabia wszem i wobec Jedna Prawde? Zalecam
        wycieczke na dowolne posiedzenie Knesetu, szybko wyleczy sie Pan z wszelkich
        wyobrazen o jednomyslnosci Zydow - w dowolnej sprawie.


        > Niech Pan mnie nie pyta co kierowalo ludzmi (mordercami) z Jedwabnego, bo bede
        > zmuszony zapytac Pana, co kierowalo ludzmi z NKWD, UB, i kolaborantami,
        > ktorzy przyczynili sie do wywozki bezbronnych ludzi na SYBIR i nie tylko.

        Dlaczego nie? Zadajmy sobie wszyscy wzajemnie obydwa pytania.

        A teraz. Jaki jest zwiazek moralny miedzy angazowaniem sie niektorych Zydow w
        dzialalnosc NKWD, a zamordowaniem dzieci, kobiet i starcow, a takze mlodych
        mezczyzn w Jedwabnem? Pan taki zwiazek widzi? Moralny?

        To przekracza nawet regule "oko za oko, zab za zab". To jest w czystej postaci
        postulat stosowania zasady odpowiedzialnosci zbiorowej. Dwoch Zydow w pewnej
        spolecznosci popelnilo zbrodnie - wyrznijmy ich wszystkich. Stosujac te "logike"
        dojdziemy rychlo do postulatu calkowitej ekstermnacji wszystich Zydow. Wiecej,
        trzeba bedzie jeszcze do tego dorzucic wszystkich Rosjan, wszystkich Ukraincow i
        wszystkich Niemcow. A co? To oni nie mordowali Polakow?

        > Panie Leszku, a teraz osobiste pytanie, czy ja rowniez powinienem czuc sie
        > winny , czy ja rowniez powinienem kogos przepraszac, a jezeli tak to Kogo i za
        > co?

        Winny nie, ale do odpowiedzialnosci moglby Pan sie poczuwac. Korona Panu z glowy
        by wcale z tego powodu nie spadla. Wyrazic ubolewanie za to, ze w naszym narodzie
        znalazly sie takie kanalie, prymitywy, ktorzy najwieksza satysfakcje czerpali z
        aktu mordowania... mnie jest cholernie wstyd, jestem wrecz zaszokowany, ze cos
        takiego moglo sie wydarzyc.

        Miedzy wina a odpowiedzialnoscia jest duza roznica. Winni sa tylko bezposredni
        sprawcy (wliczajac takze podzegaczy). Ale nikt ponadto. Odpowiedzialnosc, albo
        wspol-odpowiedzialnosc, natomiast ponosimy wszyscy jako czlonkowie tej
        spolecznosci. Takie jest moje wyobrazenie o Honorze. Honoru i dobrego imienia
        Polski nie obronimy negowaniem z gory niewygodnych faktow. Jesli takie sa fakty
        trzeba to przyjac do wiadomosci.

        > Czy Prezydent RP, powinien przepraszac w moim Imieniu.

        Nie w Panskim imieniu, nie w moim, ale symbolicznie w imieniu calego narodu.
        Jezeli ta zbrodnia rzeczywiscie zostala dokonana polskimi rekoma.

        > Mozna by tu , dokladac sobie na wzajem, ale czy o to wlasnie chodzi?

        Moze wlasnie tak?
        >
        > I niech Pan teraz postara sie wytlumaczyc Olkowi, ze jesli ktos mowi nie
        > Prawde , to nie KLAMIE.

        To juz zdaje sie uczynilem.
        >
        > Z powazaniem, Karol Pomorski
        >

        Lubimy, jako narod, szczycic sie osiagnieciami naszych wielkich rodakow. Jest
        tego sporo. Kopernik, Chopin, Maria Curie-Sklodowska, Jozef (Conrad)
        Korzeniowski, Reymont... lista jest dluga. Czy ja jestem "winny" ich osiagniec? A
        przeciez czerpiemy z tych osiagniec kredyt dla wlasnej dumy narodowej. Jak sie
        powiada, kazdy medal ma dwie strony. Jesli chcemy miec prawo szczycic sie
        osiagnieciami naszych wybitnych rodakow z przeszlosci, traktowac to jako czesc
        dorobku calego naszego Narodu to musimy rowniez, na dokladnie tej samej zasadzie,
        przyjac odpowiedzialnosc za to co wydarzylo sie zlego z rak naszych innych
        rodakow.

        Jesli tych mordercow z Jedwabnego wykluczymy z czlonkowstwa w "Narodzie Polskim",
        to bedziemy musieli rowniez wykluczyc wlasnie Kopernika, wlasnie Chopina, i
        wszystkich innych. Badzmy konsekwentni. Leszek Strzelecki.
        • Gość: kruk Re: I poco ta przepychanka, IP: *.nas.one.net.au 25.05.01, 09:41
          Gość portalu: Leszek S napisał(a):

          > Gość portalu: K-P napisał(a):
          >
          > > Pan Leszek... kazda dyskusje stara zakonczyc sie
          stwierdzeniem, ze Zydzi t
          > o
          > > narod o nieskazitelnyej przeszlosci, ze zydzi to
          ofiary Polakow Mordercow
          >
          > ??? Czyzby? Gdzie, w ktorym miejscu, twierdzilem
          jakoby Zydzi byli narodem o
          > nieskazitelnej historii? I byli (wszyscy) ofiarami
          Polakow mordercow? Jest
          > roznica miedzy tym a twierdeniem, ze nie cala historia
          jest czarna. Twierdzenie
          > ,
          > ze mogli albo, ze byli Polacy co mordowali Zydow nie
          jest rownoznaczne z
          > oskarzeniem calego narodu.
          >
          > > ...juz mi tu na tym Forum powiedzial ktos, ze Zydzi
          kolaboranci i pracowni
          > cy
          > > NKWD, ze Zydzi pracownicy UB, ze Zydzi mordercy
          wlasnych Braci, to nie Zyd
          > zi.
          > > To ludzie wykluczeni z religji i spolecznosci
          Zydowskiej, ze nie robili te
          > go w
          > > interesie narodu Zydowskiego, ze Spolecznosc
          Zydowska odcina nie chce miec
          > nic
          > > wspolnego z tymi ludzmi, ze spolecznosc Zydowska nie
          ponosi odpowiedzialno
          > sci
          > > za tych ludzi, ze spolecznosc Zydowska nie bedzie
          przepraszac za ich czyny
          > .
          >
          > Ja takich pogladow nie glosilem.
          > Zreszta miesza Pan rozne sprawy. Zydzi-komunisci w
          NKWD to tez Zydzi. A jednak
          > wykluczeni ze spolecznosci tradycyjnych Zydow. Sami
          sie zreszta wyrzekli.
          > Wykluczenie, odciecie sie od tych zbrodniarzy typu
          Beria czy Berman, nie oznacz
          > a
          > zniesienia odpowiedzialnosci. Ci Zydzi co nie
          poczuwaja sie do (wspol)
          > odpowiedzialnosci za ich zbrodnie sa tak samo moralnie
          nieodpowiedzialni jak ci
          >
          > Polacy, ktorzy odmawiaja wspol-odpowiedzialnosci za
          masowe zbrodnie swoich
          > rodakow. Tak Zydzi musza sie z tego problemu rozliczyc.

          Teoria zbiorowej odpowiedzialnosci kojarzy sie w
          pierwszej kolejnosci z dzialaniami hitlerowcow i
          komunistow.Moim zdaniem nie powinni przepraszac ani
          Polacy ani Zydzi poniewaz jest to czysty absurd.
          Gdyby sie wszystkie narody zaczely przepraszac za
          winy czlonkow swoich spolecznosci wobec innych
          doszloby do globalnej katastrofy komunikacyjnej.
          Czy czuje sie Pan odpowiedzialny za dzialalnosc
          polskich kolaborantow i szmalcownikow, ktorzy donosili
          Niemcom na Polakow i Zydow ??? Podobno w samej
          Malopolsce bylo ich ponad 30 tysiecy.
          Uwazam, ze kazdy normalny czlowiek odpowiada za swoje
          wlasne czyny. Rownie dobrze mozna by sie wstydzic
          za zbrodnie wszystkich ludzi a jakos nie widze zeby
          ktos to czynil.
          Poza tym mozna tez na to spojrzec jeszcze z innego
          punktu widzenia. Zbrodnie niemieckie byly oficjalnie
          wykonywane przez organy panstwowe. Panstwo Polskie nie
          istnialo. Nie mozna chyba twierdzic,ze
          RZad Londynski i Przywodcy PAnstwa Podziemnego
          sa odpowiedzialni za zbrodnie w Jedwabnem ? Gdyby
          popierali niemiecka eksterminacje Zydow, to przeprosiny
          Kwasniewskiego moze mialyby jeszcze jakis sens.
          A tak to jest pustoslowie za ktorym nic nie stoi, tylko
          nieporozumienie.


          > > To Narod Polski wybral tych 40 mlodych( moze 30 lub
          50) wyrostkow z Jedwab
          > nego
          > > i nie tylko.
          >
          > Narod polski nie wybral tych "wyrostkow z Jedwabnego".
          Ale oni byli i pozostaja
          >
          > czlonkami narodu polskiego. Pomijam juz, ze nie
          o "wyrostkow" tu chodzi a
          > o "doroslych" ludzi.

          Byli czlonkami narodu polskiego, ale nie reprezentowali
          w swoich dzialaniach zadnej polskiej organizacji, a
          tymbardziej nieistniejacego panstwa, wiec nadal nie
          widze powodu by odpowiadac za ich czyny ?
          Idac dalej w tym kierunku doszlibysmy do wniosku, ze
          wszyscy Polacy powinni byc odpowiedzialni za zbrodnie
          i przestepstwa dokonywane przez Polakow.
          Zbrodniarzy trzeba potepic i ukarac. Oni odpowiadaja
          za swoje czyny. Ja do takiej odpowiedzialnosci sie nie
          poczuwam.

          > > To narod Polski we wspolpracy z Kosciolem
          Katolickim, organizowali i dokon
          > ali zbrodni w Jedwabnem.
          >
          > Czesc narodu polskiego. Czlonkowie tej spolecznosci. Z
          faktu, ze to mordercy nie wynika, ze to nie Polacy.

          Polakow - Mordercow jest duzo. Czy mamy byc
          odpowiedzialni za ich czyny tylko dlatego ze byli
          obywatelami polskimi? Pozatym po wojnie byl juz proces
          sprawcow tej zbrodni.

          > > To Narod Polski, powinien poniesc odpowiedzialnosc
          za czyny tych mordercow. To Narod Polski, powinien
          przeprosic spolecznosc Zydowska, za mord na Zydach,w
          wykonaniu pewnej grupy ludzi.
          >
          > Nie pewnej grupy ludzi! To byla "okreslona grupa
          ludzi". Jezeli to byli Polacy, to tak, to narod polski
          ponosi odpowiedzialnosc! Tak jest. W ramach tej
          > odpowiedzialnosci powinnismy za to przynajmniej
          przeprosic.

          Narod Polski moglby przeprosic gdyby to w jego imieniu
          dokonywano tej zbrodni.Gdyby to robili zolnierze Armii
          Krajowej lub NSZ, albo z polecenia RZadu Londynskiego.

          > > Niech Pan mnie nie pyta co kierowalo ludzmi
          (mordercami) z Jedwabnego, bo
          > bede
          > > zmuszony zapytac Pana, co kierowalo ludzmi z NKWD,
          UB, i kolaborantami,
          > > ktorzy przyczynili sie do wywozki bezbronnych ludzi
          na SYBIR i nie tylko.
          >
          > Dlaczego nie? Zadajmy sobie wszyscy wzajemnie obydwa
          pytania.


          PORACHUNKI i Zemsta. Czyli najnizsze instynkty.
          Wiele zbrodni ma w tym swoje zrodla.

          > A teraz. Jaki jest zwiazek moralny miedzy angazowaniem
          sie niektorych Zydow w
          > dzialalnosc NKWD, a zamordowaniem dzieci, kobiet i
          starcow, a takze mlodych
          > mezczyzn w Jedwabnem? Pan taki zwiazek widzi? Moralny?

          Ja Nie widze potrzeby istnienia takiego zwiazku.
          Mordowanie dowodcow Armii Krajowe przez UB w ktorego
          strukturach byli Zydzi i Polacy to byla zbrodnia i
          zamordowanie Zydow w Jedwabnem to byla zbrodnia.
          Jak mozna sie licytowac jaka zbrodnia jest wazniejsza
          lub wieksza?


          >
          > To przekracza nawet regule "oko za oko, zab za zab".
          To jest w czystej postaci
          > postulat stosowania zasady odpowiedzialnosci
          zbiorowej. Dwoch Zydow w pewnej
          > spolecznosci popelnilo zbrodnie - wyrznijmy ich
          wszystkich. Stosujac te "logike
          > "
          > dojdziemy rychlo do postulatu calkowitej ekstermnacji
          wszystich Zydow. Wiecej,
          > trzeba bedzie jeszcze do tego dorzucic wszystkich
          Rosjan, wszystkich Ukraincow
          > i wszystkich Niemcow. A co? To oni nie mordowali
          Polakow?

          Tak samo nalezy potepiac zasade zbiorowej
          odpowiedzialnosci w wypadku zemsty na grupie ludzi
          jak i przeprosin wszystkich za zbrodnie jednostek.

          > > Panie Leszku, a teraz osobiste pytanie, czy ja
          rowniez powinienem czuc sie
          >
          > > winny , czy ja rowniez powinienem kogos przepraszac,
          a jezeli tak to Kogo
          > i za
          > > co?
          >
          > Winny nie, ale do odpowiedzialnosci moglby Pan sie
          poczuwac. Korona Panu z glowy
          > by wcale z tego powodu nie spadla. Wyrazic ubolewanie
          za to, ze w naszym narodzie znalazly sie takie kanalie,
          prymitywy, ktorzy najwieksza satysfakcje czerpali z
          > aktu mordowania... mnie jest cholernie wstyd, jestem
          wrecz zaszokowany, ze cos takiego moglo sie wydarzyc.

          Jesli sie nie czuje odpowiedzialnosci za czyjes czyny
          nawet jesli to Polak to nic na to nie mozna poradzic.
          Prosze Pana , takie kanalie znajda sie w kazdym narodzie
          jak sie wytworzy ku temu sposobnosc. Wystarczy przyklad
          BAlkanow i przypadkow ludobojstwa z roznych stron, ktore
          tam mialy miejsce.

          >
          > Miedzy wina a odpowiedzialnoscia jest duza roznica.
          Winni sa tylko bezposredni
          > sprawcy (wliczajac takze podzegaczy). Ale nikt
          ponadto. Odpowiedzialnosc, albo
          > wspol-odpowiedzialnosc, natomiast ponosimy wszyscy
          jako czlonkowie tej
          > spolecznosci. Takie jest moje wyobrazenie o Honorze.
          Honoru i dobrego imienia
          > Polski nie obronimy negowaniem z gory niewygodnych
          faktow. Jesli takie sa fakty
          >
          > trzeba to przyjac do wiadomos
          • Gość: Leszek S Re: I poco ta przepychanka, IP: *.jajones.com 25.05.01, 23:25
            Odnosze wrazenie, ze roznica zdan miedzy nami jest pozorna, a w kazdym razie
            niewielka. Klucz do wyjasnienia roznic tkwi, jak mi sie wydaje, w sposobie
            pojmowania slowa odpowiedzialnosc. Ponoszenie odpowiedzialnosci, poczuwanie sie
            do odpowiedzialnosci, bycie odpowiedzialnym: to sa wszystko rozne rzeczy.

            Pewnie, ze wspolczesni Polacy nie ponosza bezposredniej odpowiedzialnosci za zlo
            przeszlosci, ani Pan, ani ja, ani nawet najgorszy antysemita. Natomiast poczuwam
            sie do wspolodpowiedzialnosci w tym sensie (podobnie jak to ujal Adam Michnik),
            ze nie jest to dla mnie martwa, niewazna, sprawa przeszlosci, ze interesuje mnie
            dlaczego to sie zdarzylo i, ze bede uwaznie rozgladal sie na okolo, czy nie
            istnieje jakies niebezpieczenstwo, ze cos podobnego powtorzy sie w przyszlosci.

            W tym duchu pozostajac, sadze, ze nie nalezy obojetnie przechodzic do porzadku
            dziennego np. nad wypowiedziami w stylu "te parszywe kanalie, do gazu z nimi"
            mowiac, ot dzieciaki, chuligani, wyrostki, glupie to, zmadrzeje. A niestety cos
            takiego sie nadal zdarza.

            Wraz z pozdrowieniami, Leszek S.
        • Gość: emilian do leszka IP: *.efekt.pl 25.05.01, 09:46
          Gość portalu: Leszek S napisał(a):

          > Ja takich pogladow nie glosilem.
          > Zreszta miesza Pan rozne sprawy. Zydzi-komunisci w NKWD to tez Zydzi. A jednak
          > wykluczeni ze spolecznosci tradycyjnych Zydow. Sami sie zreszta wyrzekli.

          panie Leszku, tu to pan przeginasz. Przeciez nikt nie domagal sie przeprosin
          od "tradycyjnych zydow" tylkood narodu zydowskiego. Chyba ze narodem zydowskim sa
          tylko "tradycyjni zydzi".
          Zgodnie z panskim (shudricha) wywodem narodem polskim powinni byc
          tylko "tradycyjni katolicy praktykujacy"
          • Gość: Leszek S Re: do emiliana IP: *.jajones.com 25.05.01, 16:06
            Gość portalu: emilian napisał(a):

            > Gość portalu: Leszek S napisał(a):
            >
            > > Ja takich pogladow nie glosilem.
            > > Zreszta miesza Pan rozne sprawy. Zydzi-komunisci w NKWD to tez Zydzi. A je
            > dnak
            > > wykluczeni ze spolecznosci tradycyjnych Zydow. Sami sie zreszta wyrzekli.
            >
            > panie Leszku, tu to pan przeginasz. Przeciez nikt nie domagal sie przeprosin
            > od "tradycyjnych zydow" tylkood narodu zydowskiego. Chyba ze narodem zydowskim
            > sa
            > tylko "tradycyjni zydzi".
            > Zgodnie z panskim (shudricha) wywodem narodem polskim powinni byc
            > tylko "tradycyjni katolicy praktykujacy"

            Ma Pan racje, ale moja polemika dotyczyla czego innego, choc moze nie dosc jasno
            sie wyrazilem. W kazdym razie, ja nie utozsamiam narodu zydowskiego, albo nie
            ograniczam tej definicji, do jedynie tzw. "tradycyjnych Zydow", co zreszta, jak
            sie temu blizej przyjzec, tez prawdopodobnie okaze sie terminem niejednoznacznym.
            Roznica zdan miedzy nami jest chyba pozorna. Mnie chodzi o zachowanie pewnej
            rownowagi. Nie mam nic przeciwko domaganiu sie przeprosin od narodu zydowskiego
            (ogolu Zydow?) za przestepstwa popelnione przez czlonkow ich spolecznosci (np.
            komunistow pochodzenia etnicznie zydowskiego), ale na zasadzie wzajemnosci. Albo
            w ogole nie przepraszajmy sie (jak kto inny tu postulowal); przyjmijmy do
            wiadomosci wlasne "grzechy" i wzajemnie sobie wybaczmy.

            Rowniez nie ograniczam definicji narodu polskiego do tradycyjnych katolikow
            praktykujacych, z tej prostej chocby przyczyny, ze sam takowym nie jestem.

            Z powazaniem, Leszek Strzelecki
    • Gość: Piasecki Szkoda, ze Geberta nie zabili w Jedwabnem IP: *.wi.rr.com 25.05.01, 02:51
      • Gość: Gladmar Mity na temat żydokomuny. IP: 192.168.0.* / *.osowa.gda.osk.pl 25.05.01, 08:10
        Cytat zjednego z popularnych tygodnikow polskich :
        Mit żydokomuny
        Żydzi byli tak samo jak Polacy prześladowani przez Sowietów Kiedy wychodzą na
        jaw nieludzkie czy też niegodziwe akty dokonane przez Polaków w stosunku do
        żydowskich obywateli, odżywają mity o nielojalności Żydów wobec naszego kraju.
        Gdy mowa o wschodnich terenach Polski w wojennych latach 1939-1941, pojawiają
        się również zarzuty kolaboracji z okupantem. Ujawnienie tragicznych wydarzeń w
        Jedwabnem musiało wskrzesić te mity. Przyjrzyjmy się im, ich genezie i
        wiarygodności.
        Mit I:
        radosne witanie Sowietów przez Żydów Gdy 17 września 1939 r. Armia Czerwona
        wkroczyła do Rzeczypospolitej, część Żydów witała ją przyjaźnie. I trudno się
        temu dziwić. Kilka miesięcy przed wkroczeniem Armii Czerwonej, w marcu 1939 r.,
        oficjalna propagandowa nagonka na polskich Żydów, kierowana przez aktyw Związku
        Młodej Polski i kierownictwo rządzącego Obozu Zjednoczenia Narodowego,
        zaowocowała m.in. zamordowaniem w gmachu Politechniki Lwowskiej trzech
        studentów Żydów przez bojówkarzy Młodzieży Wszechpolskiej. Oto relacja, jaką o
        tym zajściu złożył na plenarnym posiedzeniu Senatu 13 marca 1939 r. naoczny
        świadek, trzykrotnie premier rządu w latach 1926-1930, senator, prof. Kazimierz
        Bartel: "Widziałem na korytarzach uczelni w kałuży krwi leżących pobitych
        studentów Żydów i przechodzących obok nich z cynicznym uśmiechem studentów
        Aryjczyków, nazajutrz po ich powrocie z Częstochowy. Nie darowano nawet trupom:
        pogrzeb odznaczonego orderem wojennym Virtuti Militari oficera żydowskiego, w
        którym wzięła udział reprezentacja armii, został zbezczeszczony, obrzucony
        spluwaczkami z okien Domu Akademickiego" (za dziennikiem "Polska Zachodnia" z
        15 marca 1939 r.). Nikogo nie powinno dziwić, że kilka miesięcy później wśród
        tłumu witającego Armię Czerwoną we Lwowie dość licznie reprezentowana była
        młodzież żydowska. Większość Żydów Sowietów jednak nie witała. Docenił to gen.
        Władysław Sikorski. W przemówieniu w listopadzie 1939 r. stwierdził: "Trzeba
        podkreślić, że kraj nasz został głęboko poruszony dowodami lojalności,
        złożonymi Polsce przez mniejszości słowiańskie i żydowską" ("Monitor Polski" z
        19 grudnia 1939 r.). Za te dowody lojalności wobec Polski przywódcy Bundu -
        Henryk Erlich i Wiktor Alter - zapłacili życiem (rozstrzelano ich z rozkazu
        Stalina). Fakt udzia-łu części społeczności żydowskiej w witaniu najeźdźcy
        został rozdęty do ogromnych rozmiarów i wystarczył do stworzenia mitu o
        niewdzięczności i nielojalności Żydów. Prof. Tomasz Strzembosz, chcąc udowodnić
        mało prawdopodobną tezę, że w Jedwabnem jedynie Żydzi witali Sowietów, cytuje
        Łucję Chołowińską-Chojnowską: "W Jed-wabnem, zamieszkałym w większości przez
        Żydów, były tylko trzy domy, które nie wywiesiły czerwonej flagi, gdy weszli
        tutaj Rosjanie". W Jed-wabnem mieszkało wtedy - obok Żydów - około tysiąca
        Polaków. Z relacji świadka wynika więc, że gdy weszli Sowieci, czerwone flagi
        powiewały nie tylko na domach żydowskich, ale również na polskich - z wyjątkiem
        trzech.
        Mit II:
        powszechna kolaboracja Żydów z Sowietami Przed wojną niewielu Żydów pracowało
        w administracji państwowej i municypalnej, w szkolnictwie państwowym. Zmieniło
        się to z przyjściem Sowietów. Dzięki powszechnemu zatrudnieniu i
        równouprawnieniu w zatrudnieniu wielu Żydów otrzymało pracę w niedostępnych
        przedtem dla nich dziedzinach i instytucjach. I poszła fama, że kolaborują z
        okupantem. Tymczasem kolaboracja Żydów z nową władzą niczym się nie różniła od
        kolaboracji Polaków. W Ludwipolu (byłe województwo wołyńskie) pierwszy
        sekretarz rejonowego komitetu partii Petrusienko zakazał dalszego zatrudniania
        Żydów w administracji, "bo się za bardzo pchają, a jest ich już dość", i
        zalecił angażowanie większej liczby Ukraińców i Polaków. Wbrew obiegowym sądom
        sytuacja większości Żydów pod sowiecką okupacją gwałtownie się pogorszyła.
        Sowieci zlikwidowali żydowskie instytucje religijne, kulturalne, społeczne i
        sportowe. Biblioteki i hebrajskie szkoły zostały zamknięte. Przestały się
        ukazywać żydowskie gazety. Skonfiskowano sklepy wraz z towarami. Dzieje
        stosunków polsko-żydowskich dostarczają wielu przykładów podatności
        społeczeństwa na wszelkie wymysły i fałszywe oskarżenia przeciwko Żydom. Już w
        1399 r. poznańskich Żydów oskarżono o kradzież hostii, jej przekłucie i
        wrzucenie do rynsztoka. W wyniku tych oskarżeń na stosie spalono rabina i 30
        członków zarządu gminy. W dzisiejszej Polsce, w której prawie nie ma Żydów,
        nadal istnieje podatność na fałszywe oskarżenia. Józef Lewandowski, historyk z
        Uppsali, przypomniał w "Rzeczpospolitej" historię obozu w Jabłonnie,
        utworzonego dla ochotników żydowskich, którzy w 1920 r. chcieli walczyć z
        bolszewikami. Nie mówi jednak wszystkiego. Wyrzucenie z wojska i internowanie
        Żydów przedstawiono jako dowód ich probolszewickich sympatii. Przez lata ludzie
        w to wierzyli, przez lata wierzyło w to wielu polskich historyków. Norman
        Davies, życzliwy Polsce brytyjski historyk, przebadał tę sprawę i ujawnił
        krzywdę internowanych, a Jan Nowak-Jeziorański, Jan Karski i Jerzy Lerski
        powtórzyli i potwierdzili to w 1983 r. w liście otwartym do Polaków i Żydów,
        ogłoszonym w "Kulturze".
        Mit III:
        denuncjowanie polskiej konspiracji Kłamstwem jest obarczanie Żydów
        odpowiedzialnością za fiasko konspiracji polskiej pod sowiecką okupacją.
        Polskie grupy i organizacje podziemne zawiązywały się niemal nazajutrz po
        wejściu Sowietów. Żadna z nich nie przetrwała długo. Do rządu emigracyjnego
        nieustannie wysyłano meldunki o ich likwidacji, o aresztowaniach. Żydzi nie
        mogli tych organizacji denuncjować, bo nic o nich nie wiedzieli. Słusznie
        zauważa więc prof. Jan Tomasz Gross, że agentura sowiecka wywodziła się z
        polskiej grupy etnicznej. W debacie o wydarzeniach w Jedwabnem wiele mitów
        powtarza prof. Tomasz Strzembosz. Cytuje na przykład list Romana Sadowskiego,
        oficera AK: "Według relacji kuzynów mojej żony, to Żydzi wspólnie z NKWD
        ustalali listy do internowania (wywiezienia)". Otóż nie ustalali, gdyż decyzje
        przychodziły z góry. To sowiecka centralna administracja wyznaczała kategorie
        osób do deportacji. Chodziło tylko o przepisanie nazwisk z ewidencji na listy
        osób przeznaczonych do transportu. Listę deportowanych w lutym 1940 r.
        sporządzono na podstawie danych administracji polskiej sprzed września 1939 r.
        A przed następną falą deportacji, w kwietniu 1940 r., zakończono już
        paszportyzację ludności okupowanych ziem polskich i na podstawie tych danych
        sporządzano rejestr osób do wywózki. W wyjątkowych wypadkach kogoś dopisywano
        do listy bądź z niej skreślano (dopisywano na podstawie donosów).
        Mit IV:
        żydowskie rebelie we wrześniu ’39 W artykule "Przemilczana kolaboracja"
        w "Rzeczpospolitej" prof. Strzembosz powołuje się na nie publikowane dotychczas
        ustalenia dr. Marka Wierzbickiego, dotyczące rebelii żydowskich i wypadków
        zabijania przez Żydów we wrześniu 1939 r. żołnierzy Wojska Polskiego. Wymienia
        kilkanaście miejscowości i orzeka, że "zjawisko to ogarniało cały obszar
        działania Frontu Białoruskiego RKKA". Nigdzie nie znalazłem potwierdzenia
        wywodów prof. Strzembosza, z wyjątkiem wzmianki (ze znakiem zapytania) o
        próbach rebelii grupki byłych komunistów w Grodnie. Prof. Strzembosz, nie
        czekając na publikację rewelacyjnego artykułu dr. Wierzbickiego, nie bacząc na
        konieczność ostrożnego podejścia do każdej takiej rewelacji, pospieszył się z
        oceną Żydów: "Rzeczywiście Żydom w Polsce nie działo się najlepiej, istniały
        niewątpliwie rachunki krzywd, żeby zacytować wiersz Broniewskiego, ale wszak
        nie wywożono Żydów na Sybir, nie rozstrzeliwano, nie zsyłano do obozów
        koncentracyjnych, nie zabijano głodem i katorżniczą pracą. Jeżeli Polski nie
        uważali za ojczyznę, nie musieli wszak jej traktować jak okupanta i wspólnie z
        jej śmiertelnym wrogiem zabijać polskich żołnierzy, mordowa
        • Gość: Glagmar Re: Mity na temat żydokomuny. cd... IP: 192.168.0.* / *.osowa.gda.osk.pl 25.05.01, 08:15

          . Prof. Strzembosz, nie czekając na publikację rewelacyjnego artykułu dr.
          Wierzbickiego, nie bacząc na konieczność ostrożnego podejścia do każdej takiej
          rewelacji, pospieszył się z oceną Żydów: "Rzeczywiście Żydom w Polsce nie
          działo się najlepiej, istniały niewątpliwie rachunki krzywd, żeby zacytować
          wiersz Broniewskiego, ale wszak nie wywożono Żydów na Sybir, nie
          rozstrzeliwano, nie zsyłano do obozów koncentracyjnych, nie zabijano głodem i
          katorżniczą pracą. Jeżeli Polski nie uważali za ojczyznę, nie musieli wszak jej
          traktować jak okupanta i wspólnie z jej śmiertelnym wrogiem zabijać polskich
          żołnierzy, mordować uciekających na wschód polskich cywilów". Uciekanie się do
          tego rodzaju retoryki w wywodach odnoszących się do nie udowodnionych
          incydentów wykracza poza ramy rzeczowej, historycznej debaty. Tym bardziej że
          odpowiedzialność przypisuje się wszystkim polskim Żydom, traktuje się ich jak
          morderców polskich żołnierzy i cywilów. Manewr ten, zastosowany w debacie o
          tragicznych wydarzeniach w Jedwabnem, nie pozostawia - moim zdaniem - żadnych
          wątpliwości, że chodzi tu o rozpaczliwe poszukiwanie okoliczności łagodzących
          dla bestialskich morderców tysiąca sześciuset Żydów, wśród których większość
          stanowiły kobiety, dzieci i starcy. Mit V: wyłącznie polskie ofiary deportacji
          i represji Nie jest przypadkiem, że ci sami dyskutanci, którzy szukają
          okoliczności łagodzących dla morderców w Jedwabnem i oskarżają Żydów o
          kolaborację z Sowietami, podobnie jak prof. Strzembosz pomniejszają lub w ogóle
          nie wspominają o represjach sowieckich przeciwko Żydom. Tymczasem wywieziono
          ich - proporcjonalnie do liczby ludności - prawie dwa razy więcej niż innych.
          Świadczy o tym między innymi raport delegata na kraj rządu emigracyjnego
          zatytułowany "Deportacje ze wschodnich terytoriów Polski w latach 1939-1941".
          Czytamy w nim: "Deportacje dotknęły wszystkie cztery narodowości zamieszkujące
          te terytoria: Polaków, Żydów, Ukraińców i Białorusinów. Politycznie aktywne
          grupy ze sfer wszystkich czterech narodowości były dotknięte w podobny sposób,
          ponieważ miernik stosowany do wszystkich czterech populacji był ten sam: w
          stosunku do wszystkich z nich główne uderzenie było w praktyce stosowane
          przeciwko lewicowym organizacjom. Ale w masowych deportacjach było pewne
          zróżnicowanie. Główną grupą byli Polacy, którzy stanowili około 52 proc.
          deportowanych. Następnie szli Żydzi, których udział był około 30 proc. W końcu
          Ukraińcy i Białorusini stanowili około 18-20 proc." (Londyn, Instytut
          Historyczny im. generała Sikorskiego A.N.73/11). Mit VI: Polacy współwinni
          Holocaustu W tak szerokiej i wywołującej wiele emocji debacie nieuniknione było
          pojawienie się wielu tendencyjnych i błędnych wypowiedzi. Nie sposób wszystkie
          je "wyprostować". Jest jednak taka, której nie można pominąć. Chodzi o
          wypowiedź przewodniczącego Kolegium IPN, dr. Sławomira Radonia (w rozmowie z
          Romanem Graczykiem). Graczyk pyta: "Czy naprawdę Gross stawia Polaków w jednym
          szeregu z Niemcami?". Radoń odpowiada: "Może nie sam Gross, ale jego książka
          się do tego przyczynia. Wiadomo na przykład, że programy nauczania historii w
          szkołach w Izraelu stosują takie niedopuszczalne uproszczenia". Nie
          dostrzegłem, by w publicznej debacie ktoś zwrócił uwagę na tę wypowiedź, a
          przecież jej niezgodność z prawdą powinna się rzucać w oczy. O tej sprawie
          rozmawiałem z Izraelem Gutmanem, profesorem na Uniwersytecie Jerozolimskim,
          naczelnym historykiem Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad
          Vashem. Profesor Gutman jest autorem podręcznika Holocaustu dla szkół średnich
          w Izraelu. Oto jego reakcja na wypowiedź dr. Radonia: "Nie ma żadnej podstawy
          do tego rodzaju twierdzeń. Chciałbym, aby dr Radoń wskazał, w jakich
          podręcznikach czy materiałach historycznych to znalazł. W przeciwnym razie
          należy to uznać za wymysł nie mający nic wspólnego z prawdą". W rozmowie
          Sławomira Radonia z Romanem Graczykiem przewija się obawa, że Polacy będą
          stawiani "w jednym szeregu z Niemcami jako sprawcy Holocaustu". Obawy Radonia
          są płonne. Wymowną tego ilustracją jest sytuacja w kraju, w którym mieszkam - w
          Australii. W obydwu stałych muzeach Holocaustu - w Melbourne i Sydney - jest
          mowa o Polakach (dokumentują to liczne fotografie) jedynie w dziale
          prezentującym sprawiedliwych wśród narodów i nie ma nawet planszy czy wzmianki
          o pogromie kieleckim, mimo że niektórzy historycy uważają to wydarzenie za
          ostatni akt Holocaustu.
          Mieczysław Nadworny



        • Gość: Wan Re: Mity na temat żydokomuny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 22:10
          Gość portalu: Gladmar napisał(a):
          > Mit I:
          > radosne witanie Sowietów przez Żydów Gdy 17 września 1939 r. Armia Czerwona
          > wkroczyła do Rzeczypospolitej, część Żydów witała ją przyjaźnie. I trudno się
          > temu dziwić. Kilka miesięcy przed wkroczeniem Armii Czerwonej, w marcu 1939 r.,
          >
          > oficjalna propagandowa nagonka na polskich Żydów, kierowana przez aktyw Związku
          >
          > Młodej Polski i kierownictwo rządzącego Obozu Zjednoczenia Narodowego,
          > zaowocowała m.in. zamordowaniem w gmachu Politechniki Lwowskiej trzech
          > studentów Żydów przez bojówkarzy Młodzieży Wszechpolskiej. Oto relacja, jaką o
          > tym zajściu złożył na plenarnym posiedzeniu Senatu 13 marca 1939 r. naoczny
          > świadek, trzykrotnie premier rządu w latach 1926-1930, senator, prof. Kazimierz
          >
          > Bartel: "Widziałem na korytarzach uczelni w kałuży krwi leżących pobitych
          > studentów Żydów i przechodzących obok nich z cynicznym uśmiechem studentów
          > Aryjczyków, nazajutrz po ich powrocie z Częstochowy. Nie darowano nawet trupom:
          >
          > pogrzeb odznaczonego orderem wojennym Virtuti Militari oficera żydowskiego, w
          > którym wzięła udział reprezentacja armii, został zbezczeszczony, obrzucony
          > spluwaczkami z okien Domu Akademickiego" (za dziennikiem "Polska Zachodnia" z
          > 15 marca 1939 r.). Nikogo nie powinno dziwić, że kilka miesięcy później wśród
          > tłumu witającego Armię Czerwoną we Lwowie dość licznie reprezentowana była
          > młodzież żydowska. Większość Żydów Sowietów jednak nie witała. Docenił to gen.
          > Władysław Sikorski. W przemówieniu w listopadzie 1939 r. stwierdził: "Trzeba
          > podkreślić, że kraj nasz został głęboko poruszony dowodami lojalności,
          > złożonymi Polsce przez mniejszości słowiańskie i żydowską" ("Monitor Polski" z
          > 19 grudnia 1939 r.). Za te dowody lojalności wobec Polski przywódcy Bundu -
          > Henryk Erlich i Wiktor Alter - zapłacili życiem (rozstrzelano ich z rozkazu
          > Stalina). Fakt udzia-łu części społeczności żydowskiej w witaniu najeźdźcy
          > został rozdęty do ogromnych rozmiarów i wystarczył do stworzenia mitu o
          > niewdzięczności i nielojalności Żydów. Prof. Tomasz Strzembosz, chcąc udowodnić
          >
          > mało prawdopodobną tezę, że w Jedwabnem jedynie Żydzi witali Sowietów, cytuje
          > Łucję Chołowińską-Chojnowską: "W Jed-wabnem, zamieszkałym w większości przez
          > Żydów, były tylko trzy domy, które nie wywiesiły czerwonej flagi, gdy weszli
          > tutaj Rosjanie". W Jed-wabnem mieszkało wtedy - obok Żydów - około tysiąca
          > Polaków. Z relacji świadka wynika więc, że gdy weszli Sowieci, czerwone flagi
          > powiewały nie tylko na domach żydowskich, ale również na polskich - z wyjątkiem
          >
          > trzech.

          Po tzw nocy kryształowej, po doświadczeniach Żydów Austrii,
          Czechosłowacji i Niemiec, znając hasła i propagandę nazistów
          a także agresję rodzimych antysemitów, w świetle nieuchronnego
          upadku Polski (rządu już wtedy nie było), będąc na miejscu
          polskiego Żyda, nie wahałbym się ani chwili - wyszedłbym z
          czerwoną flagą i witał Rosjan. Zrobiłbym to z tej samej
          przyczyny dla której bardzo wielu Polaków i Ukraińców witało
          z flagami Niemców - cieszyłbym się bo miałbym szansę na ocalenie.
          I nie miałoby to żadnego związku z moim stosunkiem do Polski.
          • Gość: kruk Re: Mity na temat żydokomuny. IP: *.nas.one.net.au 26.05.01, 08:57
            Gość portalu: Wan napisał(a):
            >

            > Po tzw nocy kryształowej, po doświadczeniach Żydów Austrii,
            > Czechosłowacji i Niemiec, znając hasła i propagandę nazistów
            > a także agresję rodzimych antysemitów, w świetle nieuchronnego
            > upadku Polski (rządu już wtedy nie było), będąc na miejscu
            > polskiego Żyda, nie wahałbym się ani chwili - wyszedłbym z
            > czerwoną flagą i witał Rosjan. Zrobiłbym to z tej samej
            > przyczyny dla której bardzo wielu Polaków i Ukraińców witało
            > z flagami Niemców - cieszyłbym się bo miałbym szansę na ocalenie.
            > I nie miałoby to żadnego związku z moim stosunkiem do Polski.

            Jezeli by Pan wiedzial co robia Niemcy i co beda robic wkrotce, to
            mysle ze wiedzialby pan tez o terrorze sowieckim i obozach pracy na syberii
            o czym otwarcie sie mowilo w Polsce przedwojennej.
            A dlaczego jako Zyd nie stanolby Pan do walki z hitlerowskim okupantem?
            CZekalby PAn bezczynnie i machal flagami to do jednych to do drugich?
            Moze mi PAn uprzejmie to wyjasnic, jezeli jest PAn w stanie tak dobrze wczuc sie
            w sytuacje Zyda polskiego w tym czasie.
            Uprzejmie tez PAna informuje, ze moj Ojciec twierdzi, ze na wlasne oczy widzial
            na Kazimierzu w Krakowie, Zydow witajacych wkraczajacych do Krakowa hitlerowcow
            kwiatami. A czy w to da sie uwierzyc to ja juz nie wiem.
            Czyzby Zydzi nie byli obywatelami Polskimi ?
            CZy witanie okupantow wlasnego? kraju to rzeczywiscie takie wspaniale rozwiazanie,
            niewazne czy Rosjan czy Niemcow?

            • Gość: Wan Re: Mity na temat żydokomuny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 09:55
              Gość portalu: kruk napisał(a):

              > Gość portalu: Wan napisał(a):
              > >
              >
              > > Po tzw nocy kryształowej, po doświadczeniach Żydów Austrii,
              > > Czechosłowacji i Niemiec, znając hasła i propagandę nazistów
              > > a także agresję rodzimych antysemitów, w świetle nieuchronnego
              > > upadku Polski (rządu już wtedy nie było), będąc na miejscu
              > > polskiego Żyda, nie wahałbym się ani chwili - wyszedłbym z
              > > czerwoną flagą i witał Rosjan. Zrobiłbym to z tej samej
              > > przyczyny dla której bardzo wielu Polaków i Ukraińców witało
              > > z flagami Niemców - cieszyłbym się bo miałbym szansę na ocalenie.
              > > I nie miałoby to żadnego związku z moim stosunkiem do Polski.
              >
              > Jezeli by Pan wiedzial co robia Niemcy i co beda robic wkrotce, to
              > mysle ze wiedzialby pan tez o terrorze sowieckim i obozach pracy na syberii
              > o czym otwarcie sie mowilo w Polsce przedwojennej.
              > A dlaczego jako Zyd nie stanolby Pan do walki z hitlerowskim okupantem?
              > CZekalby PAn bezczynnie i machal flagami to do jednych to do drugich?
              > Moze mi PAn uprzejmie to wyjasnic, jezeli jest PAn w stanie tak dobrze wczuc si
              > e
              > w sytuacje Zyda polskiego w tym czasie.
              > Uprzejmie tez PAna informuje, ze moj Ojciec twierdzi, ze na wlasne oczy widzial
              > na Kazimierzu w Krakowie, Zydow witajacych wkraczajacych do Krakowa hitlerowcow
              > kwiatami. A czy w to da sie uwierzyc to ja juz nie wiem.
              > Czyzby Zydzi nie byli obywatelami Polskimi ?
              > CZy witanie okupantow wlasnego? kraju to rzeczywiscie takie wspaniale rozwiazan
              > ie,
              > niewazne czy Rosjan czy Niemcow?
              A więc tak: po pierwsze nie jestem Żydem, choć wśród moich przodków byli Żydzi.
              Albo inaczej - z punktu widzenia ustaw norymberskich jestem Żydem, choć przez
              kilkadziesiąt pierwszych lat mojego życia nie miałem o tym swiadomości.
              Po drugie od nie tak dawna mam dość dokładne relacje o moich żydowskich przodkach.
              I muszę Pana zapewnić, że wszyscy mężczyźni, o których wiem w liczbie 6 osób,
              byli albo zmobilizowani albo zgłosili się na ochotnika po apelu plk.
              Umiastkowskiego (pochodzili z centralnej Polski). Po zakończeniu działań
              wojennych niektórzy z nich znaleźli się po stronie radzieckiej i, dzięki Bogu,
              ostatecznie wylądowali na Syberii i w Kazachstanie, pracując jako robotnicy
              fizyczni w bardzo ciężkich warunkach w m.in. kopalniach węgla. Piszę "dzięki
              Bogu", bo ci właśnie, i jedynie ci przeżyli. Jedna młoda pani w swojej
              naiwności chciała koniecznie wrócić do Polski. Wpisała się na listę, gdy była
              tworzona dla takich chętnych przez władze i oczywiście po kilku dniach w nocy
              NKWD zapukało do niej w nocy. Przeżyła wojnę na Syberii, ale przeżyła.
              Byli tacy, którzy zostali w Polsce bądź na Ukrainie po jej zajęciu przez Niemców,
              nie wierząc, że są oni zdolni do takich czynów, jakie ostatecznie miały
              miejsce. Nikt z nich nie przeżył wojny, a moja wiedza na temat ich losów jest
              bardzo mglista.
              Co do tego jakie opinie krążyły w owym czasie o Sowietach, to sądzę, że było to
              zależne od środowiska. Pewien mój znajomy, powróciwszy z Włoch w pierwszej
              połowie lat osiemdziesiatych, opowiadał, jaki to był obraz ówczesnej Polski
              w lewicowych środowiskach akademickich - Polska objawiała im się jako ideał
              sprawiedliwości społecznej i raj do życia. Nic ich nie było w stanie przekonać,
              że prawda wygląda inaczej.
              Wielu Żydów, proszę Pana, traktowało Związek Radziecki podobnie jak ci Włosi
              Polskę, ale tylko ze względu na hasła. Hasła równości, sprawiedliwości i inne tym
              podobne, które miały dla nich znaczenie w warunkach np obowiązującego numerus
              clausus na wielu wyższych uczelniach w Polsce. Wszyscy wiemy, że rzeczywistość
              bardzo różniła się od haseł, ale co wiem też, to to, że na Syberii wśród zwykłych
              ludzi nie było istotne czy jesteś Rosjaninem, czy Polakiem czy Żydem, czy
              Kazachem - wszyscy byli równi i jednakowo ciężko było im żyć i przeżyć..
              Tyle na temat Pańskich uwag. Aha jeszcze jedno. Twierdzi Pan, że byli Żydzi,
              którzy witali Niemców. Z pewnością byli tacy i Żydzi i Polacy i Niemcy i różni
              inni. My mówimy o zjawiskach społecznych, a nie pojedyńczych zdarzeniach. A
              zupełnie wyjątkowym zjawiskiem społecznym w pierwszych dniach września 39 była
              wyjątkowa mobilizacja i Polaków i Żydów w obronie Polski, i co ważne zanik
              antysemityzmu. To przebija ze wszystkich pamiętników, jakie czytałem.

              >

              • Gość: kruk Re: Mity na temat żydokomuny. IP: *.nas.one.net.au 27.05.01, 06:53
                BArdzo cieszy pozytywna wymowa Pana listu. Nie zauwazylem by mowilo sie o
                udziale Zydow w kampanii wrzesniowej. Ogolny obraz ,mam wrazenie, ze jest
                taki, ze zYDZI BYLI bierni podczas okupacji. Czy to religia tlumaczy fakt
                ze Zydzi nie podjeli szerszej walki z Niemcami i dobrowolnie czekali w
                gettach na wywozenie do obozow ? A moze po prostu to nie bylo mozliwe ?
                W powstaniu w gettcie warszawskim wzial przeciez udzial skrajny ulamek
                tamtejszej spolecznosci. Przywodcy Zydowscy podobno byli przeciwni walce ?
                Dlaczego ?
                • Gość: Wan Re: Mity na temat żydokomuny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.01, 14:42
                  Gość portalu: kruk napisał(a):

                  > BArdzo cieszy pozytywna wymowa Pana listu. Nie zauwazylem by mowilo sie o
                  > udziale Zydow w kampanii wrzesniowej. Ogolny obraz ,mam wrazenie, ze jest
                  > taki, ze zYDZI BYLI bierni podczas okupacji. Czy to religia tlumaczy fakt
                  > ze Zydzi nie podjeli szerszej walki z Niemcami i dobrowolnie czekali w
                  > gettach na wywozenie do obozow ? A moze po prostu to nie bylo mozliwe ?
                  > W powstaniu w gettcie warszawskim wzial przeciez udzial skrajny ulamek
                  > tamtejszej spolecznosci. Przywodcy Zydowscy podobno byli przeciwni walce ?
                  > Dlaczego ?
                  Jest bardzo bogata literatura tego dotycząca. Streszczę moją wiedzę tu w
                  kilku tylko zdaniach. Ludność cywilna na terenach okupowanych była rzeczywiście
                  w dużej części bierna. Wynikało to głównie z zupełnie beznadziejnej sytuacji, w
                  jakiej się ci ludzie znaleźli i siły skierowanych przeciwko nim represji.
                  W pewnej mierze wynikało to także z przesłanek religijnych i przekonania, że na
                  wyroki boskie nie ma się wpływu. To ostatnie dotyczyło głównie ludzi głęboko
                  wierzących. Jest wiele opracowań socjologicznych usiłujących wyjaśnić motywy
                  działania ludzi w warunkach skrajnych (to samo dotyczy ludzi więzionych w obozach
                  - mój dziadek (Polak), żołnierz KOP, zginął w Mauthausen - nie wiem, czy próbował
                  się buntować, ale wątpię w to).
                  Jeżeli chodzi o udział społeczności żydowskiej w wojnie, to był on znaczący, choć
                  nie wszyscy o tym wiedzą. Powiem tak: jest lista żołnierzy Polskich
                  rozstrzelanych w Katyniu, Charkowie itd. Żydzi stanowią na niej nieco więcej niż
                  10%. Do Armii Andersa zgłosiło się w proporcjonalnie sporo więcej Żydów niż
                  Polaków. Nie wszyscy zostali przyjęci, stąd później znaleźli się w Armii Berlinga.
                  Pisze o tym Krystyna Kersten (w książce "Polacy, Żydzi, Komunizm"). Było sporo
                  oddziałów partyzanckich żydowskich. Niestety często byli zwalczani przez różne
                  skrajne grupy typu NSZ. Jeżeli chodzi o Powstanie w Getcie, to po prostu
                  ci ludzie zupełnie nie mieli broni (kilka pistoletów kupili za grube pieniądze
                  po aryjskiej stronie, trochę dostali - głównie od AL, trochę sami wyprodukowali).
                  Pisze o tym między innymi Hanna Krall w "Zdążyć przed Panem Bogiem".
                  • Gość: Europa Re: Mity na temat żydokomuny. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.01, 14:59
                    Przedstawiłes zupełnie zakłamany obraz.
                    Dodatkowo idealizowany do zrzygania.
                    Zainteresowanych odsyłam do materiałów AK, czy polskiego podziemia, które były
                    przekazywane na zachód do rządów aliantów, a które szczegółowo opisywały
                    sytuację i postawę żydostwa wobec rzeczywistości wojennej.
    • Gość: Szlomo Gebert to tchorzliwy parch. Wali konia Michnikowi IP: *.wi.rr.com 28.05.01, 02:06
      • Gość: Gix Teraz Szlomo vel Szlomcio udaje kogos innego IP: *.as5300-6.dialup.nyc.ny.metconnect.net 28.05.01, 05:29
        Probuje pokazac , ze nie tylko Zydzi sa tu wulgarni.
    • Gość: Joanna Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: 209.133.51.* 28.05.01, 09:56
      Brawo, jak na katolika, zna pan Talmud. Mam tylko pytanie, czy jest to
      wersja "oryginalna" czy tez wspolredakcji ks. ks. Rydzyka i Jankowskiego.
      Jeszcze nie slyszalam zeby Talmud wzywal do nienawisci do katolikow a
      szczegolnie do polakow (panstwo polskie wtedy JESZCZE nie istnialo). Natomiast
      z moich lekcji religii pamietam, (nie WYNIOSLAM - bo WYNOSI SIE, czytaj-
      kradnie, zloto nie GOWNO) ze i ksiadz i katechetka wyrazali sie Z POGARDA o
      narodzie z ktorego lona wyszedl Jezus.
      Trudno jest mi zrozumiec,ze organizatorzy mszy w celu pojednania z narodem
      zydowskim nie zadali sobie trudu skoordynowania tego wydarzenia z kalendarzem
      swiat zydowskich. Nie sadze by jakikolwiek polak-katolik poszedl w czas wigilii
      chocby do teatru. Nawet w KC w tym czase nie bylo obrad!! Moim zdaniem p.
      Gebert ma racje tak jak i rabin. Nie na darmo w USA kraza kawaly o glupocie
      polakow - tu tez nie uzadza sie urodzin w Swieto Dziekczynnienia
      (Thanksgiving) - BO BY NIKT NIE PRZYSZEDL. Czyzby posuniecie polskiej
      hierarchii koscielnej bylo tylko na pokaz - zeby sie Papiez nie rozgniewal -
      czy tez jest to zwykla polska glupota?
      Chocby na przykladie p. Olka widac, ze polski katolicyzm NIE UCZY milosci, a
      brak kultury w dyskusji to juz tylko braki w dobrym wychowaniu wyniesione z
      domu i szkoly. A co do sprawy komunizmu to do partii nalezalo w Polsce wiecej
      polakow niz zydow. Z chrzescijanskim pozdrowieniem Janna Rayska.
      • Gość: CCC Jestes TALIBEM IP: 213.77.91.* 28.05.01, 10:16
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        <Wyjaśnienia>
        Nie jestem antysemitą i nie zgadzam się z poglądami osób którym odpisywałaś.
        <Koniec wyjaśnień>

        >Natomiast
        > z moich lekcji religii pamietam, (nie WYNIOSLAM - bo WYNOSI SIE, czytaj-
        > kradnie, zloto nie GOWNO)
        Sorry ale to typowa "mowa nienawiści". Nie zniżę się do twojego poziomu

        >ze i ksiadz i katechetka wyrazali sie Z POGARDA o
        > narodzie z ktorego lona wyszedl Jezus.
        U mnie było dokładnie odwrotnie. Jeżeli poglądy na temat naszej religi wyrabiasz
        sobie na podstawie postępowania jednego księdza to nie świadczy to o Tobie
        najlepiej.

        > Trudno jest mi zrozumiec,ze organizatorzy mszy w celu pojednania z narodem
        > zydowskim nie zadali sobie trudu skoordynowania tego wydarzenia z kalendarzem
        > swiat zydowskich. Nie sadze by jakikolwiek polak-katolik poszedl w czas wigilii
        >
        > chocby do teatru. Nawet w KC w tym czase nie bylo obrad!! Moim zdaniem p.
        > Gebert ma racje tak jak i rabin. Nie na darmo w USA kraza kawaly o glupocie
        > polakow - tu tez nie uzadza sie urodzin w Swieto Dziekczynnienia
        > (Thanksgiving) - BO BY NIKT NIE PRZYSZEDL. Czyzby posuniecie polskiej
        > hierarchii koscielnej bylo tylko na pokaz - zeby sie Papiez nie rozgniewal -

        > czy tez jest to zwykla polska glupota?
        Nie ma czegoś takiego jak polska głupota. Głupota jest uniwersalna ponadnarodowa
        i ponadreligijna.

        > Chocby na przykladie p. Olka widac, ze polski katolicyzm NIE UCZY milosci, a
        > brak kultury w dyskusji to juz tylko braki w dobrym wychowaniu wyniesione z
        > domu i szkoly.
        Znowu wybierasz jakiś "przykład" i na jego podstawie oceniasz całą grupę ludzi.
        Takie postępowanie nie świadczy o Tobie najlepiej. Może znaczyć czy jesteś
        fundamentalistką, rasistką albo fanatycznym wyznawcą jakieś ideologii.
        W takim wypadku różnice pomiędzy tobą a twoimi antysemickimi przeciwnikami są
        mniejsze niż byś chciała.

        Bez pozdrowień CCC
        • Gość: Joanna Re: Do CCC IP: *.transbay.net 29.05.01, 00:22
          Chyle czola przed Panska kultura dyskusji - serio, i dlatego odpowiadam na
          zazuty:
          1.Jezeli uzylam pzrykladu jednostkowego, to nie z intencji uzycia statystyk na
          podstawie zbioru o liczbie jeden. Obserwujac moich rodakow, czesto rozmawiajac
          z Nimi zaobserwowalam, ze moj przypadek nie byl absolutnie odosobniony.
          2. Co do glupoty, to nie mamy jako Polacy patentu na nia, ale tez z mioch
          obserwacji moge powiedziec, ze Polacy, jako grupa etnicznie bardzo jednolita,
          bardzo zle sie asymiluja z innymi nacjami. Zdolnosci asymilacji sa powszechnie
          uznawane za miare inteligencji. Im nizsza inteligencja (i wyksztalcenie czyt.
          wiedza- w tym o innych narodach i kulturze) tym wieksze zamkniecie sie we
          wlasnym stylu zycia i uznanie, ze to co moje to najlepsze. A tuz juz tylko krok
          do filozofii "WYZSZEJ RASY - patrz np. hitleryzm. W mojej skromnej opinii
          wszelka nienawisc wynika z prymitywizmu i niskiego wyksztalcenia - dotyczy to
          oczywiscie wszystkich narodow.
          3. Oczywiscie, ze wybieram przyklady bo jest to dosyc popularna METODA
          polemiki. Tu znow, to co podaje jako przyklad, nie jest odosobnione a moge to
          poprzec mnostwem wypowiedzi "Polakow Katolikow" chocby po przeczytaniu szeregu
          wypowiedzi na tym forum i mojego osobistego kontaktu z polskimi katolikami jak
          i polskimi zydami.
          4. Nie wydaje mi sie, ze na podstawie mojej (poprzedniej) wypowiedzi mogl pan
          wywnioskowac kim jestem. Nie bede sie przed nikim tlomaczyc z moich pogladow,
          ale nadmienie tylko, ze wychowala mnie Babcia - goraca katoliczka, ktora
          NAUCZYLA mnie milosci do czlowieka i to jest moj FANATYZM. Jesli to nawet
          grzech, to nie zamierzam sie z niego spowiadac, niech to oceni Pan Bog.
          Z powodu mojego FANATYZMU powiem Panu tylko tyle, ze do MOJEGO domu nie maja
          wstepu -ISCI tzn. faszysci, rasisci czy antysemici. Szkoda mojego zycia i
          energii na obcowanie z nienawiscia. Wole w tym czasie przeczytac ksiazke o
          histori WSZELKICH religii, ich rozwoju, filozofii i obyczajach - to tylko moze
          mi pomoc w zrozumieniu ludzi, ktorzy MOGA nam sie wydac INNI.
          Z Wyrazami Szacunku.
          Joanna
          • Gość: Gienio Re: Do Joanny IP: 209.187.169.* 29.05.01, 04:36
            Mnie akurat ksieza na religii uczyli, ze Zydzi , to narod wybrany (uzywali
            okreslenia "Izraelici"). Co mnie troche dziwi, bo nie rozumiem dlaczego
            chrzescijanie powtarzaja szowinistyczna propagande innego narodu, na dodatek od
            poczatku im wrogiego i przesladujacego ich.

            "Im nizsza inteligencja (i wyksztalcenie czyt. wiedza- w tym o innych
            narodach i kulturze) tym wieksze zamkniecie sie we wlasnym stylu zycia i
            uznanie, ze to co moje to najlepsze. A tuz juz tylko krok do
            filozofii "WYZSZEJ RASY - patrz np. hitleryzm. "

            No wlasnie!!!
            O tym wlasnie chcemy pisac. Nie ma bradziej zamknietego i szowinistycznego
            narodu jak Zydzi. Przeczytaj cytaty z Talmudu ("Szowinizm w judaizmie") i
            zauwaz, ze zawsze Zydzi zamykaja sie w gettach (np. Nowy Jork).
            Zydzi nie musza robic kroku w kieruku filozofii "WYZSZEJ RASY". Oni juz ja
            stworzyli.
            Faszyzm, ktory panuje w Izraelu (zwlaszcza po 1967r) moze przyniesc podobne
            efekty jak ten w Niemczech.
            • Gość: Joanna Re: Do pana Gienia IP: *.transbay.net 29.05.01, 10:12
              Jakos nie moge sobie przypomniec z historii, zeby zydzi praesladowali
              chrzescijan. Czy panu sie nie pomylili rzymianie z maurami? A moze pogromy to
              bylo dzielo zydow przesladujacych chrzescijan. NIE NALEZY SPAC NA LEKCJACH
              HISTORII
              • Gość: Herb Moze ja ci pomoge IP: 205.164.240.* 29.05.01, 10:24
                Poczytaj Nowy Testament . Znajdziesz tam opis przesladowan pierwszych
                chrzescijan przez Zydow.
                Spojrz tez na temat "Szowinizm w judaizmie".
                • Gość: Joanna Re: Moze subie pan pomoze? IP: *.transbay.net 30.05.01, 02:46
                  Gość portalu: Herb napisał(a):

                  > Poczytaj Nowy Testament . Znajdziesz tam opis przesladowan pierwszych
                  > chrzescijan przez Zydow.
                  I jeszcze nas nie przeprosili???!!!!!!!
                  > Spojrz tez na temat "Szowinizm w judaizmie".
                  Czyjego to autorstwa przepraszam? ale tego nie czytalam, wole Stary Testament lub
                  Dekamerona - Zywoty Pan Swawolnych. Polecam zwlaszcza ten drugi tytul, duzo w nim
                  milosci i zabawy.
              • Gość: Gienio Re: Do pani Joanny IP: *.as5300-11.dialup.nyc.ny.metconnect.net 08.06.01, 07:46
                Coz ja moge na takie bzdurki pani Joanny odpowiedziec?
                Ano, trzeba najpierw chodzic na lekcje historii, a
                potem sprawdzac, czy ktos na nich nie spi.
          • Gość: CCC Re: Do CCC IP: 213.77.91.* 29.05.01, 15:46
            Gość portalu: Joanna napisał(a):
            > 1.Jezeli uzylam pzrykladu jednostkowego, to nie z intencji uzycia statystyk na
            > podstawie zbioru o liczbie jeden. Obserwujac moich rodakow, czesto rozmawiajac
            > z Nimi zaobserwowalam, ze moj przypadek nie byl absolutnie odosobniony.
            Ok. Spytam tylko ,czy słyszałaś kiedyś o sile negatywnych stereotypów. Widzis sam
            staram się nie ulegać stereotypom i nie oceniać grup ludzi na podstawie klisz.
            Ale nie chciałbym być w ten sposób oceniany przez innych. Widzisz do tego ,żeby
            oceniać własny naród potrzebny jest pewien dystans. Krytyczne opinie o Polakach
            mogą być prawdziwe albo mogą być przejawem rasizmu. Mogą dotyczyć wad które u u
            nas występują albo być przejawem niezrozumienia lub wrogości . Dlatego potrzebny
            jest dystans.
            > 2. Co do glupoty, to nie mamy jako Polacy patentu na nia, ale tez z mioch
            > obserwacji moge powiedziec, ze Polacy, jako grupa etnicznie bardzo jednolita,
            > bardzo zle sie asymiluja z innymi nacjami. [snip...]
            Kiedyś czytałem ,że istnieją dwa rodzaje rasizmu. Jeden oparty na zazdrości a
            drugi na pogardzie.Pierwszy z Twoich błędów polega na tym ,że zauważasz tylko
            pierwszy rodzaj.
            Drugi na twoim stosunku do asymilacji. Pomyśl o ludziach którzy nie mogą się
            zasymilować bo np. mają inny kolor skóry,skośne oczy albo wyznają religię która
            im tą asymilację utrudnia. Z Twojej wypowiedzi wynika ,że:
            a)Sa głupi
            b)Są na najlepszej drodze do stania się rasistami.
            Ludzie którzy różnią się od innych są w gorszej sytuacji ale to nie znaczy ,że są
            gorsi.
            Zgadzam się natomiast z tym co mówisz o naszym wykształceniu. Mamy braki
            wywołane wojną i 50 latami komunizmu. Pozytywne jest to ,że powoli zaczynamy
            nadrabiać zaległości. Dodam jeszcze ,że ze względu na komunizm jesteśmy
            BIEDNIEJSI niż inni. Wychodzenie z biedy też musi potrwać.

            > 3. Oczywiscie, ze wybieram przyklady bo jest to dosyc popularna METODA
            > polemiki. [...]
            Bardzo łatwo nadużywać tej metody.

            > 4. Nie wydaje mi sie, ze na podstawie mojej (poprzedniej) wypowiedzi mogl pan
            > wywnioskowac kim jestem.
            Być może się pośpieszyłem. A może nie ??? Widzisz to ,że ktoś mówi źle o kraju z
            którego pochodzi wcale nie musi o nim dobrze świadczyć. Czytałem na tym forum
            bardzo ciekawy post Julesa na ten temat.


            Ps.
            Wyobraź sobie ,że ktoś mówi: "Wy Polacy jesteście głupi brudni prymitywni i
            biedni. Jesteście rasistami i wasza religia jest do niczego"
            Wyobrażam sobie Ciebie jak kiwasz ze zrozumieniem głową.
            Potem ten ktoś dodaje: "A poza tym ja was #$#$# nie lubię !!!"


            Pozdrowienia CCC
            • Gość: Joanna Re: Do CCC IP: *.transbay.net 30.05.01, 02:33
              Gość portalu: CCC napisał(a):

              > Gość portalu: Joanna napisał(a):
              > > 1.Jezeli uzylam pzrykladu jednostkowego, to nie z intencji uzycia statysty
              > k na
              > > podstawie zbioru o liczbie jeden. Obserwujac moich rodakow, czesto rozmawi
              > ajac
              > > z Nimi zaobserwowalam, ze moj przypadek nie byl absolutnie odosobniony.
              > Ok. Spytam tylko ,czy słyszałaś kiedyś o sile negatywnych stereotypów. Widzis s
              > am
              > staram się nie ulegać stereotypom i nie oceniać grup ludzi na podstawie klisz.
              > Ale nie chciałbym być w ten sposób oceniany przez innych. Widzisz do tego ,żeby
              >
              > oceniać własny naród potrzebny jest pewien dystans. Krytyczne opinie o Polakach
              >
              > mogą być prawdziwe albo mogą być przejawem rasizmu. Mogą dotyczyć wad które u
              > u
              > nas występują albo być przejawem niezrozumienia lub wrogości . Dlatego potrzeb
              > ny
              > jest dystans.
              Absolutnie zgadzam sie z dystansem. Krytyka niekoniecznie musi oznaczac wrogosc.
              Juz chyba minely czasy, kiedy niektorzy wiezyli,ze "KTO NIE Z NAMI TEN PRZECIWKO
              NAM". Mamy, podejrzewam, rozny bagaz doswiadczen - historycznie i geograficznie -
              i stad rozne nasze poglady. Ja tez nie lubie cliche, bo stad biora sie wszystkie
              glupoty, ktore bezmyslnie powtarzamy.
              > > 2. Co do glupoty, to nie mamy jako Polacy patentu na nia, ale tez z mioch
              >
              > > obserwacji moge powiedziec, ze Polacy, jako grupa etnicznie bardzo jednoli
              > ta,
              > > bardzo zle sie asymiluja z innymi nacjami. [snip...]
              > Kiedyś czytałem ,że istnieją dwa rodzaje rasizmu. Jeden oparty na zazdrości a
              > drugi na pogardzie.Pierwszy z Twoich błędów polega na tym ,że zauważasz tylko
              > pierwszy rodzaj.
              > Drugi na twoim stosunku do asymilacji. Pomyśl o ludziach którzy nie mogą się
              > zasymilować bo np. mają inny kolor skóry,skośne oczy albo wyznają religię która
              >
              > im tą asymilację utrudnia. Z Twojej wypowiedzi wynika ,że:
              > a)Sa głupi
              > b)Są na najlepszej drodze do stania się rasistami.
              > Ludzie którzy różnią się od innych są w gorszej sytuacji ale to nie znaczy ,że
              > są
              > gorsi.
              Slowo rasizm pochodzi od slowa RASA i oznacza poczucie wyzszosci ras jednej nad
              druga. Ten podzal o ktorym pan czytal niekoniecznie musi byc jedynym podzialem
              jaki ludzie stosuja i rozumieja - jak wiemy na kazdy temat jest duzo teorii- i
              dlatego powiedziec, ze to jest moj "blad" to chyba jest intelektualne
              zarozumialstwo. Bledy sa zecza szalenie wzgledna i ani pan ani ja nie mamy
              licencji na wszechwiedze czy tez wylacznosci na JEDYNIE PRAWDZIWE definicje. W
              niektorych definicjach nawet Encyklopedia Britannica nie zgadza sie z Larousse'm.
              > Zgadzam się natomiast z tym co mówisz o naszym wykształceniu. Mamy braki
              > wywołane wojną i 50 latami komunizmu. Pozytywne jest to ,że powoli zaczynamy
              > nadrabiać zaległości. Dodam jeszcze ,że ze względu na komunizm jesteśmy
              > BIEDNIEJSI niż inni. Wychodzenie z biedy też musi potrwać.
              Cieszy nadrabianie zaleglosci choc niektorym z nas przydaloby sie przypomniec,
              ze "wiem, ze nic nie wiem" i dlatego milcze albo zadaje pytania zamiast wyglaszac
              prymitywne teorie - to nie do pana.
              >
              > > 3. Oczywiscie, ze wybieram przyklady bo jest to dosyc popularna METODA
              > > polemiki. [...]
              > Bardzo łatwo nadużywać tej metody.
              Bardzo latwo jest naduzywac wszelkich metod, statystyka jest tego przykladem.
              Niektore jej metody moga nam dac wykres przez nas pozadany, ale to nie oznacza,
              ze nie powinnismy sie opierac na danych statystycznych - trzeba tylko rozumiec
              jak zostaly stworzone i byc sceptycznym co do tego jaka przyjac ich interpretacje.
              >
              > > 4. Nie wydaje mi sie, ze na podstawie mojej (poprzedniej) wypowiedzi mogl
              > pan
              > > wywnioskowac kim jestem.
              > Być może się pośpieszyłem. A może nie ??? Widzisz to ,że ktoś mówi źle o kraju
              > z
              > którego pochodzi wcale nie musi o nim dobrze świadczyć. Czytałem na tym forum
              > bardzo ciekawy post Julesa na ten temat.
              Nie czytalam Julesa - zaraz to zrobie - ale za to powiem panu, ze JEDYNYMI ktorzy
              maja MORALNE PRAWO do krytykowania jakiegokolwiek narodu, sa ci ktorzy sa jego
              czlonkami czy tez z niego sie wywodza. Krytyka wcale nie oznacza automatycznie:
              opluwania, braku szacunku, czy nienawisci. Slowo "krytyka" wcale nie ma
              pejoratywnego znaczenia,natomiast ton i inwektywy maja.>
              >
              > Ps.
              > Wyobraź sobie ,że ktoś mówi: "Wy Polacy jesteście głupi brudni prymitywni i
              > biedni. Jesteście rasistami i wasza religia jest do niczego"
              > Wyobrażam sobie Ciebie jak kiwasz ze zrozumieniem głową.
              > Potem ten ktoś dodaje: "A poza tym ja was #$#$# nie lubię !!!"
              Nie musze sobie wyobrazac, bo bylam w takich sytuacjach. Z ludzmi ktorzy
              powtarzaja glupie cliche i sa pelni jesli nie nienawisci to niecheci do innych,
              naogol nie kontynuje rozmowy. Szkoda marnowac czas, zycie jest na to za
              krotkie,lepiej sobie poczytac albo potanczyc. A swoja droga ma pan bujna
              wyobraznie odnosnie mnie, ale dlaczego negatywna? czy dlatego, ze mamy inne
              opinie, ze jestesmy inni, pan i ja?
              Z powazaniem.
              Joanna
              >
              > Pozdrowienia CCC

              • Gość: CCC Do Joanny IP: 213.77.91.* 30.05.01, 11:53
                Gość portalu: Joanna napisał(a):

                > Gość portalu: CCC napisał(a):
                > Absolutnie zgadzam sie z dystansem.
                Cieszę się
                > Krytyka niekoniecznie musi oznaczac wrogosc [...]
                Myślę ,że nasze stanowiska są bliższe niż sądzimy. Wielu ludzi uważa się za
                obiektywnych dlatego ,że przyjmują stanowisko osób które krytykują nasz kraj.
                Tymczasem te "obiektywne" osoby są bardzo podobne do tych które o Polsce mówią
                bezkrytycznie (czasami z jakimś chorym samouwielbieniem).
                Dlatego mówiłem o potrzebie dystansu.
                >Juz chyba minely czasy, kiedy niektorzy wiezyli,ze "KTO NIE Z NAMI TEN PRZECIWKO
                > NAM".
                Osoby które mówią złe i nieprawdziwe rzeczy o Polsce i Polakach nie muszą być
                naszymi wrogami. Czasami mogą nas nie rozumieć. Takie przypadki najbardziej mnie
                martwią. Wtedy tworzą się konflikty którym można było by zapobiedz.
                Tragiczne jest również to ,że czasami niektórzy z Polaków przyjmują
                (bezkrytycznie i bez dystansu) stanowisko krytyczne wobec naszego kraju. Jeżeli
                przyczyną krytyki (lub ataku) na Polskę jest brak zrozumienia to w ten sposób
                tylko pogłębiają zamieszanie. Czasami ktoś z nas przyczepia takim ludziom
                etykietkę "zdrajców" co jeszcze bardziej napędza konflikt.
                O innych postawach napędzających konflikt postawach nie będę mówić. Myślę ,że
                nie jest Pani nacjonalistką i nie grozi Pani rasizm anni szowinizm.
                > Slowo rasizm pochodzi od slowa RASA i oznacza poczucie wyzszosci ras jednej nad
                >
                > druga. Ten podzal o ktorym pan czytal niekoniecznie musi byc jedynym podzialem
                > jaki ludzie stosuja i rozumieja - jak wiemy na kazdy temat jest duzo teorii- i
                > dlatego powiedziec, ze to jest moj "blad" to chyba jest intelektualne
                > zarozumialstwo.
                Ok. Przyznaję ,że na temat rasizmu czytałem niewiele. Zdania o zazdrości o
                pogardzie spodobały mi się i dlatego je zapamiętałem.
                > Bledy sa zecza szalenie wzgledna
                Nie jestem humanistą. Dla mnie błędy albo są albo ich nie ma a definicje są
                ścisłe i jednoznaczne.
                > Cieszy nadrabianie zaleglosci choc niektorym z nas przydaloby sie przypomniec,
                > ze "wiem, ze nic nie wiem" i dlatego milcze albo zadaje pytania zamiast
                > wyglaszac
                > prymitywne teorie
                Ma Pani rację.
                > [...]JEDYNYMI ktorzy
                > maja MORALNE PRAWO do krytykowania jakiegokolwiek narodu, sa ci ktorzy sa jego
                > czlonkami czy tez z niego sie wywodza.
                Nieprawda. Jeżeli widzę ,że ktoś postępuje źle to mam moralne prawo do
                krytykowania jego postępowania niezależnie od tego do jakiego narodu należy.

                > [...] A swoja droga ma pan bujna
                > wyobraznie odnosnie mnie, ale dlaczego negatywna? czy dlatego, ze mamy inne
                > opinie, ze jestesmy inni, pan i ja?
                Może dlatago ,że sam uległem stereotypom które tak krytykuję. Na podstawie Pani
                słów zaliczyłem Panią do pewnej grupy ludzi. Podaję skróconą charakterystykę:
                Lewicowe poglądy. (z reguły dość wyraziste)
                Niechęć do własnego narodu. (a czasami własnej religii)
                Patrzenie na świat i ludzi przez pryzmat ideologii
                Jezeli conajmniej dwa z tych zdań są prawdziwe to jest Pani poważnie zagrożona.

                Ps.
                Proszę stosować więcej cięć i skrótów. Niestety długie posty są mniej czytelne.



                Pozdrowienia CCC


                • Gość: Joanna Re: Do CCC IP: *.transbay.net 30.05.01, 21:58
                  Mysle, ze juz dosc tych pogwarek, praca czeka. Spodobalo mi sie, ze Pan
                  zauwazyl iz nie uzywam "TY-kania" - to swiadczy o Panskiej inteligencji. Ja
                  natomiast bardzo malo uzywam duzych liter, bo juz wyszlam z wprawy w pisaniu po
                  polsku. Niestety nie dysponuje duza iloscia czasu na te pogwarki, bo ida
                  wakacyjne wyjazdy i trzeba przed nimi pozakanczac rozne projekty. Takze jest to
                  moja ostatnia odpowiedz na Panskie zazuty.
                  1. Nie wiem jakie teraz sa w Polsce definicje lewicowosci, ale dla mnie milosc
                  i szacunek do WSZYSTKICH ludzi jest najwazniejsza. Jezeli wierzymy w Boga, to
                  akceptujemy zalozenie, ze jest On Stworca Wszechswiata a wiec stworzyl nas
                  wszystkich - jednakowo. Brak zdolnosci nienawidzenia, milosc do innych,
                  wspolczucie dla pokrzywdzonych, TO CHYBA NIE JEST LEWICOWOSC. Nie mam niecheci
                  dla naszej religii, natomiast oburza mnie, ze polski kler nie bierze pszykladu
                  z Papieza czy tez ks. Tishnera w nauczaniu MILOSCI. Przyklady Jankowskich i
                  Rydzykow napawaja mnie odraza. Oni nie sluchaja Slowa Bozego swojego
                  Wspanialego Przywodcy JP II-go. Oni zachwycaja sie wlasnym glosem i zaspokajaja
                  wlasne zadze pychy i dazenia do popularnosci. I musi Pan przyznac, ze maja
                  swoich poplecznikow - w duzej ilosci spoleczenstwa. Niestety slowo ideologia
                  nabralo w Polsce pejoratywnego znaczenia - a szkoda, bo ma ono bardzo szerokie
                  znaczenie. KAZDY ma jakas ideologie; zycia, moralna, etyczna, zawodowa,
                  polityczna czy nawet religijna. Pan ja ma i ja tez.
                  Jesli chodzi o moje zagrozenie, to chyba moge spokojnie spac bo gleboko wierze,
                  ze MILOSC BUDUJE a NIENAWISC RUJNUJE.
                  Na koniec - ja tez nie jestem humanista, ot inzynier, biedny czlowiek ktory
                  caly czas szuka sensu zycia i stara sie zyc jak najlepiej by nie zmarnowac tego
                  co mu Bog Dal.
                  P.S.
                  Jesli ma Pan ochote na wymiane mysli od czasu do czasu to prosze podac swoj
                  adres E-Mailowy.
                  Czuwaj.
                  • Gość: CCC EOT IP: 213.77.91.* 01.06.01, 16:00
                    Gość portalu: Joanna napisał(a):

                    > Mysle, ze juz dosc tych pogwarek, praca czeka.
                    Też tak myślę. Zresztą temperatura dyskusji znacznie opadła.

                    > MILOSC BUDUJE a NIENAWISC RUJNUJE.
                    Myślę ,że to dobre podsumowanie naszej dyskusji. Ze swojej strony mogę tylko
                    dodać ,że jeżeli się kogoś zrozumie to (z reguły) trudniej go potem nienawidzić

                    Pozdrowienia i EOT CCC
                  • Gość: Hiacynt Asiuniu! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.06.01, 10:23
                    >Spodobalo mi sie, ze Pan zauwazyl iz nie uzywam "TY-kania" - to swiadczy o
                    Panskiej inteligencji.

                    Kochanie! Nie wiem jak ocenisz moją inteligencję i na czym się oprzesz, tymczasem
                    pragnę Ciebie pozdrowić. Część merytoryczna, za chwil kilka. Asiuniu, z wielką
                    ochotą będę Cię tykał. Twój Hiacynt
      • Gość: asd Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.01, 10:50
        Gość portalu: Joanna napisał(a):


        Z chrzescijanskim pozdrowieniem Janna Rayska.


        Dla poprzednika wyrocznia sa Hanna Kral, Krytyna Kersten czolowe
        polakozerczynie a dla laskawej Pani tworcy "polish jokes",
        jedne i drugie maja tyle samo obiektywizmu i i braku wrogosci
        co Pani do katolicyzmu i polskosci.
        Bron dla Getta dostarczyla AK a nie AL.
        Smutne, ze nie znajduja odporu historykow bezkarnie
        rozglaszane brednie o udziale AK i innych organizacji polskich
        w akcjach hitlerowcow, a mobilizacja np. Slazakow do Wermachtu
        sluzy eskalacji antypolonizmu bezkarnego w odroznieniu od
        antysemityzmu czy tzw "prawdy oswiecimskiej".
        Ilosc oszcerstw w we wspoludziale AK w holocaustcie poraza.
        Udowadnianie, ze nie bylo sie wielbladem
        nic nie daje, nalezy udowadniac klamstwa
        i dochodzic satysfakcji w sadzie od rozmyslnych oszczercow.
        Bo ich bzdury beda powtarzane i przedstawiane jako uznane
        jak np. na tym forum.
        Bez serdecznosci ale ze wspolczuciem.
        • Gość: Joanna Re: Toz to jest odpowiedz nie na temat IP: *.transbay.net 29.05.01, 00:39
          Ja nic nie mowilam o zadnej AK czy AL!!!!!!
      • Gość: K.P. Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie/ Do Joanny IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 30.05.01, 06:58
        Pozwole sobie odpowiedziec Pani Joannie , na kilka watkow tak mglistej wypowiedzi.

        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Brawo, jak na katolika, zna pan Talmud. Mam tylko pytanie, czy jest to
        > wersja "oryginalna" czy tez wspolredakcji ks. ks. Rydzyka i Jankowskiego.
        > Jeszcze nie slyszalam zeby Talmud wzywal do nienawisci do katolikow a
        > szczegolnie do polakow (panstwo polskie wtedy JESZCZE nie istnialo).
        >
        >
        Pozostawiam bez komentaza, Pani Joanno
        ..
        Israel Shahak ur. sie 1933 w W-wie.Pedzil czesc dziecinstwa w obozie
        koncentracyjnem w Belsen. W 1945 wyemigrowal do Palestyny.
        Autor jest liberalnym, lewicowym Zydem, ktory krytykuje w swojej ksiazce
        nietolerancje religijna (w tym wypadku judaizmu). A takze obecne stosunki w
        Izraelu.
        Przedmowe do wydania angielskiego napisal znakomity lingwista i filozof Noam
        Chomsky (Zyd), ktory gratuluje autorowi rzetelnosci i madrosci, a
        takze ...odwagi.
        Tak, tak..

        'Halacha - zbior przepisow prawnych judaizmu klasycznego,stosowany w praktyce
        przez wszystkich Zydow od poczatku IX do konca XVIII w. i zachowany do dzisiaj
        w formie judaizmu ortodoksyjnego.

        Talmud sklada sie z dwoch czesci. Miszna, uporzadkowany zbior praw. I znacznie
        wazniejsza, Gemara, liczne objasnienia i komentarze do Miszny.
        Hagada - rodzaj narracji skladajacy sie z przypowiesci, legend...
        Hierarchia waznosci w spolecznosci zydowskiej jest taka, ze najnizej sa (oprocz
        kompletnych ignorantow) ci, ktorzy znaja tylko Biblie,; potemci, ktorzy znaja
        Miszne i Hagade; najwyzej sa ci, ktorzy studiowali Gemare i potrafia
        dyskutowac o zawartych w niej kwestiach prawnych..

        Poniewaz dysputy prawne Talmudu sa bardzo zlozone, konieczne bylo stworzenie
        prostszej i latwiejszej w korzystaniu kodyfikacji prawa talmudycznego.
        Najstarszym kodeksem jest Miszne Tora, napisana przez Majmonidesa w XII w.
        Najbardziej autorytatywny jest Szulchan Aruch , stworzony przez rabina Josefa
        Karo w XVI w, i bedacy kondensacja Bet Josef, przeznaczonegoi dla
        zaawansowanych badaczy.

        Pare cytatow :

        "Z etycznego punktu widzenia judaizm klasyczny reprezentuje postepujacy proces
        degeneracji, upadku wartosci, ktore teraz przypominaja zbior czczych
        plemiennych rytualow i magicznych przesadow."
        "Dominujacy w judaiznie klasycznym motyw zysku sprzezony jest z zydowska
        struktura spoleczna."

        Zabojstwo

        "Zydowskie sady religijne i swieckie zobowiazane sa do karania kazdego winnego
        zamordowania Zyda.Zyd, ktorynieumyslnie przyczyni sie do smierci Zyda, popelnia
        jedynie grzech wobec "prawa Niebios",podlega wiec raczej karze boskiej niz
        karze wymierzonej przez czlowieka
        "Zyd, ktory dopusci sie zamordowania nie- Zyda winien jest jedynie popelnienia
        grzechu wobec "prawa Niebios", nie podlega i nie podlega karze sadowej.
        Nieumyslne spowodowanie smierci goja nie jest w ogole grzechem. (Majmonides)"
        Halevi , jeden z dwoch najwazniejszych komentatorow Szulchan Aruch wyjasnia, ,
        ze gdy chodzi o goja ,
        "nie nalezy podnosic na niego reki, mozna jednak wyrzadzic mu krzywde
        niebezposrednio, np. usuwajac drabine, by nie mogl wydostac sie z rozpadlinu w
        ktora wpadl... taki czyn nie jest zabroniony, poniewaz nie zostal popelniony
        bezposrednio.".
        Wskiazuje on jednak, ze czyn prowadzacy do smierci goja jest

        zabroniony o ile moze spowodowac wybuch wrogosci wobec Zydow.

        Jezeli morderca goj, ktory zabil innego goja i podlega jurysdykcji zydowskiej,
        przejdzie na judaizm, to nie podlega karze.

        Ratowanie zycia

        "Halacha nakazuje ratowanie zycia drugiemu Zydowi. (...)
        Co sie tyczy nie-Zydow ,podstawowa zasada talmudyczna mowi, ze goja ratowac
        sie nie powinno, z drugiej jednak strony zabrania takze Zydom umyslnego ich
        mordowania.
        Sam Talmud wyjasnia to w maksymie
        'gojow nie nalezy wyciaga [ze studni] ani [do niej[ wrzucac]'."

        "Zydowskiemu lekarzowi nie wolno leczyc nie- Zyda. (...)
        Majmonides stwierdza:
        'i stad sie dowiadujesz, ze leczenie nie- Zyda , nawet za pieniadze, jest
        zakazane',
        a poniewaz odmowa ratowania zycia moze spowodowac wybuch wrogosci wobec Zydow,
        dodaje
        'jezeli sie go lekasz lub obawiasz sie jego wrogosci, lecz go za pieniadze,
        albowiem leczenie za darmo jest zakazane'.
        To samo mozna powtarza sie w Bet Josef , Szulchan Aruch, Arba Turin."

        "Z wydanej niedawno Jerozolimie "Ksiegi lekarza ":
        'Istnieje w pelni legalna metoda udzielania pomocy pacjentom niezydowskim,
        pozwalajaca uniknac naruszenia obowiazujacego prawa nawet w sytuacjach, gdyby
        pogwalcone bylo prawo biblijne. Sugeruje sie mianowicie, by w czasie udzielania
        pomocy nie-Zydowi glowna intencja zydowskiego lekarza nie bylo wcale wyleczenie
        pacjenta, lecz chec uchronienia siebie i spolecznosci zydowskiej od oskarzen o
        dyskryminacje religijna, a takze od zemsty, ktorej skutki moglyby byc grozne
        zarowno dla lekarza jak i dla spolecznosci zydowskiej. Przy takiej intencji,
        dowolny zabieg lekarski staje sie "czynnoscia , ktorej rzeczywisty skutek nie
        jest zamierzonym celem" (jest to swoisty rodzaj dyspenzy), a takie czynnosci
        zabronione sa w szabat przez prawo rabiniczne.'
        Mimo , iz kwestie te poruszone byly na lamach prasy izraelskiej, Izraelskie
        Stowarzyszenie Lekarzy nabralo wody w usta"

        Przestepsta seksualne
        "Stosunek plciowy pomiedzy zamezna Zydowka i innym mezczyzna, poza jej mezem,
        jest w przypadku obojga przestepstwem zagrozonym kara smiercii zarazem jednym z
        najohydniejszych grzechow."
        "Poniewaz nie uznaje sie zwiazkow malzenskich wsrod pogan, stosunek plciowy
        pomiedzy Zydem i nie-Zydowka nie jest grzechem cudzolostwa. Talmud (Berachot)
        przyrownuje to do zezwierzecenia (zoofilii - bestiality)"
        Wg "Encyklopedii Talmudycznej":
        'Ten, kto doswiadczyl cielesnie zony goja, nie podlega karze smierci, poniewaz
        napisane jest :" zony blizniego", a nie "zony obcego" (..)chociaz zamezna
        kobieta niezydowska jest dla goja zakazana, Zyda ten zakaz nie obowiazuje'.
        Nie wynika z tego, ze jest to dozwolone, wrecz przeciwnie. Jednakze glowna kara
        spada w tym przypadku na kobiete. Musi ona zostac stracona, nawet , jezeli byal
        zgwalcona,
        'poniewaz stosunek ten byl swiadomym czynem, kobieta musi byc stracona, jak
        zwierze, gdyz z jej powodu Zyd popadl w tarapaty'.
        Zyd natomiast powinien zostac wychlostany".

        Stosunek do Chrzescijan

        "Zgodnie z tym, co podaje talmud, Jezus zostal straconyza balwochwalstwo., za
        namawianie innych do tego i lekcewazenie wladz rabinicznych, z wyroku prawnie
        dzialajacego sadu rabinackiego.Wszystkie klasyczne zrodla zydowskie,
        wspominajac jego stracenie, z satysfakcja biora na siebie odpowiedzialnosc za
        te smierc; w pismach talmudycznych nie wspomina sie nawet slowem o Rzymianach."

        "Hebrajska forma imienia Jezus - Jeszu - interpretowana byla jako akronim
        przeklenstwa "niech imie jego i pamiec o nim zostana wymazane" i jest jedna z
        najciezszych obelg.
        I rzeczywiscie, antysyjonistyczni Zydzi ortodoksyjni czasem nazywaja
        Herza "Herzl Jezus", a w religijnych pismach syjonistow znalazlem takie
        okreslenia jak "Nasser Jezus", "Arafat Jezus"."

        "Nieszczedzac obelzywych insynuacji dotyczacych seksualnego zycia Jezusa,
        Talmud sywierdza, ze Jezus bedzie za kare gotowac sie w piekle, zanurzony w
        ekskrementach..
        W innym ustepie nakazuje sie Zydom, by palili - koniecznie w miejscu
        publicznym - Kazdy egzemplarz Nowego Testamentu, jaki wpadnie im w rece.
        (Nakaz ten jest nie tylko aktualny, ale nadal praktykowany. I tak 23, 03, 1980
        spalono w Jerozolinie ceremonialnie i publicznie, pod auspicjami Jad Le'achim,
        setki egzemplarzy NT)"




        Natomiast
        > z moich lekcji religii pamietam, (nie WYNIOSLAM - bo WYNOSI SIE, czytaj-
        > kradnie, zloto nie GOWNO) ze i ksiadz i katechetka wyrazali sie Z POGARDA o
        > narodzie z ktorego lona wyszedl Jezus.

        To znaczy ze ani ten ksiadz ani katechetka, nie pochwalali tego ze Jezus zginal
        z rok wlasnego
      • Gość: K.P. Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie/ Do Joanny-cz2 IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 30.05.01, 07:26
        Pozwole sobie odpowiedziec Pani Joannie , na kilka watkow tak mglistej wypowiedzi.

        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        Dalszy Ciag...


        > Trudno jest mi zrozumiec,ze organizatorzy mszy w celu pojednania z narodem
        > zydowskim nie zadali sobie trudu skoordynowania tego wydarzenia z kalendarzem
        > swiat zydowskich.

        Czy mozna bardziej konkretnie, o jakie swieta chodzi?

        > Nie sadze by jakikolwiek polak-katolik poszedl w czas wigilii
        > chocby do teatru. Nawet w KC w tym czase nie bylo obrad!!

        Czy w sabat zydzi chodza do teatru, przepraszam czy katolicy ingeroja w ten
        rytual religji zydowskiej.

        >Moim zdaniem p. Gebert ma racje tak jak i rabin. Nie na darmo w USA kraza kawaly
        >o glupocie polakow - tu tez nie uzadza sie urodzin w Swieto Dziekczynnienia
        > (Thanksgiving) - BO BY NIKT NIE PRZYSZEDL. Czyzby posuniecie polskiej
        > hierarchii koscielnej bylo tylko na pokaz - zeby sie Papiez nie rozgniewal -
        > czy tez jest to zwykla polska glupota?

        Te porownania, to juz naprawde FILOZOFJA i to nie byle jaka, Pani Joanno przykro
        mi bardzo,ale zeszla tu Pani do poziomu Bolka z kabaretu Pietrzaka(traktor sie
        zepsol,a ile traktor ma kol itd.).

        > Chocby na przykladie p. Olka widac, ze polski katolicyzm NIE UCZY milosci, a
        > brak kultury w dyskusji to juz tylko braki w dobrym wychowaniu wyniesione z
        > domu i szkoly.

        Nie moge oceniac Olka(nie czytalem), ale zgadzam sie w wielu przypadkach zdazaja
        sie wulgarne wypowiedzi.
        Ale czy na podstawie Olka, ocenia Pani nauki polskiego katolicyzmu, sama sie Pani
        uczyla religji katolickiej, czyzby tam tez pania tego uczyli.

        > A co do sprawy komunizmu to do partii nalezalo w Polsce wiecej
        > polakow niz zydow.

        Czy mowi Pani o czlonkach czy dzialaczach, bo to jest ogromna roznica.
        Jezeli chodzi o kierownictwo tej partji, to nalezaloby sprawdzic rodowody
        szanownych DYGNITARZY, tu chyba spotaloby Pania rozczarowanie.

        > Z chrzescijanskim pozdrowieniem Janna Rayska.

        Ja rowniez pozdrawiam Pania, Pani Joanno

        A to, juz jako dalsza czesc tematu tak doskonale Pani znanego.
        Ale proponoje przeczytac cala ksiazke(jest rowniez wydana w j.angielskim),
        zapewniam Pania ze ani ks.ks.Rydzyk ani Jankowski, nie sa autorami tej ksiazki,
        wszelkie informacje odnosnie autora jak rowniez wydawcy, znajdzie Pani na samym
        poczatku pierwszego urywka.
        Zycze milej lektory.......
        ..........................
        Modlitwy

        "W jednym z poczatkowych wersetow codziennej modlitwy porannej kazdy pobozny
        Zyd blogoslawi Boga za to, ze nie uczynil go gojem."
        "Spluwanie w tym momencie na podloge, jako wyraz pogardy, jeszcze do niedawna
        bylo w Europie Wschodniej popularnym zwyczajem." ( przy koncy modlitwy
        codziennej).
        "W najwazniejszej czesci na dni powszednie (18 blogoslawienstw) znajduje
        specjalne przeklenstwo, wymierzone poczatkowo w chrzescijan, przechrzczonym
        Zydom i innym heretykom.:
        ' I odbierz odszczepiencom nadzieje, a wszystkich chrzescijan zgladz
        natychmiast.'.
        Okolo XIV w. tekst ten zostal nieco zlagodzony:
        ' I odbierz odszczepiencom nadzieje, a wszystkich heretykow zgladz
        natychmiast.',
        zas po kolejnych naciskach:
        ' I odbierz nadzieje donosicielom, a wszystkich heretykow zgladz natychmiast.'.
        Poustanowieniu panstwa Izrael proces cenzurowania zostal odwrocony i wielu
        modlitwnikach zostal przywrocony tekst w jego czternatswiecznym brzmieniu.
        Po 1967 kilka kongregacji zblizonych do Gusz Emunim wrocilo do pierwotnego
        tekstu (na razie w formie ustnej) i tak ludzie ci modla sie dzisiaj kazdego
        dnia : 'a wszystkich chrzescijan zgladz natychmiast'."

        "Kazdy pobozny Zyd, przechodzac kolo niezydowskiego cmentarza, musi
        wypowiedziec przeklenstwo pod adresem spoczywajacych tam gojow, a przechodzac
        kolo zydowskiego cmentarza ma obowiazek chwalic Boga."
        Zasada ta odnosi sie takze do osiedli, kosciolow i placow modlitw innych
        wyznan, z wyjatkiem islamu. Zasada ta prowadzila do latwych do wyobrazenia
        reakcji "gojow".
        Przyklad niegrozny:
        "Karol IV polecil wmurowanie krycyfiksu w most kamienny w Pradze. Pewnego razu
        doniesiono mu, ze prascy Zydzi maja zwyczaj spluwac, ilekroc przechodza obok
        krucyfiksu. Jako oslawiony obronca Zydow nie wszczal przeciwko nim
        przesladowan, lecz nakazal gminie zydowskiej pokryc koszty wyrycia na krzyzu
        zlotymi literami hebrajskiego slowa Adonai ( slowo jest jednym z najswietszych
        w judaizmie i okazywanie najmniejszych oznak braku szacunku przy nim jest
        zabronione).
        Spluwanie ustalo."

        "Istnieje takze kilka regul zabraniajacych wyrazania jakichkolwiek pochwal pod
        adresem gojow czy ich czynow, chyba ze pochwala wywolalaby jeszcze wieksza
        pochwale pod adresem Zydow. Regula ta nadal jest przestrzegana przez
        ortodoksyjnych Zydow.
        Np. pisarz Agnon, w wywiadzie udzielonym radiu izraelskiemu po odebraniu
        nagrody Nobla, chwalac Szwedzka Akademie dodal pospiesznie:
        'Nie zapomnialem wcale,ze wychwalanie gojow jest zabronione, w tym jednak
        przypadku jest specjalny powod - chwale ich, gdyz przyznali nagrode Zydowi.' "


        "Ortodoksyjny Zyd od malenkosci slyszy, ze gojow porownuje sie do psow, albo
        grzechem jest dobrze mowic o gojach."


        "Ksiega Wychowania":
        '...narod zydowski jest najwybitniejszym przedstawicielem gatunku ludzkiego,
        stworzonym dla poznania jego Stworcy '
        "Zakaz nasladowania obyczajow gojow oznacza, iz Zydzi nie tylko musz 'odsuwac
        sie' od gojow, lecz takze ' krytykowac wszelkie ich zachowanie, wlacznie ze
        sposobem ubierania sie'."

        Status

        "Zgodnie z halacha Zydowi nie wolno dopuscic (o ile potrafi temu zapobiec) , by
        jakikolwiek go zostal mianowany na najskromniejsze nawet stanowisko, dzieki
        ktoremu moglby sprawpwac wladze nad Zydami."

        "Goje uwazani sa za skonczonych łgarzy i zabrania im sie zeznawac przed sadami
        rabinackimi."

        Pieniadze i wlasnosc

        "Talmud wyraznie zabrania dawania gojom prezentow. (..) Zyd moze wreczyc
        prezent swemu 'znajomemu gojowi' , poniewaz nie jest to traktowanie jako dar,
        ale jako forma inwestycji, ktora w przyszlosci moze przyniesc pewien zysk."
        (odnosnie zwyczaju dawania sobie prezentow przez biznesmenow) "Wreczanie
        prezentow 'nieznajomym gojom' jest zabronione."

        Udzielenie pozyczki Zydowi jest aktem dobroczynnosci. Pierwotnie bylo
        zabronione pobieranie odsetkow od Zydow, ale uznaje sie dyspenzy, ktore na to
        pozwalaja.
        "Pobieranie odsetek od pozyczki od goja stanowi obowiazek .(...) Wielu
        cieszacych sie autorytetem rabinow (Majmonides) uwaza , ze powinno sie naliczac
        gojowi maksymalne odsetki."

        "Jezeli Zyd znajdzie zgubiona wlasnosc innego Zyda, zobowiazany jest dolozyc
        wszelkich staran, by oddac zgube wlascicielowi. (...) Znalazca rzeczy nalezacej
        do goja ma prawo ja sobie przywlaszczyc, i co wiecej, nie wolno mu jej oddac
        pierwotnemu wlascicielowi."

        "Silny i dobrze przygotowany atak na judaizm talmudyczny rozpoczal sie w
        Europie juz w XII w. Abstrahujac od ignoranckich kalumni i oszczerstw, (...)
        skupmy sie na serii uczonych dysput, toczonych na najznakomitszych instytutach
        europejskich i prowadzonych w sposob na tyle uczciwy, na ile pozwalala owczesna
        wiedza.
        Jaka byla zydowska, a raczej rabiniczna riposta? Najprostsza polegala na uzyciu
        od dawna wyprobowanej broni, mianowicie przekupstwa i wplywow."
        "Od XVI w. w niektorych krajach cala literatura talmudyczna podlegala
        chrzescijanskiej cenzurze".
        Inny sposob zydowskiej reakcji : 'potajemny bunt, jawne posluszenstwo'.
        Niektore obrazliwe fragmenty zostaly usuniete, albo slowa innowierca, goj
        zostaly zastapione przez: balwochwalca, poganin, a nawet Kananejczyk,
        Samarytanin.
        Po ustanowieniu Izraela, gdy rabini poczuli sie juz bezpiecznie, wszystkie te
        szkalujace i obrazliwe wersety zostaly bez wahania przywrocone we wszystkich
        nowych edycjach pism."
        Wydano tez "Talmudyczne przeoczenia" (Hesronot Szas), z mysla o starych
      • Gość: K.P. Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie Do Joanny-Cz-3 IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 30.05.01, 07:34
        Po ustanowieniu Izraela, gdy rabini poczuli sie juz bezpiecznie, wszystkie te
        szkalujace i obrazliwe wersety zostaly bez wahania przywrocone we wszystkich
        nowych edycjach pism."
        Wydano tez "Talmudyczne przeoczenia" (Hesronot Szas), z mysla o starych
        wydaniach. Odnosi sie to do literatury w jez. hebrajskim.
        W innych jezykach nadal usuwane sa kompromitujace wersety.

        W amerykanskim wydaniu "Przewodnika bladzacych" Majmonidesa (filozofia),
        wyraz 'Murzyni' zostal zastapiony nic nie znaczacym: 'Kushites' (od
        hebrajskiego Kuszim- Murzyn) w nastepujacym cytacie:
        'Niektorzy Turkowie (rasa mongolska) i nomadzi z polnocy, a takze Myrzyni i
        nomadzi z poludnia (...) z usposobienia przypominaja pozbawione mowy zwierzeta
        i moim zdaniem nie zasluguja oni na miano istot ludzkich. Ich prawdziwe miejsce
        na tym swiecie znajduje sie gdzies ponizej ludzi, a powyzej malp, bowiem z
        wygladu bardziej sa podobni do czlowieka niz do malpy.'
        Dla osob nie poslugujacych sie jez. hebrajskim , nawet dla znajacych hebrajski,
        ktorym rabini nie udzielili specjalnego "ustnego" objasnienia, slowo to nie
        znaczy nic."
        Majmonides, za kazdym razem po uzyciu imienia Jezus dodawal: 'Niechaj szczeznie
        imie tego niegodziwca'.

        Chasydzi
        Hatanja fundamentalna ksiega najwazniejszego odlamu chasydyzmu, ruchu Habbad.
        "Wg tej ksiegi , wszyscy goje sa istotami na wskros szatanskimi, a samo
        istnienie gojow nie ma najmniejszego sensu, podczas, gdy wszystko co zostalo
        stworzone na swiecie ma sluzyc tylko i wylacznie dobru Zydow.
        Ksiega ta rozeszla sie w ogromnym nakladzie, a zawarte w niej poglady sa nadal
        propagowane w licznych rozprawach spadkobiercy 'furera z Habbadu', tzw rabina z
        Lubawicza; M.M. Schneurssohna, ktory ze swej nowojorskiej kwatery przewodzi tej
        poteznej organizacji.
        Poglady te szerzone sa wsrod spoleczenstwa Izraela glownie poprzez system
        szkolnictwa i wojsko."
        Wg czlonka Knesetu , Szulamita Aloni propaganda Habbadu w 1978 , w okresie
        poprzedzajacym izraelska inwazje na Liban, naklaniala zydowskich lekarzy i
        pielegniarki, by nie udzielali pomocy medycznej rannym nie-Zydom.
    • Gość: maurycy Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! Odp. dla Wojtka IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 29.05.01, 12:18
      A propos Polakow słuzacym w Wermahcie.

      To tak jak w tym slaskim kawale:
      -"Co robiles w czasie wojny?"
      -"Bylem w AK."
      -"Jo też."
      -"A gdzie?"
      -"W Afrika Korps"
      Po wcieleniu do Rzeszy terenów Polskich, Slazacy i Kaszubi zostali z nadania
      hitlerowskiego prawa Niemcami i podlegali poborowi do wojska. Obojetnie czy
      chcieli, czy tez nie. Uchylanie sie, to byla dezercja, za co grozila kara
      smierci.
    • Gość: klapek Re: Szowinista zydowski Konstanty Gebert klamie !!! IP: *.*.*.* 01.06.01, 16:33
      A na umysle i ciele to wszystko w porzadku,
      w domu tez ??

      biedaku.

      klapek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka